Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Lattina

CIĄŻA OBUMARŁA - DLACZEGO? cz. II

Polecane posty

Marta - i komu tu kurcze wierzyć? Zostało Ci 1,5 miesiąca, dasz radę. Monika - nie płacz. A w zasadzie to jesli Ci to pomaga to płacz, ja pewnie też będę jak @ przyjdzie za 2,3 dni... Ale trzymaj się. Wszystkie się trzymajcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BENITA80
Witajcie dziewczyny! Kasiu W. Aniuniu – dziękuję Wam za odpowiedzi. Dalej boli mnie brzuch, ale nie Tak mocno jak poprzednio, natomiast zupełnie inaczej, boli mnie tak dziwnie w środku. Czuję się bardzo osłabiona. Ale dzięki Wam postaram się myśleć pozytywnie. Szkoda że mój lekarz nie przyjmuje w sierpniu. Tak bym chciała się już badać. Widzę że już niektóre tu przodują. Co do starania się o ciążę to uważam że każda z NAS wie kiedy to ma nastąpić. Ja też bym już chciała zobaczyć II kreseczki. Trzymam za Was kciuki. Gorąco pozdrawiam 28.06.2009 Aniołek (*)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika31
Dziewczyny dzięki zawsze można na Was liczyć... mowi sie trudno i czeka sie dalej;) trzymam sie wersji że wcześniej czy później ale doczekam sie swojego dzidziusia!!!Wszystkie sie doczekamy!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hanna22 dziękuję! i najlepszości dla Ciebie.... U mnie nic nowego, wycięłam jajowód, podobno to wbrew pozorom zwiększa moje szanse, we wrześniu będę miała transfer - zobaczymy. Pestko, współczuję z powodu śmierci Doktora. Pozdrawiam Wszystkie Dzielne Dziewczyny 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania11
Pestka, trzymam kciuki za Wasze efekty starań! U mnie w usg wyszło, że będę miała owulację w tym cyklu, i że mam porządne endometrium. Mój organizm dobrze się regeneruje po łyżeczkowaniu. Zarazem jednak dr mnie postraszył, że mam 34 lata, i być może źródłem kłopotów jest jakość moich komórek jajowych... Zlecił mnóstwo badań. Strasznie mnie tym przygnębił. No i mam zrobić w tym miesiącu histeroskopię - choć wspomniał, że raczej nie spodziewa się, że przyczyna leży w jakichs nieprawidlowościach anatomicznych w moich narządach. A, znowu mam dwie rozbieżne opinie na temat "pcos - brak pcos" u mnie. Ten lekarz twierdzi: brak pcos (tj. zespołu policystycznych jajników, dla niewtajemniczonych ;-)). Można zwariować. Nienawidzę tej medykalizacji całego tego procesu... No i kłócę się z mężem, bo jednak nie chce kupować mieszkania, które upatrzyliśmy. A tylko to ostatnio dawało mi jakąś radość - wyobrażenie, jak wprowadzamy się do tego mieszkania z dzieckiem, bezcenne... No ja naprawdę nie wiem, z czego mam czerpać radość. Jest mi bardzo bardzo źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witanko 🖐️ Hania ja mam 33 lata i się nie poddaje i wierze,że będziemy mieli jeszcze Dziciątkow prędzej czy później,a takie gadanie o wieku to moim zdaniem bezradność lekarzy i czepianie się sami nie wiedzą do czego.Mój twierdzi,że to najlepszy czas na rodzenie albo poprostu tak mówi bo akurat tyle mam lat albo mówi to każdej pacjentce w różnym wieku.No i gratuluje mieszkania fajna sprawa.No i Kochana ciesz się z życia czerp radość z tego,że jesteśmy z Tobą,że nie jesteś jedyną Kobietą która ma problemy.Pamiętaj też,że Bóg nie daje nam nic ponad nasze siły ja się tego trzymam i jakoś mi z tym troszeczke lżej. Lattina to tylko czekać na dobre wieści od Ciebie Kochana Buziaki dla Wszystkich 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania11
