Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość miaaa...23

Moje dziecko przestało jeść ... proszę o pomoc

Polecane posty

Gość zrozumniesz nature
dorosły człowiek ma tak 0, 8 litra pojemnosc zoladka oczywiscie poprzez nadmierne jedzenie go rozciaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozumniesz nature
ojjj mleko matki zawiera informacje biologiczna a modyfikowane :D tylko mleko matki chroni dziecko przed wszelkim chorobami ksztaltuje ukl. odpornosciowy dziecko jest silne i zdrowe nie nie znasz sposbow a sa i Twoje dziecko by jadło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
dama ... mała pije dość dużo ... ok. litra napojów dziennie. Jejku ... cukrzyca? :( Zrobię tak jak mówisz ... wymuszę na padiatrze skierowanie na badanie krwi. Mam nadzieję jednak, że to nie bedzie cukrzyca :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) moja Gabrysia ma 2 lata i wlasnie minal kilkutygodniowy okres niejedzenia. U nas bylo tak samo - mleko 2 razy dziennie. Czasem cos rpzekasila miedzy sniadaniem a kolacja ale przez ostatnie 2 tygodnie przeszla sama siebie i jadla tylko mleko. Troche schudla ale zrobilismy wyniki badan i wszystko jest w normie (dobrze ze w tym mleku sa witaminy bo inaczej anemia gotowa;0). Az w koncu wczoraj byl przelom.... Gabi doslownie rzucila sie na jedzenie. Jadla co 2 godziny ilosci o ktorych dawno juz zapomnielismy;) I ciagle krzyczala ze jest glodna. Tak wiec zycze cierpliuwosci. Dzieci probuja zamanifestowac swoja niezaleznosc w kwetstii m.in. jedzenie. przeciez sa juz takie duza i madre;) Z moich rad: gotuj to co dziecko do tejh pory jadlo najchetnieju - u nas zupa pomidorowa jest dobra zawsze i wszedzie;) zawsze mam zamrozona porcje na kryzysowe dni;) to samo jest ze spagetti - czasem corka po calym dniu niejedzenia wymysla ze chce je zjesc - cale szczescie zamrazalnik mam duzy;) poza tym ugotuj makaron - niech je na sucho. wsyp platki kukurydziane- najzwyklejsze nieslodzone- niech sobie podje.... jesli ma ochote na sucha bulke- niech je - byle zoladek pracowal. Do tego 0 slodyczy, do picia nieslodzone rzeczy, najlepiej wode. O ile dziecko nie ma objawowo choroby typu biegunka czy wymioty to wszystko powinno minac;) Aaaa jest jeszcze taki syropek _ Bioaron C - pobudza apetyt a jest z naturalnych skladniukow;) trzeba dawac lyzeczke przed posilkami. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A co dajesz jej do picia
Na piersi, bo alergiczka :D Nie twierdzę, że byłam zachwycona, bo byłam na silnej diecie eliminacyjnej i zdrowie sobie rujnowałam, ale chodzi mi o to, że 1,5 roczne dziecko wcale nie potrzebuje gigantycznych ilości jedzenia. W dodatku w tym okresie chyba naturalnie spada zainteresowanie jedzeniem i dzieci przechodza okres niejedzenia. Morfologię powinnaś zrobić, żeby się uspokoić, ale jesli przybiera na wadze to ja bym nie panikowała. Dodatkowo zamiast wody z sokiem sklepowym dawałabym dziecku naturalnie wyciskane soki- witaminy+ owoce, warzywa pobudzają apetyt. Poza tymi sokami wyłacznie woda do picia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A co dajesz jej do picia
