Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość egoo

Czterdziestolatka

Polecane posty

Gość egoo

Nie ważne gdzie ją poznałem, nie ważne, gdzie to dokładnie było. Co istotne, nie jest to fikcja (dla niektórych może to być istotna informacja) Czterdziestolatka, niska, piękne, pełne piersi, nie jędrne, ale wprost cudowne w dotyku, szczupła, długie włosy. Wybraliśmy się razem na wycieczkę, górska eskapada, spore zniesienia, sierpniowy upał, kleiliśmy się do siebie z ogromną przyjemnościowa. Potem noc w schronisku, bez kąpieli, prosiłem ją o to, by nie marnować czasu na takie drobnostki, aczkolwiek nigdy tego nie obie, jestem ekstremalnie higieniczny, może nawet przesadzam. Zapach jej potu, był tak oszałamiający, że wprawił mnie w dziki nastrój. Trzeba zaznaczyć, że nie był nazbyt ostry, ale nie był wątły i eteryczny, uderzał w nozdrza z całą swoją siłą, rozchodził się w ciele, niczym narkotyk, obezwładniający członki. Zlizywałem te kropelki potu, raczyłem się nimi, jak najlepszym winem z Prowansji. Ale najlepsze, miało na mnie czekać niżej. Cudowny, oszałamiający zapach czterdziestolatki, po całodniowej górskiej wycieczce, mieszanka potu, śluzu i kropelek moczu. Czegoś tak cudownego, nie odczułem nigdy wcześniej. Wtedy oszalałem po raz drugi, z dzikością w oczach, zacząłem zlizywać ten dar, wiedząc, że doszczętnie go tym sposobem niszczę, jednak nie mogłem się powstrzymać. Potem nastąpił długi maraton, pierwszy raz w życiu kochałem się tak długo, aż trudno w to uwierzyć, 3 godziny ciągłej penetracji, najróżniejszych pozycjach. Skończyłem w niej, a to co potem zrobiła, zaskoczyło mnie, ale też i rozjuszyło ponownie. Kazała mi położyć się na wznak, kucnęła nade mną, i wylała cała tę zawartość w moje usta. Smak spermy (której nigdy w życiu nie smakowałem) połączony z jej śluzem, był tak cudowny, że poczułem, jak zbliża się w moim ciele jakiś ekstatyczny dreszcz. Ona zeszła niżej, i zaczęła mnie całować, teraz jej ślina, pot, moja sperma i jej śliz wymieszały się w koktajl miłosny o temperaturze rozgrzanego gwiezdnego czerwonego karła, którego koniec jest już bliski. Rankiem, tuż po przebudzeniu, znalazłem tuż obok swojej głowy jej figi, cudownie zażółcone od śluzu. I nawet z odległości kilkunastu centymetrów czułem ten orgiastyczny zapach. Mam nadzieję, że będę ją miał zawsze przy sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×