Kasiu W. dzięki za dobre słowo... ja też chcę wierzyć, że trzydzieści parę lat to jeszcze nie wyrok, ale takie słowa lekarza podcinają mi skrzydła. Właśnie z mieszkaniem jest tego typu problem, że nieco je przeprojektowali, i mój mąż już nie chce go kupować... więc z tego też nie mogę się cieszyć :-( wszystko się sypie Już nie mam siły, wiem, to bez sensu tak mówić, ale tak się teraz czuję. Mam wielką ochotę psychicznie się rozpaść, aby dopiero potem się poskładać, a nie tak ciągle udawać silną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika31
Hania mój ginekolog mnie pociesza cały czas od zabiegu że wiek teraz to nie przeszkoda, ja mam 31 lat, a teraz to podobno coraz więcej 40 jako pierworódek sie pojawia więc nie mamy czym sie przejmować!!!!! a sama znam kilka kobitek które urodziły 1 sze dziecko około 35 roku życia! Głowa do góry wiata czyni cuda i góry przenosi!!!!! NAM TEŻ SIĘ UDA ZOSTAĆ MATKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hania Monia życze Wam i sobie tego z całego serca!!!!!!! Monia oczywiście,że 31 lat to nie przeszkoda jestem tego doskonałym przykładem rodziłam w wieku 31 lat i wszystko było dobrze mimo sporej otyłości u mnie,skończyło się wszystko pomyślnie i nawet nie przytyłam tylko 7 kg schudłam w ciąży,także zobacz sama najlepsze przed Tobą. Hania,a może czas pomysleć o zmianie lekarza,napewno dobrych specjalistów nie brakuje,bo lekarz nie ma dołować byś wychodziła z opuszczoną głową,ale ma dać siłe i wiare,że się uda i że będzie dobrze ginekolog musi być jednocześnie dobrym psychologiem żeby potrafił się odnaleść w każdej sytuacji nie tylko w chwili radości gdy rodzi się Dziecko,ale także w chwili smutku gdzie Dziecko od nas odchodzi takiego lekarza Ci życze.Hania jak nie to mieszkanie to inne i sprawa załatwiona. Dziewczyny z jakich miast jesteście? A gdzie reszta brygady,Kobitki meldować się do bazy :P:P:P:P:P Buziole 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania L-S
Myślę że wiek ma w naszych sytuacjach raczej drugorzędne znaczenie. Na pocieszenie napiszę Wam że mam 28 lat natomiast moja kuzynka 35 obie tej Wielkanocy oznajmiłyśmy rodzinie że jesteśmy w ciąży. Wszyscy martwili się o kuzynkę a tymczasem u niej ciąża rozwija się prawidłowo ( z czego w głębi serca bardzo się cieszę). A nasz Fasoleczek niestety 13.05.09 od nas odszedł pomimo wykonanych badań nie wiadomo dlaczego. Pozdrawiam i trzymajcie się dziewczyny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiu to z fajnych rejonów jesteś:) dawniej w tamte okolice w wakacje co roku jeździłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BENITA80
Witam Was Kochane. Jak ja się cieszę że Was znalazłam. Nie wiem jak by to było teraz bez tego forum. Dzisiaj czuję się znacznie lepiej. Mój mąż karmi mnie buraczkami a bym nie wpadła w anemię. Dziewczyny, dzisiaj ciąża po 30 to nie problem. Moja Koleżanka po dwóch poronieniach, urodziła zdrową córeczkę w wieku 39 lat i chowa się doskonale. Ja wierzę że wszystkie z Nas będą szczęśliwymi Mamami po trzydziestce. Pozdrawiam z Krakowa Aniołek 28.06.2009 (*)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monia nic straconego,co prawda lokum mam małe ale pomieścimy się jak byś chciała sobie zrobić podróż sentymentalną to moje drzwi stoją dla Ciebie-Was otwarte.Zapraszamy 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Benita powiem tylko AMEN na Twe słowa. Oj Kocham Kraków Kocham Floriańską :P:P:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia kochana jesteś, zapraszam prawie w Bieszczady to już tylko kilkadziesiat km i zielone wzgórza nad Soliną... No i ja też uwielbiam Kraków :) pozdrawiam wszystkie miłego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witanko 🖐️ Dziewczyny nie śpimy lecimy !!!!!!Piękne słońce świeci cieplutko,a ja siedze w domu bo boje się czy nie wpadną z zakładu na kontrol albo z ZUSu kurcze tak źle i tak niedobrze wrrrr To jak tak Kochamy Kraków to może kiedyś spotkamy się tam Wszystkie :D Pestka hop hop Hop hop a gdzie reszta Brygady?? Buziaki i miłego dnia życze 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO CZTERECH RAZY SZTUKA
