Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Mill1005

NIE DAJE RADY,POMOCY!

Polecane posty

Witam.Mam wielki problem.MAm 18 lat i jestem w ciazy w trzecim miesiącu.Wszystko było by ok ,gdyby mój chlopak umiał się czasami zachowac...Juz brak mi sił na jego humory. To on zachowuje się jak kobieta w ciązy ,co trzy dni robi mi awantury. Jestem z nim ponad rok ,a on nadal mi nie ufa ,podejrzewa o zdrade,wczoraj zrobil awanture o to ,że on pracuje a ja leże i oglądam TV w weekendy. Bardzo często płacze.Przerasta mnie juz jego zachowanie,a gdy próbuje to skonczyc to on płacze i pyta dlaczego i wtedy nie umiem... Czuję do niego nienawiśc za przeszłosc i za te niespełnione obietnice.Obiecywał kiedy zaszłam w ciąże ,że nie będzie już kłótni ,że on będzie się hamował ,a nadal tak robi.Nie mam ochoty widziec go na oczy.Martwie się o dzidziusia,czy wszystko z nim w porządku ,bo bardzo duzo się denerwuję..Nię chcę zeby miał taką przyszłosc,bo nie jest niczemu winien ,ze jego tata jeszcze sam jest dzieckiem. Pomóżcie mi,co mam zrobic w takiej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
dziewczynie w Twojej sytuacji? I zastosuj to do siebie. Nie zapomnij że jesteś odpowiedzialna za przyszły spokój i szczęście Twojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo masz...
charakteru nie zmienisz, on już taki jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a kto cie bedzie utrzymywal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Innej dziewczynie radziłabym to skończyc ,dziudziusia wychowałabym sama ,rodzice mi pomogą ,codziennie mnie o tym zapewniają ,ale gdy już mam mu o tym powiedziec ,to widze jego łzy rzed oczami ,prosby i kolejne obietnice i dlaczego go tak ranie i że przeciez nosze jego dziecko w sobie.Jestem strasznie załamana ,siedzę i płaczę od samego rana...Wiem ,że to głupie ,ale mam ochote zasnąc i nigdy się nie obudzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedziałam mu ,że na początku jak urodzę chcę mieszkac z rodzicami ,bo sama sobie nie poradze ,to odpowiedział mi dokladnie tak"to się chyba z ch**em na rozumy pozamieniałas,nie pozwole by obcy ludzie wychowywali moje dziecko",czasem jak płacze karze mi przestac ,bo mówi ,że mu "dziecko zmarnuje"....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo masz...
chłopaka najwyraźniej przerasta sytuacja, ciekawe ile on ma lat, bo chyba nie 18?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
Kochana, to jest nie dość że typowy szantaż z jego strony, to jeszcze wulgarny i bez poszanowania dla Twojej osoby!! Skoro masz dobry kontakt z rodzicami, to porozmawiaj z nimi tak szczerze. Wiesz, jacy oni są. Powiedz im, że potrzebujesz rady i pomocy, zobaczysz, nie odmówią Ci, wesprą Cię. Moja matka była na mnie wściekła za ciążę mimo, że byłam starsza od Ciebie i mieszkałam z moim narzeczonym. Ale Twoi rodzice jak widać stanęli na wysokości zadania. Jestem pewna że możesz na nich liczyć. Nie możesz tkwić w tak toksycznym związku. Uwolnij się, zobaczysz że odetchniesz. Jak on może Tobie, swojej kobiecie i matce jego dziecka, powiedzieć że się na rozumy z ch... zamieniłaś!! Całkowity brak szacunku z jego strony i początki agresji, która mogłaby dotknąć Twoje dziecko, jeśli z nim zostaniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja juz dawno powinnam była to skończyc ,a nawet skończyłam ,tylko okazało się ,że jestem w ciąży...Więc wróciłam do niego po jego obietnicach,narobił mi tyle nadziei ,ze będzie dobrze ,że wszystko się uspokoji,że mamy siebie.Uwierzyłam ,bo się bałam ,że zostanę sama ,że rodzice mnie nie zrozumieją. Jestem strasznie załamana ,nie wiem co mam robic na prawde.Powinnam chyba wyjechac na trochę i odpocząc od wszystkiego..może pozbierałabym troche sił i uwierzyła w siebie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