Rany, naprawdę dajecie dzieciom suche buły, do tego pewnie pszenne do jedzenia "żeby żoładek pracował"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :) Badania zrobię i poobserwuję małą :) Dobrze wiedzieć, że nie jestem z tym sama :) Dziękuję bardzo :) i nie zabieram Wam już czasu :) Miłego dnia życzę wszystkim 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miaaa ja nie chce straszyć, tylko na prawdę na tak małe dziecko to strasznie dużo...... Powiem, ci tak ja przeszłam przez tabuny lekarzy, w koncu okazało się ze super entrogastrolog zapisal takie mleko po ktorym moje dziecko juz nic nie jadło. Na prawdę trzeba byc czujnym i samaemu na wszystko zwracac uwagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde coś nie chce się otworzyć ta strona. Nawet po skopiowaniu 😠 W takim razie wkleję tu ten artykuł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
źródło -e-dziecko Nie jesteś sama. Na słaby apetyt swych dzieci narzeka 20 procent rodziców trzylatków i aż 42 procent rodziców czterolatków. Jeżeli dziecko nie bardzo lubi jeść, najczęściej stosują "taktykę trzech p". Najpierw chcą malucha przechytrzyć ("Nie lubi natki, to trzeba ukryć ją w kotlecie!"), później starają się je przekupić ("Zjedz obiad, to kupię ci lizaka"), a gdy i to nie skutkuje, postanawiają go przymusić ("Jak nie zjesz, to dostaniesz lanie"). Tymczasem w przypadku niejadków najskuteczniej działa czwarte "p" - przeczekać. I piąte - nie przejmować się. o nic, że inne dzieci jedzą więcej. Każdy maluch ma własne tempo przemiany materii. Jeśli twój rozwija się prawidłowo, nie masz powodu do niepokoju. Twój niejadek się nie zagłodzi. Naprawdę! Dzieci rodzą się z instynktem pokarmowym, który sprawia, że jeśli tylko mają taką możliwość, jedzą dokładnie to, czego ich organizm potrzebuje, i tyle, ile potrzebuje. A zatem koniec z dyktaturą w kuchni. Pozwól maluchowi decydować, co będzie jadł. Ty zadbaj jedynie, by mógł wybierać spośród rzeczy zdrowych i jak najbardziej różnorodnych. Nie zmuszaj go, by zjadał więcej, niż chce. On wie najlepiej, ile mu trzeba. Wiele problemów z jedzeniem bierze się stąd, że rodzice przeceniają potrzeby pokarmowe dzieci. Jeżeli maluch odsuwa talerz, widocznie nie jest już głodny. Uszanuj to. Czy ty chciałabyś, żeby ktoś zmuszał cię do zjedzenia tego, czego nie lubisz lub więcej, niż byś chciała? Dzieci mają znacznie mniejszy żołądek niż dorośli. Nie mogą jeść tyle samo. Ich porcje powinny być co najmniej o połowę mniejsze niż porcje dorosłych. Wojna nad talerzem zaczyna się często, gdy maluch ma dwa, trzy lata. I rzadko tak naprawdę ma związek z jedzeniem. Dziecko w tym wieku zaczyna bowiem zdawać sobie sprawę z własnej tożsamości. Zauważyło już, że to, co mówi i robi, ma wpływ na innych. I teraz próbuje ("Ciekawe, co zrobi mama, jeżeli wypluję tę wstrętną brukselkę?", "Nie będę jadł, niech się trochę pomartwi!"). Twoje "zjedz" działa na niego jak płachta na byka. A im bardziej nalegasz, tym bardziej chce postawić na swoim. Przecież nastajesz na jego nowo odkryte "ja", nic dziwnego, że broni się ze wszystkich sił. Postaraj się nie okazywać, że tak bardzo zależy ci, by wszystko zniknęło z talerza. Nie krusz o to kopii, bo nie warto. Jeśli dasz się wciągnąć w tę próbę sił, jesteś z góry skazana na przegraną. Maluch i tak nie zje, a ty tylko stracisz w jego oczach. No i niepotrzebnie będziesz się denerwować. Z czasem twoje dziecko zrozumie, że je się nie po to, by sprawić mamie przyjemność, ale po to, by nie być głodnym. I że z wolnością osobistą nie ma to wiele wspólnego. Dobre maniery przy stole są ważne, ale ich naukę lepiej odłóż