Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krakow-moje miasto

tak pogonilam byla

Polecane posty

Gość krakow-moje miasto

Wiatm chcialam powiedziec wam w jakiej sytuacji postawilam mojego chlopaka i jak przez to zerwal kontakt ze swoja byla. jestem z nim pond 3 lata, w zwiazku ukladalo nam sie raczej dobrze. wiedzialam, ze byl kiedys z dziewczyna, ktora bardzo kochal i z ktora dlugo sie przyjaznil przed i po zakonczeniu zwiazku. niedlugo przed tym jak zaczelismy byc razem ona wyjechala za granice do pracy, nie poznalam jej osobiscie, ale duzo o niej slyszalam od innych, byla przez wszystkich lubiana, impreowiczka, otwarta i towarzyska, w jego domu traktowana jak czlonek rodziny. nigdy o niej zle nie mowilam, nawet cieszylam sie ze moj chlopak ma do niej szacunek itd. ale przyszedl moment, w ktorym ja poznalam, odrazu mi sie nie spodobala, ale miala chlopaka wiec bylo ok, bylismy u niej nawet na imprezie. z moim chlopakiem widywala sie rzadko, jak wracala do kraju np na swieta, wtedy zaczelo juz mi to przeszkadzac bo juz byla sama, ale ok, w koncu mieszkala za granica i jak wyjezdzala to mialam spokoj. niestety pol roku temu wrocila na stale, mieszkala doslownie 2 min od mojego chlopaka i zaczelo sie: wyciaganie na spacery, zapraszanie do siebie na imprezy i nie tylko, po prostu na piwo we dwoje, przychodzila do niego, do jego matki, z nim odwiedzala jego babcie i nikt nie widzial w tym nic zlego, tylko ja. on mowil ze nic zlego nie robi, ze nie traktuje je jak byla, ze byla i jest jego przyjaciolka i nie moge wymagac zebysie z nia nie spotykal, przez to duzo sie klocilismy, ktoregos dnia odwozil mnie do domu i ona zadzwonila zeby poslzi na spacer, powidzial, ze tylko mnie odwiezie i sie spotkaja. przed moim domem zaczelam mu na spokojnie mowic, ze nie chce zeby z nia gdzies lazil i ze ma jechac do domu, ale to wzbudzilo w nim tylko zlosc. w koncu nie wytrzymalam i powiedzialam, ze jak do niej pojedzie to moze mi sie na oczy nie pokazywac, i ze troje w zwiazku to juz tlok (to bylo kilka dni po jej powrocie do polski), on powiedzial ze jak z tego powodu zakoncze zwiazek to znaczy ze jestem jakas nienormalna, ja wyszlam. trzasnelam drzwiami, on pojechal do niej, a na drugi dzien poszli razme do jego babci. mialam tego dosc ale poodzilam sie z nim bo byly swieta. wiele razy sie jeszcze o nia klocilismy i zawsze konczylo sie tak samo. on w tej znajomosci nie widzial nic zlego, ale zeby miec spokoj zaczal ukrywac to ze np do niego dzwonila, w ogole mi o tym nie mowil, a jak pytalam to zaprzeczal co denerwowalo mnie jeszcze bardziej. gdy ktoregos dnia nie powiedzial mi ze u niego byla, powiedzialam ze mam tego dosc i to koniec, on sie tym niby przejal ale i tak wiem ze w czasie tej rozlaki byl u niej, pozniej pomagal jej w przeprowadzce oczywiscie, przy tym popijali sobie piwko. po kilku dniach spotkalismy sie, powiedzialam, ze dam mu ostatnia szanse, ale nie chce sie meczyc psychicznie i nie chce zadnych ich kontaktow, a jak ona do niego bedzie dzwonic to ma nie odbierac, a jak przyjdzie (lub bedzie dzwonic) ma mnie informowac. on znowu mowil ze nie chce z siebie glupka robic itd, ale w koncu zgodzil sie, ona dzwonila, on nie odbieral, lub rzadko ale tylko przy mnie, przestal do niej chodzic, a ona chyba zrozumiala o co chodzi i przez ostatni czas mam spokoj, ona znowu wyjechala, ale niedlugo wroci, zobaczymy co bedzie dalej. chcialam was teraz zapytac czy mialam podstawy by wymagac od niego zerwania kontaktu. jestem z siebie zadowolona i jestem spokojniejsza, ale nie mam pewnosci czy jak woci nie zacznie sie wszystko od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dałoby się tego streścić?? Mało kto taki esej przeczyta. Co do byłych to kategorycznie nie wolno się zgadzać na utrzymywanie takich znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytałem
jesteś kretynką, powinien Cię chłopak pogonić jak psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja.........
