Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mydlana_panienka

zakochałam sie w swoim lekarzu

Polecane posty

Gość flagax3x
Wracając do tematu: o czym zdarzyło Wam się rozmawiać podczas wizyty z lekarzem/ pacjentką, który/która Wam się podoba, co niekoniecznie było związane z leczeniem? Pytam, bo to chyba najbardziej dowodzi o zainteresowaniu tej drugiej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A w takich relacjach nie gadam z nimi o niczym , prócz zasięgania informacji na tematy zdrowotne :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szatann
Przeczytajcie temat od samego początku przecież to Mezalians (fr. msalliance) małżeństwo z osobą niższego stanu np. szlachcica z chłopką. Było uważane za małżeństwo nierówne, nieodpowiednie i niestosowne. Dzisiaj pojęcie bywa używane w odniesieniu do związku osób różniących się wykształceniem lub statusem materialnym. Nigdy Lekarz nie poderwie Pacjentki NIE WIERZĘ !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
a szkoda... bo czasami może wiele stracić;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość [cześć]jmh
ja pacjentką Jego nie byłam i tak się złożyło że ...:) szatan , problemu zapewne nie rozwikłasz :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej :) Widzę, że z wątku zrobiła się nie lada telenowela ;) Jedna osoba pod kilkoma postaciami... tylko po co zaśmiecać wątek, który miał jakiś cel a teraz przeistoczył się w paplaninę bez ładu, składu i pełną docinków... Belluś, Depina co u Was? Ja właśnie wróciłam z Indii :D Jestem cała uradowana, z mężem wspaniale tylko sprawa się toczy o nękanie, bo kobieta nie odpuściła. Dajcie znać co u Was, bo z tematu już nic nie pozostanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larissa_28
Hej. Jestem tu nowa. Przeczytałam cały wątek. Może mi coś doradzicie. Leczyłam się kilka miesięcy u ginekologa. Leczenie juz zakończyłam ale coś nie daje mi spokoju. Facet niby na wizytach zachowywał się normalnie. Co prawda próbował zagadywać na neutralne tematy, ale chyba nie ma nic w tym złego, że chciał rozluźnić atmosferę? Ostatnio jednak zaczęłam go coraz częściej spotykać .Właściwie co weekend widuje go albo na mieście albo w pobliżu swojego domu. Zdarza się, że nawet w ciągu tygodnia, ale to raczej wieczorem. Kilka dni temu zrobiłam na spontanie większe zakupy i nie miałam samochodu. Piszcie co chcecie, ale to, że spotkałam go przed marketem już chyba przypadkiem nie było. Zaproponował, że podwiezie mnie. Chciałam się jakoś wykręcić, że te siatki nie są takie ciężkie itd. no ale w końcu się zgodziłam. Gdy tak jechaliśmy zaczął gadać, że chyba blisko siebie mieszkamy. Potem próbował dowiedzieć się w jakich knajpkach lubię przesiadywać Oczywiście okazało się, że on też je bardzo lubi itd. Trasa się skończyła, podziekowałam i jak wychodziłam to posłał mi delikatny uśmiech i tyle. No i moje pytanie: czy ja sobię coś wkręcam? To jakaś nowa metoda pozyskiwania pacjentek? Znajoma powiedziała mi, że on nie ma żony. Ale czy naprawdę chciałby szukać jej wśród pacjentek? Czy to jest etyczne? Nie mówiąc już o tym, że w jego towarzystwie czuję się po prostu skrępowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majeczka
Jest etyczne, nie ma obaw, zadaj sobie pytanie czy chcesz utrzymywać z nim kontakty nieformalne a wtedy to już samo życie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aghai cieszy mnie Twoj post. Tak trzymaj kochana. Dobrze ze A. o Ciebie sie troszczy :). Czytalam wczesniejsze Twoje wpisy. Teraz tylko maluszka Wam brakuje. Mam nadzieje, ze sprawa o nekanie zakonczy sie pomyslnie dla Was. Wspolczuje Wam obojgu. Co do topiku ,to juz na prawde szok kochana co tu sie dzieje. Z drugiej strony Ty piszesz tez o nekaniu jakie Ciebie i A.. spotyka. Kurcze ciezki temat. Ale dobrze ze sie o tym mowi . Musze Ci powiedziec, ze mi zauroczenie minelo. Dlugo to trwalo,ale sie udalo. Spojrzalam na to wszystko jako matka i zona i powiem Ci ,ze nie warto sie zadreczac myslami typu czy lekarz jest zauroczony, kompletny bezsens.. Nauczona doswiadczeniem wiem, ze zauroczenia po jakims czasie same wygasają. Dziewczyny tu z topiku niektore na wlasne zyczenie przyjaznia sie na gruncie powiedzmy prywatnym z lekarzami, a inne pozostaja tylko pacjetkami. Duzo zalezy od samego czlowieka jak i od punktu widzenia oraz punktu siedzenia. Powiem Ci ,ze odkad patrze na to wszystko przez pryzmat rodziny to uwazam, ze nie jest dobrze, kiedy facet czy kobieta zajeci sa zdolni do zdrady. Niewiem moze to nauczylo mnie ale tez i inne dziewczyny ,ze chociaz uczucia sa wazne jak napisala maja majeczka, to trzeba zyc wlasnym zyciem i torem. Moze jest cos w tym ,ze w chwilach uroczenia sie uczucia sa wazne, ale trzeba isc na przod i pchac wlasny wozek. Kiedys jednak chwila fascynacji mija i trzeba zyc dalej. Najwazniejsze to wiedziec gdzie sie jest w danym miomnecie zycia i co sie robi. :) Ty kochana tez ukladasz wlasny swiat. Zycze Tobie i A. by sie Wam udalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majeczka
