Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Po prostu J.

Jak zacząć od nowa?

Polecane posty

Gość Po prostu J.

Tak po krótce...po studiach ex-chłopak nie miał pracy, ja dostałam bardzo dobra i z dużą szansą na stałe zatrudnienie w rodzinnych stronach. Umawialiśmy się ze kto pierwszy dostanie stałą pracę to ja weźmie, a ta druga osoba się przeprowadzi. On jednak stchórzył powiedział, że woli mieszkać z mamusią. I że u mnie jest duże bezrobocie i że on może pracy nie dostać i takie tam... efekt rozstanie... A ja no mam wszystko oprócz szczęścia w miłości, znajomi daleko, a reszta z czasów liceum jakoś się rozproszyła... i tak dziwnie zaczynać wszystko od nowa, ale cóż trzeba... ktoś ma jakieś doświadczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...Monika...
Zycie to nie tylko sukcesy, ale i porazki. Trzymaj sie, na pewno wszystko z czasem sie ulozy i spotkasz kogos wartosciowego. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koffin
to miałaś faceta czy dziewczynę? bo wygląda że facetem to on nie był :D coraz więcej takich wygodnisiów żyjących u mamusi na rencie lub pensji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
Ktoś stwierdził że mialam faceta bez jaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...Monika...
Wiesz co, nie mow, ze to byl facet bez jaj. Popatrz na to obiektywnie. Ty podjelas swoja decyzje, a on podjal swoja. I mial do tego prawo. Nie sadzisz? Wspolczuje Ci, domyslam sie, co czujesz, ale mimo wszystko nie mozesz miec do niego pretensji. Wszyscy staramy sie robic to co jest sluszne z naszego punktu widzenia. I on tez tak postapil. To chyba normnalne, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koffin
on to zrobił bo jest pełen strachu przed braniem odpowiedzialności i woli bezstresowe życie u mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
A jak mam nawzwać feceta co nie szuka obecnie pracy, wysłal ze dwie oferty i siedzi u mamy... a mamusia na pocieszenie, że z nią został sponoruje mu alkohol?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
I mam prawo miec do niego pretensje bo nie dotrzymał danego słowa... a związek powinien być zawsze ważnieszy od mamusi... rozumiem gdyby on tam miał super prace i dlatego nie chciał przyjechać wtedy rzeczywiście jesli ja bym pracowała tu on tam i nasze drogi by sie rozeszły wtedy nie miałabym mieć prawa do pretensji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
umowa to umowa. jesli jednak cos nie pasowalo w niej twojemu eks, powinien byl o tym porozmawiac z toba. albo nie przemyslal sprawy do konca (niedojrzalosc), albo nie zalezalo mu tak naprawde (niedojrzalosc). tyle w temacie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koffin
jak chleje to się ciesz , że go nie ma w twoim życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
Jak mi powiedział potem nie spodziewał się że w ciągu tygodnia dostanę pracę (wcześniej szukałam bliżej niego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...Monika...
Moment, bo przestaje cokolwiek rozumiec! Piszesz, ze facet wcale nie szuka pracy, siedzi na garnuszku u mamusi i naduzywa alkoholu, a mino to cierpisz, ze z Toba nie pojechal???? Dziewczyno, ty powinnas sie cieszyc, ze wyszlo szydlo z worka i ze uniknelas zycia z bezrobotnym alkoholikiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
Dlatego z nim nie jestem i pisze o nim - ex.... chcę zacząć od nowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dasz rade nowe miejsce nowa praca nowi ludzie czyli co za tym idze nowi faceci.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu J.
i pracę rzeczywiście mam świetną... poznaje nowych ludzi... tylko nie do końca umiem wyjść do ludzi... jestem otwarta ale jesli chodzi o kontakty zawodowe, jeśli miałabym zagadać o spotkanie nawet takie na stopie koleżeńskiej to jest problem... bo Ci ludzie moją już swoich przyjaciół, znajomych, część ma rodziny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×