Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie mam już na niego siły

Jak ukarać? Tracę pomysły

Polecane posty

Gość no to już mnie nie dziwi
Pupa,masz dzieci? Bo skoro piszesz:Gdybyście sami byli takimi wzorami, jak piszesz, na pewno nie mielibyście problemów z dzieckiem i to jeszcze całkiem małym." to chyba w ogóle nie masz pojęcia na jaki temat wcinasz się w dyskusję.Rozejrzyj się dookoła.Chyba nie wiele widzisz skoro porządny rodzic= porządne dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
Czyli problem bicia przestanie istnieć jeśli zaczniesz uczyć syna w domu . Choć to nie moje dziecko , to boje jak Wy będziecie go bić kiedy będzie miał z 16 lat . :O Bo wątpię abyś przestałą stosować przemoc wobec swoich dzieci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tu nie pisze o
to boję sie *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
dla wszystkich skW-dziewczyno,Ty przeszłaś maltretowanie psychiczne i fizyczne.Masz spaczony obraz zwykłego manta,takiego raz w roku,albo klapsa.Twój przypadek jest totalnie inny.I bardzo Ci współczuję.Serio.Choć sama jestem zwolennikiem wynagradzania przez system kar i nagród to na dwoje dzieci kilka klapsów mi się zdażyło.Ale,żeby w głowę?Od klapsa jest tyłek.I żeby nie było,to może ze dwa,trzy razy klaps był ratunkiem dla metod wychowawczych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Jeżeli syn nie będzie sprawiał poważnych problemów i dostosuje się do aktualnych wymagań i warunków, to nie będzie żadnej potrzeby bicia go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A i nie zdziw się jak kiedyś podniesie na Ciebie rękę lub nie będzie Ciebie szanować, bo wraz z wiekiem będzie nabierał siły,a i przy okazji nauczysz go, że rozwiązaniem problemów jest przemoc/kary cielesne/bicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do wulgaryzmów, to jak co poniektórzy to my ich nie używamy , a jak już czasem to na pewno nie przy dzieciach. Z mężem zawsze odnosimy się do siebie z należytym szacunkiem. Przez innych jesteśmy uznawani za wzorową i porządną rodzinę, choć wiedzą, że kilka razy nam się zdarzyło uderzyć dzieci. Dobrze że jesteś szczera i napisałaś: przez innych. Większość rodzin co znam, wygląda z pozoru na idealne. Ale to tylko pozory... Przyznajcie, że bijecie dzieci. A jak pisałaś - syn w szkole pobił kolegę. Jeszcze nie widzisz analogii???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Mój syn nie pobił tego chłopca. Obydwoje chcieli się bić, i w trakcie bójki rozwalili gablotkę w klasie. Teraz są dobrymi kolegami. Rodzice tego drugiego chłopca, z tego co mi wiadomo ,to go nie biją, więc dlaczego ich syn również się bił? Skąd u niego wzięła się agresja, skoro wynosi się ją jedynie z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale was wkręciła i nakręciała
że szok:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to jeśli by a to zwykła bójka za obopólną zgodą i przyjemnością, a gablotka zastała rozwalona przypadkiem, zatem twój syn nie jest niczemu winny... A już na pewno takie kary są niestosowne. Bijecie go tez jak stłucze w domu talerz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Pisałam już o tym wcześniej, i nie będę komentować kwestii talerzy. Chłopcy w trakcie bójki nie reagowali na interwencje nauczyciela. Zapytam jeszcze raz. Skąd agresja u chłopca, który wychowuje się w rodzinie gdzie nie jest uznawana przemoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
"Gablotka została zbita przypadkiem." Mój syn w ogóle się nie powinien się bić w tej klasie, i ten argument jest bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak wyglądała ta bójka. Jakbyś oglądała filmy przyrodnicze to wiedziałabyś, że wszystkie młode ssaki w ten sposób ćwiczą siłę fizyczną i sprawność. Dlatego dzieci w młodszych klasach tak często się biją. Gorzej jeżeli problem nie zniknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
