izkaaa1 0 Napisano Maj 13, 2010 Badzonowa A może jednak @ nie przyjdzie?Wiem,że czym bliżej terminu nadzieja słabnie ale kto wie?Myślę o Tobie cieplutko i z nadzieją,że w końcu doczekacie się tej swojej malutkiej ,upragnionej Istotki:) Miłego dnia:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dorka55 0 Napisano Maj 13, 2010 Bardzonowa i Izo trzymam za Was kciuki, żeby się udało ;) Ja też odwiedzam często wątek, ale nie piszę, bo u mnie naprawdę nic ciekawego. Czuję się bardzo dobrze i aż się tego trochę boję. Mama mnie pociesza, że ona tez się dobrze czułą w ciąży i może mam to po niej ;). Wczoraj tylko był zgrzyt, bo po powrocie z zakupów i wniesieniu ciężkich siatek zaczął mnie boleć brzuch. Planowałam jeszcze porządki a tu figa dałam nura do łóżka i leżałam bo nie przechodziło. Wpadłam w małą panikę, bo bałam się, że się nadwerężyłam i mogłam narobić kłopotów dzidzi i sobie. Sama nie wiem jak zdefiniowac te bóle. Cały brzuszek czułam. Dziś rano już nie bolało więc ostrożnie robię porządki, robiąc sobie przerwy. (Będę mieć gości, więc nie mam wyboru, a na męża nie mogę liczyć, bo jest w pracy) Dziś po południu ide do gina i sprawdzimy czy wszystko gra. Oby oby ;) relacja po wizycie obowiązkowa ;) Miłego dnia pa! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Maj 13, 2010 Czesc dziewczyny, Ja dzisiaj w nie najlepszym nastroju bo poranek zaczął mi się od wezwania karetki do mojego męża, myślałam, że umiera... aż do teraz nie mogę dojść do siebie. z samego rana zmierzyłam temp. 36,41 czyli jutro dostnę @ już bez złudzeń ale i tak w obliczu dzisiejszych zdarzeń stało mi sie to obojętne. liczy się dla mnie teraz mój mąż i jego zdrowie. dla niego i z nim chce żyć ... a reszta albo przyjdzie albo nie przyjdzie sama. niech ten rok już się skończy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dorka55 0 Napisano Maj 14, 2010 Bardzonowa co sie dzieje z Twoim mężęm? bardzo mnie wystraszył Twój post. Napisz co się stalo, jak będziesz mogła. Ja już po wizycie, widziałam dzidzię, jest już ładnie rozwinięta i widać było narządy serduszko, kręgosłup nózki ;) Płeć dopiero poznam za 2 miesiące (jak się ładnie ułoży,bo mam małego wiercipiętę ;)), Mam znowu porobić badania krwi, morfologię i pare innych. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Triss_Merigold Napisano Maj 14, 2010 Bardzonowa, ja też się przestaraszyłam, przeczytawszy Twój wpis-mam nadzieję,że już jest OK. Podobnie jak Dorka zagladam tu codziennie i czytam co u Was.U mnie zupełnie bez zmian.Biorę ten cały duphaston,ale mam poczucie,że to jest bez sensu.Od dwóch miesięcy rysuję wykresy,ale kiedy już mam jakiś minimalny skok temperatury to z kolei śluz jest niepłodny.Nie wiem,co o tym wszystkim myśleć,ale nie jestem nastawiona zbyt optymistycznie.Pozdrawiam Was. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
izkaaa1 0 Napisano Maj 14, 2010 Hej Dziewczyny:) Bardzonowa,co stało się Twojemu mężowi?Napisz jeśli możesz.Zaniepokoiłaś nas swoim postem. U mnie znów coś się popierniczyło,dostałam jakiegoś dziwnego plamienia a nawet krwawienia.Coś jak początek @ a przecież jestem mniej więcej w połowie cyklu.Brzuch mnie tak bolał jak na @.Zdołowałam się,bo zupełnie nie wiem co się dzieje.Wkurza mnie już to wszystko,zawsze coś wyskakuje,jak nie to to tamto...Wizytę u lekarza i usg mam w przyszłym tygodniu ale sama nie wiem czy nie będę musiała tego troszkę przyspieszyć.Zobaczę,czy to krwawienie będzie się rozkręcać.Do d.... z tym wszystkim! Dorka,to wspaniale,że u Was wszystko w porządku:)Oby tak do samego końca.Ciekawa jestem czy Twój mały wiercipięta jest chłopcem czy dziewczynką?Jak myślisz?Masz już jakieś imiona dla swojej dzidzi? Triss,wiem co znaczy brak optymistycznego nastawienia,bo sama takie mam.Zwłaszcza teraz.Ja też łykam duphaston i nie tylko ,szlag mnie trafia,że nic to nie daje.Mam nadzieję,że kiedyś w końcu będziemy miały nagrodę za te nasze mordęgi i spełni się nasze marzenie o dziecku. Ściskam mocno:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
