Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kikamikaplum

sama w domu,mam z tym problem

Polecane posty

Gość kikamikaplum

Witajcie,na wstepie zaznacze ze problem jest dla mnie jak najbardziej powazny.Od najmlodszych lat nienawidzilam zostawac sama w domu,nie wiem dlaczego,balam sie,wpadalam w panike,bylo mi po prostu smutno,niewazne czy mialam 10 czy 15lat,zawsze czulam sie tak samo,jak podroslam to lepiej to znosilam,ale nadal mam z tym problem.Teraz jako dorosla kobieta,mam wciaz z tym problem,bardzo czesto jestem w domu po 12-14godz.sama,w dzien jeszcze jest znosnie,bo mozna sobie rozplanowac rozklad dnia(posprzatac,ugotowac,wyjsc na spacer,pogadac przez telefon,obejrzec ciekawy film na dvd albo tv),ale problem sie zaczyna pozno wieczorem i w nocy,nie umiem spac kiedy meza w domu nie ma,owszem leze oczy mam zamkniete ale wybudzam sie co 10 min.istna katorga,zle to znosze,jak sobie z tym poradzic? zaznacze ze jestesmy tu gdzie mieszkamy sami,nie mamy zadnej rodziny w poblizu,znajomi ciagle zajeci,oczywiscie pracuja ile wlezie,takie czasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co ja mam to samo. Ale ja bardziej głupkowate i sprecyzowane chyba ,bo boje się jakiegoś napadu, złodziei. Wiem ze to może być śmieszne ale mieszkam bez rodziców od 2 tyg a mój chłopak ma co 3 dzień do pracy na noc. Dodam ze mieszkam w sporym domku i często w nocy słyszę ze ktoś mi lata po posesji. W dzień się z siebie śmieje ale jak przyjdzie noc to mam przesrane!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze spraw
sobie jakiegoś pupilka? jakiegoś psiaka, tchórzofretkę, jakieś zwierzę, które by Ci towarzyszyło w chwilach samotności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikamikaplum
mam dwa koty,mimo tego i tak to zle znosze,co ze mna nie tak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze nerwica natrectw? .. idz do psychologa skoro Ci to doskwiera i czujesz ze to cos powaznego co Cie trapi od dawna. Na kafeterii nie znajdziesz specjalisty a jedynie mozesz sobie nawkrecac jeszcze wieksze problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ze ktos sie boi zostac sam jak jest maly to rozumiem. Ale jesli jestes dorosla i dalej Ci to dokucza to nie wyglada to ciekawie. Mieszkasz z mezem w domu czy w mieszkaniu w bloku? Masz jakis konkretny powod strachu czy po prostu sie boisz bez jakiejs wiekszej podstawy? Jak bylam mala to tez sie balam zostawac w domu sama :D Teraz jestem dorosla i jakos nie widze w tym problemu. W nocy czasami tez czuje sie nieswojo,ale ja mieszkam w duzym domu z tarasem,3 wejsciami z tarasu do domu i schodami ktore na ten taras prowadza z ogrodu :D ale nie boje sie, nie przeszkadza mi to w normalnym funkcjonowaniu czy snie. Moze rodzice Cie straszyli jak bylas mala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikamikaplum
wiesz,czesto tez placze nie umiem racjionalnie tego wyjasnic,jest mi smutno wtedy,od dziecka taka bylam strachliwa i placzliwa,w sumie moja mama tez taka jest,odkad ja pamietam to chodzila po domu i ciagle sprawiala wrazenie osoby zaplakanej,wystraszonej. Moj maz wrocil do szkoly,mial takie plany o ktorych wiedzialam wczesniej na pol roku wczesniej im blizej bylo tego powrotu tym moj nastroj sie pogarszal,stawal sie jakby depresyjny?w sumie tak przez cale moje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikamikaplum
dodam ze mam 27lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depresja nieleczona moze trwac latami,to sie nazywa dystymia. W sumie mi tak ciezko ocenic bo nie jestem specjalista pozatym Cie nie widze na codzien :) ale nie wyglada to na normalne zdrowe objawy..Czasem czlowiek moze miec gorszy nastroj czy sie czegos obawiac,ale jesli to trwa przewlekle to nie jest normalne.Lepiej idz do psychologa,on Ci powie co jest grane i cos Ci doradzi :) jak bedziesz wiedziala co Ci konkretnie dolega i jak z tym walczyc to moze bedziesz spokojniejsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikamikaplum
dobrze umowie sie na wizyte z psychologiem,zastanawia mnie tylko jeszcze jedno:duzo cech w sobie widze tez w mojej mamie.Czy takie rzeczy jak depresja,nerwica sa dziedziczone w genach? Jak juz wspominalam w sumie cale moje dziecinstwo i mlodosc to smutek i lzy :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No do pewnego stopnia dziedziczymy predyspozycje do tego. Jesli Twoja mama ma podobne zaburzenia to prawdopodobnie odziedziczylas po niej predyspozycje do takich zachowan. Pozatym pewnie wplyw tez mialo to ze mama okazywala przy Tobie swoje leki i tak Cie wychowala. Dzieci ucza sie od doroslych, wiec jesli mama Ci okazywala ze na jakies konkretne sytuacje reagowala strachem to pewnie jakos sobie podswiadomie zakodowalas ze tak trzeba reagowac.Ale nie ma co gdybac, psycholog bedzie wiedzial co zrobic :) tylko wybierz kogos dobrego, kto ma pozytywne opinie pacjentow a nie jakiegos pierwszego lepszego bo szkoda czasu na jakiegos konowala ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikamikaplum
bardzo Ci dziekuje za pomoc,tak tez zrobie!pozdr..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×