do . " no to ja juz se nie dziwie" dziekuje bardzo za wspolczucie ale wybacz mi pupa czy dziecka czy doroslego jest do siedzenia i do wykonywania pewnej potrzeby fizycznej ale prosze Cie: nie do bicia!!!!!! Ani do klapsow! ja potrafie rozrozniac klapsy od maltretowania ale jestem zupelnie na anty przed jakakolwiek przemoca nad dzeickiem!!! Bo tak sie zaczyna, 5 latek klapsa w pupe dostaje a 15 latka o sciane pozniej zucaja bo wszelkie hamulce puszczaja po tylu latach i kara klaps nie dziala oczywiscie! ech...wiem jestem przewrazliwiona na ten temat ale ludzi co klapsy daja takie nie bolesne to nie popetam ale wszystko co dzeicko boli to jestem przeciw. To przeciez takie male te pupki i raczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Więc dlaczego wynikł od razu zarzut, że mój syn bił się dlatego, że wyniósł to z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Jeju,przecież chłopcy się bili,biją i będą bić.Taka natura.Dobrze,żeby na pięści,do pierwszego upadku.Bo teraz to te grzeczne dzieci zabijają dla zabawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gablotka została zbita przypadkiem." Mój syn w ogóle się nie powinien się bić w tej klasie, i ten argument jest bez sensu. Czy ty jesteś już tak stara, że nie pamiętasz jak byłaś dzieckiem? Dzieci to nie roboty. Nie można ich zaprogramować guzikiem i żądać, żeby się nie zapomniały. Trudniej im kontrolować emocje, często robią coś szybciej niż pomyślą. Sama się przepychałam w kółko z różnymi koleżankami. Jedna raz nawet złamała mi przy tym rękę. W zasadzie jedynym problemem w tej sytuacji było zbicie gablotki. I bardzo łatwo było wymyślić rozwiązanie. Powinniście za nią zapłacić na spółę z tamtymi rodzicami. A synowi - odciągać to od kieszonkowego, albo niech by to jakoś odrobił - kosząc trawnik, itp. Nie było nawet powodu do krzyków za takie coś skoro to wypadek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...........oj............
12latek nie ma już takiej małej rączki;) jak chce to potrafi ją użyć tak jak tatuś nauczył;) Autorko tematu nie pomyślałaś że to może były żarty z tą bójką twojego syna z tym chłopakiem? Do tych co są za 'klapsami' swoich partnerów też łocicie po dupie jak zabraknie wam cierpliwości w kłótni? Nie? Ale dziecko można, bo słabsze i nie odda? Raz w zyciu dostałam klapsa. Nie pamiętam za co. Pamiętam tylko złość mojego ojca wyładowaną na moich pośladkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
16.01.2010] 22:16 [zgłoś do usunięcia] nie mam już na niego siły Jeżeli syn nie będzie sprawiał poważnych problemów i dostosuje się do aktualnych wymagań i warunków, to nie będzie żadnej potrzeby bicia go. Szkoda slow, po prostu szkoda slow. szkoda ze twoj maz nie widzi potrzeby bicia Ciebie. Dziecko nie jest robotem czy waszym niewolnikiem do spelniania warunkow czy wymagan. Wybacz jestes wyjatkowo ciemna, glupia ograiczona prostaczka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo zal mi twoich dzieci. Czy ty w ogole wiesz czym interesuje sie twoj syn? Co lubi, co go pasjonuje? Jakie jest jego hobby? Kim chcialby byc w przyszlosci? Rozmawiasz z nim o czymkolwiek czy tylko wymagasz? Jak bys sie czula gdyby twoj maz w ramach "kary" spral cie po pysku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Do wszystkich Skw,nie zawsze tak się zaczyna.Klaps raz,dwa razy nie oznacza,że rzucam moją córką o ścianę.Choć,uwierz,czasem mam wrażenie,że krnąbrna nastolatka choć wtedy by się nad sobą zastanowiła.Wiesz,możesz mieć problem z wychwywaniem dzieci,bo kara jest zawsze bolesna,a przynajmniej powinna być.Nie w sensie fizyczności,ale choćby zabrania przyjemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Ta bójka to nie były żart. Kolega mojego syna miał rozbity nos, i musieli się przepraszać przy nas. Jeżeli byłyby to żarty, to na pewno by o tym powiedzieli. Bójkę zgłosiła ich koleżanka z klasy, i gdyby to była tylko zabawa, to nie byłoby takiej potrzeby. Hmm co do odpracowywania, to szkoda, że nie wpadłam na to wcześniej. Syna mało obchodzą sprawy materialne, a więc może praca zmusiłaby go do poprawy. Może zastanowię się nad jakimś innym korepetytorem, bo może jednak syn nie uczy się jednak tak słabo nam na złośc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
