Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie mam już na niego siły

Jak ukarać? Tracę pomysły

Polecane posty

Gość DO PANNY KTÓRA BLUZGA
Uspokuj się trochę, wiem że może Ciebie bili rodzice, ale gdyby nawet, to niczego się nie nauczyłaś, jak możesz obcą kobietę tak wyzywać?????????? Ona nie pisze że katuje swoje dziecko, tylko że używa klapsów, i prosi o radę.Jeżeli nie umiesz jej pomóc to zamilcz, bo język masz tak wólgarny,że więcej w nim **** niż samej treści!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
i ska w Was mamuśki tyle jadu ? Czy nie powinnyście być solidarne z komś takim jak Wy - matka , która ma klopoty z dzieckiem nie powinna znaleść u Was zrozumienia - a nie tylko obelgi i wyzwiska ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
dziękuję, wam za moją obronę. Początkowo chciałam ignorować te teksty z obelgami, ale później w to wsiąkłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
ale to pewnie chodzi o to ze w takiej " luźniej " dziedzinie jak rodzicielstwo - latwo jest poczuć sie lepszym od innego - " bo ja robie tak - a ty tak - to znaczy źle "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
Mąż go jeszcze sprał, to klapsy?????? achaaaaaaaaaaaaaaa Kochajaca matka na takie cos nigdy by nie pozwolila, kochajacy ojciec by nigdy teg nie zrobil.kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
słuchaj kobito - jesli szczerze kochasz syna -a zakladam ,ze tak jest - nie sluchaj nikogo kto tylko szczekać potrafi . Stanowczośc wymaga odwagi , rodzicielstwo wymaga odwagi - i trzeba wychowywać swoje dzieci środkami przystającymi do okoliczności . chłopak " slucha " tylko pasa ? to niech pozna jego samk tak cżęsto jak to jest konieczne . " Nowomodnyych filozofii " nie sluchaj - bo one zawsze zakladają ,ze to wszystko wina rodziców - jakby dzieci były aniolami - a jakie są każdy widzi . Może jakby rodzice jednej czy drugiej forumowiczki przylali czasami w tyłek - nie oddzywaly by sie tak teraz publicznie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Do wszystkich Skw,nie przesadzaj.Każdy musi pracować.Dzieci nauką i obowiązkami w domu,dorośli pracą zawodową.Każdy musi mieć obowiązki w swojej wspólnocie jaką tworzy.I tak,praca czyni wolnym.Bo zarabiasz,więc nie musisz żebrać.Nawet jeśli sądzisz,że dziecko nie powinno,to musi wiedzieć,że w życiu nie ma nic za darmo.Chyba,że jesteś bogata i szybko umrzesz zostawiając mu spadek.Z tym,że musisz mu zostawić naprawdę duuużżżżoooo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może niektórzy rzeczywiście trochę przesadzili, ale trudno się dziwić zdenerwowaniu, kiedy się czyta bzdury w stylu: mnie też bito i wyrosłem na ludzi. No i autorka się miota. Najpierw pisze że to była bójka, potem jak uświadamiamy jej że tę agresję mogło wyzwolić właśnie bicie - twierdzi że nie było to nic szczególnego i skąd te zarzuty o wywołaniu agresji. Potem okazuje się jednak, że jej syn rozkwasił komuś nos. Jak można karać kogoś za coś, czego się go samemu nauczyło? Skoro ten ojciec karał fizycznie chłopaka za to i owo - to on nauczył się, że może to robić. Potem, kiedy kolega go obraził - postąpił jak ojciec. W zasadzie powinniście go pochwalić - przynajmniej bylibyście konsekwentni.. A szkoła zainteresowała się dopiero zbitą gablotą, bo że uczniowie sobie wypruwają flaki to pewnie się przyzwyczaili... ( chyba nikt nie wierzy, że jakiś nauczyciel próbował ich rozdzielić - muszą tak mówić, bo to ich obowiązek - gdyby coś się stało - wtedy za wszystko odpowiada nauczyciel.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Może źle się wyraziłam pisząc sprał, ale to na pewno nie było żadne katowanie. Gdybym nie kochała swoich dzieci, to by mi nie zależało na ich wykształceniu i przyszłości, i nie spełniałabym ich zachcianek. Jak już zostało napisane, to po prostu mam problem z dzieckiem i staram się znaleźć jakiegoś rozwiązania, ale za każdym razem sypią się obelgi. Nie wiem, może jak będziecie miały swoje dzieci to wychowacie je lepiej, ja się staram jak tylko potrafię. pękam - jeszcze raz dziękuję, jeszcze trochę a bym już sobie naprawdę wmówiła jaka to ze mnie potworna matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
pękam,słusznie prawisz.Czasem trzeba sięgnąć po radykalne środki.To my rodzice odpowiadamy za dzieci,na il;e można sobie pozwolić w sytuacji,kiedy burza hormonów postanowiła zniszczyć sobie życie? Czy wiecie,że psycholodzy pracujący z rodzicami ćpunów uczą rodziców,jak im zamknąć drzwi?Nie ratować,tłumaczyć,kryć.Tylko zamknąć drzwi i czekać.Bo wtedy jest szansa,że wrócą.Kiedy pomagasz,zabijasz je.Skuteczniej,niż wtedy,kiedy masz chęć je udusić ;) Bolesne,ale skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