na później. Niechęć do jedzenia niekiedy ma także inne źródło. Zwykle przy gotowaniu kierujemy się własnym gustem. Po prostu robimy to, co sami lubimy. Może się jednak zdarzyć, że maluch ma zupełnie inne upodobania kulinarne i to, co serwujesz, nie bardzo mu smakuje. Może się zdarzyć, że ruskie pierogi, które ty uwielbiasz, twojej córce wydadzą się obrzydliwe. A na przykład kasza manna? Ohyda, prawda? Odkąd pamiętasz, nie cierpiałaś jej. Obiecałaś sobie, że twoje dziecko nigdy nie będzie musiało jej jeść. Co innego te pyszne czekoladowe kulki, które zalewa się mlekiem. Jak można ich nie lubić? A jednak. Aż trudno w to uwierzyć, że własny syn woli kaszę, a kulek wprost nie cierpi. Jak zachęcić dziecko do jedzenia, lub przynajmniej nie zniechęcić go do niego całkowicie. 1. Proponuj dziecku jedzenie tylko wtedy, kiedy jest głodne. Maluchy często odmawiają zjedzenia posiłku po prostu dlatego, że nie zdążyły jeszcze zgłodnieć. Twój niejadek nigdy nie bywa głodny? A może nie dajesz mu na to szansy? Spróbuj przez kilka dni nie podtykać mu jedzenia co chwilę. Poczekaj, aż sam zainteresuje się, co będzie na obiad czy kolację. 2. Gdy już zaobserwujesz, kiedy zazwyczaj twój maluch robi się głodny, wprowadź stałe pory posiłków. Dzieci lubią uregulowany tryb życia. 3. Zmniejsz liczbę posiłków. Trzylatek naprawdę nie musi jeść pięć razy dziennie. Jeśli na drugie śniadanie zamiast kanapki z szynką dasz mu jabłko albo pomarańczę, może obiad zje z większym apetytem. 4. Ogranicz przekąski między posiłkami. Zwróć uwagę, czy dziecko nie podjada zbyt często. Batonik, kilka cukierków, chrupek lub chipsów to niby nic, a jednak fatalnie wpływa na apetyt. 5. Proponuj mu mniejsze porcje. Talerz pełen po brzegi zupy jarzynowej wcale nie zachęca do jedzenia. Przeciwnie - może dziecko przytłoczyć i przestraszyć. Co innego mały kotlecik, łyżka ziemniaków i niewielka miseczka sałaty. To da się zjeść. I naprawdę wystarczy, by zaspokoić głód dwulatka. 6. Dbaj o różnorodność potraw. Jeżeli codziennie serwujesz dziecku rosół i pulpety, nie dziw się, że nie chce tego jeść. Czy ty chciałabyś jeść w kółko to samo? A może jutro, zamiast firmowego obiadu, zaproponujesz mu żurek i pieczoną rybę, albo barszcz z chrupiącym pasztecikiem? Zobaczysz, że przynajmniej spróbuje. 7. Postaraj się, by posiłki wyglądały na talerzu kolorowo i apetycznie. Przy zielonym groszku świetnie wygląda biała cykoria albo czerwone pomidory, przy białym kalafiorze - pomarańczowa surówka z marchewki albo zielona sałata itd. Inny pomysł to kolorowe sałatki z warzyw (żółta kukurydza, pomarańczowa marchewka, czerwona papryka, fioletowa fasola, zielony groszek, białe ziemniaki) lub owoców (czerwone truskawki, białe jabłko, pomarańczowe mandarynki, zielone kiwi). A na kanapkach? Pokrojona w krążki rzodkiewka posypana szczypiorkiem, jajecznica z drobinkami czerwonej papryki, szynka ozdobiona plasterkiem pomidora wyglądają naprawdę apetycznie. 8. Pozwól dziecku wybierać. Zanim zabierzesz się do przygotowywania posiłku, zapytaj: "Chcesz kanapkę z szynką czy twarożkiem? Wolisz jogurt z jagodami czy truskawkami, a może koktajl bananowy lub pomarańczowy?". Jeśli nic nie wybierze, to trudno. Może jednak któraś z propozycji mu się spodoba. Poza tym każdy z nas lubi decydować o swoim menu, dzieci nie są wyjątkiem. 