Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ovca5

mial byc ksiaze a jest zaba ohydna.

Polecane posty

Gość sweater
Same się zmieniamy, w imię naszych źle pojętych/nauczonych ideałów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luska z W.
Sami, co zrobic, taki los, ze nie kazdemu od razu dana madrosc lub zwykle szczescie, zeby nawet bez tej madrosci trafic na tego wlasciwego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
sposób jest. trzeba przyjąć odrzucenie do wiadomości. zdać sobie sprawę z tego, że cokolwiek teraz on powie czy napisze to będzie tylko kurtuazja albo manipulacja i że ty się w tym w ogóle nie liczysz i tak naprawdę mogła byś nie istnieć. wtedy jest łatwiej. najgorzej jest się karmić złudzeniami i analizować każdego smsa doszukując się w nim "a może mu na mnie zależy, może mnie chociaż lubie, może jest gdzieś mała iskierka którą rozdmucham w ogień i jego serce dla mnie zapłonie" :D a gówno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ovca5
ofer ma, wiesz Ty juz mnie moze nie pocieszaj, co ;) ja sobie wlasnie to wszystko mysle, co Ty napisales. i jeszcze troche wiecej wiec, stary wybacz, ale dzieki, nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luska z W.
Oferma, skad Ty wziales takie trafne wnioski? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
a i w ogóle to trzeba zająć się czymś a nie siedzieć w samotności i rozmyślać. z koleżanką gdzieś iść jakąś, na aerobik się zapisać. cokolwiek co pozwoli oderwać myśli. "Oferma, skad Ty wziales takie trafne wnioski? " mam doświadczenie w byciu kopanym w dupę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nena24
ovca a napisz jak długo byliscie razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ovca5
pisalam. 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taaa w/g Ciebie Oferma to najlepszym wyjściem siedzieć w domu. Bo po co kogoś poznawać,coś zaczynać skoro to sie skończy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ovca5
ofer ma ja w robocie jestem i te perly literatury w tzw. medzyczasie tworze. ale ide zaraz. nie zawsze ma sie ochote na towarzystwo czy aerobik. czesem warto sie zanurzyc w takim niewesolych myslach zeby do czegos dojsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sweater
Byłam w związku 13 lat. Najpierw on za mną latał, potem dłuuuuugo ja za nim, potem on za mną. Układ sił można zmienić, trzeba tylko poskromić emocje i pomyśleć trochę o sobie. Oczywiście, jeśli jeszcze na związku komuś zależy. Czasem jednak tyle się zdarzy pomiędzy, że już nie ma o co walczyć. Wtedy lepiej po prostu dać se siana i odpuścić. Ale jak to wygląda w Twoim wypadku, to Ty Ovco wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
"czesem warto sie zanurzyc w takim niewesolych myslach zeby do czegos dojsc." może, fazę ostrą odrzucenia przechodziłem dosyć dawno więc nie wszystko pamiętam jak to tam jest. ale potrzebnych jest trochę endorfin więc dobrze jest się spotkać z ludźmi którzy ci dobrze życzą i porobić z nimi jakieś ciekawe rzeczy. to poprawia samopoczucie nawet jak uczestniczysz w tym tylko "na pół gwizdka". natomiast samotne siedzenie i zamartwianie się da ci tylko stres aż do bólu żołądka i bezsenność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
żabą, ale na tyle obrzydliwą że nikt mnie nie chce nawet próbować całować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez przesad widziałam Cie Oferma:P ale w środku jesteś ksieciem🌼i nie masz zony:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
"ale w środku jesteś ksieciem" naprawdę? a to ty jesteś odpowiedzialna za zaklęcie mnie w żabę? no to pięknie!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no prosze Cię Oferma:O tylko nie pisz mi ze coś Ci zrobiłam w paru@ bo sie załamię no daj buzi👄[głaszcze po głowie]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
spadam, papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HAHASIA
w te wakacje jadąc na rowerze, natknęłam się na wileką żabę na rozgrzanym asfalcie, która to na mój widok przybrała pozę "umieram na tym upale i na zawał jak się zbliżysz" ja jednak pomyślałam, że ona głównie wyschnie na proszek na słońcu, więc zaryzykuję ten zawał i ją przeniosę pod cień liścia paproci. I tak sie nad nią litowałam, ze aż rower zdarł mi skóre bo źle go postawiłam i runął mi na nogę zdzirając skórę do krwi (ale nic to! ) i ruszyłam na pomoc. Pokonując obrzydzenie i wstręt do płazów wzięłam te żabę bidulkę przez chusteczkę jednorazową, a ona na wstępie mnie opluła, no i poczułam, ze ona jest zimna. chłodniutka, doskonale nawilżona (bardziej niż ja!!! jadąca na browarka) i generalnie ma się świetnie i wcale nie potrzebuje mojej pomocy!!! Zostawiłam ją pod paprotką. I przyszła pora na puentę: taka chciałam być heroiczna, a żaba zrobiła ze mnie durnia, zostałam z obdartą nogą od roweru, brudnymi żabimi rękoma i zgagą ,ze dotykałam żaby :O bo tak chciałam być dobra! A żaba tymczasem dała w długą (być może złorzecząc) i pewnie nawet nie była mi wdzięczna :D tak się kończą historie z żabami ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ovca5
witajcie. zdaje się, że zanim ja zerwałam z żabą, zaba zerwała ze mną. nie pokazał się wczoraj i nie dał znaku zycia. dzis rano tez nie. on sie chyba, sukinkot, na mnie obraził! teraz zaluje, ze na drania nie nawrzeszczałam. czuje sie z tym wszystkim fatalnie. moze ja jednak jestem malostkowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ovca5
czesc energiczna :) dzieki, bo chyba mi odbija. ale tak sobie siedzialam i myslalam wczoraj, ze skoro on sie obrazil... ale jak sobie przypomne z drugiej strony, ze musiałby wszystkim. jezus! jaka ja glupia bylam. najgorsze jest to, ze ciagle jestem o krok od lez. czuje sie tak rozczarowana, ze trudno to wyrazic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×