Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dlaczegotakjest

straciłam.. prosze!!

Polecane posty

czytac umiem, moze po prostu odebralam to wlasnie inaczej, tak jak ty poprzednio i sa niedomowienia '] i ujelabym to w sposob, ze moze wnikliwiej bym sie zastanowila , a nie cvzytac nauczyla ;] nazywaj sobie to jak chcesz, bron swoich racji, ja wiem swoje i Ty swoje i tak sie wiec nei dogadalysmy... nie lubie klucic sie z ludzmi ;/ czy tam sprzecac, kady ma swoej poglady, ktore wartalaoby akceptowac, nie mowie juz o lubieniu siebie wzajemnie- bo do tego daleka droga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tw tym problem, ze ja wiem o co Ci chodzilo, ale Ty nadal nie wiesz o co mnie poruszylas problem , w ktorym "zaprzeczylam" najpierw zacheta, a potem , ze ksiazka jest krotka- ale to nie ejst moim zdaniem powod do tego by wyczytac, ze wcale nie chce pomoc ;]-Ty tez bys sie zastanowila , albo ujela troche jezyka , za wlasne racje. Ok mimo tego ,d ziekuje za rozmowe , nie bede myslec zle , nie chce tu nikogo obrazac;/ to nie ejst czas i miejsce;/ Dobrej nocy , zycze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeju skończysz? laska dawno juz poszła, faktycznie bywasz irytująca w kółko o tym samym a tu rozmawiamy o czyms innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczegotakjest
ile mam jeszcze czekać? wiem, że czas zabliźnia rany, ale właściwie kiedy to będzie? ja tak naprawde niepotrafie normalnie funkcjonować.. musze udawać, że wszystko jest w porządku.. przy rodzicch.. 2 bracie.. by i oni się nie załamali całkowicie, bo nawet jeśli przy mamie zapłacze to i mama się załamie a jak mama to i tata.. i już poleci.. pamiętam jak jechałam z najstarszym bratem kabaryną do mamy zawiadomić ją o wszystkim.. pamiętam jej usmiech i pytanie gdzie jest Ł.. taka była radosna jak przyjechaliśmy a tu nagle taka wiadomosc.. świat się zawalił.. kompletnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh niby wczesniej tez poszla ;] bronulysmy swojego slowa-czy to takie dziwne, pwoiedzilam co chcialam i juz skonczylam temat:) juz mi lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwne jest to, że naprawdę jestes nerwowa, a to jest tylko kafe, poza tym laska Ci odpowiedziała a Ty nie wiem prowadziłas monolog, mniejsza z tym:| domyslam sie, moja ciocia starciła teraz kontakt z rzeczywistościa totalnie:( moja mama po stracie dziecka tak samo..... to nie sa proste sprawy, a czas działa, ale nie tak jakbysmy chcieli - wstecz:( a jak do przodu to bardzo bardzo wolno znikam trzymaj się ciepło i może się połóż? zasnij dobranoc:]:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczegotakjest
Dobranoc książke przeczytam bez wahania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( ciezko mi cos wiecej napisac, naprawde, tu kazde slowo to zal ;/ To jakby przyzwyczajenie ;( trwalo kilka lat, teraz ciezko jest sie odzwyczaic i przyzwyczaic do nowego rozdzialu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość venezuela bedac tak
upwierdliwa jak ty, doczepie sie i powiem, ze sledzilam te wymiane zdan, ze tak powiem, i widze, ze laska pozegnala sie po raz pierwszy, wczesniej napisala pozdrawiam:] a Ty widze masz radoche mega z takich rzeczy a do autorki topiku i innych ktorzy stracili bliskich, to sie niestety dzieje...nie zawsze tak jak chcemy,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jestem ;/ ja tez odpowiedzilam, tylko nieco rozlegle-wiele dopowiedzilam,czasem za duzo gadam .Ale temat jest juz zamkniety , bylo minelo;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zwróce uwage na jedna sprawe, przyzwyczajenie nie gra tutaj żadnej roli, bo gdyby to było to, człowiek by sie odzwyczaił jak mówisz najwieksza role gra tutaj miłość, wspomnienia, pamieć, nie mozna przestac kochać, nie mozna sie odzwyczaic od miłości, nie można, gdyby to było takie proste... zawsze bedzie ta świadomośc "było nas trzy", jak u mnie...zawsze... mimo to, życze spokojnej nocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zle wnioski, bo wcale nie mam radochy;/ ze niby z czego, ze ona poszla , a ja sobie pisze do pustego okna , ja po prostu tak mam, ze jak zaczne to musze skonczyc i juz.Jeju no sa rozni ludzie i juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak racja milosc jest tu najwazniejsza, a przyzwyczajenie, podlega obecnosci czlowieka, nie uczuciu ktore zywi...-nie wiemczy to dobrze ujelam ;/ chodzilo mi o to przywyczajenie, ze On zawsze znia byl fizycznie-cialem, dusza tez, ale zaznaczam tu cialo i dusze, a teraz niestey pozostala tylko dusza...to smuten, ze teraz juz nie da sie napoic oczy tym widokiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, dzieki za rozmowe co do autorki, to mam nadzije, ze mimo wszytsko da sobie z tym jakos rade i bedzie silna -pozdrawiam dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ty dziewczyno nie przesadzasz z ta tesknota za bratem?. Wykop sobie. najlepiej dol. obok niego i zakop sie. Bedzie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×