Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość berkovitz

Czy to powód by robić mi histerie i jeszcze oczekiwać ode mnie przeprosin ?

Polecane posty

Gość entrelka
Dajcie spokoj, ile Wy macie lat?? NIe bronie jej ani jego ale probuje ich oboje zrozumiec kazde z indywidualnej strony. Jakos moj facet (bo dalam mu do przeczytania posta autora) stwiedzil dokladnie to samo co ja. Powinien zaproponowac wyjscie we dwoje. Jakos umial zaproponowac wyjscie w wiekszym gronie a nawet to ze pojdzie sam ale to zeby wyjsc tylko z nia do glowy mu nie przyszlo? Przeciez to jakas bzudra. Tez bym sie wkurzyla jakby mi facet powiedzial ze skoro nie chce wyjsc z jego znajomymi to on idzie sam. NIe musze lubic jego znajomych i tak samo on nie musi lubic moich. Moja reakcja bylaby podobna. Jesli powiedzialby mi ze idzie sam skoro nie chce wyjsc z nim i jego znajomymi to droga wolna. Tylko to dziala w obie strony. na pewno nie posunelabym sie do szantazu typu spotkam sie z eksem, ale odczekalabym troche i przy nadarzajacej sie okazji postapila tak samo jak autor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cynik Diogenes
Po lekturze pierwszej strony wątku stwierdzam: laska musi być obłędnie piękna i bogata. Jej rodzice rządzą w mieście, wujek na plebanii, a ojciec chrzestny w mafii. Może mieć lat 5, 15 czy 57 - a wciąż będzie taka sama... Co ona mysli i jaka jest? Wszystko jej wolno, wiec czemu ma się hamować z powodu jakiegoś chłyska, który pretenduje do bycia jej mężem? powinien być wdzięczny (jej, jej rodzicom, wujkowi i ojcu chrzestnemu), że zechciała go dopuścić do siebie i pozwolić mu wejść do Rodziny. Ojciec z matką pewnie jej non stop tłumaczą, że się zadała z palantem, szmaciarzem i powinna się bardziej cenić. Wam się to wydaje obłedem, a ja znam gości, którzy biorą kredyty na ciężkie pieniądze, żeby jechać na narty w Alpy z takimi królewnami (bo jednak niektórzy goście lecą na ten cały królewski anturaż, bez jaj, tak się dzieje). Biorą kredyt, jadą, udają księcia Williama i daliby się pokroić, żeby ich wpuszczono za "królewskie progi". Bywa i tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj mu kanapke
. Tez bym sie wkurzyla jakby mi facet powiedzial ze skoro nie chce wyjsc z jego znajomymi to on idzie sam. ale to ona mu kazała niech sobie idzie sam a potem sie obraziła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie wiem
gdybym byla Twoja narzeczona to bym miala pretensje,ze nie dowiedzialam sie od Ciebie.. co robiles tylko od kogos innego.jakbys chcial cos zataic ..i nie dziwie sie ze laska ma pretensje,bo skoro taka bzdure zatailes to co dopiero cos innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość entrelka
"Idz sam ze znajomymi beze mnie". Dokladnie I w tym momencie facet powienien powiedziec ze w takim razie to on woli isc sam ale z nia a nie ze znajomymi. A on przyjal to jako dobra monete i kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Tez bym sie wkurzyla jakby mi facet powiedzial ze skoro nie chce wyjsc z jego znajomymi to on idzie sam" - chyba niedokładnie czytałaś :-o " Zapraszali nas znajomi do kina abyśmy poszli razem na niego ale ona odmawiała bo nie chciała wychodzić z moimi znajomymi ( idź sam - a jak mowilem ze pojde sam to byl foch...)" - przecież to ona zaproponowała, żeby poszedł sam. Ty i twój chłopak macie problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"A on przyjal to jako dobra monete i kropka" - a co, ma ją zmuszać? Zrobił, jak chciała - nie poszedł. Ściągał film, żeby obejrzeć go tylko z nią. A, że przy okazji jakiegoś tam spotkania zaproponowano mu wyjście do kina na ten właśnie film, to czyni z niego kłamcę? Śmieszna jesteś :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość entrelka