nie przejmuj się - nikt nie jest doskonaly :) Przeszłam przez to - wieć wiem z autopsji -a nie z ksiazek o dzieciństwie Hitlera :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Nie napisałam, że ta bójka to nie było nic szczególnego. Uważam, że ta sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. Jeżeli chodziło o zarzut o agresję, że wyniósł ją z domu, to miałam na mysli jego kolegę, który pochodzi z domu gdzie się nie używa przemocy, a agresję również przejawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Pupa,bo posty są bardzo emocjonalne.Ja zareagowałam na to co pisze"do wszystkich Skw" ale dziewczyna ma fatalne doświadczenia i na pewno nie miarodajne.No,nie jest osobą,która może udzielać rad.Większość założyła,że autorka nic tylko bije dzieci i kupuje im zabawki.To nie tak.Piszesz post,a w nim to co cię boli.Kyo by przeczytał elaborat na całą stronę,opisujący całe życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Może faktycznie nie potrafię dotrzeć do syna. Jest trudnym dzieckiem. Jak już pisałam wcześniej, to raczej mnie zbywa. Mój brat powiedział, że czasem chłopcy w tym wieku tak mają. Nie potrzebują już tak bardzo mamy, w przeciwieństwie do córek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
Autorko,przepraszam Cie publicznie za obelgi. lecz powiem Tobie ze ja napewno moich dzieci nie bede bic.Nawet klapsa nie dostana.I zeby to nie byl nie wiem jaki cholerny wysilek dla mnie- nie uderze. przyznaje przesadzilam ale nadal uwazam ze nie wolno bic dzieci. moze wyciagniesz jeszcze cos wiecej t twojego topiku. Smutne to jest czytac wypowiedzi jak dziecko bez pasa nie slucha to musi tak dlugo pasa smakowac az bedzie sluchac. Tragedia! Powiedzialam co mialam do powiedzenia,przeprosilam za obelgi i wulgaryzmy i ide.Pewnego dnia bede dumna z siebie ze dzieci bez bicia i bez klapsow wychowalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
to moze niech ojciec z nim porozmawia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raczejjjjjjjjjjjjj
A szkoła zainteresowała się dopiero zbitą gablotą, bo że uczniowie sobie wypruwają flaki to pewnie się przyzwyczaili... Nic nowego. Gdyby nauczyciele byli ludźmi i nie mieliby w 4 literach uczniów (żywych istot) to by nie bylo tylu samobójstw wsrod ofiar mobbingu szkolnego. Ja w podstawowce chcialam sciagac na sprawdzianie. Przez przypadek mi sciagawka poleciala na podloge i nauczycielka ktora to zauwazyla powiedziala ze radzi mi to schowac. w tym momencie odezwal sie moj glowny oprawca klasowy (chlopak ktory wymyslil na mnie wulgarna "ksywke"): "no... (przezwisko) slyszalas?" A nauczycielka nic na to, udawala ze nie slyszy. Dla tej "wychowawczyni" bylo istotne wylacznie to ze chcialam sciagac :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
na pewno - to trzeba umrzeć i płacić podatki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Samo twierdzenie:mnie też bito i wyrosłam na ludzi" jest takie,że każdy jego słuszność postrzega przez pryzmat swojego dzieciństwa.Inaczej ja,bo napisałam,mnie nie bili.Czyli nie katowali.Też czasem dostawałam w tyłek.Jeju,normalnie,klaps w tyłek.Dla "do wszystkich skw" to znaczy coś zupełnie innego.Strach,ból,poniżenie.I strzał "w łeb" to trzeba wziąć pod uwagę,bo przecież to nie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Też myślałam, żeby mój mąż dotarł do syna, ale jak juz wspominałam, to on jeszcze gorzej się z nim dogaduje. Dużo pracuje i ma słabszy kontakt z dziećmi niż ja. Syn ma dobry kontakt z moim bratem, ale mieszkamy daleko od siebie, więc ta opcja odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
uważam ,ze ludzie dostają " małpiego rozumu " słysząc o karceniu dzieci . Ale trzeba pamiętac ,ze nie mówimy - mam nadzieję - o katowaniu dzieci ale o ich karaniu w celu wychowania ,przez rodzicow , ktorzy ich kochają. A kochanie dzieci nie zakłada tylko łagodnych środków - kązdy by chciał przemawiać do dzieci glosem jak muzyka skrzypcowa - ale jest róznie . Zawsze jednak pomiedzy katowaniem a karaniem - jest róznica - kochający rodzic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
No tak, burza ucichła, ale ja nadal nie wiem co mam zrobić z tym problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
możemy pogadać jutro ? - bo musże już isć spać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
jeśli interesuje Cię co ma do powiedzenia ktoś kto przez to przeszedł - to zapraszam na jutro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Zapytaj go, jak widzi swoją przyszłość? co ma zamiar robić?czy koniecznie chce zamiatać ulicę? Nie żebym miała coś do zamiatających,ale może obudzą się w nim jakieś ambicje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Dobrze, będę w okolicach godziny 20. Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
ok :) dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz sie leczyc
Robi autorka teraz ofiare z siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Juz ci wszyscy powiedzieli - nie bij syna. Nieraz lepiej czegoś nie robić niż coś robić, zwłaszcza jeśli nie wiesz co. Porozmawiaj z mężem, niech znajdzie dla niego trochę czasu - choć pół godziny dziennie. Dla chłopca ojciec jest ważniejszy w tym wieku bo się na nim wzoruje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz sie leczyc
Nie dziw sie ze ojciec do syna dojscia nie ma bo jak go bije to nic dziwnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×