Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Olka8138

Nowy cykl, nowe starania o ciążę. GUDZIEŃ 2009

Polecane posty

Gość bardzonowa
Triss proszę Cię nie dołuj się. To nic nie pomaga, wiem, że to pocieszanie jest wyświechtane i takie już być może nie dające pocieszenia ale ja w swoją ciążę zaszłam kiedy już zwątpiłam i myslalam, że starać się bedę calą wieczność. Ja też mam teraz straszny czas, dwie najlepsze koleżanki zostały mamami, brat męża został tatą - pierwszy wnuczek w rodzinie i w tym wszystkim gdzieś my, tyle co po stracie, zapomnieni w tym radosno dzieciinym zgiełku... Mnie po powrocie od przyjaciół, kiedy patrzę na ich szczęście i myslę, że za pół roku mogłabym tak samo zachwycać się każdą minką, ślicznym komplecikiem ubranek, ładnym wózkiem a nie będę... Bo takie jest życie jak w piosence Edyty Geppert "Zamiast" (jak bedziecie miały ochotę to posłuchajcie" "dałeś mi wiarę w cud a potem odebrałeś wszystko..." Doczekasz się, jak zresztą każda z Was. Co do konfliktu to wiem, że są zastrzyki sama taki dostałam... Przecież kiedyś dla nas też zaświeci słońce... Duża buźka :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Triss, tulę Cie cieplutko, nie wiem jak Cie pocieszyć, bo wiem, że kolejny raz się zawiodłaś i kolejny raz miałaś nadzieję, że to koniec oczekiwań... Po prostu chcę żebyś wiedziała, że jestem z Tobą. Bardzonowa, przykro mi z powodu konfliktu serologicznego. Pisząc "masakra" myślałam chyba bardziej o "tamtych" czasach, gdy nie podawano kobietom szczepionek. Tak było w przypadku mojej mamy. Urodziła kilkoro dzieci, więc głowa do góry nawet z konfliktem mozna doczekać się szczęśliwego macierzyństwa. Dobrze, że żyjemy juz w innych czasach i inne jest podejście do tego tematu. Dobrze, że otrzymałaś zastrzyk, więc każda kolejna ciąża będzie jakby pierwszą. Wiesz o co chodzi, nie bedziesz wytwarzała przeciwciał i masz taką samą szansę na dziecko jak kobieta bez konfliktu. Ale co ja Ci będę pisała, pewnie jesteś bardziej zaznajomiona z tematem, skoro to Cię dotyczy. A czy utrata ciąży była spowodowana właśnie konfliktem? Ściskam Was ciepło. W koncu mamy wiosnę 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzonowa chodziło mi o duży stres i niepokój z tym związany. Potem aplikacje leku. Trchę czytałam o tym kiedyś i pisano że wykryty za późno daje wiele komplikacji. Triss głowa do góry i lecim z nowym cyklem! Razem ze mna oczywiście! Buziole!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa
Witam Was :) Moje poronienie nie było spowodowane konfliktem serologicznym. Przy pierwszej ciąży ciało kobiety nie wytwarza przeciwciał. Występuje ona w przypadku, gdy matka z układem antygenów krwi Rh(-), uczulona na antygen D, rodzi dziecko, które posiada grupę krwi Rh(+) jest to tzw. konflikt serologicznył.Konflikt serologiczny pojawia się w momencie, gdy po raz pierwszy niewielka ilość krwi dziecka dostaje się do krwiobiegu matki (dojdzie do przecieku płodowo-matczynego). Zazwyczaj ma to miejsce dopiero w momencie porodu, gdyż krew dziecka i matki w czasie ciąży nie miesza się dzięki występowaniu między nimi bariery łożyskowej. Po przedostaniu się krwinek Rh(+) do krwiobiegu matki jej organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała (typu IgM i IgG), przeciw antygenowi D obecnemu na erytrocytach. Przeciwciała IgG mają zdolność przenikania bariery łożyskowej, w następnych ciążach. W przypadku płodu Rh(+) przeciwciała IgG matki niszczą jego erytrocyty. Dlatego po