ok zalozmy taka sytuacje: -Kochanie Kasia i Tomek zaprosili nas do kina jutro wieczorem na ten film ktory chcielismy zobaczyc -nie mam ochoty isc z twoimi znajomymi do kina, idz sam -ok pojde sam Co Wy wtedy na to?? Milo by ktorejs bylo jakby taka byla reakcja waszego faceta? Czy oczekiwalybyscie zgola innej? Po drugie, tak oklamal ja, mimo najlepszych checi sciagniecia filmu i nieudanych prob niestety, mogl kupic te 2 bilety i isc tylko z nia i dawno byloby po sprawie. Jak sie cos zataja to niestety ale zawsze wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj mu kanapke
19:15 [zgłoś do usunięcia] entrelka ok zalozmy taka sytuacje: -Kochanie Kasia i Tomek zaprosili nas do kina jutro wieczorem na ten film ktory chcielismy zobaczyc -nie mam ochoty isc z twoimi znajomymi do kina, idz sam -ok pojde sam Co Wy wtedy na to?? Milo by ktorejs bylo jakby taka byla reakcja waszego faceta? Czy oczekiwalybyscie zgola innej? jeśli coś mówię, to potem nie mam o to pretensji:O a nie można powiedzieć? -kochanie,chodźmy we dwoje -dawno nie byliśmy sami, chodźmy we dwoje? -chcę spędzić wieczór tylko z tobą, choćmy we dwoje? itd??? tylko mówić idź sam I TERAZ SIE DOMYŚLAJ ŻE MI WCALE NIE CHODZI O TO ŻE TY MYŚLISZ ŻE MI CHODZI BO MI CHODZI O CO INNEGO:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj mu kanapkę, nie tłumacz. Oni tego nie rozumieją. Wychodzą z założenia, że to mężczyzna powinien dbać o dobrą kondycję związku. Panna może jeździć na nim, jak na łysej kobyle a on powinien zgadywać wręcz, o co jej chodzi. Po przecież niunia ma dzióbek złożony w ciup i za żadne skarby nie poniży się do tego, by samej wyjść z inicjatywą. To on musi skakać wokół niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19:15 [zgłoś do usunięcia] entrelka ok zalozmy taka sytuacje: -Kochanie Kasia i Tomek zaprosili nas do kina jutro wieczorem na ten film ktory chcielismy zobaczyc -nie mam ochoty isc z twoimi znajomymi do kina, idz sam -ok pojde sam Co Wy wtedy na to?? Milo by ktorejs bylo jakby taka byla reakcja waszego faceta? Czy oczekiwalybyscie zgola innej? Jezus maria babo gdzie ci sie twoje klpeki szanowne podziały???? "idz sam" powiedziała idz sam....to pojdzie co w tym złego? ja wiem ze jak kobieta tak mowie to oczekuje ze facet padnie do jej stop i powie " nie moja ksiezno bez ciebie sie nigdzie nie rusza" ale na milosc boska nie jestesmy w PODSTAWOWCE! i powinnismy wiedziec CO TO DOJRZAŁA rozmowa a nie GIERKI GÓWNIARZY? a tak swoja droga to jestem ciekawa czy panna ma jakis powod dlaczego nie toleruje zanjomych swojego chłoptasia czy tylko ma takie widzimisie bo nie skakają koło jej szanownej osoby jak tresowane pieski? facet noe okłamałby jej gdyby sie nie zachowywała jak jakas popieprzona istota....TYLE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojej****
Autorze jestes tak samo niedojrzaly jak Twoja dziewczyna. Nie rozumiem dlaczego nie mogles zaproponowac Twojej dziewczynie wyjscia we dwoje skoro nie lubi Twoich znajomych tylko musiales jak chlopczyk z nieuzasadniana groteskowa duma odpowiedziec ze idziesz sam. Mogles tez powiedziec jej ze zalezy ci na tym wspolnym wyjsciu a jesli ona srzelilaby focha nalezalo podjac samodzielna decyzje zakomunikowac ze w zwiazku z tym iz ona nie umie wyjsc ci naprzeciw chcesz isc bez niej do kina i to zorbic. Jestes dupa a nie facet. Zamiast jawnie postapic wedlug wlasnej woli i isc do kina za jej wiedza(niekoniecznie zgoda) i zastanowic sie czy ta dziewczyna aby na pewno jest dla Ciebie odpowiednia zachowujesz is jak gowniarz i ukradkiem po kryjomu robisz cos za jej plecami a potem sie dziwisz ze nazwala Cie klamca. Miala racje naleza sie jej przeprosiny. W calej sytuacji przez Twoja infantylna odpowiedz na jej niedojrzale zachowanie na pierwszy plan wysunal sie Twoj czyn a jej fochy sa teraz malo wazne. Sam jestes sobie winien nie masz prawa o nic nie oburzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anneliese Zespolona