9. Zgódź się na drobne dziwactwa twojego malucha. Jeżeli koniecznie chce popijać pomidorową sokiem pomarańczowym, nie rób z tego problemu. To przecież tylko kwestia smaku. Lubi jeść kanapki tylko w kształcie trójkąta, a mleko pić przez słomkę? Nie przejmuj się, na pewno z czasem mu się to znudzi. 10. Nie dawaj dziecku tego, czego nie lubi. Jeśli nie chce jeść mięsa, nie zmuszaj go. Zaproponuj mu zamiast tego jajko lub rybę, a może kawałek wędliny. Jeżeli wybrzydza nad warzywami, zamiast się denerwować, daj mu więcej owoców. 11. Nie próbuj przemycać w potrawach rzeczy, których dziecko nie lubi. Z pewnością wykryje oszustwo i nie zje niczego. A co najgorsze, obrzydzisz mu to, co lubiło dotychczas. 12. Zrób to samo inaczej. Mięso zamiast na gorąco do obiadu podaj na zimno do kanapek. Barszcz zaserwuj w filiżance jako napój, a nie tradycyjną zupę. Owoce zmiksuj i zamroź - może jako sorbet znajdą większe uznanie? 13. Podawaj picie po posiłku, a nie w trakcie, a tym bardziej przed. Jeśli brzuszek malucha od razu wypełni się kompotem, reszta obiadu po prostu nie ma prawa się tam zmieścić. 14. Niech dziecko je tak długo, jak chce. To, że guzdrze się przy obiedzie, wcale nie musi znaczyć, że jest niejadkiem. Może samodzielne jedzenie sprawia mu jeszcze kłopot. Nawet jeżeli wydaje ci się, że obiad ciągnie się w nieskończoność, nie okazuj zniecierpliwienia. Jeśli dziecko będzie widziało, że chcesz, by skończyło już jeść, po prostu odsunie talerz. To przecież łatwiejsze niż zręczne posługiwanie się sztućcami. 15. Jedzcie razem przy rodzinnym stole. Jedzenie w samotności jest nudne i smutne. Co innego w towarzystwie. Kiedy tata opowiada, jaką miał przygodę w drodze do pracy (tramwaj, którym jechał, zepsuł się i na ulicy zrobił się ogromny korek), można z wrażenia zapomnieć o tym, że nie znosi się marchewki i poprosić o dokładkę. 16. Nie karm dziecka, niech je samo. Wiele dwu , trzylatków zjadłoby więcej, gdyby mamy pozwoliły im to robić samodzielnie. Jeśli są karmione, z czasem dochodzą do wniosku, że zjedzenie obiadu to rzeczywiście przykra sprawa, zupełnie jak umycie głowy czy zaaplikowanie lekarstwa - to też mama robi osobiście. 17. Uznaj "nie" za odpowiedź ostateczną. Nigdy nie przekonuj do jeszcze jednej, ostatniej łyżeczki czy kęsa. Jeśli dziecko twierdzi, że się najadło, pozwól mu odstawić talerz i nie komentuj tego. 18. Wciągnij niejadka w przygotowania posiłków. Własnoręcznie zrobione kanapki czy sałatka większości dzieci smakują o wiele lepiej. 19. Zadbaj o dobrą, rodzinną atmosferę przy posiłku. Pośpiech, zamieszanie, sprzeczki rodziców, których trzeba codziennie wysłuchiwać, najbardziej cierpliwemu dziecku odbiorą apetyt. 20. Nie wszystko trzeba zjeść naraz. Spróbuj podzielić posiłki, np. drugie śniadanie możesz dać dziecku na spacerze, albo zupę podać przed wyjściem na podwórko, a drugie danie po powrocie do domu. Być może świeże powietrze sprawi, że tak nie lubiane klopsiki twój maluch zje z apetytem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oto 10 powodów, dla których twój malec może nie mieć ochoty na jedzenie. 