Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szczupła duchem

Obmyślam strategie odchudzania w nowym roku. Po 40-tce

Polecane posty

czesc dziewczyny. z ta meridia to czuje ,ze tak bedzie jak mowilas agnieszka.jedna z moich kolezanek juz poczula glod ,chyba wiekszy niz ja.wciagnela jednorazowo 4 kanapki:) mowi,ze nawet nie zauwazyla,kiedy je zjadla. agnieszka -jak sie czujesz.juz zdrowsza?? ja dzis tez troche glodna jestem,zjadlam rano jablko i potem jogurt ze zbozami.ale niedlugo obiad bedzie wiec wytrzymam. pije duzo wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eej a co powiecie o aquaslim; tym preparacie do rozpuszcza w wodzie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdrowa, widziałam Twoją stopkę:D Ty normalny pasztet jesteś;):D:D:D:D:D Agnieszka, grypa walczy z Toba, czy Ty z grypą? Wracaj do formy. Pojutrze ważenie. Przegram, ale i tak sie cieszę. Ktoś mi w domu bardzo przeszkadza. Dzisiaj na obiad dostałam dużo ryby smażonej w cieście, ziemniaki i pyszną surówkę, ale z majonezem:o. Wszystko na pólmisku, więc porcja była słuszna. Stać mnie było na to, aby trzecią częćś zostawić, ale z 1000 kalorii i tak zjadłam. Do obiadu ze 200:) Ciekawe, co dalej. Neesty. jak przestanie mi spadać waga- pewnie trzeba będzie coś wybrać, na razie radzę sobie dobrze. Nie jestem zdesperowana. Ale chętnie przeczytam o Twoich doświadczeniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczupła :D ,ja do 60 chcialabym dobic chociaz,kurcze przed 30stką wazylam 47kg,drobnokoścista jestem,wiec nie bylam przeraźliwie chuda. U mnie dzisiaj wegatariańsko max-makaron/niewiele/ z orzechami włoskimi ,płatkami migdałowymi i cukinią plus pesto,chyba za duzo tluszczu w tym było,no ale się uczę,dietetyczne tez nie bardzo:-o,ale zgodnie z tym co mowicie ma być też przyjemnie:D po obiedzie orzeszki w czekoladzie i pozniej moze koktajl bananowy-wlasnej produkcji;). Wiem,że przegięlam dzisiaj,jutro bedzie lepiej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki dziewczyny , czuje się już dużo lepiej :) ale teraz rozkłada się mój mąż :P i tylko czekac jak to samo zrobi syn , bo my zawsze chorujemy seriami :( Dietowo dalej dobrze , ale dzis dostałam @ i skusiły mnie orzeszki w czekoladzie , ale zjadłam tylko kilka , wiec myslę ,ze źle nie bedzie. Za to na pewno ważemnie będzie niewiarygodne , bo czuje ze puchne jak zwykle w tym czasie , ale nie szkodzi na pewno sie zwaze i zapiszę . Zdrowa , bardzo zazdroszczę ci tej wagi , mam nadzieje ,że niedługo i my bedziemy mogły na swoich własnych taka zobaczyć :D Dziewczyny gonimy zdrową :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agnieszka Jakis czas temu wazylam 71kg:P,schudlam na proteinowej,ale mi nie słuzy,poza tym drób wychodzi mi uszami:D,a na widokzwykłej bułki zaczęłam dostawać ślinotoku hehe. Wracam do normalnego jedzenia,tyle,ze zdrowszego niz jadlam kiedys,zobacze co z tego wyjdzie Dzisiaj zrobilam zakupy warzywno owocowe nabialowe i zaczynam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdrowa , gratuluje , to bardzo duzo schudłas . Ja odchudzam sie od 73 kg . Też trochę stosowałam proteinową , ale przestraszyłam sie tego co pisały kobiety że możnaschrzanić sobie nerki , a poza tym jak w pewnym momencie waga stanęła , to koniec . Teraz najszybciej mi idzie na warzywno - owocowej . jednak nioe stosuje jej bardzo ortodoksyjnie , od czasu do czasu zjem kawałek kurczaka lub kostkę gorzkiej czekolady , no i jaklo9ś idzie , ale to się okaze w praniu . mam motywację , pomaga mi pisanie na forum wiec jestem dobrej mysli . najgorsze jest to ,że bardzo szybko tyje , wrtęcz ekspresowo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agnieszka Nie wazysz duzo,niewiele masz do stracenia,więc bez załamek:) Na swojej diecie jesz makarony itp czy wcale? Ja postanowilam,ze zero miesa i wędlin,dzisiaj po pierwszym dniu czuję się świetnie,tylko nie wiem jak to bedzie odbijac sie na wadze,zobacze w piątek;)w naszym dniu ważenia,na razie eksperymentuję ,wiec raczej spodziewam sie na plus bardziej niz na minus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej,ja nie jem makaronu,ani pieczywa i ziemniakow ,przynajmniej na razie.ryz tak.mi tez pomaga pisanie na forum.baaaardzo. dzis na obiad byl pomidor smazony z cebulka i jajkami i groszkiem i troche metki.kupilam i sie skusilam.a na kolacje owoce i migdaly,nie jestem glodna. aha ,jeszcze jedno -cwiczylam 40 minut:)) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jola. Widzę, że posiedzimy sobie na tym topiku najdłużej, bo Ty masz troszkę więcej kochanego ciałka, a ja winko popijam wytrawne. Na kolację dojadłam, to, co zostało mi z obiadu. Przecież nie utyję:) Ale chudnąć szybko też nie będę. Tylko to piątkowe ważenie:o Może być smutne:(:):(:):(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ba.utylam bardzo szybko ze schudnieciem bedzie gorzej.mozemy siedziec,hi hi tutaj,tylko,zeby efekty byly.jeszcze dwa lata temu wazylam,z 65.i wydawalo mi sie ,ze jest mnie za duzo,a teraz... z perspektywy czasu wydaje mi sie,ze temu tyciu sprzyjaly te rozne specyfiki bio cla,l karnityna ,linea...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za szybko kliknelam. wiesz szczupla inaczej,ciesze sie,ze jest nasz topik. buziaki.tylko,zeby go nam nikt nie skasowal:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo jak rozwalisz naturalną przemianę materii, wygłodniały organizm rzuca sie na każdą kalorię, żeby ją na czarna godzinę zatrzymać. Moje ciało- mam nadzieję- jeszcze nie wie, że chudniemy. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hi,hi,tez mam taka nadzieje,mamy przeciez plan:) a z ta przemiana materii to pewnie tak jest,ze wtedy od byle czego sie tyje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej :-) mogę się dołączyć ? próbuję i próbuję schudnąć i jakoś mi nie idzie, może gdybym miała taką motywację jak Wy poszłoby mi łatwiej? Na razie nie jem kolacji i ćwiczę codziennie po 15-20 min , ale rezultaty po 1 m-cu żadne :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kassandra, cześć. My mamy patent na chudnięcie. Pierwsze ważenie w piątek. Witaj.Jutro powitają Cie przyszłe i obecne laseczki. Witamy.👄 Stopkę masz gotową, razem z marzeniem*- mój patent dzisiejszy. Jesteś przyjęta:D🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Cassanra.witaj w klubie:)w grupie bedzie nam razniej. tak,w piatek wazenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuję :-) od razu mi lepiej i może dziś też wytrzymam bez kolacji :-) choć na stole słonecznik prażony i suszone jabłka - niby takie nic ale też ma niestety kalorie. Moją słabością są słodycze, czasem jak mnie coś najdzie po prostu muszę coś słodkiego zjeść. Niby nie dużo no ale niestety - galaretki w cukrze to już mi się po nocach śnią :-) Chciałabym za 3 m-ce osiągnąć cel - myślicie że to realne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no mam nadzieje ,ze tak.ja slodyczy nie jem od 1.01 (poza malym odstepstwem w dniu urodzin dzieciaczka brata) ,a tak ani