Skoro raz potrafiłaś to skończyć, to będziesz potrafiła i drugi raz. Ale teraz masz już sytuację naświetloną i wiesz, jak się mają jego słowa do rzeczywistości. Jeśli jeszcze możesz liczyć na rodzinę, to jesteś na wygranej pozycji, bo nie zostajesz sama. A on opoką nie jest, wbrew temu co obiecywał. Jeśli masz taką możliwość to uważam, że powinnaś wyjechać, odpocząć, zająć się sobą i ciążą, uspokoić się, nabrać sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Ci bardzo za radę ,własnie tego mi było trzeba .. Tak rzadko z kimkolwiek moge o tym porozmawiac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo masz...
weźcie jej nie mieszajcie w głowie, jak facet ma dopiero 19 to powinna mu dać jeszcze trochę czasu, chcecie żeby została 18 letnią samotną matką? (chyba że ten chłopak to jakis menelik to wtedy i tak nic z tego nie będzie no ale jak w miare normalny to nie traktuj go zbyt serio (19lat!) na razie, a od rodziców się na początek nie wyprowadzaj bo na dobre wam to nie wyjdzie) facet jest po prostu niedorosły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
Daj spokój, koleś który w taki sposób traktuje matkę swojego dziecka, owszem, jest niedorosły. Ale nie widzisz, że on ą niszczy? Teraz, gdy powinien być dla niej oparciem, to on ją dołuje, poniża i szantażuje. Uważasz, że wiek go tłumaczy? Ja uważam, że skoro nie potrafi być teraz dobrym partnerem, to później może być gorzej. Jak on się do niej odnosi... szczyt chamstwa! Kochana, z dzieckiem nie zostaniesz sama, masz rodzinę. Oni, jak pewnie zauważyłaś, są pewniejsi niż Twój chłopak. Zaufaj im, nie wyprowadzaj się od nich, pozwól im sobie pomóc, skoro sami tego chcą. Zresztą sama wiesz, co zrobić w tej sytuacji, tylko brakuje Ci odwagi. Obawiam się tylko, że skoro teraz on wykazuje taki brak szacunku, to co będzie później...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
To, że koleś się nie odnajduje w tej sytuacji, to nie znaczy, że może się do niej odnosić jak do pierwszej lepszej. I co? Urodzi się dziecko i on nagle dojrzeje? A jeśli dojrzeje jakimś cudem to wtedy niech się stara odbudować zaufanie, które tak nadwerężył. Dziewczyna ma zostawić pewny dom dla kogoś kto ją traktuje bez szacunku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wiedzialam ,ze ciąza to nie zarty i doskonale wiedziałam o tym ,ze on nie jest odpowiednim partnerem na stałe ,do dzis bije sie w sobie dlaczego przerwałam tabletki...Niestety dopiero teraz widze swoje błędy,nie chciałabym bardzo by moje dziecko miało tylko mame ,robię wszystko zeby miało obojgu rodziców ,ale nie mam juz cierpilwości na niego... :(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co Ty byś radziła
To się odsuń od niego na czas ciąży. Powiedz mu szczerze jak się czujesz, gdy on ma te swoje humory i twardo poinformuj go o swojej decyzji. Nie wiem czy chciałabyś w ogóle zerwać z nim wszelkie kontakty, czy tylko na jakiś czas. Ale obojętnie co postanowisz, to doprowadź sprawę do końca, nie wahaj się, bo on to widzi (głupi nie jest) i wie już jak Tobą manipulować. No niestety, trzeba być twardą w tej sytuacji, musisz myśleć przede wszystkim o dziecku. Nie wiemy, jakie masz dla niego uczucia. Powiedz mu, że potrzebujesz trochę przestrzeni itp. Zwal winę na ciążę. Ale cokolwiek postanowisz, to nie uginaj się przed jego łzami i błaganiami. Już i tak wiesz, że on żadnych obietnic nie dotrzymuje, więc nie ma co się uginać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×