poronieniu, jak w moim przypadku, lub porodzie dostaje się zastrzyk z immunoglobuliny anty d. Poronienie było dla mnie podwójnym szokiem ponieważ nic na to nie wskazywało. Wyniki badań w ciąży bardzo dobre, żadnych odchyleń od normy. Żadnych krwawień, plamień, bóli podbrzusza, nic nie pokojącego. Samopoczucie świetne, zero mdllosci. Ponieważ odżywiałam się zdrowo bez słodyczy, serów pleśniowych(ktore uwielbiam)alkoholu (rzecz oczywista)podczas tej krótkiej ciąży schudłam 5kilo (nie wymiotując). I nagle idę na zupełnie przypadkowe badanie (piszę przypadkowe bo to nie była moja planowana wizyta, moja wizyta miała być 2tygodnie poźniej)do przychodni bo chciałam już zwolnienie z pracy ponieważ pokłociłam się ze swoim szefem i stwierdziłam, że nie ma się co denerwować. Po czym lekarz mowi, że mnie zbada, ja uparcie, że nie bo moj lekarz nie zaleca zbyc czestych badań usg dopochwowych ale w rezultacie stwierdzam, że jak chce to ok, połozyłam się na tą leżankę i tam zaczoł się mój koszmar... Lekarz nie widział tętna mojego dziecka, moj szok, płacz ale myśl napewno się pomylił... Moj mąż w szpitalu w innym miescie (zabieg na żylaki powrózka nasiennego - mąż miał słabe plemniki) i ja tu sama... Nastepny lekarz - potwierdza. Dzwonie (był na urlopie) do mojego lekarza prowadzącego, ktory każe mi czekać na samoistne poronienie bo lepsze niz zabieg.Mąż wypisuje się, dzień po zabiegu, na żądanie ze szpitala i razem przezywamy najgorsze chwile w naszym zyciu, trudno nawet opisać jak się czulismy/nadal czujemy. W ciągu nastepnego tygodnia oczekiwanie na samoistne poronienie, nie działo się nic, żadnych bóli, nadal brak karwawienia nic. Po tygodniu wrócił moje lekarz, zdecydowaliśmy się na zabieg a po nim zastrzyk z immunoglobuliny. Jestem tym wszytskim o tyle przerażona,że zrobiłam wiedząc już, że jestem w martwej ciąży badania i ... wyszły w normie! Także trudno stwierdzić co było przyczyną mojego poronienia. Po pierwszej miesiączce (a czekam na nią o ironio z utęsknieniem) idę na badania na toksoplazmozę, przeciwciala kardiolipidowe. Lekarze z reguły bagatelizują pierwsze poronienie ponieważ tak czasami się zdarza bez żadnej przyczyny... poprostu Źle się podzielą komórki... Dla mnie jest to coś co trudno jest mi zrozumieć i ogarnąć. Pewnym, można być, dopiero wtedy kiedy ma się swoje Cudo na rękach.Poradniki rozpisują się o cudownych 9miesiącach one nie zawsze bywają cudowne... Zazdrosze wszystkim mamom bez przykrych doświadczeń, tej niczym nie zakłoconej, nie zmąconej radości ciąży i macierzyństwa, ja już wiem, że moja (kiedyś tam) kolejna ciąża będzie od poczatku pełna starchu i leku. Tak jak już pisałam, nie wiem co było przyczyną utraty mojego Dziecka:( Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzonowa, wsółczuję Ci, Wam bardzo. Ciężko jest przeżyć takie chwile, nawet gdy ciąża trwała krótko. Piszesz, że porobisz badania. Ja bym jeszcze zalecała badanie na przeciwciała cytomegalii. to choróbsko też może powodować poronienia. A co do konfliktu, to to u nas w rodzince właśnie zachodził między mamą a dziećmi konflikt w zakresie czynnika Rh. Mama go nie ma (rh-) my mamy (Rh+). Mam nie poroniła ani razu, a wszystkie dzieci przyszły na świat zdrowe. 🖐️ Ściskam Ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa
dowiadywalam się ile kosztuje badanie na cytomegalię (120zl) także też zrobię bo pisałyście tu o ryzyku jakie niesie za soba ta choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26
