Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Modliszka22

presja rodziny dot. wyboru chrzestnego - jak postąpić?

Polecane posty

Nie wiem, jak to w ogole mozliwe, ale ze strony mojej rodziny mam presje, a raczej szantaz emocjonalny dotyczacy wyboru chrzestnego mojego nienarodzonego dziecka. Chca, a nawet wymuszaja na mniem aby chrzestnym byl moj brat i tylko to jest dla nich jedyna mozliwoscia. Nie dociera do nich, ze to wybor moj i meza, ze on tez ma brata. Jeszcze nie bylo mowy o tym, ale czuje sie strasznie nekana przez moja matke. Czuje sie strasznie i niejeden raz juz przez to plakalam. Mezowi nic nie mowilam, on wie doskonale jaki destrukcyjny wplyw na moja psychike ma matka, ze wywiera na mnie psychiczny nacisk. Nie wiem, jak z tego wybrnac. Jesli postapie wbrew rodzinie, bedzie afera tysiaclecia, ale z drugiej strony nie chce decydowac sama. Wiem, ze maz chce, aby chrzestnym byl jego brat i nie potrafie tego rozwiazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam podobny problem. W rodzinie narzeczonego od zawsze było wiadomo, że brat mojego narzeczonego zostanie ojcem chrzestnym naszego dziecka. Ja wcale tego nie chcę. Podjęli decyzję bez mojego udziału. Nie lubię tego brata ani jego żony. Nie warto dawać za chrzestnego kogoś, z kim będę utrzymywała tylko chłodne stosunki. Autorko Ty przynajmniej jesteś tego samego zdania, co twój mąż. Mój narzeczony się waha i boi się przeciwstawić rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg mnie to tylko i wasza decyzja u nas bylo tak samo na slubie, dopiero co date wybralismy a juz wszyscy wiedzieli ze swiadkowa bedzie moja szwagierka a swiadkiem moj brat :-/ mimo ze my od poczatku chcielismy przyjaciol, to kazda z rodzin gadala ze to tradycja u nas w rodzinie itp szwagierka juz sie chwalila ze swiadkiem zostanie itp i zrobilismy po swojemu, swiadkami byli nasi przyjaciele, pierwszy raz inaczej niz zawsze w naszej rodzinie :) jakos to przezyli, gadali tylko do dnia slubu :) jak rodzina napiera to ucinaj krotko ze to Wasza sprawa, i decyzja nie zostala podjeta i koniec zadnego wchodzenia w ich intrygi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Młodaa, u mnie chodzi o sama presje. Gdyby nie to, po prostu normalnie bym przedyskutowala kwestie wyboru mojego brata na chrzestnego, bo nawet chcialabym, aby on byl. Ale samo to ich naciskanie mnie coraz bardziej do tego zniecheca. I poiwiem Ci, ze ja sie boje im przeciwstawic i jestem troche tak jak Twoj maz, z jednej strony rodzina, z drugiej malzonek. Trudna sytuacja ogolnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Evi, wiem, ze tak powinno byc jak napisalas, ale jakos nie wiem, jak to rozwiazac. Moja rodzina jest specyficznie natarczywa i czuje sie po prostu osaczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu każda próba ich nacisku kończ słowami ,,koniec tematu!\" Jesteś dorosła i nie potrzebujesz prowadzenia za rączkę.Dlatego też powiedź co o tym myślisz raz a porządnie i koniec. ToWasza decyzja i nic innym do tego.A niech się obrażają,a niech płaczą a niech rzucają się z mostu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze jest to, ze wstydze sie tego i nawet moj maz nie wie, ze mam taka presje. I sama sie z tym mecze i w coraz wiekszy stres popadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ech dobrze ze nie jestem sama
u nas tej jest taka sytuacja...Moj maz ma 3 siostry,ja jedna.Na naszym slubie swiadkiem byli moja siostra i chlopak siostry mojego meza..Dlatego,ze on nie ma brata.Teraz spodziewamy sie dziecka,a moja siostra znow se wymyslila,ze ona bedzie jego chrzestna! a ja wlasnie wolalabym,zeby tym razem byla mojego meza siostra,jeszcze nie wiem ktora ale do wyboru mam 3 :) wlasnie dlatego,ze moja byla swiadkiem na naszym slubie,a chcialabym,zeby rodzina mojego meza tez nie czula sie w jakis possob dotknieta.Najmlodsza siostra meza ma juz coreczke,i mimo,ze nie zostala ochrzczona ma swojego "ojca chrzestnego" ktorym jest moj maz,mimo,iz ojciec malej tez ma brata ale oni sa ateistami wiec wybor byl oczywisty. ech moja siostra jeszcze nic nie wie o tym,ze nie chce jej na chrzestna mojego synka,poza tym maz jej nie cierpi a ona do najsympatyczniejszych osob tez nie nalezy.Wolalabym np jej narzeczonego i siostre meza...Ech nie wiem mam jeszcze 4 miesiace..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coraz czesciej uswiadamiam sobie pewna rzecz: moja matka od zawsze potrafila wywolac we mnie poczucie winy i zawsze dla swietego spokoju jej ustepowalam. Tak tez robi moj ojciec i chyba to byl blad. Ona ma na mnie toksyczny wplyw. Na dodatek wykorzystuje swoja chorobe do tych swoich intryg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się nie boję rodziny swojego narzeczonego, bo utrzymuje z nimi chłodne stosunki i nie obchodzi mnie ich zdanie. Próbuję przekonać swojego narzeczonego, a on się waha. Chciałabym, żebyśmy chrzestnego uczynili naszego przyjaciela, z którym mamy bardzo dobre relacje niż brata - tylko dlatego, że jest rodziną. Modliszka, a kiedy planujesz chrzest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomooozcie blaagam
lepiej powiedz,ze tym gadaniem narazaja ciebie i malenstwo w brzuchu na ogromny stres..niech odpuszcza.A moze planujecie jeszcze jedno dziecko?I wtedy wybierzecie pare chrzestnych zgodbie z sugestia rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×