batonika,ani ciasteczka.nawet mnie juz nie ciagnie.z tego sie najbardziej ciesze.bo slodycze to moja zguba i tez lubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pierwszy raz się odchudzam na topiku, ale sporo czytałam. To jest realne, cassandra, ale zapomnij o tych paskudnych galaretkach: Żelatyna, cukier, farba:o Poczytaj sobie, z czego wyrabia sie żelatynę. Do tego działa zapierająco:( :D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczupła jesteś wielka :-) zacznę myśleć o tych galarentkach w taki sposób to może faktycznie mi się ich odechce :-) a jak sobie radzicie z rodzinnymi obiadami? Mam męża i dwóch synów i wszyscy uwielbiają jeść a mi się żołóądek ściska jak widzę i co najgorsze czuję te wszystkie zapachy ... gotujemy z mężem na zmianę obiady no i niestety taki obiadek to i ziemniaki i mięso musi być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o obiadkach pisałam dzisiaj po 16, zobacz, cassandra, co ja o tym myślę:D A wracając do galaretek: chciałam Ci oczywiście obrzydzić, ale naprawdę to dla mnie świństwo. Do tego produkowane przez drobnych prywaciarzy, nie wiadomo jak i gzdie. Wyrób słodyczopodobny. Fuj. Dobra czekolada- rozumiem, choć wolę czerwone wytrawne, ale na jedzenie galaretek życia mi szkoda:o :D:D:DDobra jestem, ale to prawda:D👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak, sprawdziłam ten "sposób" na obiadki i spróbuję choć wydaje mi się że mnie jednak właśnie one gubią ;-( z win to mi niestety też tylko te słodkie smakują - śliwkowe japońskie i malibu z sokiem pomarańczowym - od czasu do czasu pozwalam sobie na trochę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cassandra. Im bardziej podkreślam, że trzeba jeść zdrowo, tym bardziej jestem w tym domu chroniona przed schudnięciem. Więc jem połowę, nie mam wpływu na menu, ale na ilość mam:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolejny dzień miłosci do siebie:D Witaj Cassandra:) Szczupła też lubię czerwone wytrawne,no i whisky,inne alkohole absolutnie mnie nie ruszają;) Uwielbiam słodycze i z tym mam największy problem,wczoraj wieczorem wchłonęłam marcepana,nie mogłam się opanować. Obiady?Od zawsze gotuję dwa-dla męża/ mięsny/ ,drugi dla siebie i dziecka,zupelnie inne upodobania:).Teraz mieszkamy sami,a obiady nadal podwójne,juz sie przyzwyczaiłam.Nie lubię ziemniaków,ale przepadam za makaronami,chyba z nich nie zrezygnuję jednak,zmniejszę dawki i tyle:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczupła,masz rację,poczytałam skład galaretek dawno temu,nie jem do dzisiaj:D Cassandra-polecam gorzką czekoladę,ma duzo mniej kalorii,a poprawia nastroj,musze tez kupić;),codziennie 2 kostki nie powinny wpłynąc na wagę,jadlam nawet w trakcie ostrej diety;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No a ja wczoraj wczesnie zaległam do łózka a wyscie tak fajnie sobie pogadały :( Casandra - witaj ❤️ Wiecie , ja mysle ,że w naszym !!!!! wieku , trzeba naprawde uwazać co sie wrzuca do żoładka . ja juz od dłu ższego czasu staram sie nie jeść przetworzonej zywnoąci . Ze słodyczy tez najbardziej lubie gorzka czekoladę i domowe ciasto - duzo piekę . Alkohol... hm ...też lubie wino , najbardziej rózowe , potem białe , na końcu czerwone i.... drinki z czerwonej finlandii i soku lub coli .:D Szczupła mysle ze z tym wazeniem jutro nie bedzie xle . Powiem wam w tajemnicy ze waże sie codziennie :P i wiem że schudłam :D. No ale jutro to będzie oficjalnie i zapisane :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×