Zgadzam się, że trzeba zawsze wykluczyć wszystkie czynniki poronienia, niestety trzeba zachować tez pewną świadomości, że niestety czasem tak się po prostu dzieje, że zajdzie jakaś anomalia genetyczna, że coś zaburzy cykl rozwoju...to przykre, ale nie na wszystko mamy wpływ. Mnie każdego dnia towarzyszy wstrzemięźliwy optymizm, bo podsycanie w sobie jakichkolwiek emocji, także tych pozytywnych może okazać się zgubne. U mnie kolejna wizyta u lekarza 8 kwietnia, byłam się dziś zapisać, jako, że Pan dr plotkował sobie z położną, to pokazałam mu wyniki na toksoplazmozę, chyba im przeszkodziłam w pogaduchach:P Powiedział, że wynik negatywny, ale aby z tym czy ja chorowałam, czy nie to nigdy do końca nie wiadomo. Nie ma to jak wyczerpująca odpowiedź.... Czuje się kiepsko. Mdłości odbierają mi resztki sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzonowa, masz racje lepiej zrobić od razu za jednym kłuciem wszystkie badania, a przynajmniej te o których piszesz. Cytomegalia to paskudztwo. Zrób sobie od razu na oznaczenie przeciwciał IGM i IGG, bedzie wiadomo czy chorowałaś, czy chorujesz, czy masz przeciwciała. No właśnie Balbinko, a Ty jak robiłaś na Toxo to miałać oznaczane przeciwciała IgG i IgM czy tylko jedna. Jeśli miałaś oba to lekarz powinien wyczytać z wyniku czy juz chorowałaś. To jest podobnie jak z cytomegalią. Oznaczenie tylko jednych nie daje pełnego obrazu, bo możesz mieć teraz ok, tzn. nie chorujesz, ale nie wiesz czy przechorowałaś czy nie. Lepiej miec pełen obraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny ;) Bardzonowa jeszcze raz napiszę, że bardzo bardzo Ci współczuję utraty dziecka. To jest tragedia ogromna, a z tego co piszesz, nie było absolutnie żadnych znaków, że coś może być nie tak...chciałam Cię zapytać, dlaczego tak się stało, ale nie chciałam Cię urazić. Trochę poczytałam nt. konfliktu serologicznego i w obecnych czasach lekarze dają juz sobie radę i dzieci rodzą się zdrowe. W mojej rodzinnej miejscowości znam 2 rodziny z konfliktem. W jednej mają tylko jednego udanego syna, nie wiem czy się starali o kolejne czy nie. Z kolei u drugiej rodziny zmarły po urodzeniu 2 dziewczynki a dwóm kolejnym po porodzie przetoczano krew dzięki czemu żyją i same są już mamami. Działo się to jeszcze za komuny. Ja się bardzo martwię wlaśnie takim zagrożeniem - poronieniem z nie wiadomo jakich powodów. Wierzę, że za jakiś czas zaczniesz się znowu starac o dzidziusia i wtedy juz wszystko pojdzie dobrze. Zastanawiam się, czy nie lepiej wydac trochę kasy i porobić wszsytkie badania w ciąży i mieć przynajmniej szerszy wgląd w stan swojego zdrowia. Najpierw zrobię wywiad rodzinny, bo moja mama powinna pamiętac na co chorowałam w dzieciństwie, choc osp itd było wiele ;) Triss bardzo mi przykro, że @ przyszła. Trzymaj się mocno :) Balbinko ja tez wybieram się na wizytę zaraz po świętach, mam nadzieję, że zobacze już bijące serduszko i to może mnie trochę uspokoi. NIe mogę się już doczekać. Ja nie mam wymiotów ale mdłości miewam, żołądek mnie też boli i czasem nie wiem czy to z głodu czy też nie. Apetyt mam bardzo duży i jestem strasznie zmęczona i senna. Śpię w dzień jak mogę a potem w nocy się wiercę... Tempki już nie mierzę, bo mi się nie chce zwyczajnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiulka_X
