Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość qwerty1234

Jak powiedzieć rodzicom?

Polecane posty

Gość qwerty1234

Jestem w ciąży, najprawdopodobniej 4 tydzień. Jak powiedzieć o tym rodzicom? Wiem, że nie będą zadowoleni, szczególnie boję się o reakcję taty, który może się wściec... Kiedy najlepiej im o tym powiedzieć? Już teraz czy poczekać na pierwsze usg? Co zrobić, kiedy zrobią mi awanturę albo się na mnie obrażą? Boję się :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iga.9089
ja chyba tez jestem w ciąży i jeszcze nikt nie wie. ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz jak najszybciej, na poczatku pewnie bedzie szok, ale później mysle, ze bedzie dobrze, tak jak zawsze. Trzymam kciuki i odwagi życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość se
zalezy... ile masz lat? masz stalego partnera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dropsik3456
Tak czy siak musisz powiedzieć lepiej teraz juz na dniach po co z tym zwlekać tylko się stresujesz więcej a tu rach ciach powiesz podrą się jak coś i tyle i tak Cie nie mogą denerwowac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość holidayyyyyyy
oo po USG im powiedz:) od razu pokarz zdjecia z USG moze na poczatku ebda krecic nosem ale potem jak sie urodzi to nie adzą mu zyc to bedzie ich oczko w gowie zobaczysz a szczegolnie ojca twojego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość se
no i powiedz szybko, bo sa starsi, doswiadczeni, mama napewno zacznie cie przygotowywac pomagac.... nie mozesz zycjak wczesniej jesc co wczesniej wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
normalnie, tak jak syn do mnie: tato, będziesz dziadkiem , cieszysz się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
Mam 24 lata, z facetem jesteśmy razem już 6 lat, ale to nic nie zmienia... Nie mamy zbyt dobrej sytuacji na wychowywanie dziecka, bo oboje się uczymy dziennie, przed nami ostatni rok studiów... Ja nie pracuję w ogóle, najwyżej w weekendy dorywczo, on ma pracę na 1/4 etatu... Do tego nie mieszkamy razem... Problemów jest sporo, strasznie boję się o reakcję moich rodziców...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plomqwer
Spoko małolatą nie jesteś, a to ważne, dacie radę, nie jedna para miała tak sytuację i dali radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestes dorosla!nie przejmuj sie tak reakcja rodzicow.kazda sytuacje da sie rozwiazac.macie ladnych kilka miesiecy na rozwiazanie sytuacji materialnej.nie ma co sie martwic na zapas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam Cie, ale majac 24 lata jestes dorosla kobieta a doroslosc pociaga za soba i odpowiedzialnosc i samodzielnosc. Moze sie jeszcze nie potrafisz cieszyc tak jakbys sobie tego zyczyla, ale z czasem sie oswoisz i uspokoisz. Nie taki straszny diabel jak go maluja.... A co chlopak na to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frelka18
Skoro poczulas sie na tyle dorosla, aby zaciazyc, to badz konsekwentna i nie przyjmuj zadnej pomocy od rodzicow. Jak mozna byc trakim debilem? Skoro teraz sama sie niew utrzymujesz, to jak utrzymasz sie z dzieckiem?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
Chłopak się bardzo cieszy, ja również jestem szczęśliwa. Wiem, że jak już się dziecko urodzi, moi rodzice będą najszczęśliwsi na świecie, ale jak przetrwać do tego czasu, mieszkam z nimi i chciałabym mieć spokojną atmosferę w domu, bo nie mogę się teraz stresować, a po za tym mam dużo egzaminów, muszę się uczyć... Boję się że nie dadzą mi spokoju przez te 8 miesięcy i będą na każdym kroku wytykać, że zrujnowałam sobie życie itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
frelka18 --> widzisz, właśnie tego się boję, jak my teraz damy radę.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plomqwer
Kończysz studia, więc nie jest źle. Powiedz jak najszybciej, będzie Ci lżej i unikniesz podejrzeń i pytań czy jesteś w ciąży, jak Twoja mama coś zauważy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
frelka18 --> okay, teraz widzę że to prowokacja, daj spokój, to nawet nie jest śmieszne ale żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frelka18
my dalismy to i Wy dacie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, to nie jest prowokacja, jakis frustrat sie pode mnie podszywa, ale teraz nie ma juz jak:D Uwazam, ze postapilas bardzo lekkomyslnie. Nie bedzie ci glupio przyjmowac pomocy od rodzicow? Jakim prawem postawilas ich w takiej sytuacji? Jestes ich corka, wiec na pewno sie od ciebie nie odwroca, ale skoro wiedzialas, ze w przypadku ciazy nie bedziesz w stanie sobie sama poradzic, to powinnas byla wszystko zrobic, aby w nia nie zajsc:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qwerty1234 normalnie powiedz-przeciez jestes juz dorosla:) ja urodzilam w liceum.Nie powiem,zeby od razu skakali z radosci ale teraz babcia swiata poza wnuczkiem nie widzi:) a synek w gimnazjum:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podszywaczu, nie sil sie, nick z I zamiast l tez juz jest zajety:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
Wiem, ale teraz już po ptakach, nie mogę cofnąć czasu... Zresztą, sama nie wiem jak to się stało, bo stosowaliśmy prezerwatywę (to tylko potwierdza nieskuteczność prezerwatyw :/)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
Tak, cieszę się, że będę mamą, zawsze o tym marzyłam :) Ale jednocześnie jestem trochę przerażona i się boję... Ale wracając do tematu - jak mam powiedzieć o tym rodzicom i jak zmiękczyć ich reakcję? Jakich argumentów użyć, żeby nie byli bardzo źli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
up help!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakajaka
ja proponowałabym powiedziec mamie jutro, ze babcia zostanie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty1234
jutro to na pewno nie będzie dobra pora, całej nocy nie prześpi, a rano do pracy.. Jeśli już to piątek, ale ten piątek odpada, bo idzie na imprezę firmową, sobota też odpada, bo są imieniny wujka... Następny weekend, następny piątek, wtedy się chyba dowiedzą.. Albo poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i pokażę im usg z serduszkiem dziecka, może to ich jakoś zmiększy... Bądź też przeciwnie, dostaną spazmów... JAK MYŚLICIE??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakajaka
ale jutro jest dzien matki i powiedz swojej mamie ze jako prezent sprawisz jej wnuka:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×