mialas racje! on jest jakis glupi! ona kiwnie palcem a on od Ciebie ucieknie! sama to przezylam! kontakty z byla zawsze oznaczaja to samo i przewaznie koncza sie ak samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liliaaaaaaaaaaa
ej to ta jego byla jakas pier.dolnieta musi byc, wie ze chlopa jest w związku a lata za nim jak kot z pecherzem :O zalosne, ja tez bym zrobila tak jak ty :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no musi cię kochać szczerze
skoro tak lata za byłą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie nie jestes kretynką. też pogonilam taką jedną, ale w troszkę inny sposób...dłużej nad tym myślalam, ale opłacało się. teraz oni w ogóle nie mają kontaktu, zupełnie znikneła z naszego związku i nie ma tematu. takie laski trzeba poganiac bo ja nie wierze w taką przyjaźn. ciekawe co on by na to powiedział jakbyś Ty sie przyjaznila ze swoim byłym... pewnie nie bylby szczęśliwy;) wiec trzymam kciuki aby juz wiecej nie bylo odzewu tej znajomosci:) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamka 2
Ja byłam, bo juz nie jestem taka przyaciółką. Od dziecka przyjaznilam sie z nim i trwalo to wiele lat, bylismy bardzo wazni dla siebie, ale zycie ukladalismy oddzielnie. Jak sie ozenil, swoja droga ile bylo rozmow o niej czasami calymi nocami! i teraz pomysl, łatwo zerwac te kontakty tak z dnia na dzien, a nawet jesli nie z dnia na dzien, to myslisz ze ta przyjaciolka ma porzucic część swojego zycia zebys Ty sie konfortowo czuła? Rozumiem i Twoja strone wiadomo czujesz sie zagrozona i jakby nie bylo, troche czasu jest mniej dla Ciebie przez to, ale moim zdaniem, to ze ich tak na sile, szantazem rozdzielisz nic dobrego na dluzsza mete nie przyniesie. Obawiam sie, ze wrecz przeciwnie. Pozwol swojemu facetowi na wolnosc, chcesz zeby byl z Toba z przymusu, czy chcesz zeby byl z Toba z milosci. Ja na Twoim miejscu postaralabym sie o to drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamka 2
A i jeszcze jedno, doczytalam, ze to byla jego byla dziewczyna, nie zastanawiasz sie dlaczego jej nie odmawia. Juz na dzien dzisiejszy Twoj zwiazek nie jest trwaly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem autorki polega na tym
że jej chłopak cały czas kocha byłą i to bardziej niż ją, ale ona nie chce tego przyjąć do wiadomości i woli żyć złudzeniami. Prędzej czy później ten związek się rozpadnie. Najgorsze, że później może być takie, że już dzieci będą cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krakow-moje miasto
ladyeees a ty jak sobie poradzilas z byla? to moj chlopak zakonczyl z nia zwiazek i wiem ze mnie kocha, gdyby tak nie bylo nie prosilby mnie o powrot tylko zostal przy niej. przez 3 lata zylam sobie spokojnie z chlopakiem az tu nagle zjawia sie calkiem obca dla mnie osoba, ktora niszczy mnie psychicznie i ja mialam miec wobec niej jakies no nie wiem skrupuly? uwazam ze zeby zyc szczesliwie pewne etapy w zyciu trzeba zamknac, mo0ze jemu bylo to na reke ale skoro mnie kocha, ze mna chce budowac przyszlosc to powinien uszanowac to ze ja sie zle czuje w tej sytuacji jest mi przykro i czuje sie niewazna dla niego, na szczescie narazie zrozumial choc i tak troche pozno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mańka_ma_dobry_dzień
lamka -> to nie tak jak mówisz, pomyśl jak Ty byś się czuła, gdyby Twój utrzymywał aż tak ścisłe kontakty z byłą dziewczyną ? Pomimo całego rozsądnego podejścia, jeśli się kocha, to zawsze poczuje się lekkie ukłucie zazdrości w serduszku. Kobieta nie tylko jest zazdrosna o to że inna może pociągać go fizycznie, może być zazdrosna o ten właśnie intymny kontakt, o zwierzenia, odwiedzanie babci - czyli te rzeczy, które powinien robić facet ze swoją ukochaną - to ją powinien tratktować jak najlepszą przyjaciółkę, po to jest się razem, żeby wszystko dzielić. Powiem wam jedno - jeśli ta "pogoniona" panna byłaby prawdziwą przyjaciółką tego faceta i życzyła mu dobrze, to nie odciągała by go od własnej dziewczyny tylko chciała dla Niego jak najlepiej.Skoro wiedziała, że jego dziewczyna się na niego złości, to miała też świadomość że w jakimś sensie miesza im w związku. Gdyby była prawdziwą przyjaciółką to próbowałaby zaprzyjaźnić się również z jego dziewczyną i na piwo zapraszałaby ich oboje. Współczuję tylko autorce topiku, bo nie jest łatwo wywalczyć coś w takiej kwestii, chciałoby się zachować klasę i nie zabraniać takich kontaktów, ale to nie jest takie łatwe tak panować nad emocjami i udawać że jest ok. Trzymaj się