izkaaa1 0 Napisano Maj 17, 2010 Cześć Dziewczyny:) Chyba powolutku pustoszeje ten nasz kącik,cisza taka,że aż boli... U mnie niestety nic dobrego.Delikatne krwawienie,o którym pisałam ostatnio zmieniło się w typową @.Nie wiem co się dzieje i skąd takie zawirowania w moim cyklu,pierwszy raz mi się to zdarza.Ostatnia moja @ trwała zaledwie tylko 3 dni,jak na mnie zadziwiająco krótko a teraz powtórka z rozrywki ,a do normalnego terminu @ jeszcze prawie 2 tyg..Bardzo się niepokoję bo nie wiem co się dzieje,mam już tego wszystkiego dosyć:(W środę mam umówioną wizytę na usg i u swojego lekarza.z tego usg to raczej nic nie wyjdzie,muszę się przepisać na inny dzień,tylko nawet nie wiem na jaki,zobaczę co powie mi lekarz. Dziewczyny,czy któraś z Was miała coś takiego jak ja? Pozdrawiam cieplutko,czy Wy tutaj jeszcze zaglądacie? Spokojnej nocki:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
izkaaa1 0 Napisano Maj 20, 2010 Dziewczyny co się z Wami wszystkimi dzieje? Czy na prawdę żadna już tutaj nie zagląda i nie ma nic do powiedzenia?Czyżbym została sama?Chyba tak...Miałyśmy się wspólnie wspierać i dzielić swoimi smutkami i radościami a tu co?Cisza...Nie ma komu opowiadać o tym co się dzieje...cisza taka tutaj zagościła. Ściskam Was wszystkie bardzo mocno,choć nie wiem czy jest jeszcze kogo ściskać. Buziaki. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26 Napisano Maj 21, 2010 Witam, Ja też zauważyłam tu pustki... U mnie pomału leci. Niestety po dzisiejszej wizycie u lekarza okazało się, że muszę przejść na ścisłą dietę, bo za bardzo przybieram na wadze. Nie wolno mi jeść później niż po 18... jest totalnie załamana, pracuję do bardzo późna- 20-21 i nie mam żadnych szans na regularne posiłki. Na dodatek odbija się to nie tylko na mojej wadze, ale i zmianach bakteryjnych, które atakują moje usta i język. Nie wiem, jak to wszystko będzie dalej wyglądać;/ Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Maj 21, 2010 Kochana Izuniu :):) Jestem tutaj codziennie aczkolwiek obiecałam sobie już nie uczestniczyć "w zyciu forumowym" bo dużo mnie to teraz kosztuje. Ostatnie 2-3 tygodnie mogłabym wyciąć z życiorysu bo były zdominowane ciągłymi myslami o "100% dwóch kreskach", codzienne nakręcanie się, szukanie obajwów, sygnałów i na dniu wolnym siedzienie godzinami na forach, necie (!!) przecież tak nie można żyć. Obiecłam sobie wyluzować w tym cyklu, iść sobie na solarium, napić się winka jak mam na nie ochotę ale oczywiście już na poczatku cyklu obliczyłam termin dni płodnych - nie wiem jak się od tego uwolnić. Każdego dnia myślę o tym jaka jestem nie szczęśliwa i jak mi jest z źle bez mojej ciązy, bez mojego dziecka :( Dzisiaj jest 8dc,to drugi cykl po poronieniu, od tego cyklu lekarz pozwolił nam się starać, pewnie bedziemy próbować. W końcu będzie co ma być. Pisz co u Ciebie :) :* Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Maj 25, 2010 hej dziewczyny! a ja lecze sie na niedoczynność tarczycy... To chyba jest powód problemu z zajściem. Ale poczekamy, zobaczymy... Ginekolog miał inne opcje! Naprawdę warto się przebadać. I moje refleksje: 0% stresu związanego z cyklami, czyli nie liczę już dni do dni płodnych a potem do @! A życie małżeńskie kwitnie na nowo! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Maj 28, 2010 ???? jest tu ktoś! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Triss_Merigold Napisano Maj 28, 2010 Joasiu, a czy miałaś/masz jakieś objawy towarzyszące tej niedoczynności? Jakie badania trzeba zrobic,żeby to wykryć? Mnie właśnie kończy się @.Mam w głowie plątaninę myśli.Tak długo już trwają te nasze starania, co chwilę dowiaduję się, że młodsze koleżanki spodziewają się dziecka-jest mi bardzo smutno...POZDRAWIAM! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Maj 31, 2010 Triss co do objawów to byłam ich wogóle nieświadoma. Przytyłam trochę( ok 5 kg), zmęczenie, depresje (wiązałam z wiecie czym) objadanie się lub brak apetytu no i skąpe miesiączki. Trzeba zrobić badanie TSH (dla każego wieku jest indywidualna norma, kobieta starającaca sie powinna mieć do 1,5) i TPO. Konieczna jest wizyta u endokrynologa, bo rodzinny tak nie podejdzie do sprawy jak powinien. Mam nadzieje że leczenie pomoże i zakończy się to ciążą. Poczytaj na necie o niedoczynności a zajściu w ciążę. Powoduje ona poronienia lub wogóle trudności z samym zajściem. Jeżeli sie zajdzie a o chorobie kobieta nie wie i nie dostaje leku to dziecku grozi niepełnosprawność. Koszmar! Piszą że kobiety w ciąży też powinny zrobić badania na poziom hormonów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Triss_Merigold Napisano Czerwiec 1, 2010 Dzięki Joasiu! TSH miałam robione, tego drugiego nie.W przyszłą środę idziemy do kolejnego lekarza, może zleci jakieś badania. Wydaje mi się,że lepiej znać przyczynę niepowodzeń...my ciągle nie wiemy, co jest grane.POZDRAWIAM! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Czerwiec 2, 2010 tsh też miałam w normie tzn. 0,14-4,0 ale tak jak pisałam to nie jest miarodajne. Dodatkowe badania tak jak tpo, usg tarczycy są ważne dla starających się. Warto sie poświęcić i badać się . Ja prawie 1,5 miesiąca biegałam od gabinetu do gabinetu. Nie wiem czy to jest jedyny problem ale warto sie zaczepić i leczyć. Daje to jakiś tam spokój i nadzieję że bedzie dobrze może. Ty Triss może też jeszcze pochodź po lekarzach, może znajdą jakiś punkt zaczepienia a ty troche wyluzujesz. Niestety większośc badań robiłam prywatnie. Ale było warto, bo czekanie tylko stresuje. A co tam u innych koleżanek...?! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Triss_Merigold Napisano Czerwiec 7, 2010 Dziewczyny, odzywajcie się! Co się u Was dzieje?? Opustoszało nasze forum:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Czerwiec 8, 2010 Nie wiem co sie dzieje? Nagła plaga urlopów czy co? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Czerwiec 8, 2010 Cześć dziewczyny :) Jestem z Wami codziennie ale nie piszę bo nie mam o czym a nie chcę się sztucznie nakręcać. U mnie ku koncowi ma się drugi cykl po stracie. Dzisiaj 26dc objawów brak. Starania były ale myslę, że bezowocne. Bo nie za bardzo wiem kiedy była owu ponieważ testy owulacyjne swoje a temp. swoje :) Co nie zmienia faktu, że bardzo bym chciała ujrzeć II kreski, wcale bym się nie obraziła. Zapewne dam wam znać za kilka dni jak przyjdzie @ Iza czemu milczysz, co u Ciebie?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26 Napisano Czerwiec 8, 2010 Witam, Cóż ja przez ostatnie tygodnie walczyłam ze swoim żołądkiem i skończyło się kapitulacją na L4. Niestety godziny mojej pracy uniemożliwiły mi dalsze zdrowe funkcjonowanie. Wczoraj zdałam klucze do biura i wiem, że najlepiej byłoby gdybym już nie wracała do porodu. Na kark wchodzi mi już 20tydz, zaczynam planować usg połówkowe. Poza tym czuje się dobrze, mam nadzieje, że tak pozostanie do końca. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Czerwiec 9, 2010 Bardzonowa myślę że żadna by się z nas nie obraziła na widok II kresek. Ostatnio miewam takie mysli że nigdy się nie uda i co wtedy... kurdę będzie. Na in vitro raczej mnie nie będzie stać, bo już przeanalizowałam cennik. Balbinko za to Ty masz wielkie szczęście. Wiele bym oddała by być w twoim stanie. Drugi trymestr jest ponąć już "lżejszy" ale jak widać nie w każdym przypadku. A co ci tak dokładnie dolega? Inne koleżanki piszcie też co u was, bo niedługo to się całkiem załamiemy! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dorka55 0 Napisano Czerwiec 9, 2010 Cześć dziewczyny ;) dawno nie pisałam, prawda, ostatnio w ogóle mi net nie działał ;( U mnie w sumie wszystko ok, brzuś rośnie i czuję już maleństwo tak fajnie bulgota. Zaczynam odczuwać już swój stan, krzyż boli i po siedzeniu w jednej pozycji nawet ciężko mi wstać. Śpię długo, dużo jem ;) Od jutra już 20 tydzień, połowa ciąży ;) Balbinko u Ciebie aż tak ciężko z żołądkiem? jesteś już prawie w 20 tygodniu, myślałam, że Ci przejdzie po 1 trymestrze, ale widocznie należysz do wyjątków, tak jak i ja to ja ani raz nie zwymiotowałam, ani chętki nie miałam. Teraz sobie odpoczniesz. Joanno całkiem możliwe, że zajście utrudnia Ci ta tarczyca. Mnie nawet do głowy nie przyszło przebadać się poziom hormonów w czasie starań...lekarze tez raczej nie wysyłają tak chętnie. A konsekwencje chorej tarczycy z tego co piszesz są raczej niewesołe...Życzę Ci powodzenia w leczeniu :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26 Napisano Czerwiec 9, 2010 U mnie problemem są niestrawności, sensacje żołądkowe z biegunkami... na szczęście od kiedy jestem w domu i mogę jeść o normalnych porach widzę znaczną poprawę. Tylko rano przed śniadaniem czasem jelita dają o sobie znać. Ja też jakiś zachcianek nie mam.... może bardziej niż zawsze smakuje mi kefir i pomidory. Jestem już po drugich badaniach i jeszcze mieszczę się w normach, ale wyniki mam gorsze od tych na początku ciąży a zatem dzidzia zaczyna zabierać ze mnie to co najcenniejsze;) Na 30 czerwca mam usg połówkowe, może już będę wiedzieć czy to dziewczynka, czy chłopiec:) Pozdrawiam! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Czerwiec 13, 2010 Cześć, Melduję, że rozpoczynam trzeci cykl starań:) Wczoraj przylazła @ Za dwa tygodnie działam :):) Pozdrawiam Was :):):) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Lipiec 6, 2010 Ja dzisiaj 25dc bez żadnych objawów na ciążę. Gdzie wy wszystkie jesteście? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Lipiec 7, 2010 Ja melduję że u mnie niestety też nic. Myslałam że może jednak tak, bo miałam zamiast okresu plamienie tylko że obfitsze,ale test rozwiał wątpliwości. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Lipiec 9, 2010 Witam, Dzisiaj 28dc zrobiłam test wyszedł negatywny ale zaczęłam się czuć dokładnie tak samo jak w pierwszej ciąży, rano mnie "ciągnie", chce mi się bardzo pić, nie chce mi się za bardzo jeść ( u mnie to napawde dziwne;) ) temperatury wyższe ale wogóle nie bolą mnie piersi ani jajniki nie czuję się na @ ani na ciązę. Nie wiem, zobaczymy w poniedziałek, jakaś nadzieja się we mnie tli ale racjonalnie mysląc nie chce mi się w to wierzyć, że mogłoby się udać tym bardziej, że nie zrobilismy tego w owu. czekam. dam znać. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
joannna24 0 Napisano Lipiec 12, 2010 I co tam Bardzonowa u Ciebie?! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bardzonowa 0 Napisano Lipiec 12, 2010 Dzisiaj 31dc @ brak. Za mną dwa testy robione koło południa jeden - nagatywny a drugi z bladzisieńką drugą kreską. temperatura cały czas powyżej 37 rano 36,75 . bardzo się boję. zadzwonię do mojego gin. wieczorem i umówię się na wizytę ale tak jak rozmwaiłam z nim w zeszłym tyg., że gdyby coś to w piatek sobotę u niego jestem. dzisiaj to byłby 4tc i 2 dni. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26 Napisano Lipiec 12, 2010 Hej, Bardzonowa trzymam kciuki! Ja zmagam się z temperaturą, raz lepiej a raz gorzej;/ Każda czynność zajmuje mi dwa razy więcej czasu niż zazwyczaj...ech... Jestem jak słoń... W piątek kolejna wizyta a jutro czeka mnie nieciekawe badanie z obciążeniem glukozom... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach