Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna i tyle

totalnie mnie olał

Polecane posty

Gość smutna i tyle

Hej kobietki, musze się wam wyżalić. Spotykaliśmy się miesiąc, właściwie to bylismy juz ze soba. Naprawdę m izależało. Padły już słowa "kocham cie", dobrze się rozumieliśmy, naprawdę widziałam ,że m uzależy. Nagle przestał się odzywać. Minęły tak 2 dni i zadzwoniłam. Odebrał jego ojciec. Powiedział, że on jest w domu i wszystko jest ok. Dlaczego? Jaki był powod? Mogl powiedziec przeciez lub chociaz zadzwonic, ze nie chce ze mna byc. Odeszlabym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sszzzzzaaaaaasssssss
to zart, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i tyle
Nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i tyle
Nie, z jego strony!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i tyle
Jestem dorosła. Czemu miało mnie zdziwić? Myślałam, że mówi to z serca. Jest jakiś okrelony czas po ktorym mozna wyznacu czucia? Dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i tyle
Ok, ale mi nawet nie o to chodzi. Tylk odlaczego nie napisał chociaż głupiego smsa że odchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego żeby po kilku miesiącach odezwać się i na twoje pytanie: czego chcesz? odpowiedzieć: kochanie, przecież jesteśmy razem:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Miałam identyczną sytuację, pomijając wyznania. Dodam jeszcze, że odezwał się po tygodniu jego milczenia, wyłaczania telefonów i tego telefonu kiedy odebrał ojciec. Tzn. napisał smsa. Jakiś bzdurny powód wymyślił. Do tej pory nie wiem o co chodziło. Najgorsze w tym wszystkim było to milczenie. Jak można komuś coś takiego zrobić do dzisiaj nie wiem i nie rozumiem. Potraktował mnie jak wroga, a ja mu nic nie zrobiłam. Przeżywał ze mną super czas. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotkam i będę miała okazję mu powiedzieć jaki z niego chuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Acha moi przyjaciele stwierdzili, że to pewnie jego rodzice na niego wpłynęli. Bo to taki maminsynek był, jedynak. I widocznie im się nie spodobałam. Bo na prawdę nie było żadnej sytuacji, która mogłaby wpłynąć na taką jego decyzję. I nie umiał mi tego powiedzieć, więc po prostu urwał kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hahaha bojabojaboja jakbym swoja historie czytala. Spotykalam sie z facetem prawie dwa miesiace, wszystko bylo ok, super sie dogadywalismy i w ogole. Zadnych wyznan jeszcze nie bylo (i dobrze, bo to w koncu poczatki dopiero byly) tylko jakies tam plany na najblizszy czas. I pewnego dnia (kiedy nic tego nie zapowiadalo) po prostu przestal sie odzywac ;) dzwonilam raz, drugi - nie odbieral. W koncu sie wkurzylam napisalam smsa zeby nie tchorzyl i przyznal ze ma mnie gdzies. Trawil wiadomosc jeden dzien i w koncu odpisal (w smsie haha - dupek), ze sorry,ale on sie jednak nie chce angazowac, bo zaczyna robic sie powaznie i ze w ogole jestem swietna, a to on ma odchyly (odkrycie Ameryki ;) ). Jeszcze dodam, ze to w sumie on pobakiwal cos o zwiazku i takie tam, a raczej mi sie nie spieszylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaak
kiedyś ktoś też mi po miesiącu powiedział "kocham cie", uciekłam bo się przestraszyłam. strach przebywać z osobą tak rozchwianą emocjonalnie - kto to widział takie wyznania po tak króciutkim czasie - coś trzeba mieć z głową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie tez olał :-( sam za mna latał pisać chciał sie spotkac, ja za bardzo nie chciałam , jechal 80km do mnie, pisał ze jezeli bede chciała byc z nim zrobi wszystko zebym była szczesliwa, ostatnio sie spotkalismy i było cudownie, pytal kiedy bede chciala sie z nowu spotkac, to on przyjedzie, noo i miał wczoraj przyjechac ale napisał ze nie moze, widze ze mnie olewa, odpisuje jednym zdaniem, głupia dupa ze mnie... :-( smutno mi i mam dosc, ostatnio nic sie nie układa :( I kto mądry wytłumaczy dlaczego tak jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balbinka 123
niekoniecznie...moj mi wyznal po tygodniu i jestesmy razem ponad dwa lata...nie ma reguly...jak cos sie ma zepsuc to i tak sie zepsuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana i smutnnaaaaaa
Mnie moj tez olal.Niewidzielismy sie od poniedzialku.Mial byc w wczoraj nie przyszedl odmowil spotknia a dzis przez caly dzien nie mam z nim kontaktu telefon wyloczony i mial dzis zostac u mnie na noc i zapewne nie przyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana i smutnnaaaaaa
Jak sie jest w 3 - miesiecznym zwiazku to czlowiek juz powinnien sie zaangazowac.Czy kiedy???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarielka
----->bojabojaboja "Miałam identyczną sytuację, pomijając wyznania. Dodam jeszcze, że odezwał się po tygodniu jego milczenia, wyłaczania telefonów i tego telefonu kiedy odebrał ojciec. Tzn. napisał smsa. Jakiś bzdurny powód wymyślił. Do tej pory nie wiem o co chodziło. Najgorsze w tym wszystkim było to milczenie. Jak można komuś coś takiego zrobić do dzisiaj nie wiem i nie rozumiem. Potraktował mnie jak wroga, a ja mu nic nie zrobiłam. Przeżywał ze mną super czas. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotkam i będę miała okazję mu powiedzieć jaki z niego ch*j." Bo faceci tak maja :P Nagle urywa im sie jakas zyłka i bredza jakby ich fura z gnojem przejechała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×