Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie mam już na niego siły

Jak ukarać? Tracę pomysły

Polecane posty

Gość no to już mnie nie dziwi
Czy ja napisałam o biciu? czy tylko o braku kary.Jak czytam,że rodzice są od tego,żeby chronić przed konsekwencjami,to aż się słabo robi.A jak rodzice umrą to się dziecko zabije o rzeczywistoć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla wszystkich skW
do : nie mam juz sily, ze nie masz sily to twoja wina a nie twojego syna!!! Szczesliwi rodzice nie bija dzieci!A DZEICI NIE SA ODPOWIEDZIALNE ZA SZCZESCIE CZY NIESZCZESCIE CZY SILE RODZICOW! Dostalas tutaj tyle rad od najrozniejszych ludzi, od ludzi po podobnych dziecinstwach,od fachowcow...Prosze Cie zacznij dzialac, czytac, idz do poradni! zrozum ze pomysly na kary sa organiczone a bicie to tylko dowod tego ze nie potrafisz wczuc sie w swoje dzieci. Wiesz ten twoj syn to w glebi duszy wola o pomoc i o milosc ale wy tego nie widzicie. Widzicie tylko to co jest zle w tym dziecku. NIE NAPISALAS ANI JEDNEGO DOBREGO SLOWA O TWOIM MALYM !" LETNIM DZIECKU! O CORCE ROWNIEZ NIE WIELE;TYLE TYLKO ZE FUNKCJONUJE I SIE "SLUCHA" TAK SLUCA BO LANIA NIE CHCE DOSTAWAC I SIE WAS BOI! MOWILAM TOBIE ZMIEN SIEBIE; TAK SAMO I MAZ TO DZEICI AUTOMATYCZNIE SIE ZMEINIA I ZACZNIJ PATRZEC NA POZYTYWNE CECHY SWOICH DZIECI I JE POZYTYWNIE WYROZNIAC I PODTRZYMYWAC CIESZ SIE ZE WOGOLE MASZ DZEICI CHOCIAZ POWIEM TOBIE ZE NIE ZASLUZYLAS NA NIE ALBO POWIEDZMY TAK ZADNE DZIECKO NIE ZALUGUJE NA TAKICH RODZICOW!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Zagalopowałam się,to nie ja jestem prymitywna ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
A czy ja napisałam, że nagminnie biję swoje dzieci? Córka dostała ode mnie 2 razy i to za poważne przewinienia. Syn nie dostał ani razu. Rosnie nam pokolenie>> Dokładnie. To co było za moich czasów nie do pomyślenia, to teraz niestety jest to norma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Mnie też nikt nie bił,ale szlaban na kasę i wyjścia działał bardzo dobrze.Aż tak się go bałaś,że nie odważyłaś się odzywać.Ja pyskowałam do oporu i dziwię się,że mi nie wlali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...........oj............
