Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

fenotyp

Co robić gdy dowiedziałem się 100 proc. ze nie jestem ojcem mojej córeczki

Polecane posty

Gość Mnich Becikański
dziecko nie zrozumie... nagadam wam---> Sama jestes tepakiem, skoro uwazasz, ze 5 letnie dziecko zrozumie 5 letnie dziecko rozumie dużo więcej niz Ci się zdaje. Będziesz mieć 5 letnie dziecko, to zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gretgetrg
niech jej mamusia wytłumaczy co było "nie tak" dziecko jest ofiarą, ale swojej matki, o ile faktycznie nie jest dzieckiem autora tematu i trzeba to małej jakoś wytłumaczyć w każdym razie jeśli tak było to nie można - jak tu któraś by chciała - patrzeć na tą rodzinę jak na rodzinę ale jak na rodzinę fikcyjną, założoną na obrzydliwym oszustwie, gdzie facet robi za frajera niańcząc cudze potomstwo i o tym nie wiedząc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Fenotyp, słuchaj sprawa jest naprawdę prosta. Musisz w ciągu 6 miesięcy od chwili w której dowiedziałeś się o tym, ze to nie twój dzieciak, złożyć ten pozew o zaprzeczenie ojcostwa. Zrób to jak najszybciej, chyba że lubisz płacić kase na nieswoje bachory :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja napisalam ze jedyne CZEGO NIE ZROZUMIE to dlaczego tata nagla odszedl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cię chyba powierdoliło
zgadzam sie z a-maj-> cię chyba popierdoliło ma żyć z tanią kurwą , dziękować za to ,że puściła się i może mieć dziecko :D weź duży rozbieg i walnij głową o ścianę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Pamiętaj że w pozwie pozywasz matkę i dziecko łącznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z 1 strony rozumiem twoja zone ale rozumiem tez ciebie...nie tędy droga do szczescia.mogliscie adoptowac albo bank spermy czy cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
to się nie trzyma kupy..... piszesz, że się niedawno dowiedziałeś, że jesteś bezpłodny. a żona to już 5 lat temu wiedziała, skoro "chciała mieć dziecko" i to dlatego zrobiła z innym? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnich Becikański
fenotyp Na zachowanie "zony" spuszczam zasłone milczenia. Zreszta to chyba już (z mojej strony) temat zamknięty, ale ona wciąż dzwoni i chce się spotkac. Niewazne. W skrócie chodzi o to, ze zdiagnozowano u mnie nieplodnosc. Wczesniej wiedzialem, że mam z tym problem, ale lekarze mowili ze szanse są 50/50. Wiec byłem pewien, że "udalo sie" i dziecko jest moje. Teraz nowa seria badań rozwiała wątpliwości jestem 100% nieplodny. Aha, czyli nie robiłeś badań genetycznych na ojcostwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób badania genetyczne i sprawa będzie wyjaśniona,bo to ,ze teraz jesteś bezpłodny o niczym nie świadczy:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorze- rozumiem ze jestes wkur,, na swoja zone, ale sam sobie odpowiedz czy chcesz nadal byc ojcem dle tego dziecka czy nie? bo jak narazie to nie wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cię chyba powierdoliło
wanesa-> to już rola kochanej mamusi wytłumaczyć dlaczego tatuś odszedł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Może być nadal "ojcem" tego dziecka, ale powinien mimo to wnieść pozew o zaprzeczenie ojcostwa, bo inaczej może być później przymuszony przez żonke do łożenia kasy. Dobrze radze, ale zrobi jak chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak wytlumaczyc dziecku, ze tata wczoraj kochal a dzis juz nie??!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z a-maj
na Twoim miejscu dalabym sobie troche czasu aby przemyslec wszystko co sie stalo. jestem sklonna uwierzyc w intencje Twojej zony tym bardziej ze przez ostatnie 5 lat byliscie szczesliwi. postaw sie na jej miejscu. chcialbys zyc ze zestreswoanym facetem, ktory nie moze miec dzieci i czuje sie nie spelniony? ona pomogla Ci uwierzyc, ze jestes cos wart. pomysl jak Twoej zycie bedzie wygladac bez tego dziecka, ono nie zna innego ojca, a Ty nigdy nie bedziesz miec innego dziecka. pomijajac sprawy kasy, to sa rzeczy, ktorych nigdy nie kupisz. porozmawiaj z zona, nie musisz od razu wybaczac, poprostu dowiedz sie czy naprawde bylo jak mowi. to zyciowa decyzja ktorej nie mozna podjac pod wplywem emocji i urazonych amobicji. mysle, ze nie jedna kobieta w podobnej sytuacji zachowalaby sie tak samo jak Twoja zona i nie poto aby przezc plomienny romans, ale po to aby uszczesliwic ukochana osobe. ona zaryzykowala swoje zycie dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Piotruś jesteś kretynem - myślisz że kobieta rodziła dziecko aby alimenty brać? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
