Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość elvira67

pakowac sie w to?

Polecane posty

ja to wcieliłam w życie, bo wiedziałam, że z tamtym zamknęłam kiedyś temat jak z nim zerwałam :-o później mi się przypomniało. tamten niby mnie kochał. byłoby różanie. z kolcami. byliśmy całkowicie różnymi ludźmi. była wspaniała znajomość hmm, ale na dłużej. raczej nieodpowiedzialny typek. i gdy sobie to uświadomiłam, porzuciłam głupie marzenie to swiat stanął mi otworem. to jest stara miłość. ludzie się zmieniają. kochasz wyidealizowany związek. nie dopuszczasz do siebie, do swojego serca, że z tobą mógłby postąpić tak samo. dopóki nie zrozumie tego twoje serducho będziesz się męczyć. musisz otwarcie przyznać jak jest albo związać się z nim. to najlepszy lek. no jak to podszywacz to jest kurde dobry :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil,doceniam Twoje rady,jestes wspaniala,dzieki.Na podszywacza nie zwracaj uwagi.to cham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
Do pare chwil:Tak to podszywacz:)I juz sama sie z tego smieje, co wyprawia na tym topiku:)Masz racje-zrobilam z tego faceta ideal dlatego, ze nigdy z nim nie moglam byc. A teraz go poznaje lepiej i widze, ze tak pieknie nie jest...Ale serce nie sluga:(Musze isc na odwyk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehe no takie idealizowanie można w sumie porównać do uzależnienia. Chcąc, nie chcąc, ale zastanawiasz się nad porzuceniem dotychczasowego życia dla kogoś, kogo Ci los zabrał. Myślałaś, że sobie zycie ułożyłaś, a tu iskierka nadziei, bo znowu wolny. Tylko, że jak nie spróbujesz to nigdy się nie wyleczysz, bo ciągle będziesz go idealizować. Jak w filmach, że dla Ciebie na pewno by się zmienił itd. A to guzik prawda. Niestety. Jak się wyleczysz będziesz mogła pokochać kogoś prawdziwą, szczerą miłością, może nawet swojego męża - jeśli by los dał? Ja dziękuję Bogu, że mi się z tamtym nie ułożyło, że nie chciałam do niego wracać, że się otrząsnęłam. Spadłabym z wieżowca z wielkim hukiem, szybciej niż bym się wspięła na ostatnie piętro. Tamten chłopak fajny był. No właśnie: fajny. Ale niewystarczający. Nie zasługiwał na mnie, mimo, że dobry chłopak w sumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil:Ty teraz oceniasz cala sytuacje bardzo trzezwo. Ja narazie jestem na etapie szalenstwa i nawet nie wiesz jak bardzo zazdroszcze Ci tej trzezwosci umyslu. Tak,dal mi iskierke nadziei, a ja glupia teraz kombinuje jak by to wszystko pogodzic. Z jednej strony nie ranic meza, a z drugiej strony byc z kobieciarzem. Ale tak sie nie da.Czasami wydaje mi sie,ze to nie jest milosc, ja go tez nienawidze-przez niego mam spaprane zycie . I tak przeplataja sie te dwa uczucia...milosc i nienawisc...Kazdy brak sygnalu z jego strony powoduje, ze zaczynam snuc domysly, ze teraz pewnie mnie zdradza. Dzis napisal jednego smsa...a moja wyobraznia pracuje...nie chce juz tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil,jestes nieoceniona,dziekuje.Napisal,ja juz cala w skowronkach....no i oczywiscie spotkam sie z nim i znow bwdzie to samo i znow i.....kolo sie kreci,nie moge z tego wyjsc.Jestem stanowczo za slaba,chociaz obiecuje sobie,ze....Eh,tam,jeden jego sms i juz po wszystkim....wiem,jestem szalona,ale to chyba MILOSC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno Cię nie zdradza, bo nie jesteście oficjalnie parą. Ale pewnie się spotyka z wieloma innymi. Kobiecie jest łatwiej sporządnieć, bo pojawia się tzw. syndrom prostytutki. Czyli kobieta zdaje sobie sprawę jak było źle, była na dnie i teraz jest porządną żoną i matką. Bo kiedyś była zła, a teraz chce to wynagrodzić ukochanemu. Z facetami jest inaczej. Facet jak już ma taki charakter to, niestety, ale tylko porządne wstrząśnięcie może go ustawić do pionu, jakieś traumatyczne przeżycie. Bo póki jest młody, przystojny może sobie przebierać. Jak ma kasę to nawet jak jest starszy to sobie znajdzie małolaciki. A wiadomo, że czas działa na niekorzyść. Miłość... jest wtedy gdy dwie osoby się kochają, szanują, wspierają. Gdy obie są gotowe zrobić dla ukochanej wszystko by była szczęśliwa. Gdy miłość jest jednostronna, jest to uzależnienie, miłość toksyczna, która wysysa siły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U Ciebie jest z tym gorzej, że sama dążyłaś do tej znajomości. Czy on zadał sobie trud odnalezienia Ciebie, kontaktu z Tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil,jestes nieoceniona,teraz juz pojde spac.Dziekuje za wszystko👄,🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil:Ale on twierdzi,ze sie zmienil, ze napewno mnie nie zdradzi. Ze chce miec wreszcie porzadny dom, rodzine. I ja czuje sie jak Matka Polka bo chce mu w tym pomoc, tylko czy warto?On widzi, ze jego zona sobie z kims ulozyla zycie,a on nadal sam. Niby po dwoch nieudanych zwiazkach ale jakie faktyczne przyczyny rozstania byly to nie wiem...podobno jedna go zdradzala, a druga stwierdzila ze chce byc sama, a z zona cos sie zaczelo psuc I byc tu czlowieku madry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
