Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anonimowy81

Problem z dziewczyna!!

Polecane posty

Gość anonimowy81

Hej poradzcie mi co mam zrobic ?? Jestem w zwiazku z moja nazyczona od 3 lat i mieszkamy daleko od polski.Moja pani bardzo nie lubi jak ktos w tym przypadku moja rodzina np korzysta z naszego mieszkania :/!!!.Tzn nie lubi sie dzielic !! wydaje mi sie ze pomagac rowniez !! Ogolnie jest dobra kobieta ale ma swoje mocne czasami ostre zasady !!Ja zas jestem osoba otwarta i to ze np brat korzysta czasami z naszego mieszkania (2-3 razy w miesiacu PRACA) wogole mi nie przeszkadza.No i tu zaczyna sie problem .Czesto slysze ze daje sie okradac itp co wogole dlamnie jest dziwne.Staralem sie juz rozmawaic na ten temat ale lipa :(.Poradzcie mi cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hey :) a może jest jedynaczką i nie przywykła do tego by się czymś dzielić z rodzeństwem? no bo jeśli brat kilka razy w miesiącu spędza czas w waszym pustym mieszkaniu ( ale bez dzikich orgii, panienek itp:P) to chyba nikomu sie krzywda nie dzieje? nawet gdybyście byli w mieszkaniu pewnie pozwolilibyście mu przekimać od czasu do czasu a nie bulić kase na hotele:) sama mam rodzeństwo i wiem jak liczy się wsparcie bliskich:) można się kłócić i nie zgadzać ale jednak brat bratu zawsze powinien pomóc :) gyby chodziło o siostre albo brata twojej dziewczyny może nie miałaby już takich pretensji? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
I przez takie bzdury sa klotnie i placz bezsensu powaznie :(.Dzis nawet uslyszalem ze oczywiscie to tak zeby mnie wkurzyc ze chce podzielic kase na pol bo nie moze namnie liczyc i ja sie nie licze z jej zdaniem he porazka powaznie.Czasami boje sie co bedzie za 5-10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niektórzy tacy są i tyle. ja sobie też nie wyobrażam, żeby ze mną miał ktoś z rodziny pomieszkiwać (nie wiem.. przykładowo siostra mojego faceta bo studia czy coś tam..) i ja też się na tego typu \"pomoc\" nie oglądam na innych, żeby nie było.. po prostu nie lubię szeroko pojętych obcych w mojej przestrzeni jakby nie patrzeć intymnej i z pewnością nie jestem w tym odosobniona ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezwijcie lekarza
a czym uzasadnia swoją niechęc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm a może ma lekko materialistyczne podejście do życia? albo uważa że każdy powinien na swoje w życiu zapracować i nic nie ma za darmo? albo boi się że zamiast na swoją rodzinę będziesz wiecznie wspierał rodzeństwo? przykre, że kłócicie się o takie elementarne sprawy jak pomoc rodzinie może zapytasz jak ona zrobiłaby na Twoim miejscu? czy kazałaby bratu nocować w hotelu? albo jak sama poczułaby się na jego miejscu? brat ma puste mieszkanie ale nie moge u niego nocować bo dziewczyna nie potrafi się dzielić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
Wzasadzie to nie mam pojecia !! Cos mowi ze ona placi za czynsz i to jej i koniec !! Wiec postanowilem wynajac mieszkanie zeby nie bylo problemu to zas sie zaczelo ze moze ona ma inne plany co do tego mieszkanie niz wynajecie i wogole mowi ze to zas ja wynajmoje nie my he i tak w kolko i wogole ze to pewnie pomysl twojej mamy itp itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
To nie chodzi o nocowanie poprosty moj brat daje korki ok 1 h w tygodniu !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuuukuu
powiem Ci tak - może sam jestes sobie winien są kobiety (np ja) które potrzebuja widziec w swoim partnerze prawdziwego męzczyzne który umie walczyc o swoje bo chca miec silnego partnera bo same moze nie do konca umieja zawalczyc o swoje. a ty zastanów się czy przypadkiem nie gloryfikujesz swojego brata jaki to on nie jest wspanioały itp - gorąco polecam powiedziec - kochanie jestes najwazniejsza dla mnie i nie bój sie nie dam bratu odebrac tego co nasze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
No mieszkanie ogolnie jest moje no ale wiadomo ze teraz jest juz nasze !! Nie wiem kurde co zrobic bo to naprawde fajne dziewczyna dosc rowna i wogole ale czasami ma wlasnie takie jazdy :(.Ogolnie nie jest mi to na reke bo juz raz przez to sie poklucilem z rodzicami bo trzymalem jej strone w sprawie tego mieszkania a wogole tak nie myslalem i skonczylo sie lipnie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
