Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość babcialeokadia

doradzcie co mam zrobic???

Polecane posty

Gość babcialeokadia

powinnam zrobić??? narazie mamy malo platna prace (odrazu po studiach oboje ) i przez ten rok to sie napewno nie zmieni.Ledwo co sie utrzymujemy sami i mieszkamy w domu rodzicow Gora nasza ale kuchnia jedna na dole.Zeby wynajac mieszkanie nie dali bysmy rady, natomiast moj maz ciagle przekonuje mnie ze -taki wielki dom - i tak ma byc moj po smierci rodzicow -on nie chce mieszkac w bloku -nie stac nas na budowe swojego domu -jest mu tu dobrze -przeciez to moi rodzice wiec i ja powinnam chciec a ja czuje tak ze niby moglabym z nimi mieszkac i nie mamy wyjscia.Ale czulabym sie swobodniej w swoim mieszkaniu, teraz mama gotuje(nie pracuje zawodowo) a czasem ja bym chciala zrobic cos dla mego męża.Nie wiem co robic, mam watpliwosci a juz sie zgodzialam i czuje sie jakbym nie miala wyjscia z tej sytuacji.A moze nie bedzie tak źle w koncu to moi rodzice ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość praktycznie sama
sobie odpowiedzialas .Nie stac was na nic innego,ale dlaczego robisz problem.Napewno jest sie swobodniejszym mieszkajac samemu ale to twoi rodzice,mezowi pasuje.Przeciez mozesz porozmawiac z mama ,ze chetnie ty bys cos przygotowala,chyba cie nie wygoni z kuchni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak mąż to akceptuje to mieszkajcie u rodziców, masz jak w raju mama ci gotuje , po co zmieniac, jak sie dorobicie to wynajmiecie cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcialeokadia
Ale kiedy chodzi o to ze maz chce zostac tu na zawsze!!! a nie tylko przez ten rok.W czasie studow wyjezdzalismy za granice ( na okres wakacji) i mamy troche odlozone.Wedlug mojego meza wystarczy na remont sypialni dla nas i lazienki. A to oznacza ze wydamy wszystkie nasze oszczednosci w dom.Ja natomist waham sie i nie wiem czy nie lepiej byloby poczekac, az staniemy na nogi finansowo i miec na wklad wasny, na kredyt.Z drugiej strony skoro maz nie chce mieszkac w bloku nie wiem kiedy bedzie nas stac na wziecie kredytu na dom!!!a skoro to bedzie bardzo dlugo trwalo to moze warto na ten czas wyremontowac sobie tutaj te pietro.Co radzicie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcialeokadia
Boje sie ze za kilka lat bedziemy zalowali naszej decyzji o zostaniu tu.Nie wiem tez jak przekonac meza do zmiany decyzji.On twierdzi ze w bloku nie bedzie szczesliwy, dlatego sie zgodzilam tu mieszkac.Czuje sie troche jak mala dziewczynka a nie dorosla osoba.Z drugiej strony nie mam konflitow z mama, wogle z moimi rodzicami dobrze sie dogadujemy, dlatego maz nie rozumie moich obaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość otiii
O matko facet, które chce mieszkać u teściów i to się zapiera, szok! Będę szczera chyba nigdy bym się nie odważyła związać z facetem, który na starcie swego życia stwierdza, że on chce mieszkać z teściami na zawsze, litości, dla mnie szczyt pójścia na łatwiznę, jakieś niezaradności, zero marzeń i planów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie (i nam) dlaczego nie chcesz mieszkać z rodzicami. Skoro dobrze się dogadujecie to znaczy że jest coś innego. Ludzie nie chcą mieszkać z rodzicami bo rodzice zwykle się rządzą i wtrącają. Więc dlaczego? Nie rozumiem tego twojego zdania o gotowaniu: jeśli chcesz mężowi ugotowac to ugotuj! nie rozumiem problemu. Chyba że twoja mama nie pozwala ci wchodzić do kuchni ale to znaczy że w takim razie nie dogadujecie się tak świetnie. Cóz, skoro macie duzy dom, to może zróbcie osobną kuchnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedyne sensowne wyjscie z sytuacji to: Zalać sobie betonowe buciki i wskoczyc do jeziora. Dziękuję za uwagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
Ja cię rozumiem autorko, ja też dobrze się dogadywałam z rodzicami ale jednak własne mieszkanie to własne mieszkanie, można sobie chodzić nago, nie trzeba się z niczego tłumaczyć itp. Też się dziwie twojemu mezowi ze chce juz tam zostac na zawsze. Szczególnie ze gdyby sie wam powiekszyla rodzina to chyba jedna sypialnia nie wystarczy. No ale poki co chyba nie macie rzeczywiscie wyjscia i wyremontujcie sobie wasz kącik. Skoro i tak ten dom bedzie kiedys wasz to juz kawalek bedziesz miala odnowiony ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcialeokadia
Dzieki ejbisi.wiesz jak kiedys pojawily by sie dzieci to jest jeszcze jedna kondygnacja (3 pokoje) i moglibysmy je wykorzystac.Jesli chodzi o nasza sypialnie to jest ona jednym z 3 pokoi, bylaby sypialnia,salon juz wyremontowany przez rodzicow i pokoj dzienny jak zrobilibysmy jeszcze lazienke to mielibysmy cale pietro wyremontowane.Ja poprostu troche sie boje, bo czytam takie topiki i czasami to az wlos sie na glowie jeży!!! Boje sie tez ze to ze teraz dobrze sie dogadujemy nie zmieni sie za kilka lat.Czy jest jakas kobieta, ktora mieszka z rodzicami juz dlugo i jest zadowolona???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcialeokadia
Nikt sie nie wypowie??? :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie martw sie a zobaczysz
wszystko sie ulozy.Tu wszyscy pisza nie wolno mieszkac razem z rodziacami.Moim zdaniem duzo trudniej dogadac sie kobiecie z tesciowa, niz facetowi z tesciami.Jesli dobrze sie dogadujecie i Twoj facet tego chce zaryzykuj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×