takie pokolenie wyrosło tylko dlatego że rodzice całymi dniami siedzą w pracy i nie mają czasu na kontakt z dzieckiem, n i e d l a t e g o że nie bili swoich dzieci. Autorko topiku ty też wychowałaś małą materialistkę dla której liczy się tylko to żeby mieć playstation i inne gadżety i dlatego sie ciebie słucha. Skąd wiesz czy niedługo nie puści się w jakiejś galerii za nowe jeansy tylko dlatego że ty w ramach kary nie chciałąś ich jej kupić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Aż tak się go bałaś,że nie odważyłaś się odzywać.Ja pyskowałam do oporu i dziwię się,że mi nie wlali." Ojca mam świetnego, ale miałam i mam do niego szacunek. I rzeczywiście bałam się jak coś poważnego przeskrobałam. Nie uderzyłby mnie, ale uczucie tego, że mogłabym go zawieść czy coś to byłoby okropne. Też się dziwię :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Jak ściągniecie różowe okularki albo kochane dziecko wam je kiedyś strzepnie z nosa zauważycie,że popełniliście błąd.Skoro te wasze rozmowy takie skuteczne to skąd tyle agresji w tych dzieciach?ten brak kultury?oni nawet nie wiedzą,jak mają się zachowywać w pewnych sytuacjach,miejscach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie wytrzymam44444
A czy ja napisałam, że nagminnie biję swoje dzieci? Córka dostała ode mnie 2 razy i to za poważne przewinienia. Syn nie dostał ani razu. Napisałaś ze Twoj maż jest od bicia syna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Syn nie dostał ani razu , a od ojca to co . Powiem ci coś kobieto raz , dwa , osiem ,milion TO NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA ILE RAZY DOSTAŁ I DOSTAŁA !!!!!!! Ani razu nie miała prawa wydarzyć sie taka rzecz . Och wielka doświadczona mamuśka " za moich czasów , za moich czasów " To nie są Twoje czasy !!!!!! Ładne mi dzieciństwo bać sie przyjść do domu , bo sie wpierdol dostanie . "Ale byłam grzeczna" :O :O :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
To, że moja córka ma własne zachcianki jak każdy człowiek, nie musi oznaczać od razu, że jest materialistką. "Mnie też nikt nie bił,ale szlaban na kasę i wyjścia działał bardzo dobrze.Aż tak się go bałaś,że nie odważyłaś się odzywać"> też wyrosłaś na materialistkę, która mogła się puścić za jeansy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyciągasz z kontekstu: " Ładne mi dzieciństwo bać sie przyjść do domu , bo sie wpie**ol dostanie." Nigdy się nie bałam, bo przecież napisałam, ze nigdy od ojca nie dostałam, więc nie pierdol głupot :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla wszystkich skW
DO NIE MAM JUZ SILY SLUCHAJ CZY TY CZYTASZ CO LUDZIE TU PISZA?????????????? NAPISALAM WCZESNIEJ ZE JAK POZWALASZ KOMUKOLWIEK BIC TWOJE DZEICI-A WLASNIE MEZOWI TO TAKA SAMA ZBRODNIARA JESTES!!!!!! JA NAJBARDZEIJ CIERPIALAM Z TEGO ZE MNIE NIKT NIE BRONIL; NAWET MATKA NIE I TAKIE DZEICKO MA DWOCH AGRESOROW PRZECIW SOBIE! BYL CZAS PRZEZ JAKI BARDZEIJ MATKE POTEPIALAM BO NIE POMOGLA I POZWALALA ZEBY OJCIEC LAL: TY MASZ MYSLI O JESZCZE LEPSZE SKUTECZNIEJSZE KARY A ZE CORKE TYLKO " RAZY BILAS SYNA WCALE TO CIE NIE USPRAIWEDLIWIA napisalam ze nie potrafiscz powiedziec jednego dobrego slowa na wlasne dzieci. to wile swaidczy o Tobie jaka jestes bezuczuciowa egoistka. A mezowi wolno Ciebie bic????????? Co bys zrobila jakby Cie pobil bo pokloclas sie z kolezanka albo obiady juz gorzej gotujesz jak keidys???????????????? PROSZE JAK ZALOZYLAS TEMAT TO CZYTAJ DOKLADNIE POMYSL A POTEM ODPOWIADAJ ALBO IDZ I MOZNA TEMAT ZAMKNAC!!!!!!!! A SYNOWI I SORCE ZYCZYC ZEBY KTOS ICH URATOWAL Z TEJ PATOLOGII

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZLABAN
I obowiazkowe korepetycje ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Autorko chyba chciałabyś aby Twoje dzieci miały do Ciebie i do Twojego męża szacunek . Zachowanie Twojej córki to nie jest oznaka szacunku , zwykły strach bądź sposób na dostanie prezentu . Jeżeli to drugie , to Twoja córka jest zepsuta , cholernie zepsuta i to Ty ją do tego doprowadziłas .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Smooth Criminal ale to nie było do Twojego przypadku :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla wszystkich skW
tez tak tego nie podjelam ze mialo byc do smooth criminal:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
To, że ja kiedyś kilka razy dostałam po gębie, to nie oznacza, że czułam do rodziców jakikolwiek strach, kiedy nie byłam niczemu winna. Nie rozumiem też dlaczego moje dzieci miałyby się mnie bać. Piszecie o postawienie się w sytuacji dziecka. A nie pamiętacie jak to było będąc dzieckiem, kiedy się chciało mieć to co mają rówieśnicy? Dlaczego moja córka ma poprzez to być określana jako "zepsuta". Nie zawsze musi dostać wszystkie swoje zachcianki, ale nauczy się, że musi sobie na nie zapracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Raczej szkoda,że nikt nie krzyknie.Od jakiegoś czasu oglądam scenę,gdzie 5-6 latek rzuca się na podłogę w sklepie i drąc się wali głową o kafle.A mamusia mu tłumaczy jak jego zachowanie jest dla niej bolesne i,że nie powinen tak robić.I po prostu jest mi żal tego dzieciaka.Pójdzie do pracy i rzuci się na ziemię?ale pewnie jego szef zrobi to samo to ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21:44 [zgłoś do usunięcia] nikt tu nie pisze o Smooth Criminal ale to nie było do Twojego przypadku 21:48 [zgłoś do usunięcia] dla wszystkich skW tez tak tego nie podjelam ze mialo byc do smooth criminal wybaczcie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam już na niego siły Oczywiście, że dostawałam. Niektórzy chyba nie odróżniają bicia od katowania. Mąż również dostawał i wcale nam to nie zaszkodziło. Skończyliśmy szkoły, nie mamy żadnych nałogów, mamy dobre prace i możemy sobie finansowo na wiele pozwolić. I co z tego, skoro pod względem psychiki jesteście na poziomie pantofelka? Najprawdopodobniej u was w domu coś jest nie tak. Może nie przebywacie za dużo z dziećmi, może używacie sami wulgarnych słów albo nie odnosicie się do siebie z szacunkiem. Prawda jest taka - że dziecko jest tak "zaprogramowane" że bezwiednie "kopiuje" zachowania rodziców. Gdybyście sami byli takimi wzorami, jak piszesz, na pewno nie mielibyście problemów z dzieckiem i to jeszcze całkiem małym. Jeśli ktoś klnie dziecko to obserwuje i widząc w rodzicu najwyższy autorytet robi to samo. Jeśli rodzic pali - to dzieci tez najczęściej tak robią, jesli pije - podobnie. Jeśli oszukujecie czasem dzieci - one będą robić to samo... Tłumaczenie może wtedy nie pomóc - bo wzorzec jest silniejszy. A co do kar - jeśli rodzic sam zachowuje się odpowiednio - to nie trzeba ich stosować. Te kary co stosujecie są straszne i w nadmiarze. Mają odwrotny skutek. Córka na razie - uczy się lepiej. Ale pytanie na jak długo? Takim traktowaniem zniechęcacie ją do nauki najskuteczniej jak się da. Trzeba dziecko zainteresować, a nie stresować nauką. Jak będzie starsza przestanie się bać... i możliwe że uczyć też... Co do syna - chłopcy rozwijają się później i przeciętnie w klasie - zwłaszcza na początku edukacji - mają gorsze oceny niż dziewczynki. Może syn ma charakter i cięzej go złamać.... Osoby bite wyrastają najczęściej na kaleki życiowe - boją się ludzi, niechętnie zawierają znajomości, mogą mieć spore problemy w pracy, choroby psychiczne... Zacznijcie zmiany od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
to, że dzieci są karane to stają się ćpunami. Jeżeli dostają nagrody, to znaczy, że są materialistami i będą się oddawać za "prezenty" Ludzie opamiętajcie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Ale w tym momencie Twoja córka uczy się , że nie uczy się dla siebie i swojej przyszłości tylko po to aby coś dostać :O Bez prezentu nie ma dobrych ocen :O To złe podejście . I nie pisze tutaj , że masz jej nic nie kupować tak ogólnie z tych wszystkich rzeczy co tam nastolatki sobie marzą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej szkoda,że nikt nie krzyknie.Od jakiegoś czasu oglądam scenę,gdzie 5-6 latek rzuca się na podłogę w sklepie i drąc się wali głową o kafle. No i wtedy rodzic debil - spuści mu lanie. Będzie poprawa - ale na krótko i jeszcze większa agresja. Nadopiekuńczy rodzic - kupi mu tę zabawkę. Normalny - zignoruje sprawę, a dziecko samo w mig nauczy się, że to nie skutkuje. Czy to trudne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Nie było sprawy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Ignorowanie to bardzo dobra metoda , gorzej jak jakiś rodzic beton , zacznie ją stosować w przypadku złych ocen dziecka ... :O :O :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla wszystkich skW
Pupa1977 Popieram zupelnie. od 1 do 3 klasy bylam wzorowa uczennica. W 4 klasie mialam wedlug ojca problemy z matma bo nie mialam juz b.dobry tylko dobry i w leb dotawalam. A tak sie ciezylam ze ojciec bedzie ze mna lekcje robil!!! jak nie rozumialam czegos to w leb! W klasie 7 mialam ledwo dostateczny z matmy. A autorka niech pomysli nad tym ze synek moze korepetytora nie lubi, nie odpowiada mu albo po prostu juz dziecko jest tak zablokowane psychicznie ze po prostu nie moze sie skoncentrowac na naucy. Dziwne ze do 3 klasy mialam b.dobry z matmy, pozniej tylko dobry w czwartej i mialam blokade do konca matury z matmy. ledwo zdalam bo po prostu black-out ze strachu. I koniec. Chcialabym zeby autorka napisala pare dobrych slow o swich dzeiciach zu bo juz czytac nie mozna tego. tylko nie gadaj ze nie bijecie dzeicka przy zadaniach domowych bo dalam tylko przaklad.Prawdopodobnie dzieci maja juz takie traumy ze wlasnie totalna blokada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Córka jest mądra i zawsze się uczyła dobrze, bez nagradzania. Jedynie w wypadku kiedy się opuściła w nauce i się poprawiła dostała nagrodę. Nazwanie tego, że uczy się dobrze za prezenty jest nieadekwatne. Z tego względu, że jest pojętna nie mamy pewnie dlatego z nią problemów. pupa1977 Co do wulgaryzmów, to jak co poniektórzy to my ich nie używamy , a jak już czasem to na pewno nie przy dzieciach. Z mężem zawsze odnosimy się do siebie z należytym szacunkiem. Przez innych jesteśmy uznawani za wzorową i porządną rodzinę, choć wiedzą, że kilka razy nam się zdarzyło uderzyć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, zauważyłaś, że wszyscy zwracają Ci tu uwagę, iż bicie to nic dobrego i to nie rozwiązanie? A ty dalej w zaparte bronisz swoich racji. Przestań stosować nagrody materialne, które świetnie działają na Twoją córkę, o tym o czym marzą nastolatki może pomyśl, by dać jej na urodziny lub Boże Narodzenie,,a za dobre oceny chwal, ale normalnie mówiąc to, np. "Cieszę się, że poszło ci tak dobrze na klasówce, wiedziałam, że jesteś zdolna.", a nie że od razu prezenty kupujesz. Przemyśl to, bo nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę, że też lanie dostawałaś i wyszłaś na ludzi, ja też wyszłam na tzw. ludzi, ale co z tego skoro nie umiem rozmawiać z rodzicami i nie widzę sensu w tym, by dzielić się z nimi problemami skoro na wszystko musiałam sobie zapracować (nie na żadne gadżety) tylko ich zainteresowanie mną jako osobą,a teraz mama mówi,a raczej się pyta czemu z nią nie porozmawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×