dziewczyno, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe nie będe pisala na forum.bo to troszkę podstępem. ale...liczy się efekt. u nas bylo tak, że oni nie byli razem, ale kiedys krecili, ona była jego pierwszą poważną miloscią, dziewczyną której mówił wszystko...o mnie również. Kiedyś bylam ciekawa o czym oni gadają, dowiedzialam się... Byłam w szoku. Przez długi czas nie dał sobie wytłumaczyc pewnych rzeczy, bo twierdził, że to tylko kolezanka... ok.tak jak ktos wyzej napisal kolezanka-przyjaciołka zyczy swojemu przyjacielowi dobrze...a nie chce rozpadu jego związku. dodam że ta laska udawała też moją koleżankę, bo poznalysmy się... to że cos kreci domyslilam sie dopiero wtedy kiedy spostrzegłam iż dokladnie wtedy kiedy my się pokłócimy (o czym czasem jej mowilam, bo wierzylam, przynajmniej staralam sie traktowac ja jak kolezankę-o ja glupia) ona zaczyna do niego nachalnie pisac, przymilac sie itp. powiedziałam dosc, bo za bardzo mi na nim zalezalo...ale nie wiedzialam jak to rozsądnie rozegrac:) zrozumial jaka ona jest naprawdę, bo kiedys napisala do mnie taką "ciekawą" wiadomosc i on ja przeczytał:)później pokazałam swoje wszystkie z nią rozmowy na gg, przeanalizowalismy wszystko i nie chcialybyscie zobaczyc jego miny... teraz mamy spokój, zerwali kontakt na dobre,on juz o niej nie mówi, nie ma jej w naszym zyciu... ale co sie nacierpialam, to wiem najlepiej...on nie rozumie, i pewnie nie zrozumie🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O.L.A.
współczuje autorce. kiedy ja słyszę imie byłej mojego faceta momentalnie serce zaczyna mocniej mi walic... nie byli ze sobą długo, to ona zerwala z nim i on strasznie to przezywal, ale dal rade. pozniej poznal mnie i po miesiacu ona odezwala sie do niego, "ocknela sie" i doszla do wniosku ze nadal go kocha (o losie).. on na cale szczescie napisal jej ze jest szczesliwy w zwiazku i ze no coz, nic z tego.. nie dawala mu spokoju to ją zablokował i był spokój przez ponad pół roku (no, czasem odzywała sie na NK do jego matki ale to juz jakos przebolałam). dowiedzialam sie ze owa byla znalazla sobie jakiegoś chlopaka (łudząco podobnego do mojego.........) i co? zaprosila mojego faceta na impreze. no ludzie :P oczywiscie nie przyjął zaproszenia. swoją drogą ciekawe co na to obecny facet tej baby. ja nie bylabym zadowolona gdyby moj facet zapraszal swoje eks na imprezy :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze zrobiłaś bo
takie idiotki sie tylko czają jak sępy żeby wleźć facetowi do łóżka,suka jedna nie cierpie takich!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiście że tak
Popieram !!! To nie było bezpodstawne, poprostu miałaś rację. Wydaje mnie się, zbyt zażyła i oddana ta znajomość. Takie częste! spotkania. Ja bym sie zastanawiała, czy tracić dla niego czas. Bo przecież wiesz autorko, że to nie koniec twojej historii. Zawsze będzie się ponawiać problem wraz z jej przyjazdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamka 2
maciue facetow frajerow, ktorzy wola z bylymi rozmawiac niz z wami zal.pl Nie nadajecie sie na stale dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ery0009
Ja to juz jestem taka ze jak mi sie cos nie podoba to mówie : '' albo zrobisz tak jak ja chce, a jak nie to spinkalaj bo mam cie w dupie ;] '' i poprostu odchodze. Na drugi dzien dzwoni i przeprasza ;] faceci to scierwo zaklamane, dlatego nawet nie rozmyslam nad niczym tylko szczam na zmartwienia i robie co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamka 2
ery0009 hahaha i prawidlowo. Czyli tai facet uwolniony jak wraca, to przynajmniej wie kogo kocha, a nie jakis zastraszony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mańka_ma_dziś_dobry_dzień
Ladyees -> Heh.. i bardzo dobrze zrobiłas, przejrzał na oczy i zobaczył jaka jest dwulicowa ta przyjaciółeczka. Co do takich pseudoprzyjaciółeczek -> niech znajdą sobie faceta, zwiążą się z nim i się po wsze czasy przyjaźnią - widać same nie potrafią utrzymać własnych skoro żerują na innych związkach. Powtarzam - prawdziwa przyjaciółka, a są takie - zapewniam - nie będzie siać zamętu w związku swego przyjaciela. Moj facet ma przyjaciółkę, jest to dziewczyna którą ja osobiście darzę ogromnym szacunkiem. Znają sie bardzo długo, on jej wiele zawdzięcza, kiedyś bardzo mu pomogła. Super dziewczyna, wrażliwa, miła, nie sposób jej nie lubić. Gdyby potrzebowała pomocy, sama gotowa jestem wskoczyć w nocy w samochód i jechać do niej. Ale ona to inna bajka chyba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×