1. Alergia pokarmowa Bardzo często niechęć do jedzenia wynika z tego, że dziecko jest uczulone na jakiś składnik pokarmowy. Jeżeli skojarzy (a zdarza się to nawet bardzo małym dzieciom), że ból brzucha wiąże się z jedzeniem, to stara się jeść jak najmniej. To pozwala uniknąć dolegliwości. Matki czasami dziwią się, że malec za nic w świecie nie chce wypić mleka lub zjeść bułki z masłem. A dziecko w ten sposób instynktownie broni się przed zjedzeniem tego, co mu szkodzi, choć często nie potrafi tego nawet w sposób jasny wytłumaczyć. Dlatego, jeśli malec zdecydowanie odmawia jedzenia określonych potraw, to nie należy go do nich zmuszać, natomiast warto sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z alergią. 2. Zespół złego wchłaniania Brak apetytu może świadczyć o tym, że dziecko cierpi na zespół złego wchłaniania. Niektórzy błędnie utożsamiają go z alergią pokarmową. Tymczasem o tym zespole mówimy wtedy, gdy mimo jedzenia nawet wystarczających ilości pokarmu, dziecko nie rozwija się prawidłowo. Dzieje się tak dlatego, że składniki pokarmowe nie są wchłaniane w przewodzie pokarmowym, tylko niemal w całości wydalane. Stąd - charakterystyczne w takim przypadku - cuchnące i tłuszczowe stolce. Chyba najszerzej znanym przykładem zespołu złego wchłaniania jest celiakia, czyli zespół nietolerancji glutenu. Chociaż ta choroba w postaci pełnoobjawowej występuje coraz rzadziej, bo gluten wprowadzany jest do diety później niż kiedyś, jednak nadal może się zdarzyć. Klasyczne jej objawy pojawiają się mniej więcej po sześciu miesiącach podawania glutenu. Dziecko traci apetyt, przestaje przybierać na wadze (czasem nawet chudnie), robi się słabsze, rozdrażnione, marudne, ma duży brzuch i oddaje cuchnące stolce. Dzieci chore na celiakię mają też anemię. Jeśli dziecko ma wymienione wyżej objawy, to trzeba zrobić specjalistyczne badania. 3. Infekcja Każde chore dziecko je mniej chętnie. To zjawisko fizjologiczne, bo w czasie, kiedy organizm walczy z infekcją, nie chce tracić energii na trawienie. Nie powinno nas to niepokoić, jeśli utrata apetytu trwa dzień, dwa. Jednak często brak apetytu jest pierwszym objawem utajonej choroby, której innych objawów nie dostrzegamy. Najczęściej chodzi tu o przewlekłe, utajone infekcje układu moczowego. Jeśli więc nagle dziecko przestaje jeść, nie ma żadnych innych objawów (czasem tylko gorączkę), to koniecznie trzeba zrobić badania moczu, ewentualnie badanie USG. Niewyleczone zakażenie układu moczowego może się ciągnąć latami, zaburzając prawidłowy rozwój dziecka, dlatego tak ważne jest szybkie wychwycenie tej choroby. Brak apetytu może oczywiście towarzyszyć innym infekcjom - nawet zwykłemu katarowi, a także przewlekłemu zapaleniu zatok, ucha, jelit, zmianom reumatycznym. 4. Niedobór żelaza Żelazo jest składnikiem budulcowym hemoglobiny, która jest nośnikiem tlenu we krwi. Niedobór żelaza (czyli potocznie niedokrwistość, anemia) powoduje niedotlenienie tkanek, a to z kolei wpływa negatywnie na funkcjonowanie całego organizmu. Najbardziej charakterystyczne objawy to bladość, spadek witalności, męczenie się i właśnie brak apetytu. Niedokrwistość wymaga leczenia, które zazwyczaj poprawia apetyt. Warto wiedzieć, że u dziecka, które ma niedobory żelaza, może pojawić się tzw. spaczone łaknienie. Malec nie chce jeść normalnych posiłków, ale bardzo chętnie zjada np. tynk, papier, kredki itp. 5. Rozwój Młodzi rodzice są przyzwyczajeni do tego, że noworodek i niemowlę systematycznie je (i to dość dużo). Niekiedy niepokoją się więc, że rosnące dziecko coraz mniej chętnie zajmuje się jedzeniem. Tymczasem to naturalne zjawisko, nasilające się około pierwszego roku życia, gdy maluch zaczyna chodzić. Odkrywa wiele nowych, ciekawych rzeczy i czasem po prostu nie jest w stanie usiedzieć w jednym miejscu tak długo, żeby zjeść cały posiłek. W tym okresie wiele dzieci chudnie i z pulchnych niemowląt staje się szczupłymi dwulatkami. Nie ma w tym nic złego, bo gdyby dziecko w drugim roku życia rosło (i tyło) tak szybko jak do tej pory, to mając trzy lata, ważyłoby tyle, ile uczeń szkoły podstawowej. 