A co mnie obchodzi po co rodziła :D Ważne, żeby Fenotyp nie musiał kasy łożyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby to była kurwa i szmata to sprawa byłaby prosta. Po prostu bym sie z nią nie ożenił.... ale prawda jest taka że to (obiektywnie) bardzo spokojna, miła i fajna dziewczyna.... ja naprawde bardzo ją kochałem :( nie dała mi nigdy powodu do złości,nigdy nie zawiodła zaufania. Więc rozumiecie chyba że to co teraz się stało,zupełnie mnie załamało. Wiem, ze ona nie jest w typie "kurwy" co sie przespi z pierwszym lepszym, ale niestety stało sie jak się stało. Ja chyba powiem wszystko córeczce i niech sie dzieje co chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co facet jest winny
dlaczego ma cierpiec przez durna babe?? owszem dziecko winne nie jest. Ale czemu facet ma byc ofiara oszustwa? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie jest moj laptop
"mysle, ze nie jedna kobieta w podobnej sytuacji zachowalaby sie tak samo jak Twoja zona i nie poto aby przezc plomienny romans, ale po to aby uszczesliwic ukochana osobe. ona zaryzykowala swoje zycie dla Ciebie." ahahaha, tez bys zachowala sie jak tania dziwka? gdyby tak bardzo chcieli miec dziecko to by pogadali o tym z lekarzem. nie jedna kobieta to by sie na pewno nie zeszmacila, ale najwyrazniej Ty wolisz dawac dupy pod przykrywka uszczesliwiania innych 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Możesz też zafundować żonce pozew o rozwód i sąd na 100% orzeknie o jej winie, będzie miodzio :D Gwarantuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z a-maj
zanim mnie obrazisz moze logicznie podasz jakies argumenty, bo fakt ze to nie jego dziecko jeszcze nie wiele znaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz i niech dziecko
decyduje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rob co chcesz
Ja w wieku 18 lat dowiedzialam ze moj ojciec ktory mnie wychowal nie jest moim ojcem biologicznym. Nie powiem zeby to bylo mile ale nic to nie zmienilo miedzy nami, nie mialam pretensji ani do ojca ani do matki. On dowiedzial sie o tym tez dopiero po moim urodzeniu ale nie odszedl. A ty zastanow sie czy kochasz ta kobiete i dziecko i bedzie wszystko jasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz i niech dziecko
w koncu ma mozg :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz, ale dopiero, jak się sprawy uregulują i na spokojnie Jak wy teraz będziecie się szarpać i miotać, wyprowadzaćm, przeprowadzać, to dziecko i tak będzie całe zestresowane i nie będzie wiedziało, co jest grane. Poczekaj jeszcze z tą rozmową, az sie uspokoi sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak narazie to tylko piszesz o swoich odczuciach do zony, a co do corki.. rozumiem ze juz jej nie kochasz.. wiec sprawa jest prosta, zostaw je , zaloz wniosek do sadu zeby nie placic, zrob jakies tam badania, i bedziesz wolny!! zadnych problemow z nie twoim dzieciakiem, nawet nie bedzied=sz mial jej prawa widziec, powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie mów dziecku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jesteś chory psychicznie czy co?!!!!!!!!!!!!!!!! wyobraź sobie że masz 5 lat i twój ojciec ci mówi "nie jestem twoim ojcem" :/ i co dziecko z tego pojmie? to w sumie puste słowa zachowujesz się jakbyś winił dziecko, bo w tym momencie najbardziej je skrzywdzisz :o ja pierdolę, mam nadzieję że twoja była żona znajdzie sobie kiedyś innego faceta, który NAPRAWDĘ pokocha tą dziewczynkę :o a nie jakiegoś fagasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro ona zrobila to dla was byscie mogli miec dziecko to wedlug mnie nie zdrada ale milosc jaka ona ciebie dazy gdybym wiedziala ze maz pragnie dziecka a nie moze go miec mozliwe ze tez bym to zrobila. czyli jednak twoja zona sie nie puscila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z a-maj
chcesz powiedziec 5 letniemu dziecku o problemach doroslych, ktorych nie jest w stanie pojac w tym wieku. lepiej sie powstrzymaj. co do zony, mysle, ze powinienes dac jej szanse na rozmowe. sam napisales ze miedzy wami wszystko bylo ok. mysle, ze oddala Ci wielka przysluge i zrozumiesz o tym po czasie. owszem mogli adoptowac, mogli miec in vitro, ale dziki temu napewno nie czulby sie tak spelniony jak dzieki temu, ze myslal ze to jego dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×