Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Antique

Pomóżcie mi proszę, Mam problem!!

Polecane posty

Mój problem polega na tym,iz dbam o linię,smukłą sylwetkę,o moje zdrowie,o moje dobre samopoczucie. Denerwuję się w sytuacjach,gdy idę w odwiedziny do kogoś i pomimo sprzeciwu,iż nie mam ochoty,nie jestem głodna,mam takie,a nie inne nawyki zywieniowe jest mi wpychane jedzenie na siłę. Po prostu ja już jestem przyzwyczajona do tego,iż jem 5 razy dziennie,staram się wybiera urozmaicone produkty,przestrzega regularności...Wczoraj jadłam na obiad kurczaka,poszliśmy z moim chłopakiem do jego ciotki i na siłe musiałam zjeśc mięcho ze smazonymi ziemniakami. Nie lubię ,gdy ktoś wpycha mi cos na siłe. Ja po prostu jestem racjonalna i zdyscyplinowana,dlaczego ludzie tego nie rozumieją? Gdy na sniadanie jem płatki z mlekiem to słyszę od ciotki: sucharami się nie najesz. Rozwala mnie to. Co o tym myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Korale rzuciłam o ścianę
że tylko Tobie pozazdrościć dyscypliny i że powinnaś życzliwie i stanowczo odmawiać masz być z czego dumna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jest za każdym razem,gdy wybieram się do kogoś.Czuję się z tym zle,męczy mnie to. Samo nie nie wystarczy,a ja nie mam ochoty,by za każdym razem tłumaczy,dlaczego nie mam ochoty na to,by zjeśc kawał ciacha z kremem czy wypic alkohol. Nie przeszkadza mi to,że ktoś to je,więc dlaczego ktoś nie rozumie,ze ja nie mam na to ochoty? Albo,czy jest czyms naprawdę dziwnym,że nie słodzę herbaty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Korale rzuciłam o ścianę
Tak, ludziom to przeszkadza. Bo to nie jest normalna, "zdrowa" polska rzeczywistość. Wcale nie musisz się przejmować (moim zdaniem) i nie musisz się każdemu tłumaczyć. Mów że takie masz zalecenia żywieniowe i koniec. Najlepiej stanowczo i bez wnikania w szczegóły. Po prostu tak masz i nie musisz się tłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem,że mój problem jest niczym w porównaniu do innych tu poruszanych,ale utrudnia mi życie,dlatego proszę poradzcie mi coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko chodzi o to,że oni mnie mają za nienormalną...Sytuacja się odwraca ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszzzzzzzzz
Antigue - w takiej sytuacji mów święta formułkę "lekarz mi zabronił". Działa ;) Nie musisz się nikomu z niczego tłumaczyć.Ponadto gratuluję samodyscypliny. Staram się uskuteczniać to samo, ale czasem... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już jestem do takiego sposobu odżywiania przyzwyczajona i gdy np.zjem pózno boli mnie brzuch,mam wzdęcia itp. najgorsze jest to,że jestem zła i odbija się to np. na moim chłopaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lagrima
Ja mam dokładnie to samo. Nie jem słodyczy, a za każdym razem, gdy odwiedzam babcie/ciocie itp. to nakładaja mi ciasto nawet się nie pytając, czy mam ochotę! Podobnie jest z herbatą, której nie znoszę. Dlatego unikam wszelkich "rodzinnych" wizyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Uwierz mi,że wszystkie złe nawyki możesz od teraz zmienic. czy wiesz,ze zaledwie 30 dni trzymania sie regularnosci posiłków wystarczy,by stosowac je do końca życia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nawiedzonaaa
także staram się dbać o linię i nie jadam po 18,a moja teściowa ciągle zadaje pytanie (co odchudzasz się?) z ironią w głosie.Nie chce mi się już tłumaczyć o co kaman,ale to faktycznie denerwujące.Trzeba być sobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszzzzzzzzz
Antigue - na innych kontynentach równie świetnie działa formułka "religia mi zabrania" (gdy nie trafiają racjonalne argumenty, dlaczego nie mam ochoty jeść czegoś bardzo podejrzanego i dziwnego), ale w Polsce Bogiem jest lekarz ;) Ponadto, skoro Ci to szkodzi, to tym bardziej nie ma sie co dla grzeczności męczyć z kawałkiem tłustego mięcha zalegającego na żołądku. Mówię: "lekarz zabronił" i full respect od cioc i babć. Serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gratuluję
To fajnie, że potrafisz być tak wytrwała w sposobie żywienia. Nie daj się namawiaczom. Mów ,że chorowałaś i masz dietę, że lekarz Ci zabronił tego i owego .Jak Ci alkohol wciskają, powiedz, że się strułaś i nie możesz, albo przyjechałaś samochodem o ile masz prawko. Takie tam pierdoły. Ludziom nie wytlumaczysz i tylko jakaś konkretna wymówka sprawia, że nie będa naciskać. Mów grzecznie i spokojnie - nie dziękuję i już. Tak to jest w starych polskich domach, że jak wejdziesz, to trzeba Cię nakarmić i napoić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Che che,tak to prawda. Zacznę stosowac zatem moje rzekome zalecenia od lekarza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję wszystkim za wyrażone opinie i rady,dzięki nim jestem silniejsza. W razie czego piszcie,na pewno się odezwę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amoze
a na alkohol jeszcze skutecznie działa info, że bierzesz leki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mahbub
heh a nie ma nic gorszego gdy czlowiek sie wpakuje w cos co jest obrzydliwe... mnie raz mama mojej uczennicy zaproponowala herbate...nigdy wczesniej tego nie robila.... tak sie zdarzylo ze bylam spragniona wiec ta propozycja mi pasowala...pani zrobila herbate mnie i corce...z tym ze corka dostala lipton a ja jakas pseudo malinowa... nie dosc ze smakowa czego nie cierpie to jeszcze smierdziala, byla metna, tak jakby stara... za nic w swiecie zostawilam cala herbate i tyle... to nie zaden obowiazek...wiecej mi nic do picia w tym domu nie zaproponowano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amoze
madusia, ale niektóre rzeczy naprawdę potrafią zaszkodzić, np ja nie mogę jeść wogóle ciasta, bo po każdym mam zgagę, tak po prostu reaguję na proszek do pieczenia i nie mam zamiaru narażać się na naprawdę przykre dolegliwości tylko dla tego, że ktoś mnie namawia do spróbowania ciasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żubr 19
A jadłam dzisiaj kanapke z majonezem i pije 4 dzika...a tak wogole to zmien planete...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wijkac
Odmawiaj i nie tłumacz sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×