6. Zmuszanie do jedzenia Małe dzieci często miewają bardzo określone upodobania kulinarne. Chętnie jadają pewne dania, a innych zdecydowanie nie lubią. Taka dieta może być co prawda źle wyważona w poszczególnych dniach, ale w dłuższym okresie wyrównuje się. Jeśli dziecko jednego dnia chce jeść tylko chleb z masłem, a następnego tylko owoce, to i tak w ciągu tygodnia zjada wszystko, czego mu potrzeba do prawidłowego rozwoju. Jeśli zmuszamy malca do jedzenia tego, co nam wydaje się zdrowe, istnieje dużo prawdopodobieństwo, że z czasem całkiem zniechęci się do jedzenia i straci apetyt. 7. Mało ruchu Ruch, szczególnie na świeżym powietrzu, zwiększa zapotrzebowanie organizmu na kalorie. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza w zimie, kiedy dzieci wiele czasu spędzają w dusznych, mieszkaniach. Warto więc wychodzić na spacer, nawet gdy jest zimno lub pada deszcz, bo to nie tylko hartuje, ale i poprawia apetyt. 8. Zaparcia Najbardziej uciążliwe są zaparcia nawykowe. Maluch przestaje się wypróżniać, bo ta czynność budzi w nim lęk. Przyczyny mogą być bardzo różne - zimna deska klozetowa, niecierpliwe ponaglanie lub chwilowe kłopoty z wypróżnieniem i związany z tym ból. Dziecko zaczyna wstrzymywać oddawanie stolca, doprowadza to do zalegania resztek w jelicie i jeszcze większych kłopotów. Pojawia się ból brzucha i uczucie rozdęcia. Objawy te nasilają się zwłaszcza po jedzeniu. Oczywiste jest, że w takiej sytuacji dziecko stara się jeść jak najmniej. Aby przywrócić apetyt, trzeba przede wszystkim doprowadzić do regularnego wypróżniania się - zastosować dietę rozluźniającą stolec, a jeśli to nie pomoże, poprosić lekarza rodzinnego o pomoc. 9. Chęć wyrażenia własnej woli Naturalnym dążeniem małego dziecka jest osiągnięcie samodzielności i podkreślenie swojej niezależności zwłaszcza od matki. Niestety, w wielu domach jedzenie staje się bronią w bitwie pomiędzy mamą a dzieckiem. Dwu-, trzyletnie dzieci testują swoją moc wpływania na otoczenie, robiąc przy stole różne kontrowersyjne rzeczy. Jeśli spotykają się ze spokojną stanowczością rodziców, którzy na jedne rzeczy pozwalają, a na inne zdecydowanie nie - wszystko powoli wraca do normy. Jeśli jednak dziecko wyczuwa, że odmowa jedzenia może dorosłych wprawiać w stan paniki lub irytacji - cieszy się z tego, że obejmuje rządy w domu. W takiej sytuacji warto mniej uwagi zwracać na kwestie żywieniowe, a problem z czasem sam się rozwiąże. 10. Słodycze i przekąski Często między posiłkami podaje się dziecku drobne przekąski, zazwyczaj słodkie. Tymczasem batoniki, lizaki i chipsy bardzo osłabiają apetyt i sprzyjają rozwojowi próchnicy. Dlatego lepiej jest pozwolić dziecku np. na jeden dzień "cukierkowy", kiedy może zjeść duży słodki deser, a potem porządnie umyć zęby, niż podawać słodycze codziennie między posiłkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Princpolo .... dziękuję Ci Kochana za artykuł :) Postaram się zastosować do jego treści i zobaczymy co z tego będzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ona ma wszystkie zęby