Witam Was najdzielniejsze kobitki :) Również melduję się na nowej odsłonie topiku :) i pozdrawiam z Poznania :) :) :) Mama Pięciu Aniołków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malgon
Witam Was Wszystkie po długiej przerwie remontowo- urlopowej!! Gratuluje wszystkim szczesliwie zafasolkowanym i bardzo wsólczuje nowym aniołkowym mamom. U mnie leci do przodu, jestem po wielu badaniach, które oprócz lekko podwozszynej prolaktyny sa ok, równiez genetyka. jednak byłam wczoraj u drugiego gina, który kazał mi zrobic jeszceposiew z kanału szyjki i profilatycznie dał mi skierowanie na Karowa na HSG i Histeroskopie, choc ten pierwszy powiedział ze to zbędne w moim przypadku.Jednak chyba odczekam te2 m. iesiace dluzej i bede spokojniejsza. Jestem prawie 4 miesiące po zabiegu, ale 2 miesiace to nie wieczność Badania które zrobiłam: Hormony -progesteron,estradiol, testosteron- ok, prolaktyna troche podwyzszona, tarczyca - tsh i ft4 w miare ok,przeciwciała jądrowe, tarczycowe, kardiolipinowe,antyfosfolipidowe -ok, krzepliwosc -moze byc,cytologia - ok, wymaz w kierunku chlamydii, mycoplasmy i ureoplazmy-ok, morfologia-ok Zostało Hsg i Histeroskopia oraz posiew z kanału szyjki. Lekarz zastanawia sie równiez na badaniem w kierunku trombofilii i wirusa Parwowirusa b19.Takze zrobiłam pakiecik. Pozdrawiam Was cieplutko!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kochane :) Jestem jestem, tylko miałam przerwę 3dniową w pracy, a w domu staram się rzadziej siadac do komputera, a więcej czasu poświęcac domkowi i mężowi. Mąż mnie z resztą też opuścił, pomknął w trasę do słonecznej Italii i spowrotem z jakimś towarem, a ja zostałam z imprezą z ludźmi z pracy, których z resztą on zaprosił. No ale przynajmniej było fajnie, choć mam wyrzuty sumienia, ze wypiłam 2 piwa, a przecież może... Ale naprawdę nie chcę sobie za wiele obiecywać a czasem muszę się odprężyć i zapomnieć choć na chwilę. No właśnie... dziś powinna się pojawić @. Powinna, ale póki co ani widu ani słychu. Szyjka wysoko, zamknięta, tempka nadal podwyższona. Zrobiłabym test, ale raz, że nie chcę bez męża, a dwa, że się boję jak jasna cholera, że wyjdzie negatyw. Ale mąż dzisiaj wraca i pomyślimy oboje... może po prostu poczekać tych kilka dni? Chyba tak właśnie chciałabym zrobić. Objawów ewentualnej ciąży nie mam za wiele - gazy, ból piersi, pobolewanie jajnika, trochę świeżych rozstępów i lekka zgaga od czasu do czasu - to wszystko mogą przecież być objawy nadchodzącej @, a złudzenia kiedy nadchodzi bolą tak strasznie. Jakie to jest cholernie niesprawiedliwe, że są kobiety, które zachodzą w ciążę "niechcący", nie szukając objawów, nie przeżywając każdego pieczenia w przełyku albo zawrotu głowy. Po prostu z opóźnieniem się dowiadują, że będą mamusiami i mogą się z tego beztrosko cieszyć. One nie robią głupich, niejednoznacznych testów owulacyjnych, nie zrywają się każdego - nawet wolnego-dnia o 5 rano, żeby mierzyć temperaturę i nie drżą, kiedy spada i nie łapią giga doła okraszonego potokiem łez, kiedy @ przychodzi... A ja... a My tak mamy. Bo nas skrzywdził los, bo chciałybyśmy "nadrobić", chciałybyśmy znów przeżywać zafasolkowanie. Staram się nawet na siłę wątpić, że mogłabym być w ciąży, żeby tylko złagodzić choć odrobinę ten ból, który mnie przygniecie, gdy znajdę krew na bieliźnie. Poza tym, już wcześniej pisałam, że teraz zajście w ciążę wydaje mi się czymś tak nierealnym, czymś, co mnie nie może dotyczyć... Eh niech już ten pan mąż wraca, bo widzę, że znów łapię dołka. Choć chyba powinnam się cieszyć, że to już nie są takie dołki, jakie przeżywałam w maju i kwietniu :) Buziaki dla Was Kochane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was dziewczyny, u mnie mineły 3 m-ce od poronienia samoistnego. Właściwie odczekaliśmy z mężem tylko jeden cykl, bo nie miałam zabiegu, ale miesiąc temu nie udało się ... Pestka - 3mam mocno kciuki,jak tylko zrobisz test to daj znać, mam nadzieję, że Ci się udało!!! Ja mam podobne odczucia do twoich, też myślę, że "mi ciąża nie grozi" tj ze to coś dla mnie nieosiągalnego, ale gdzieś w głębi serca czuję że w tym cyklu nam się uda, jestem już po owulce i mam "jakieś objawy", ale nie wiem jeszcze czy to jest "to", u mnie za wcześnie na zrobienie testu Życzę Wam wszystkim zaciążenia i zdrowego rozwoju dziecka i udanego porodu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestka, mnie ostatnio pobolewa podbrzusze, tak ogólnie po środku, nie po jednej stronie, wcześniej dwa dni lewa pierś bolała, ale nie mam zakłuć, tak jak miałam za pierwszym razem więc nie wiem czy to objawy ciąży ..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malgon
Pestka- trzymam kciuki za 2 krechy!!!! Ja stwierdziłam ze jednak te badania ktore zrobiłam wystarcza i to Hsg sobie odpuszczam, zdaje się na mojego pierwszego lekarza, który dał nam zielone swiatło od wrzesnia.Troche sie naczytałam o tym Hsg i wcale mi sie to nie podoba, szpital, znieczulenie itd.Nie ma co popadac w paranoje!!! Optymizm przede wszystkim:) Buziaki dla Was wszystkich!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie Kochane! wybaczcie, ze tak Was zaniedbalam. u mnie wiele sie dzialo, ale najwiecej energii zeszlo mi na prace nad sama soba. wydarzenia ostatnich miesiecy, a dzialo sie duzo i czesto niefajnie, mocno nadszarpnely moja psyche i naruszyly powaznie moje poczucie bezpieczenstwa, a bez tego w zyciu ani rusz. mysle, ze odnalazlam moja droge, starm sie pamietac o niej kazdego poranka, choc nie zawsze jest latwo (nabawilam sie jakiejs cholernej nerwicy lekowej :() i kazdego dnia od nowa ucze sie usmiechac. i moge Wam powiedziec, ze moj sposob na zycie jest niezmiernie prosty, zawarty w zaledwie trzech slowach "wiara, nadzieja i milosc" powtarzam sobie jak mantre, pomaga szczegolnie kiedy mam gorszy dzien. trzymam kciuki za wszytkie starajace sie mamusie (Pestka, niech juz wraca ten Twoj maz!) a wszytskie zasmucone mocno przytulam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BENITA80
Witajcie. Zapraszam do Krakowa. Pestka Mania 27 - dziewczyny nie popadajcie w "dołek". Ja też jestem osobą niecierpliwą i też mam podobne do Was myśli, ale staram się je rozpraszać bo wiem że "autosugestia" (pesymistyczne myśli, wmawianie sobie) ogromnie oddziałowywuje na nasza psychikę. Ja muszę wierzyć, i wierzę że mi się uda zajść w ciąże i urodzić zdrowe dziecko, bo jaka byłaby przyczyna moich cierpień. pozdrawiam :)) Aniolek 28.06.2009 (*)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny,nie piszę,ale czytam i jestem z Wami... Pesteczko,trzymam kciuki,żeby @ jednak nie