juz nie raz tak mowilem ale czy pozwolenie na korki to pozwalanie na odebranie naszego ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milejsii
no nie ma jej sie co dziwic,ja tez nie lubie jak ktos korzysta z mojego mieszkania(ale w wyjatkowych sytuacjach ulegam),nie zmienisz tego ,ona ma tak jak ja,nie lubie takich sytuacji i inni powinni sami to zrozumiec:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezwijcie lekarza
a ja myślę że ona sama się nakręca ot tak bez powody i już jest strasznie na "anty" do twojej mamy (czyli teściowej) i brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehhhhhhhhhhhhh
ja ją rozumiem ! Tez miałam taka sytuacje ze brat chlopaka mógł go wykorzystywać bez konca. nie zauważasz pewnie tego ze skoro teraz - nie masz rodziny, dzieci itd dajesz sobie wchodzic na głowę i dajesz się wykorzystac i tylko braciszek braciszek ze mieszkania nie wynajmiesz zeby zarobic, lub nie zamieszkasz tam po to zeby braciszek godzinke w tygodniu tam spędzał to jak ta dziewczyna ma sie czuc jak braciszek najwazniejszy i miesza ci w majtkach. paranoja człowieku. zastanów sie czy liczy sie dziewczyna z ktora chcesz spedzic reszte zycia czy braciszek zerujący na twojej wlasnosci., płaci ci chociaz cos? a poza tym korepetycji moze udzielac u tych ludzi w domu a nie musi cie okradac i mieszac ci w zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
po sprawie:) rozwód bieżemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze ona ma cie dosc
i dlatego taka jest przewrazliwiona. nie wiem czemu ale odnioslam wrazenie ze taka ci.pka jestes ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie tez sie wydaje ze o swoje nie umiesz walczyc i dzieczyna po prostu jest przerazona ze nie umiesz byc męski i postawic na swoim. Dzis kazdy walczy o swoje /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
braciszek żerujący na jego własności :O faktycznie wielkie mi żerowanie, czy on Cie autorze wykorzystuje nagminnie w jakis sposób? pozycza kase? nie oddaje? rości sobie prawa do tego mieszkania ? wpycha się wam na głowe? dzwoni w środku nocy bo cos tam coś tam? jeśli nie to Twoja dziewczyna przesadza, może ma taki charakter że nawet rodzeństwu się nie pomaga ale są jakieś granice co innego pomoc od czasu do czasu a co innnego nagminne wykorzystywanie a ile brat ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
Ale za co ma mi placic ?? za to ze czasami daje korki ?? bezsensu.Ogolnie nie bylo by problemu jakbysmy mieszkali tam ale na ta chwile nawet nie wiem kiedy tam bedziemy mieszkac.Ja wiem ze brat mi nic nie dale i nigdy mi nie pomogl ale czy to oznacza ze ja mam nie pomgac ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
A mi sie wydaje ze byc meskim nie oznacza komus dac w ryja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
Powiem inaczej ja kiedys za malolat czesto bywalem w jego mieszkaniu gdy go nie bylo ba czasem imprezowalem i nic nigdy nie uslyszalem z jego strony !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie nie ma nic złego w takim pomaganiu:) zwłaszcza że nic na tym nie tracisz ( choć co niektórzy powiedzą że pewnie wode na herbate, gaz, prąd itp) jesli nie dajesz się wykorzystywać to jest OK masz mieć swoje zdanie a nie być podnóżkiem swojej dziewczyny czy też brata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze ona ma cie dosc
nie no bez sensu jest brac kase od brata, chodzi o to ze masz byc meski i jej o tym powiedziec, tzn. to nie zamierzac brac kasy od brata za cos takiego! przeciez to Twoj brat w koncu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowy81
Wydaje mi sie ze jedynym rozwiazaniem bedzie to ze na chwile emigracji zebysmy jednak kase dzielili osobno moze wtedy bedzie latwiej a jak wrocimy do polski to zamieszkamy wkoncu naprawde razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie musisz dawac w ryja ale powinienes dbac zeby cie nikt nie cyckał i umiec pomagac tym na ktorych mozna liczyc a nie tylko dawac i dawac i liczyc na to ze za 100 lat ktos odda. to niemęskie i kto by chcial zakladac rodzinke z kims kto nie walczy os woje - a jakby przyszedl po 100 baniekj tez byc dał ? pewnie tak bo to brat, moze jeszcze pupe wytrzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×