Trochę poznałam życie od kuchni, pacjentek jest tak dużo,że lekarze się gubią,rzadko które pamiętają.Miłe zachowanie lekarzy to trochę odskocznia od przypadłości chorych a także brak życia prywatnego nic więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Po tym co zaobserwowałam i przeczytałam na forum też uważam, że taka trochę ładniejsza pacjentka to pewnego rodzaju urozmaicenie dla lekarzy. Jeżeli naprawdę miałoby się coś rozwinąć, nie byłoby tych wszystkich głupich domysłów, znajomość przeszłaby na grunt prywatny. Teza- lekarz z reguły nie jest zainteresowany związkiem z pacjentką, chyba że dorównuje mu pod względem wiedzy, wykształcenia, statusu społecznego itd.- taka sytuacja praktycznie się nie zdarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maja majeczka przede wsystkim lekarze sa bardzo zarobieni i zabiegani. Faktycznie dla nich odskocznią jest mila rozmowa z pacjentami. Ale tak naprawdę to są w biegu nie majac jak napisalas czasu na zycie prywatne. Zarobieni po uszy. Flaga jest troche w tym racji co piszesz najgorsze sa domysly. Lekarze patrza pod katem swojej pracy. Co do zwiazkow lek -pacjentka nie sadze by cos takiego ich krecilo chyba jak tu juz bylo wpsomniane ma podobne wyksztalcenie, wiedzę itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
najczęściej są zmanierowani i mają zbyt duże ego, mało który jest normalny.... a podrywając pacjentkę mają pewnie zabawę i satysfakcję,że jeszcze działa.... bez komentarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
a my dajemy się wkręcić, lepiej z daleka od tego typu ludzi, jest tyle innych zawodów... więc nie dajmy się zwariować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
:D to wszystko prawda co piszecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
musimy się jakoś bronić- apel do wszystkich pacjentek: dopóki doktorek nie zaprosi Cię np. na kawę to sama o niego nie zabiegaj! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
Dokładnie, dajmy sobie spokój z nimi! Oni bawią się nami, nic więcej, najpierw coś zaczynają a potem maja to gdzieś, po prostu kręci ich sama zabawa i sprawdzają pewnie czy jeszcze DZIAŁA... Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja głupia dałam się w to wkręcić, muszę przełknąć gorzką pigułkę, tyle lat go kochałam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
Więcej jest takich osób, za dużo myślimy i za bardzo analizujemy... STOP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
fajną zabawę z nas mają. Jest tyle innych facetów, a po co żyć nadzieją?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
Mój też.... :-((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
sam zaczął grę jakąś dziwną a szkoda gadać, więcej już nie dam się wkręić.... powinnam mu wysłąć sms,że "mam nadzieję,że dobrze się bawił" ale daruje sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoje_marzenie :))
Lubie lekarzy, bo oni pomogli mojemu chłopakowi :) :) hiszpanowi :) 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaklkttr
W końcu to ich praca, mają pomagać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
Dziewczyny jesteście tam, nie czytałam całego wątku bo trochę za długi. Powiem w skróci swoją historię. Od 3 lat chodzę do gina, który prowadził moja ciążę, jestem już 2,5 roku po porodzie ale to co pozostało to zauroczenie swoim lekarzem, mam wspaniałego męża, udany seks, ale jakoś nie mogę przestać myśleć o tym lekarzu. Po każdej wizycie u niego przez kilka dni nie mogę o nim przestać myśleć, chciałabym mu jakoś delikatnie to zasugerować. Ma ktoś podobny problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
Jest tylko jeden najważniejszy problem. Ja sam nie wiem czego ja bym chciała. Kręci mnie on strasznie. Podczas seksu z mężem myślę o nim. Chciałabym się przekonać czy on też ma na coś ochotę. Zawsze jak przychodzę na wizytę to pamięta jak się nazywam, w jakim mieszkam mieście (bo w innym jak on przyjmuje) Co zrobić, żeby zobaczyć czy ja go też kręcę. Ja mam 30 lat on ok 40

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seciuy
moze to ostatni moment, zeby zmienic lekarza, bo tak sie bedziesz tylko w pograzac w tym zauroczeniu i wczesniej czy pozniej odbije sie to na stosunkach z mezem. Twierdzisz, ze maz jest OK. Ten gin to takie mrzonki, mozliwosc popsucia malzenstwa to wariant jak najbardziej prawdopodobny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×