1. Offerma & dyskusja o kłamstwie: Co do zasad zgadzam się i z niejakim sentymentem czytam Twoje idealistyczne wypowiedzi. Każde kłamstwo w każdej sprawie jest godne potępienia i oznacza brak szacunku, każdą sprawę lepiej postawić na ostrzu noża i liczyć się z rozpadem związku niż przemilczeć jakieś kwestie, jeśli ci każdy drobiazg nie pasuje lepiej odejść. Problem jest taki, że większość ludzi tak nie funkcjonuje (nad czym ubolewam) i można przejść nad tym faktem do porządku dziennego i starać się eliminować takie sytuacje, bądź też obrazić się na ludzi za niedoskonałość moralną i zrezygnować z relacji z nimi. Większość mężczyzn (kobiet jakaś część pewnie też) ceni sobie przede wszystkim święty spokój. Spora część niedojrzałych kobiet lubi stawiać mężczyznę w sytuacji "ja albo (piwo ze znajomymi, rozmowa z koleżanką z roku, noszenie ubrań, których nie lubi)" - czyli stawianie sprawy błahej na ostrzu noża w celu dowartościowania się, że jest się na tyle ważną dla partnera, że zgadza się on sobą manipulować. Większość zadowolonych ze związku mężczyzn kiedy usłyszy od swojej kobiety "albo przestaniesz jeść mięso, albo ze sobą zrywamy", po kilkunastu próbach rozmów, histeriach i awanturach nie zdecyduje dzielnie "nie ma między nami porozumienia, nie mogę jej oszukiwać, rezygnuje z tego związku, który daje mi ciepło, wsparcie emocjonalne, dobry seks i uśmiech gdy widzę jej twarz, bo nie chcę jej okłamywać wcinając kotlety u mamusi". Może i powinien, ale w 90% wypadków tak nie zrobi, tylko zgodzi się na niejedzenie mięsa w domu, ale kiedy z kumplami po piwie zajdą na kebaba, raczej nie wybierze bułki wegetariańskiej. A jeśli zerwie z tego powodu z dziewczyną, to nie dlatego że 'nie chce jej okłamywać' tylko 'nie chcę być z kobietą, która mi rozkazuje jak dziecku'. Moim zdaniem powinien wybrać opcję nr 2 albo wyraźnie dać jej do zrozumienia, że nie ma zamiaru się dostosować do jej dziecinnych żądań - jakimś dziwnym trafem histeryczki tracą wtedy pewność i nie zrywają zwykle od razu, jak zapowiadały. Jasne, skłamał - "wina jest po jego stronie", etc... Ale niestety kobieta, która stawia przed swoim partnerem żądania tego typu powinna liczyć się z tym, że on nie potraktuje tego poważnie (i na nic tu wydedukowane normy etyczne, taka jest empiria) 2. Co ma zrobić nasz bohater i co zrobił źle: Dał sobie wejść na głowę. Pozwolił dziecinnej pannie bawić się w grę 'ustępuję przed kazdym kaprysem, bo nie umiem postawic na swoim/nie chce mi sie/boje sie ze mnie zostawisz". W związku z tym ze nie wyznaczasz zadnych granic, ona będzie posuwać się coraz dalej, jak dziecko, które przyzwyczajone do braku reakcji rodziców w sklepie płacze i kładzie się na podłodze, gdy czegoś nie chcą kupić. Dziewczyna jest głupia i najlepiej byłoby od niej odejść, ale jeśli koniecznie chcesz z nią zostać: a) mów jej , bez agresji ale stanowczo "Przestań histeryzować, zalezy mi na tobie ale nie dam sobą manipulować, idź uspokój się i wróć, kiedy będziesz chciala normalnie porozmawiać" (o dziwo, widziałam jak to działa) b) na szantaże nie reaguj, tzn od razu mów, co masz zamiar zrobić. Jeśli stwierdzi, że idzie spotkać się z ex - zaproponuj spotkanie w trójkę (przecież do kina chciałeś zabrać ją z sobą) albo potraktuj pobłażliwie i życz dobrej zabawy. c) Chwal gdy widzisz postępy i nie naigrawaj się z niej. Zamiast mówić wprost że ma zryty beret, rozmawiaj o dojrzałości emocjonalnej i tym, czego oczekujesz od związku. d) Nie okłamuj jej. Nie przemilczaj rzeczy "żeby się nie denerwowała". Pokazuj, że może na ciebie liczyć i ufać ci, co nie oznacza spełniania każdej jej zachcianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×