???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ona ma wszystkie zęby
moja córka ma 3 lata ale zawsze kiedy wychodziły jej zęby potrafiła nie jeść prawie nic - np. jeden jogurt dziennie i picie :O uważam, że powinnaś przeczekać, dzieci jak zgłodnieją to i zjedzą teraz córka je tyle, że nawet ja nie jestem w stanie tyle pochłonąć :) a to, że dużo pije??? hmmm uważam, że to normalne u dzieci - moja córka tez dużo pije i nie soki itp tylko wodę - lubi poprostu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Właśnie nie ma jeszcze wszystkich zębów ... Też myślałam, że nie je przez ząbkowanie no ale ile to może trwać :( Artykuł super :) Przeczytałam calutki i też znalazłam kilka błędów jakie popełniam ... spróbuję to zmienić i zobaczymy ale np. niedawno dałam małej Danonka (kiedyś uwielbiała) i dałam jej łyżeczkę żeby jadła sama ... Przez pół godz bawiła się tylko tym serkiem, ale ani pół łyżeczki nie zjadła :( a jak ja próbowałam jej pomóc to uciekała z płaczem :( Już mam dość :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ona ma wszystkie zęby
miaaaa... :) to stawiam na zęby na 100% - moja córa zachowywała się dokładnie tak samo młodszej też teraz idą zęby i mam powtórkę z rozrywki - żadnego jedzenia a jeśli to ewentualnie mleczko :P przy próbach podania czegoś innego - histeria, płacz i machanie rączkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Jejku możeby być tyle przyczyn :( Ale jak moja mała będzie jeszcze powiedzmy ząbkować przez rok to opadnie z sił :( i pewnie będzie miała anemię :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ona ma wszystkie zęby
eeeee nie przejmuj się :) napewno z sił nie opadnie poza tym nie daj jej mleka przez cały dzień wogóle - jak będzie chciała to powiedz, ze się skończyło ale, ze możesz jej dać coś innego - jak przez jeden dzień nic nie zje (nawet butelki mleka na dobranoc) to napewno na drugi dzień zgłodnieje i sama poprosi cie o jedzenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Może faktycznie spróbuję przez jeden dzień ją tak porządnie przegłodzić ... :) Dziękuję bardzo :) Wypróbuję wszystkich sposobów jakie mi podsunęłyście ... tylko ciekawe z jakim efektem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ona ma wszystkie zęby
nie daj jej tego mleka przez dzien i jak wstanie na drugi dzien rano to tez jej nie dawaj - tylko nadal mow, że sie skończyło i może zjeść coś innego tylko sie nie przełam!!! jak zacznie Ci wyć, że jest głodna i chce mleko - bądź twarda!!1 i trzymaj się wersji, że mleko się skończyło i możesz jej dać coś innego możesz np pokazać jej pusty kartonik po mleku a w zamian za to zaoferować do zjedzenia coś co naprawdę lubi :) powodzenia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaa...23
Dzieczyny ! Przełom !!! Nie dawałam małej nic jeść od 9 tzn.sama nie chciała, ale jak zaczęła piszczeć, że chce chrupki to nie dałam jej. Do tego zamieniłam wodę z sokiem na samą wodę niegazowaną i ... mała z apatytem zjadła prawie całe udko z kurczaka i ziemniaczki...a potem jeszcze trochę płatków z mlekiem :) Normalnie jestem przeszczęśliwa i mam nadzieję, że córcia nie zmieni wkrótce znowu zdania ;) Dziękuje Wam bardzo 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiniak08