witam wszystkich.... pisze pierwszy raz choc na tym forum nie jestem pierwszy raz, wczesniej egoistycznie czytalam wasze wypowiedzi zeby dodawac sobie otuchy. ale tym razem zdecydowalam sie i ja napisac... ...sama nie wiem od czego zaczac. nie bede sie rozpisywala, powiem krotko, jestem po ciazy pozamacicznej i poronieniu (dziecku przestalo bic serduszko w 7tyg.). ciaza pozamaciczna skonczyla sie dla mnie na tyle szczesliwie (o ile mozna to nazwac szczesciem) ze skonczylo sie tylko na zaszczyku ktory ''usunal'' ciaze z jajowodu. wiec nadal mam cale janiki, jajowody i brzuch. do tego mam cos nie tak z ksztaltem macicy, najprawdopodobniej mam przegrode. ciezko to stwierdzic bo tu gdzie mieszkam ciezko sie doprosic lekarzy o jakiekolwiek badania. od trzech miesiecy staramy sie znowu z mezem o dzidzie, zyczcie mi powodzenia, prosze! Mam tylko male pytanko czy ktoras z was miala goraczke, bole krzyza i brzucha w 3 tyg ciazy? testu jeszczenie moge zrobic bo jest za wczesnie wiec moze wy mi dodacie nadzieji ze to objawy mojej upragnionej ciazy....:( pozdrawiam wszystkich goraco, buzka :* P.S. a jednak sie rozpisalam, przepraszam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26
Tak, miałam robione na IgM i IgG, w przypadku IgM wyniki jest ewidentnie ujemny, niestety z IgG już nie tak czytelny, nie wiem czy to błąd w wydruku... w każdym razie w jednej linijce jest napisane, że dodatni, kiedy >=10 a już linijkę niżej tylko =10 oraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26
no i ucięło moja wypowiedź!!! a zatem informacja o IgG, kiedy jest dodatnia nie jest napisana w jednej linijce: w jednym szeregu znajduje się tylko że dodatnia, kiedy >=10 a już niżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26
poddaje sie, widać nie dane mi napisać w całości:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj kasiulka ;) Bardzo współczuję Ci ciąży pozamacicznej i poronienia. Po tych nieudanych ciążach radziłabym Ci iść do dobrego gina, który porządnie Cię zbada i spróbuje wyjaśnić przyczyny niepowodzeń. Jeśli nam miejscu nie masz porządnego gina to spróbuj w większym mieście. A jeśli masz faktycznie przegrodę w macicy lub ma ona nieprawidłowości to może to być jedna z przyczyn niepowodzeń. Twoje staranka powinny być pod kontrola lekarza. 3 tydzień to od ostatniego okresu? hm, jeśli tak to Twoje objawy mogą być zarazem zwykłym pms przed okresowym jak objawami ciąży. Mierzysz tempkę? Jeśli piszesz o gorączce w sensie zauważenia wysokich temperatur to jeśli do terminu @ one nie spadną to dobry objaw. Ja zrobiłam test dzień przed @ tylko dlatego że tempka mi nie spadła - to był 4 tydzień i test wyszedł pozytywny. Polecam Quick Vue - nigdy mnie nie zawiódł. Zrób test w dzień spodziewanej @ - mam nadzieję, że będzie pozytywny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Kasiula, fajnie, że zdecydowałaś się napisać, witaj w naszym gronie. Może nie znamy się na medycynie, ale wspieramy się tutaj w powodzeniach i niepowodzeniach. Przykro mi, że Ciebie też spotkały te problemy. Dorka opisała Ci co i jak, więc ja tu nie będę się wymądrzać w tym temacie :) Ściskam ciepło. Balbinko, czasem mnie też wkurza komp, zwłaszcza gdy się rozpiszę, a tu wyskakuje błąd i klapa, cała wypowiedź ucieka ;) Także jak już przestaniesz się wkurzać to napisz na spokojnie co z tymi IgG. Skoro nie masz IgM to nie chorujesz (prawdopodobnie. nie jestem lekarzem, żeby mówić na 100%) ;) A z tego co wiem to IgG mogłyby świadczyć o chorobie przebytej, że masz przeciwciała i nic Ci nie grozi. Gdybyś miała IgM i IgG wysokie mogłoby to świadczyć o chorobie w pełni. Napisz dokładnie jak Ci oznaczyli IgG. Jeśli coś zle napisałam to proszę