przyszła... :) Corula,rozumiem Cię w 100% ja też okrutnie się zmieniłam od czasu kiedy odszedł Patryk,czasem po prostu boje się wyjść do ludzi,a pójść do Kościoła to dla mnie póki co nie wykonalne,ostatnio mąż mnie wyprowadzał,bo myślałam,że tam umrę,poważnie.Też mam nerwicę lękową i PTSD (syndrom stresu pourazowego) chodzę do psychologa,staram się wrócić do życia,ale bywa ciężko.... Tak bardzo bym chciała,żeby spełniły się Wasze pragnienia i żeby każda z Was niedługo tuliła swoje wytęsknione dzieciątko,ja póki co,nawet boję się o tym myśleć,mąż też,poza tym po tym,co przeszła moja macica,lekarze kazali mi poczekać przynajmniej rok z kolejną ciążą,jednak chyba już się nie zdecydujemy...No,chyba,że los zdecyduje inaczej,ale staram się jednak zabezpieczać....Myślę,że miłości do tego dziecka które odeszło,nie da się zastąpić nowym....być może kiedy minie więcej czasu poczujemy,że możemy kochać innego małego człowieczka....he,gdyby ktoś dał mi gwarancję,że będzie ok,zdecydowałabym się nawet dzisiaj...ale takiej gwarancji nikt niestety nie da....Dlatego najpierw musimy zrobić wszystkie badania jeśli kiedyś będziemy chcieli spróbować....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie :) Dziękuję Wam, jestescie naprawdę kochane. Trzymajcie kciuki, trzymajcie, może coś z tego będzie. @ brak, ból jednego jajnika chwilami wręcz nieznośny. Mania ja właśnie nie wiem, jak to jest. Czy mam się spodziewać, że objawy drugiej ciąży będą identyczne jak tej pierwszej? Wtedy bardzo szybko się zorientowałam, że fasolka się pojawiła, bo zaraz po owulacji mój organizm zwariował. A teraz nie wiem sama, to wszystko takie dwuznaczne i w dodatku to moje zwątpienie. Malgon też myślę, że nie ma się co pchać na zbyt dużą ilość badań. Zawsze będzie coś, czego nie jesteśmy w stanie sprawdzić, a część badań jest naprawdę inwazyjna, bolesna itd. Benitka - zaproszenie bardzo kuszącę, ale dla mnie możliwe do realizacji dopiero we wrześniu. Zostały mi 3 dyżury a potem wyczekiwany urlop na mazurach :) Mąż wrócił i... położyliśmy się spać - ja zmęczona po imprezie, on po trasie :) A dziś od rana znowu w pracy. Urlop urlop urlop... i chciałabym już po nim nie wrócić do pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestko,powiem Ci z własnego doświadczenia,ze objawy drugiej ciąży były trochę inne niż tej pierwszej.Znaczy,zatrzymanie @ to oczywiste w obu przypadkach;) Ale byłam zupełnie inna,przy Pawełku jakoś tak łagodnie wszystko przeszło,a przy Patryku na początku było mi słabo,miałam nudności i chciało mi się strasznie spać,tego z pierwszym synkiem nie miałam.Oprócz tego byłam nie do zniesienia,poważnie,nie wiem dlaczego,ale byłam ciągle jakaś zła,rozdrażniona,dużo płakałam i kaprysiłam,aż mi było głupio czasami,bo normalnie tak się nie zachowuję i zachcianki miałam,to też nowość,potrafiłam zajadać paprykarz szczeciński krówkami i to było najpyszniejsze co mogło mi się przytrafić,teraz jak o tym myślę,to ble... :) Jako,że zachowywałam się inaczej,mój mąż był przekonany,że to będzie dziewczynka,ale na usg okazało się,że jednak facet,nasz kochany,mały mężczyzna.... Tak więc nie ma reguły,możesz czuć się podobnie,a możesz zupełnie inaczej.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼witajcie kobietki te stare i te nowe :) ❤️ gratulacje dla Arletka84 ślicznego bobaska Przepraszam że się nie odzywałam ale miałam mały remoncik pokoju córki ale sprzątanie całego mieszkania Jeszcze troszkę zostało;) Pozdrawiam i fajnie że mamy nowy topik❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×