Gratuluję miaaa!!!i zazdroszczę...moja córcia ma 13 mies i od jakiegoś czasu wcina tylko nutramigen.A jak dodam do niego kaszkę to moge jej to tylko podać naśpiąco. inaczej nie ma szans ;( przepraszam za stwierdzenie ale DZIĘKI BOGU NIE JESTEM SAMA! ;) zaraz wczytam się w te artykuły odane wyżej i może też nam się uda zjeść dcoś więcej niż mleko...a pomyśleć że jak mała nmiała ok pół roku to siadała grzecznie w specjalnym foteliku i sama otwierała buźke zeby jej włożyc łyżeczke z obiadkiem czy deserkiem!Teraz ganiamy się po całym domu a jejząbki sa tak mocno zaciśniete ze nie ma szans zeby cos sie przedostało do żołądka. pozdrawiam wszystkich z takim problemem i życze powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje młode od ok miesiąca też wybrzydza. Wcześniej jadł wszystko, a teraz obiadek neee...Ale juniorek urodziła się grubiutki (4200 , 56cm) i dalej jest (15kg, 88cm -17 miesięcy) więc nie martwimy się. chce to zje, nie chce to nie zje. Najgorsze co mozna to zmuszać dziecko. Często np siadam do obiadu, młodego sadzam koło siebie i daje mu widelec- widzi, że ja jem więc też skubie z mojego talerza...Na szczęście tak mamy tylko z obiadami... Miał kiedyś napad mleczny - wypijał 2xdzienie po 0,5l. Trwało to ok 2 tygodni i mu przeszło. Teraz widzę, że mleczka coraz mnie wchodzi. Ogólnie nie robimy problemu z jedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiniak 08 mój synek też prawie od poczatku do 2 lat życia był na nutramigenie-ogólnie nie ma problemów z apetytem, ale bywało, że miał bardzo różne pomysły na jedzenie :) Kojarzę jak było swego czasu wszystko mieszane z tym nutramigenem-nawet zupki. Nigdy nie chciał tknąć takich gotowych zupek czy deserków ze słoiczka, więc jak skończył rok to jadł ten nutramigen rano, potem kanapka czy serek, zupka i potem kaszka z nutramigenem. On ma specyficzny smak i myślę, że to tez dzieci potem nie chcą jeść tego co jest dla nich przeznaczone-typu serki i deserki bo one są słodkie i to im dziwnie smakuje Jak zaczął jeść owoce-praktycznie się problem rozwiązał-do dówch lat jadł tylko na noc na kolację kaszkę na nutramigenie i potem już jadł to, co my. Za normalnym mlekiem nie przepadał, ale przetwory mleczne lubi. Trzeba pamiętać, że dziecko ma swoje fazy na jedzenie-to znaczy, że bywa, że tygodniami ma ochotę w kółko na to samo-potem zmiana. Jak bywają upały to praktycznie synek z ochotą je tylko owoce i pije wodę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiniak08
Zgadza sie, smak i zapach są dość specyficzne...Zmniejszyłam ilość mleka do 170 ml i od dwóch dni Kinga zajada się indykiem!!!Teraz w sumie je 170 ml wieczorem( więcej o tej porze nigdy nie zjadała, raczej mniej), budzi się około 3.30 i też dostaje mleko. Potem śpi do ok. 7-8.00 i do południa skubie ogórka,pomidora i chleb i właściwie naskubie tego dość dużo ;) ale sama!Nie zmuszamy jej. Jak zasypia ok 12. dostaje 170 kaszki i około 16. zjada mieso i ziemniaka bądź makaron.Znów wcina owoce!Kiedyś znalazłam jadłospis dla roczniaka: 3x 230 ml kaszki pomiędzy pulpet i ziemniaki,gdzieś jeszcze należało wepchnąć bulkę i twarożek oraz owoc. Byłam załamana bo takie porcje dla Kingi były niemożliwe! Teraz wiem że ktoś grubo przesadził z tym menu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniaszostakkk
Moze daj mu apetizer ale nie wiem czy nie jest jeszcze za mala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×