pozostałe koleżanki o poprawę. Dobrej nocki 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! Nie odzywałam się parę dni. U mnie nic nowego się nie dzieje. Jestem w 15dc, ale ten cykl sobie odpuściłam i staranka były tylko w 13 dniu. No ale to jeszcze nic straconego, bo jeszcze jest trochę czasu. Aczkolwiek przyznam się, że przestałam wierzyc w moje powodzenie :(. Wczoraj wzięłam ostatnią tabletkę Castagnusa (5 opakowanie, brałam po 2 tabletki) i stwierdziłam, że odstawiam. Ostatnio jakoś gorzej się po nim czuję - mam wypryski i co drugi dzień potworne nudności. Od teraz stawiam na zdrowe odżywianie i ruch.A co mnie do tego zainspirowało? Dostałam od mojej szwagierki sokowirówkę i postanowiłam robic sobie owocowe i warzyne soki no i tak to się zaczęło :). Kasiulka, witamy na forum ! Triss i Joasiu, bardzo mi przykro, że @ przyszła :(. Mamuśki, mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze :) ! Dziewczyny jak zawsze trzymam za Was kciuki, ażeby wszystko było dobrze i po Waszej myśli ! A co do badań, to myślę, że warto wydac na nie pieniądze i wiedziec co i jak, czy to w ciąży, czy starając się o nią. Gwiazdencjo, fajny link podesłałas, bardzo przydatny. Pozdrawiam Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa
Kasiulka_X powiedz mi proszę ile już czasu minęlo od poronienia? Czy miałaś zabieg łyżeczkowania? Po jakim czasie dostałaś pierwszą @? Po jakim czasie lekarz pozwolił Ci się starać? Ile się starliście o poprzednie ciąże? Pytam bo jest to dla mnie świezy temat i jestem bardzo ciekawa jak to było u Ciebie? I tak jak Ci piszą dziewczyny być może dobrze by bylo poszukać dobrego specjalisty skoro już wiesz, że masz przegrodę w macicy. Obecnie przeglądam wszystkie fora po starcie i dziewczyny zachodzą w ciąże jak również co chyba najważniejsze szczęśliwie donoszą ją i rodzą zdrowe dzieciaczki. Ku mojemu przerażeniu jest bardzo dużo kobiet, ktore ronią po kilka razy ale nie poddają się i mają swoje Cuda :) Mimo tego,że jest mi bardzo cięzko to gdzieś głęboko wierzę, że każda z nas się doczeka, tylko każda z nas musi prześć swoja drogę, czasami dłuższą i bardziej krętą ale na końcu dla każdej z nas zaświeci słońce. Pozdrawiam serdecznie Nasze obecne mamusie i te czekające :):*:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny:) Na początek witam bardzo cieplutko nową koleżankę.Kasiulka fajnie ,że zdecydowałaś się do nas dołączyć i podzieliłaś się z nami swoimi smutkami.Mam nadzieję,że zostaniesz w naszym babskim gronie i wspólnie będziemy się wspierać w tych naszych staraniach o upragnionego dzidziusia.Możesz się rozpisywać ile wlezie,tutaj nikt nie karze za gadulstwo.Rozumiem,że bardzo Ci ciężko po tym co przeszłaś,jednak mam nadzieję,że wkrótce doczekasz się dwóch kreseczek na teście i ,że tym razem wszystko dobrze się skończy.Niestety nic Ci nie mogę podpowiedzieć w kwestii jakichkolwiek objawów we wczesnej fazie ciąży,bo nigdy w niej nie byłam ,tak więc nie wiem jak to jest.Pisałaś,że prawdopodobnie masz przegrodę w macicy,czy robiłaś jakieś badania w tym kierunku,czy wiesz to na pewno,czy tylko taką wizję przedstawił Ci lekarz?Na jakiej podstawie wyciągnięto taki wniosek?Jeżeli rzeczywiście jest coś nie tak z macicą,to wydaje mi się ,że będziesz musiała udać się gdzieś dalej w poszukiwaniu dobrego specjalisty,bo z tego co wiem,w takiej sytuacji potrzeba dokładniejszych badań. Marchewa,nic się nie martw,że ten cykl idzie na straty,nigdy nic nie wiadomo.Co do sokowirówki .to też