Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tjacy

Biedni mają lepiej

Polecane posty

Gość tjacy

Przynajmniej pod jednym względem. Urodziłam się w bardzo bogatej rodzinie, jednej z bogatszych w moim mieście. Od urodzenia miałam wszystko, o czym inni mogli tylko marzyć, np zwiedziłam dużą część świata, miałam zawsze świetne ubrania, zabawki, wszystko co chcialam to miałam, zapragnełam miec sesje zdjeciowa - prosze bardzo, tatus załatwił i to jeszcze z jednym z najlepszych fotografów; nie zdałam egzaminu, nie ma sprawy, tatuś przejdzie sie do profesora i sprawa załatwiona; znam jezyki, gram na pianinie, otaczałam sie pieknymi rzeczami, mam dom z basenem i samochod za 100 tys. Prace mam załatwioną, skończe tylko studia i pójde do kancelarii mojego ojca. Ale wiecie co? Załuje tego wszystkiego, bo nawet pewnie wam sie nie wydaje ile straciłam. Nie miałam tak naprawde ani jednej choćby dobrej znajomej, nie poznałam smaku siniaków, tych szalonych przygód, nie mam zbytnio szansy zakolegowac sie z kims normalnym. Osoby z 'towarzystwa' to...az szkoda gadac, rozpuszczone dzieciaki, egoiści i materialiści. A inni, ci biedniejsi? Gdy tylko poczują zapach mojej kasy od razu próbują sie przymilać, zakolegować, potem tylko za plecami obgadują i zastanawiają sie jak tu najwiecej wykorzystac, jak najwiecej wyciagnac kasy. To pierwsze; nie mam przyjaciół, a bez nich chyba nie mozna byc naprawde szczesliwym. Czuje tez ze w zyciu nic nie osiagnełam, ze dostałam wszystko pod nos. Tak naprawde rodzicie wszystko zrobili. I przez to ich nie znosze, nie dali mi być sobą, przez to tak naprawde jestem głupią, niesamodzielną dziewczyną która ma problem z najłatwiejszymi domowymi obowiazkami, bo rodzice zatrudniają pomoc kuchenna i sprzataczke... mysle nad wyjazdem na misje, do Afryki albo gdzieś. Jeszcze nie powiedziałam ojcu, ale domyslam sie co powie... Tak bardzo Wam zazdroszcze, tej Waszej normalności...nawet nie wiecie jak bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdfghjklll
nie zatytulowalabym tego \"biedni maja lepiej\", a moze biedni moga byc soba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochana w pewnym
sensie cie rozumiem... ale z drugiej strony pomysl o tym ze niektorzy nie moga miec tego co chca... ja chcialabym bardzo miec dziecko ale boje sie.. bo za niecale 2 tys go nie wykarmie nawet nie wiesz jak mi ciezko.. jak patrze na l;udzi ktorzy maja swoje mieszkania a ja bede musiala brac kredyt i splacac do starosci , jak patrze na szczesliwe mamy, ja nie moge miec teraz dziecka bo najzwyczajniej w swiecie nie bede miala go z czego utzrymac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
moim zdaniem jednak mają lepiej przeciez nie chodze z kartką wywieszona na plecach "mam nadzianego starego":P to przeciez i tak wyjdzie. Nawet nie staram sie modnie ubierac, ot zwyczajne rzeczy takie jak mają inne dziewczyny, ale to przy dłuzszej znajomosci i tak wychodzi na jaw...niektórzy nawet po nazwisku rozpoznają mojego ojca, szczególnie na uczelni:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierwsza najlepsza
To przestań być bogata. Po studiach wyprowadź się z domu, zacznij sama zarabiac na swoje utrzymanie, nie bierz forsy od rodziców. Wtedy automatycznie zmienisz środowisko, wkręcisz się w znajomości z "normalnymi, przeciętnymi". :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
ty jestes bogata a ja klepie biede, oszczedzam nawet na jedzenie, a ciuchy mam od kolezanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli to co opisujesz, jest dla ciebie \"patologię\", to pomyśł (albo przeczytaj), co się dzieje w biednych rodzinach. Zaraz tam lepiej ... Inaczej i wcale niekoniecznie lepiej ... Rodzice są różni - bez względu na status majątkowy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghkj
a masz chlopaka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhh
to nie afiszuj sie z tym ze jestes bogata, nie musisz przeciez ubierac sie w markowe ciuchy, nosic bizuterie, jak bedziesz wyglądac jak szara myszka to nikt sie nie kapnie ze jestes bogata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie ma nic wspolnego z
pieniędzmi, raczej z wychowaniem i nastawieniem do zycia. Moje dzieci nie mialy nigdy problemow finansowych, ale nauczyly sie samodzielnosci, tolerancji, serdecznosci , potrafia zyc w kazdych warunkach,s pac w hotelu 5gwiazdkowym i w dziurawym namiocie, są tyle warte, ile maja w głowach i w sercu - jak kazdy zresztą. Mowilam im - wyobrazcie sobie, ze jest jakis kataklizm , tracicie kompletnie wszystko , musicie zaczac od zera. Wiem, ze by daly rade. Ty tez sobie to wyobraz - wtedy ocenisz swoja prawdziwa wartosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
pierwsza najlepsza - ale to oznaczałoby odciecie sie od moich rodziców, i to nie tylko finansowo, ale przede wszystkim uczuciowo. A to sa tak naprawde jedyni bliscy mi ludzie. Zresztą to sie bedzie za mną ciagnac dłuugo dłuugo...bede prawnikiem, za niedługo skończe studia, nawet gdybym nie poszla do ojca to i tak kazdy z tej branzy traktowałby mnie inaczej, jak córke mojego ojca, a nie zwyczajnego pracownika a tak po za tym, gdy sie z kim chcesz zakumplowac to jednak musisz wiedziec o tej osobie cos, cos z jej przeszłosci, co robiła w dzieciństwie, o wspomnieniach...to i tak wyjdzie na jaw, ze np chodziłam do bardzo dobrej szkoły, i to w dodatku zeńskiej:P jjj - widzisz, ty sobie nie mozesz pozwolic na wygode fizyczną, a ja czuje sie jakby w wiezieniu, nienawidze siebie i wszystkiego co mnie otacza...wiec co jest wazniejsze - szczescie, dobre wspomnienia, przyjaciele czy ciuchy i lepszy obiad?? pisduś - nie, to za mocno powiedziane 'patologia', wiem ze rodzice chcieli dla mnie dobrze, ale wyszło zupełnie inaczej. nie wiem czy bym dała nawet rade sama zamieszkac, bo mam problem ugotowac najprostszy obiad albo zmienic firanki. zresztą moi rodzice tez byli z bogatych rodzin nie mam chłopaka, to jest tak samo jak z przyjaciółmi - albo snob albo lecacy na kase i przyjemnosci z tym zwiazane:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
nieprawda ze biedni mają lepiej! mysląc tak bardzo sie mylisz. mając pieniądze mozesz spelnic swoje marzenia, a nie mając kasy mozna tylko marzyć. Komputera nawet nie mam, więc korzystam od kolezanki. I co chcialabys tak?!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
to nie ma nic wspólnego - no i tu widac różnicę, ty dobrze wychowywałas swoje dzieci, odnalazły by sie w kazdej sytuacji, a moi rodzice? uczyli mnie, owszem, ale tego jak zachowywac sie przy stole:O to mówie troche z ironią, ale tak własnie było. Nie dali mi szansy, bym była choc troche samodzielna. I bardzo sie boje tego innego srodowiska - ze bede jednak wykorzystywana lub ze nie bede potrafiła jakos sobie poradzic, np na wyjeździe. Przyzwyczajeń z 20 kilku lat nie zmieni sie tak łatwo. I boje sie tego, ze uznają mnie za głupią. Teraz mi kazdy schlebia, ale tylko dzieki tacie, a gdy go nie bedzie, gdy nie zrobie najprostszej czynnosci na oczach innych?? Wyśmieja mnie i uznają za debilkę. hhh - juz pisałam, ze sie nie afiszuję, ale pewnych rzeczy nie da sie ukryc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzekać można na wszystko
a tak naprawdę wszystko zależy od ciebie :P więc nie zwalaj winy na pieniądze/rodziców/sytuację - zawsze swoje życie możesz wziąć w swoje ręce tyko trzeba tego CHCIEĆ :P piesze to córeczka dyrektora 10tys przedsiębiorstwa, która w wieku 16 lat zwiała do Warszawy i brakowało jej na chleb.... a teraz ma własną firmę, szacunek rodziców, poczucie spełnienia i co wspominać ;) ...choć wtedy wszyscy wokoło pukali się w "łeb" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
rozumiem cie. pieniadze to nie wszystko, mowi sie ze pieniadze szczescia nie dają, co z tego jesli ma sie pieniadze a nie ma sie przyjacioł, chłopaka i jest sie nieszczesliwym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
najwazniejsze zdrowie i miłosc, a pieniadze to rzecz nabyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
jjj - moge spełnić marzenia, ale jakie?! moge pojechac do grecji, kupic sobie nowe auto, pójsc na zakupy...ale nie mam znajomych, nie znam sie na zyciu, nienawidze siebie i nie potrafie sobie w niczym poradzic. wiesz kim ja jestem?? córeczką mojego taty. nie ma czegos takiego jak 'ja' ludzie nie znają mojego imienia, tylko nazwisko, jest tylko córka taty. chciałabyś być tak postrzegana??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhhhhhh
"...pamiętaj pieniądze szczęscia nie dają, jedynie czasami poczucie wolnosci, ludzi mozna kupic jak zwykłe przedmioty, lecz nigdy nie kupisz miłosci..." fragment piosenki zespołu ŁZY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
niewiem, bo nie bylam nigdy w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mal utka
mozesz komus ulzyc kupic jesc i nakarmic bezdomnego wysluchac kogos, kto jest samotny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhhhhh
masz wszystko ułatwione bo wszystko mozesz załatwic za pieniądze, a pozatym nie musisz ciezko pracowac zeby miec kase, bo masz ją za darmo. No ale nie mozna miec wszystkiego, tak wiec pieniadze, prezenty od rodzicow i wycieczki za granice od zawsze zastępiały ci przyjaciół. Nie mozna miec wszystkiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
a co do kasy - jednak wierze ze samą ciężką pracą i nauką mozna naprawde duzo zdziałac. moze i jestem rozpieszczona, ale zawsze bardzo duzo sie uczyłam i nie miałam ani chwili wytchnienia, bo cały czas sie cos działo. Kiedys ktos powiedział cos madrego 'Najsprawiedliwszą rzeczą na świecie jest to, ze tylko na wiedze trzeba zapracowac od A do Z samemu'. wiem ze duzo osob nie miało nawet takiej szansy jak ja na tą nauke i to na takim poziomie, ale i tak Wam zazdroszcze. bym wolała byc zwyczajną, szara dziewczyną, kupujaca buty raz do roku na wyprzedazy narzekac mozna na wszystko - napisałam, ze planuje wyjechac na misje jako wolontariusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhhhhh
no własnie, mozesz udzielac sie jakos charytatywnie, moze wtedy poznałabys kogos z kim bys sie zaprzyjazniła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie ma nic wspolnego z
radzilabym ci wyjazd na studia za granice. Przedtem powinnas sie postarac tam o stypendium. Mieszkalabys w kampusie albo w wynajetym pokoju, skromnie, bo taki jest stanart studentow nawet na najlepszych uczelniach swiata. Wokól ciebie byliby bardzo rozni ludzie, niektorzy o wiele bogatsi od ciebie, takze dzieci milionerow ze swiata. Nikogo by nie obchodzil twoj tatus w Polsce. I tak wszyscy lataliby w dzinsach i TShirtach, mieli to samo do zaliczenia, podobne rozrywki. Musialbys wszystko sobie sam zorganizowac,zadne znajomosci itd- spróbuj Akurat fakt,ze masz bogatych rodzicow moglby ci ulawic tam start, ale potem musialabys sobie radzic sama .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mal utka
mozesz dodac nadziei komus choremu, samotnej matce, pomoc komus znalezc prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
wyjazd na misje to dobry pomysł, tez o tym myslałam. ale wiesz ze najpierw jest szkolenie, przez 9 mies.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
to nie ma nic wspolnego - studia juz kończe, wiec troche za późno:P mogłabym rozpoczac nowy kierunek, ale bardziej przemawia do mnie pomoc innym, przynajmniej tyle bym sie przydała:) glen, nie chce byc biedna tylko normalna:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjacy
jjj- a wiesz ile taka misja trwa i co jest wymagane? bo jezyków jakis tam plemiennych nie znam:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×