Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

figamiga

Co byście zrobiłY?

Polecane posty

Oczekuję konkretnej rady-co byście zrobiły w takiej sytuacji- dodam,że ona się powtarza ciągle, przy każdej okazji. Jestem ze swoim ukochanym, ktory jest cudny,wspanialy, idealny,ale...No właśnie, jest "ale".Kiedy tylko jsteśmy w jakimś towarzystwie damskim, to praktycznie zawsze zdarza się tak,że jakaś babka (kobieta, dziewczyna) zaczyna dialog z moim facetem, i robi się tak,że po krótkim czasie oni rozmawiają tylko ze sobą.Na ostatniej imprezie, taka jedna siedziala naprzeciwko i zagadywała tylko do mego faceta, ale w sposób następujący, np.: "czy byś mi mógł naprawić kran?", "czy kiedyś zajrzysz pomóć mi w czymś tam"? Ja zwykle siedze obok i słysze,widze, patrzę na to.Mój facet to taka trochę gapa, on na to się uśmiecha, wymiguje, ale-czasem ciągnie te rozmowki,no bo pewnie mu fajnie,że różne laski się przymilają.Ja za to nie mam pojęcia,jak się zachować- momentalnie się totalnie wściekam i tak naprawde to mam ochotę wstać i wyjść.Przez to wszystko boje sie z nim gdziekolwiek wychodzić, a jak na złośc okazji jest mnóstwo. wychodzimy, a na miejscu się okazuje,że ja siedzę jak ten głaz, bo cała rozmowa toczy sie miedzy nim a tą babką. poradźcie-jak Wy byście się zachowały w takiej sytaucji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lullulululu.............
może trzeba zagadzać te dziewczyny, zasypywać je pytaniami, żeby nie miały za dużo szans na zagadywanie twojego lubego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhm.
siadaj swojemu chlopakowi na kolanach i przymilaj sie do niego,wtedy nie beda mialy smialosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość będę stara panną
Ja bym powiedziała coś do tej koleżanki, np tak coś w stylu żartu. Jakby zapytała o naprawę kranu, to ja bym jej zapytała, czy uważa go za hydraulika lub żeby może znalazła sobie jakiegoś faceta złota rączkę, a nie mojemu zawraca dupę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aadsaf
trzeba było powiedzieć że on tylko twoje rury przetyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondyyynkkaaa
Ja bym tą kwestię rozwiązała ( a przynajmniej starała się rozwiązać) tak: jesli tylko padnie jakieś pytanie lub prośba od innej kobiety - zaraz się wtrąć. Np. kwestia z kranem, zaraz mówisz "no ale przecież Krzysiu (czy jak tam) mamy zawalony cały najbliższy tydzien, a potem też Cię chciałam prosić, abycs mi naprawił coś w kompie, wiec raczej nie damy rady. Ale moge podac Ci nr dobrego hydraulika, przesle ci jutro smsem", albo " ok, to moze wpadniemy we dwoje? Krzysiu bedzie naprawial kran, a my sobie poplotkujemy:)". W kazdej innej sytuacji się wtrącaj, nie dopuszczaj do sytuacji kiedy Twoj facet prowadzi dialog tylko z inną kobietą (jesli Ci to przesz\kadza, mnie osoboscie by nie przeszkadzało, korzystalabym ze sw. spokoju i poszla pogadac z kims innym). Ale skoro Ty widzisz kłopot - od razu zaczynaj rozmawiac z nimi, ciagle uzywaj słowa "MY", ale dana kobieta wiedziała, ze jego samego nie wezmie, ale Ty jestes w pakiecie;) nawet jak masz niewiele do powiedzenie, to potakuj, udawaj wielkie zainteresowanie, i komentuj, ze Twoja kolezanka miala podobny kłopot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złotaaaa
poszłabym do kibla zdjeła majtki i schowała do kieszeni a potem usiadła swojemu na kolana i powiedziala kochanie jestem bez majtek... myśle że by stracił zainteresowanie natrętnymi babami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×