ją mam ,jednak mija fascynacja tymże wynalazkiem szybko się skończyła,może Ty będziesz bardziej konsekwentna i zrobisz z niej większy użytek niż ja.Z resztą jeśli o mnie mowa,to w sprawach wszelkich diet itp.to jestem taki słomiany jeździec,zapalam się strasznie szybko ale równie szybko mi mija-niestety.A szkoda,bo zdałoby się na wiosnę zrzucić co nieco. Triss,przykro mi,że @ jednak przyszła,trzymałam mocno kciuki ale to widocznie nic nie dało.Mam nadzieję,że ogarniesz się szybciutko i z nową nadzieją spojrzysz na kolejny cykl. U mnie żadnych newsów,czekam na @ ,która na pewno się przywlecze,co do tego nie ma m wątpliwości,no i na wizytę u lekarza. Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko,te grubiejące z dnia na dzień i te ,które pragną zaniku talii.pa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ivess
hej kobitki!!! zdecydowalam dolaczyc do waszego grona (jesli mnie zechcecie przyjac ) gdyz to forum wydalo mi sie niezwykle przyjazne. ja mam 27 lat, wyszlam za maz dokladnie 5 miesiecy temu a od dwoch miesiecy staramy sie o dzidzie. powiem szczerze ze temperaturki nie mierze bo wydaje mi sie to okrutnie skomplikowane. obserwuje tylko sluz i swoj organizm. dzis jest 24 dc a cykle mam...hmmm no wlasnie..wahaja sie one od 29 do 32 dni. mam wielka nadzieje ze sie uda ale nie chce sie nastawiac bo wiem ze to dopiero poczatek a my zaczelismy dopiero zaczelismy starania..... trzymajcie kciuki dziewczynki tak jak ja trzymam za kazda z was! fajnie jest sie podzielic z kims swoimi nadzijami i oczekiwaniami!!! pozrawiam. bede tu czesto zagladac i pisac co u mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Ivess 🌻 u nas znajdzie miejsce każda kobirta, która potrzebuje z kimś podzielić się swoimi nadziejami, obawami, problemami i radościami. Cieszę się, że dołączyłaś :) Mam nadzieję, że niedługo pochwalisz się nam 2 kreseczkami, a jeśli nie to na pewno znajdziesz tutaj słowa wsparcia. Trzymaj się ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny:) Ivess witam Cię bardzo bardzo gorąco:)Jest nam ogromnie miło,że do nas dołączyłaś.Oczywiście jesteś mile widziana i mimo,że nie przywitałyśmy Cię tutaj zbyt licznie ,to jest nam strasznie miło,że zyskałyśmy nową koleżankę:):):) Mam nadzieję,że szybciutko doczekacie się z mężem dzidziusia i Wasze oczekiwanie nie będzie drogą przez mękę,tak jak w niektórych przypadkach.Musisz myśleć pozytywnie,staracie się dopiero drugi cykl,więc nie masz się co martwić i wyobrażać sobie Bóg wie czego.Będzie dobrze:)Pisz do nas często.Ja już zaczynam trzymać kciuki,żeby @ nie przyszła. Dziewczyny,gdzie Wy wszystkie jesteście?Tylko Gwiazdencja się zameldowała a gdzie reszta? Namiętnie sprzątacie przed świętami,czy może wypatrujecie bocianów na niebie,bo podobno wyczuły wiosnę i już przyleciały? Ja jutro pomykam do lekarza,więc dam znać co i jak. buziole wielkie👄👄👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa
hej :) Iza ja jestem tu codziennie nawet kilka razy dziennie ( do końca miesiaca jestem na l4) tylko, że ja nie mam o czym pisać ;) jedynie to, że czekam z utęsknieniem na @ chciałabym, żeby już przyszła. wczoraj odebrałam wynik badania histopatologicznego, który nieczego nie wykazał :( pozdrawiam serdecznie :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam was dziewuszki... Gwiazdencja i izkaaa1 ogromnie dziekuje za cieple slowa powitania :-) ja dzis mam 25 dc, ale nie czuje nic nadzwyczajnego. troche mnie piersi bola ale to u mnie normalne przed @. no nic zobaczymy za kilka dni... jak nie w tym miesiacu to moze w nastepnym. dziewczynki piszcie co tam u was na bierzaco.. izkaaa1 powodzenia u lekarza i daj nam znac co sie dowiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Razem raźniej! Ja też się o tym tutaj przekonałam. Ivess radze mierzyć temp. bo bedziesz spokojniejsza. A my ci pomożemy! Ja byłam zielona a teraz już wiem co i jak. u mnie 9 d.c wiec starania w przyszłym tygodniu. Odkąd nie biore castagnusa czuje sie zdecydowanie lepiej. "co ma być to i będzie..." z castagusem czy bez. Bardzonowa jak histopatologia nic nie wykazała to GITARA jak mówi Ferdek. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa
Hej :) Joanna24 ja liczyłam, że wyniki badania histopatologicznego coś wykażą a tu nic. Nie wiem czy to dobrze czy nie i co to tak naprawde oznacza. Dzisiaj mija 24 dzien od zabiegu i tak jak Wam wczesniej pisałam chciałabym juz dostac @@@ Mam nadzieję, że jest bliżej jak dalej :) Buźka :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balbinka26
Witam, Wszystkie Nowe i Zasiedziałe bywalczynie forum! Mnie dopadło wiosenne kichanie i zakatarzenie, ale nie jest najgorzej, mam nadzieje, że za kilka dni mi przejdzie. Rozkoszuje się ładną pogodą za oknem, w pracy słoneczko zagląda przez uchylone okno. Mdłości powoli odchodzą do lamusa, co niezmiernie mnie cieszy, apetyt też zaczyna mi dopisywać. W garderobie zaczynają pojawiać się braki. Wiosenne porządki odkładam jak już tak na dobre się ociepli, będzie można zostawiać otwarte okna w ciągu dnia i grzanie w piecu przejdzie do lamusa:) Czuje przypływ energii, choć troszkę niepokoju we mnie się budzi na myśl o poświątecznej wizycie u lekarza. Uśmiechy i Ściskacze Wiosenne!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny :) Kurczę u mnie rzeczywiście wiosna i porządki ;) w końcu święta za tydzień, obowiązkowo więc zabrałam się za porządki - umyłam samochód :) :) :) musze przyznać że ostatnio w ogóle nie nadaję się do dużych prac domowych, bo strasznie szybko się męczę i jak tylko przesadzę od razu zaczyna mnie brzuch boleć i to jest znak żeby przystopować i iść poleżeć aż przestanie. Ja na szczęście nie należę do grupy osób, które na święta robią porządki przez duże "P". Sprzątam regularnie więc nie mam zaległości i nie musze przed świętami harować, żeby wszystko błyszczało. A na święta mam zwykle gości a nie kontrolę z Sanepidu :) Ivess witam Cię gorąco u nas :) jesteś widze na początku starań więc pisz o wszystkim, co cię cieszy i co Cię niepokoi, będziemy razem przeżywać starania i oczekiwanie na dzidzię ( ja jestem już Ja bym Ci polecała tak jak Joanna mierzenie tempki. Jakbyś mierzyła to przy końcu cyklu mogłabyś zaobserwować czy tempka utrzymuje się wysoko (to może oznaczać ciążę) czy spada (@). A poza tym mierzenie tempki + obserwacja śluzu i pozostałe obserwacje dają dobry wgląd w cykl. Wiadomo wtedy czy zachodzi owulka (wyższe tempki) czy nie (cykl bezowulacyjny) no i pomaga to ustalić kiedy się starać. Ja w 28 dc dzięki wysokim niespadającym tempkom zrobiłam test i były 2 kreski ;) Mam nadzieję, że Cię przekonałam ;) Izka napisz co było u lekarza jak tylko wrócisz :) Bardzonowa nie znam się na takich badaniach, więc ciężko mi napisać, czy to dobrze czy źle że nic nie wyszło w badaniu. A co na to Twój gin? Wiem, że z utęsknieniem czekasz na @, mam nadfzieję, że szybko przyjdzie i Twoje cykle się uregulują. Pozdrawiam buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×