Podszywacz jest super:):)Ciekawe czy to kobieta czy mezczyzna? Na poczatku znajomosci to on sie ze mna kontaktowal, kiedy mial ochote. A teraz...dostalam roze, a jak mu powiedzialam, ze to koniec to sie trzasl i...plakal...zreszta tak jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil:Czytalam ten topik...Napiecie bylo wieksze niz w serialach kryminalnych:)Chyba jeszcze wiele musze sie nauczyc od innych kobiet. A czy Ty sie widujesz z tym Twoim poprzednim chlopakiem,ktory Cie zawiodl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluta
Ja bym zostala z mezem albo zostawila oboje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
topik czytalam,faktycznie ubaw po pachy,fajna jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do bluta: chyba tak zrobie, zostawie ich oboje...Meza juz nie chce oklamywac. Zbieram sie do tego, zeby powiedziec prawde i sie wyprowadzic. Jak sie powiedzialo A trzeba powiedziec B do elvira67:podszywaczu...jeszcze nie spisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
gardze podszywaczami,ale ten jest wyjatkowo fajny🖐️,szkoda,ze nie wiem kim jestes?????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
:):):):):)Dzieki...poprawil-as/es mi humor:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
-las❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do elvira67:idziemy juz spac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja się nie widuję z tamtym. od zerwania widziałam się z nim raz. parę lat temu. eh wieeelkie poczucie winy we mnie wzbudził, ale mi przeszło. ma rozum, więc ja niczego złego nie zrobiłam, bo mógł się nim kierować. w każdym razie powiedział, że go strasznie skrzywdziłam itp. a że to wielka miłość niby to całą drogę powrotną ryczałam jak bóbr. ale to było dawno. po tym się już pozbierałam i nie czuję do niego kompletnie nic. on nie ułożył sobie życia. właściwie to nawet się na to nie zapowiada. a ja tak. i jestem szczęśliwa. a on na swój sposób pewnie też. i życzę mu szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil:A mozesz napisac,co takiego sie stalo, ze poczul sie skrzywdzony?Jak dlugo leczylas sie z tej milosci? Ja z tym kobieciarzem rozmawialam tydzien temu, pojechalam specjalnie do niego, zeby mu powiedziec, ze to koniec i ze wracam do meza.Tez cala droge plakalam, a pozniej jeszcze kilka godzin. TRagiczne bylo to rozstanie ale jednak stwierdzillismy, ze mam to wszystko jeszcze raz przemyslec, wiec mysle...a czas biegnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
no,coz,trzeba isc spac❤️,podszywacze sa zmeczeni👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do elvira67:ale zapraszamy Cie juz od samego rana...:):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
mam meza psycho,dobrych pare lat:(Nauczylam sie zyc,nauczylam go wielu rzeczy,jest dobrym czlowiekiem,choroby psychiczne sa rodzinnym obciazeniem:(.Kaffe jest moja :odskocznia",Pozdrawiam🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do elvira67:Ty to teraz powaznie piszesz o sobie,czy to moze jest ciag dalszy podszywu co do mojego topicu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to była dość burzliwa miłość. rok czasu byliśmy ze sobą, ale widywaliśmy się dość rzadko. dopóki mieszkałam w jego mieście było ok. później się przeprowadziłam, więc przyjeżdżałam do niego rzadziej (on nie mógł do mnie, a ja sama też nie chciałam jakoś, więc nawet mu nie zaproponowałam...). i tak zaczęło mnie to męczyć. poznałam u siebie w mieście kogoś. z tamtym zerwałam. spotkałam się z nim po pół roku albo i dalej. i zaczął mi się zwierzać, że mnie kochał i kocha, że mu ciężko beze mnie, tęskni i takie tam. zaczął imprezować, pić, stwierdził, że przeze mnie. musiałam wracać i mi się tak cholernie źle zrobiło na duszy, że masakra. leczyłam się z tej miłości łoooo kupę czasu. tzn wracała do mnie co jakiś czas. jak byłam związana z chłopakiem dwa lata to za bardzo nie wspominałam, tamten znajomości. no i trwało to z jakieś 5 lat powiedzmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
to ux nie jest podszyw,tylko samo zycie:P.Wspolczuje Ci,ale wierz mi,zycie potrafi dostarczyc "niespodzianek",ktorych nie jestesmy w stanie przewidziec.Jednak trzeba zyc,szczegolnie wtedy,kiedy kochasz:PJa kocham swojego meza,dla niego ucze sie zawilosci psychiki ducha:P.Szkoda,ze nie mam sensownej rady dla Ciebie,uwazam Cie za osobe slaba psychicznie i niestety niestabilna.Dzieki za mila zabawe❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do elvira67:hm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elvira67
do pare chwil:5 lat to trwalo?kupe czasu...Zwiazki,ktore maja za soba X lat ciezko jest tak latwo zakonczyc-tym bardziej gdy czujesz sie winna,ze przez Ciebie to wszystko tak wyglada, a nie inaczej. U mnie ta cala zabawa z kobieciarzem trwa 8 lat i chyba wiecej bylo momentow do placzu niz do radosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×