Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Arpeggio

Jak przekonać faceta do wyjścia do kina?

Polecane posty

Gość droga Arpeggio
Jeżeli nie zrobisz tak jak Ci Mis i reszta radza to nic nie wskorasz. prosilas o skuteczna metode-wychodzenie bez niego z kolezankami i z kumplami jest naprawde jedyna i skuteczna metoda. Jezeli to nie zadziala to juz nic nie zadziala. Nie ma innego sposobu.mowisz ze nie lubisz-no to masz klops i tyle. Ja sama przez to przeszlam, ale to nie byl zabieg celowy. nagle przestalam miec dosc czekania na krolewicza w pewnych kwestiach i zaczelam wychodzic bez niego. Po jakims czasie zadzialo,mimo ze mi na tym nie zalezalo. Tak jakos samo wyszlo i oczy wywalalam na wierzch ze zdziwienia, ze nagle po 4 latach moj luby mowil mi rzeczy ktore ja rozmowa probowalam mu wbijac do glowy, a on tu sam z siebie te swoje "madrosci" mowil jakby je wlasnie odkryl:D Mowisz ze nei umiesz/nie lubisz bez niego. No coz cel uswieca srodki. Innej metody na tego Pana nie ma , zrozum to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
I cokolwiek bym chciała w przyszłości, byśmy musieli odkładać na to do skarbonki? Tak robią pięciolatki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybierz jednego i opowiadaj, że Michał to Ci pomógł przy nauce tego, że jaki on mądry, że fajnie, że Ci pomaga i wierć dziurę.... kurna, co on takie nie zazdrosny? jesteś pewna, że w ogóle zakochany? bez przesady, położyłaś się mu na tacy i w ogóle nie dajesz powalczyć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszę Ci - stań się mniej przewidywalna dla niego. Efekt gwarantowany. I nie tylko kino ale całokształt. Myślę, że on jest pewny Ciebie (i słusznie i niech to zostanie) właśnie dlatego, że zna Ciebie na wylot. Przyceruj więc trochę ten wylot, maluj się inaczej, ubieraj się inaczej. Jestem facetem - to zawsze działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunia
Troszke mnie to wszystko smieszy ze takie poodchody i gry trzeba prowadzić.. Jeszcze sie nigdy z czyms takim nie spotkalam,zeby raz na pol roku moj chlopak mnie nie chcial wziac do kina. To nie jest normalne,w szczegolnosci ze lubi kino.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak można porównywać
Arpeggio ten Twoj facet to jakaś taka obojętna zimna ryba, no masakra normalnie...chyba jest zbyt pewny Ciebie....wszyscy Ci tu dobrze radzą, musisz wzbudzić w nim zazdrość i niepewność, zeby się ocknął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
No ok, choć on i tak dużo musi znosić. Bo to nie jest tak, że nie rozmawiam z innymi kolegami! On po prostu ma to gdzieś. No ok. Nigdy sie nie malowałam, ale jutro ide sobie kupić tusz do rzęs i jakiś kolorowy błyszczyk! :P Albo miniówe... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunia
nie pisze ze na wszystko odkladac do skarbonki,mowimy o tym nieszczesnym kinie,a jak on tak ze wszystkim to uciekaj gdzie pieprz rosnie bo sie o wszystko bedziecie klocic,no chyba ze bedziesz ulegac jak do tej pory...to powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
Ale on nie ma dostępu do mojego telefonu :D Choć nie... ostatnio coś w nim grzebał! Już ja mu pokażę! Smsy z netu mowicie? :> :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a no i oczywiście wpisz jakieś ciekawe rzeczy w tych smsach, bo może Ci zwyczajnie grzebnąć w telefonie, więc coś tam powinien wyczytać.... w razie czego zawsze możesz powiedzieć, że nie wiesz, kto to pisze do Ciebie i że pewnie jakieś żarty z internetu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunia
Kurcze zeby sie to wszystko wasza klotnia nie skonczylo. Zeby Cie nie zacząl podejrzewac o jakies powazne zdrady i zebys pozniej tego nie musiała odkrecac,rob to z glowa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
Jak ktoś się dotąd w ogóle nie malował, to tusz do rzęs też jest chyba dość tentego... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie no dobre z tym tuszem :) tylko tak na tle jego skąpstwa mi przyszło do głowy, co za zbędny wydatek :P kup tusz, cienie jakieś, puder...od razu zauważy, że się zaczęłaś malować, jak zaczną przychodzić smsy, to już w ogóle zauważy, że coś nie gra....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta w szlafroku dobrze Ci radzi. Żongluj imionami męskimi, receptory zakochanego faceta nie są przyzwyczajone do faszerowania innymi męskimi imionami niż ma Twój luby. A ponieważ żyjesz wybitnie w męskim gronie, weź jakiegoś faceta jako przynęte, którą najczęściecj będziesz zarzucać (bo jak będziesz mówiła o każdym chłopaku, to na pewno nie wzruszy to nijak Twojego). Pewnie on ma umysł ścisły, więc wykorzystaj delikatnie podsuwając mu pewną prawidłowość, która powinna go zaniepokoić np. Tomek był na herbacie ze mną, spotkałam Tomka w bibliotece, idziemy z Tomkiem to tu to tam, Tomek opowiedział fajny jawał, ale ten Tomek ma ciężkie życie z rodziną itd.........to musi zaniepokoić faceta, że kobieta z jakimś tam Tomkiem wszędzie się spotyka, że dużo rozmawiają o wszystkim, że tamten jest dla niej miły zabawny i może nawet ma gest zaprosić na kawę czy kino.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
Żonglerka imionami męskimi nie jest dla niego nowością :P Ewentualnie mogłabym o kimś faktycznie dużo mówić... Co prawda, nie jestem do tego przekonana, ale... A może najpierw faktycznie z nim porozmawiać i pomarudzić, żeby później nie było, że "nie wierzyłam, że się dla mnie może zmienić"? Do jutra tuszu raczej nie kupie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj, nie trać wiary dziewczyno... jesteśmy z Tobą... a jak zaczniesz żonglować jednym imieniem i jeszcze w dodatku do niego się zwrócisz tym imieniem, to jeśli on jest facetem, to go trafi szlag! no trzeba mieć już chyba klapki na oczach w takiej sytuacji.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arpeggio
Nie umiałabym chyba zwrócić się do niego imieniem innego faceta :D Choć hm... Ale moja współlokatorka będzie miała z nas ubaw!... Mam trochę mieszane uczucia... Bo jednak nie do końca to wszystko jest uczciwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×