Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

fenotyp

Co robić gdy dowiedziałem się 100 proc. ze nie jestem ojcem mojej córeczki

Polecane posty

Gość Pielęgniarka
Ludzie którzy adoptowali dzieci zrobili to z własnej woli!!! A nie bez wiedzy i zgody partnera!!! Wtedy jest to wspólna decyzja a nie kłamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrus ban-PRAWNIK siedzacy caly dzien na kafe :D :D hahahahahah nie masz klientow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość palanty bo co
ferv ---> Rodzice ktorzy adoptowali razem o tym zdecydowali... Chyba widzisz SUBTELNA roznice? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pielęgniarka
kuraiko on nie skrzywdzi dziecka. Dziecko zostało juz skrzywdzone przez własną matkę tylko o tym nie wie. To nie bedzie skrzywdzenie tylko przekazanie informacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
yhm jasne żeby coś takiego zrobić trzeba być bez serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo kocham córeczke i chcę dla niej jak najlepiej.... ale to nie jest MOJE dziecko, rozumiecie? Ja byłem tak bardzo dumny, że mam dziecko, że mimo wszytsko mam wspaniałą rodzine. Byłem dumny i czułem się wartościowy... a moja żona przez swój postępek przekreśliła to wszystko. Ona mnie upokorzyla w najgorszy sposób i musi za to zapłacic.... całe szczęście mam umowę malzeńską z bardzo korzystnym zapisem... dla mnie to się przyda, bo po wypadku już nie jestem tak sprawny jak wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnich Becikański
facet **33 - znalazłeś już kobietę? Pamietaj, że im kobieta po 30-ce starsza, tym większe szanse, ze urodzi się dziecko z wadą genetyczną. Nawet jeśli jest to 5% to znaczy, że 1 dzieckon na 20 może się takie urodzić, a to dużo. Wątpię czy znajdziesz dwudziestoparolatkę na żonę. Mam nadzieję, że nie robią Ci się zakola i brzuszek? Kiedy ty byłeś żonaty, ja podrywałem wiele kobiet i wiem, ze z wiekiem jest coraz trudniej o młodą i atrakcyjną. Teraz tęsknię za rodziną i chciałbym ją mieć. Gdynyś był atrakcyjny i nie miał problemów z podrywaniem kobiet, to nie byłbyś już 2 lata sam. Mnie twoje życie nie obchodzi, ale przemyśl, czy sam siebie nie oszukujesz. W dodatku, co z ciebie za facet, jak miełeś problemy psychiczne. Raczej nie będziesz miał wystarczających jaj, żeby w tym wieku znaleźć fajną kobietę, ale z całego serca życzę Ci powodzenia. Każdy zasługuje na szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Fenotyp widze że pomyślałeś zawczasu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
a po co w ogóle ma o tym mówić dziecku? to zwykłe mszczenie się, wyładowanie emocji :o zachowanie gówniarza, a nie dojrzałego dorosłego człowieka. żadne dziecko nie zasługuje na coś takiego. jeśli on tak potraktuje dziecko, bo jest "obce" to czego się można było spodziewać w przyszłości :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Pamiętaj że trafiając w bachora, trafiasz nawet mocniej w żonke :classic_cool: Taki trick :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
zamknij japę pojebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Zachowuj się przyzwoicie, szmato jedna :D Co za chamstwo doprawdy :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnich Becikański
musztarda Ban niedorozwoju, on przecież nie może dziecku dać swoich genów, bo jest bezpłodny. Mam nadzieję, że nie zrobiłeś byłej żonie dziecka, bo wyrośnie przedłużenie zdegenerowanych genów i kolejny debil Owszem nie mógł dać dziecku genów... Tylko... jakie jest wytłumaczenie dla tej laski, która się puściła? No sorry... Jeśli nie mogli mieć dzieci, czego nie wiedzieli, bo 5 lat temu było jedynie przypuszczenie... to się próbuje do skutku, to się robi zapłodnienie in vitro albo adoptuje dziecko. A jeśli się chce je spłodzić z innym facetem, to się przynajmniej z tą bezpłodną połową konsultuje ten fakt. Inną kwestią pozostaje kwestia dziecka, które nie jest niczemu winne, ale niewielu znam facetów, którzy świadomie wychowują nie swoje dzieci. To znaczy inaczej, znam wielu... ale to przeważnie faceci, którzy wzięli kobietę z dobrodziejstwem inwentarza, z pełną odpowiedzialnością i świadomością tego faktu. Dla mnie laska jest poniżej wszelkiej krytyki, jeżeli ten topik to w ógle prawda, bo jakoś dziwnie to wszystko wygląda. Musztarda już chyba 2 razy pisałem, ze nic nie usprawiedliwia zdrady, ale tobyło 5 lat temy. Trzeba rozważyć ile jest dobrego i le złego. życie składa się z kompromisów i podejmowania trudnych decyzji. Czytaj uważnie, bo nie mam ochoty się powtarzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spadam stad, mam nadzieje autorze ze nie bedziesz sluchal zadnych tam pomaranczowych piotrusiow, zreszta, co mnie to obchodzi, zrob jak uwazasz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pielęgniarka
Prędzej czy później dziecko będzie musiało dowiedzieć się prawdy. Kłamstwo to najgorsze co może dziecko spotkać. Lepiej, żeby dowiedziało się prawdy za 10 lat? Wtedy to dopiero będzie szok. Okłamywanie dziecka to okrucieństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziecko nie jest niczemu winne, choć z drugiej strony chyba wolałbym, zeby go nie było na świecie.... Boże jak ja cierpię Teraz muszę sie zastanowić dokładnie co robić.... chyba na początek tak jak mówisz złoze wniosek o zaprzeczenie ojcostwa... a potem pozew o rozwód... ale na SAM pocxzątek wyrzucę "żone" z domu który jest mój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyna osobą gadającą
tu mądrze jest Kuraiko. Jeżeli nie chcesz wychowywać tego dziecka, to odejdz. Masz prawo. Ale nie krzywdz niewinnego dziecka. Po co chcesz mu mowić? Aby cierpiało, bo ty też cierpisz? Taka zemsta na dziecku jest jeszcze gorsza niż zachowanie twojej żony,.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anakin_krk
kobiety a szczególnie te pieniące sie typu kokidao czy jakoś tam same chyba mają nieszczelną szparę. farmazony które strzelacie o "dobru dziecka" wsadź se w kant. takie argumenty (mnie, który jestem przeciwnikiem karania dziecka w ten sposób) tylko mnie napawają obrzydzeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnich Becikański
fenotyp No to co radzicie? Ja myśle że najlepiej będzie, jak wszystko powiem córce,niech sobie żona radzi z tym piwem co nawarzyła. Ja będę się widywał z córeczka co pare dni i dla mnie to OK. A ona będzie musiała rozwiazac problem, ciekawe co zrobi, może sobie ściagnie tego ogiera, co ją zapłodnił jak klacz rozpłodową Typowy nieodpowiedzialny facet, który ucieka i zrzuca odpowiedzialność na barki rodzina. Prawdziwy mężczyzna rozwiązuje problemy i chroni rodzinę, a nie ucieka jak są problemy. Masz jaja jak fistaszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pielęgniarka
Jaka zemsta? Co ty wygadujesz? On chce tylko powiedzieć prawde! Boże wy naprawde uwazacie, ze zycie w kłamstwie jest ok? Koszmar...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyna osobą gadającą
Tak, lepiej będzie jak dowie sie prawdy za 15 tat, będąc osoba dojrzałą, która będzie sobie potrafiła poradzic z problemem. Pięciolatka sobie z tym nie poradzi. Dla niej już wystarczająco zawali sie świat, kidy tata odejdzie. Skąd u was taki pęd do prawdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenotyp, piszesz że kochasz córeczkę, więc czemu chcesz ją krzywdzić:/ zdecyduj się - albo traktujesz ją jak swoje dziecko albo odchodzisz i koniec. A nie najpierw strzelisz małemu dziecku bombę pt "nie jestem twoim tatusiem" a potem będziesz je widywał, to jest jakieś chore ;/ Ukarz żonę, jeśli chcesz, za to, ze zawiodła Twoje zaufanie. Ale nie rób krzywdu dziecku :( i dobrze Ci radzę, pogadaj w tej sprawi pychologiem. Ban, mam nadzieję, ze Ty żadnych dzieci mieć nie będziesz;/ co to za tekst, że jak skrzywdzi dziecko, to mocniej dokopie żonie? a co to dziecko jest winne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban yeshtche v pratzy.
Fenotyp bardzo słusznie Pokaż kto ma władze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
najpierw zrób badania genetyczne :o dziecku można powiedzieć jak zacznie kumać o co chodzi. poza tym dla dziecka "nie jestem twoim tatusiem" to puste słowa. co innego jak powiesz "nie będę z tobą mieszkał, bawił się, już nigdy cię nie przytulę" samego stwierdzenia, że nie jesteś ojcem dziecko NIE ZROZUMIE. gdzieś ty się człowieku uchował, że nie wiesz jakie są dzieci w tym wieku :o jeśli już to matka powinna wytłumaczyć dziecku. a mam wrażenie, że chcesz to zrobić w ramach rewanżu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyna osobą gadającą
Pielegniarko, co ty wiesz o dzieciach? Chyba nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda
Musztarda już chyba 2 razy pisałem, ze nic nie usprawiedliwia zdrady, ale tobyło 5 lat temy. Trzeba rozważyć ile jest dobrego i le złego. życie składa się z kompromisów i podejmowania trudnych decyzji. Czytaj uważnie, bo nie mam ochoty się powtarzać. Dobrze Proszę Pana, będę czytała uważniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet **33
do mnichu co Ty wiesz o mnie? jestem przystojny, mam dobra prace, inteligenty mam dziewczyne 27 lat ma ona i mysle, ze moge z nia ulozyc nowe zycie, niedlugo pewnie oswiadcze sie swoja zone kochalem, bylem z nia 7 lat, mielismy dziecko w sumie to nie bylo moje:/ i co Ty myslisz, ze rozstanie splynelo po mnie jak woda? otrzasnalem sie w dzien, w tydzien? potrzeba bylo czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pielęgniarka
A nie pomyslalas ze moze jako 10 letnia dziewczynka juz zapragnie szukac swojego PRAWDZIWEGO ojca? Dziewczynka ma prawo wiedziec ze jej ojciec jest gdzies daleko i nawet nie wie o jej istnieniu. Ja nie chciałabym byc tak oklamywana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnich Becikański
"No to co radzicie" :D :D :D Prawdziwy facet nie pyta o radę innych. Może wysłuchac, ale ostatecznie sam podejmuje decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×