do : no to juz mnie nie dziwi, rozumiem wiem co masz namysli i czytalam wszystkie twoje posty.Nie masz w sobie tej obsesji zeby za wszelka cene wybic z dzeicka tego czy tamtego.Ty jestes dla mnie takim zlotym srodkiem.Nie mam nic do zarzucenia. Ale autorka.. Patologia, tyle ludzi napisalo a ta dalej ta sama plyte. Tu autorko przeczytaj ksiazke Alice Miller "Zniewolone dziecinstwo" Polecam rowniez wszystkie inne ksiazki autorki. krotka recenzja: Description: Autorka demaskuje mechanizm przemocy obecny w metodach wychowawczych stosowanych wobec naszych rodziców i dziadków (tzw. czarna pedagogika), który również dziś nie budzi wątpliwości w wielu krajach świata. Analizując dzieciństwo pewnej narkomanki (Christiany F.), pewnego przywódcy politycznego (Adolfa Hitlera) i pewnego dzieciobójcy (Jurgena Bartscha), którzy jako dzieci padli ofiarą niegodziwości i licznych upokorzeń, autorka kreśli sugestywny obraz zniszczeń, jakich dokonuje w człowieku przemoc, i wynikających stąd zagrożeń społecznych. Ale obawiam sie ze tobie jednym uchem wchodzi drugim wychodzi. jak maz by ci wlal to bys sie uzalala jak cie po pysku dal ale male dzeici wolno tak????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klaps raz,dwa razy nie oznacza,że rzucam moją córką o ścianę.Choć,uwierz,czasem mam wrażenie,że krnąbrna nastolatka choć wtedy by się nad sobą zastanowiła Jeśli to nie podszyw, to naprawdę masz zrytą psychikę że ci w ogóle takie chore rzeczy przychodzą do głowy. Skoro trafiają do ciebie tylko argumenty siły to wiedz, że tylko w jednym bloku na pobliskim osiedlu znam dwie z pozoru normalne rodziny, które też biły synów. I do czekały się, że teraz gościa co jest już stary i schorowany, leje jego własny syn i to tak, że nadawał się w zasadzie do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
oj,taki klaps nie jest oznaką złości.Raczej bezsilności.Jeśli użyłam go w wyjątkowej sytuacji,to powiem ci,że obie moje córki dostały właśnie za kładzenie się na podłodze.Najpierw tłumaczenie,potem wzięcie pod pachy i wyjście ze sklepu.A potem wyjście i w tyłek.Zadziałało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
Oczywiście, że interesuję się swoim synem i z rozmawiam z nim. Nie wiem skąd taki zarzut. To, że nie napisałam o jego zainteresowaniach itd, nie znaczy, że nic o nim nie wiem. Po prostu nie założyłam tematu, o zainteresowaniach swojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystkich Skw
Hmm co do odpracowywania, to szkoda, że nie wpadłam na to wcześniej. Syna mało obchodzą sprawy materialne, a więc może praca zmusiłaby go do poprawy. Może zastanowię się nad jakimś innym korepetytorem, bo może jednak syn nie uczy się jednak tak słabo nam na złośc.. -----< najlepiej oboz pracy wymyslij ---Arbeit macht frei! bo to najlepiej pasuje do twojego nastawienia----->Dasz mu robote, masz nastepny srodek przemocy i karanaia i nad soba niczego nie musisz robic.Jestes chora psychicznia,masz obsesje na punkcie maltretowania psychicznie i fizycznie twojego syna. Jak mozna myslec ze dzeicko na zlosc robi ze sie nie uczy????????? Jezuuuuuuuuuniu matko Boska jakas ty ograniczona w wyobrazni!!!!! Z syna zrobilas czarna owce!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to już mnie nie dziwi
Kurna,Pupa,ja mam czasem ochotę ją udusić.Czy już możesz mnie skazać za morderstwo?Nie przesadzaj,ja swoich dzieci nie biję.W maleńkości dostały ze dwa razy po klapsie.Nie rób zbędnej zadymy,nie napisałaś czy masz dzieci.Męża też mam czasem chęć zamordować,nawet mamę,bo ...przecież wiadomo,że nigdy tego nie zrobię.Jak ty musisz mieć zrytą swoją,że wyciągasz takie wnioski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam już na niego siły
no to już mnie nie dziwi>> dokładnie, to jest oznaka bezsilności. Kiedy wszystkie sposoby zawodzą nadchodzi ta bezsilność. A mi wszyscy zarzucają, że maltretuję swoje dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pękam -
jak czytam Wasze posty - cokolwiek by nie wymysliła ta kobieta - Wy juz macie na to obelgę . Pisze ,ze może odpracowanie nauczy czegoś syna - to juz jakaś " nawiedzona " pisze o obozach pracy . Stuknijcie sie trochę w glowy - to czego wląciwie chcecie ? Kazdy jej pomysł torpedujecie - nawet były jakieś porównania do dzieciństwa Hitlera - ludzie opamietajcie sie . To zwykła matka jest - kocha swojego syna jak potrafi - że nie pisze o tym obszernie iwyczerpująco - nie ma takiego obowiązku - pisze okonkretnej sprawie - a Wy jakich cudów sie dopatrujecie z z tego co nie napisała .... To moze powinna najpierw drzewo genealogiczne wkleić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×