Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ..majutek24

Zostawił mnie chłopak - wesprzyjcie

Polecane posty

Olgetta Kochana moja....czuję się dziś podobnie,bo wyjaśniłam sytuację z facetem,który mnie olał (wg niego zaangażowałam się za szybko taaaaa:O), ja już też swoje latka mam,mimo że staram się nie poddawać to bardzo się boję,że zostanę sama.....najgorsze jest to,że większość moich znajomych teraz rozwodzi się,rozstaje,więc mam coraz mniejsze nadzieje na to,że znajde prawdziwą miłość :( Kochana musimy dać radę.....🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olgetta
Kurze, kurze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olgetta
Ja juz wocilam z fajki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matko,ale beznadziejny dzień dzisiaj.....idę mojego prosiaka morskiego wywalić z łóżka,bo pewnie rozłożyła się w mojej pościeli i zmykam spać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lexieeeeeeee2 - w takim razie dobranoc 🌼 olgetta - skad jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a propos zwierząt,mój były narzeczony w przypływie złości zabił naszą wspólna papugę.....jak się kiedyś na to zdobędę to napisze Wam więcej o moim chorym związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:| o matko. eh :( moj D kupil mi w zeszlym roku na gwiazde ukochanego wymarzonego psiaka - Yorka. niestety zginal pod kolami samochodu przez kuzyna dziecko :( Teraz po rozstaniu sama kupilam sobie labradorka - zawsze chcialam miec...najlepszy pod sloncem jest, teraz ma 3 miesiace :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj zwierzaki potrafia wnieść tyle radości do życia....:) przykro mi z powodu yoreczka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mhm :( do dzis ciezko mi sie otrzasnac po tym, to byl moj najukochanszy psiak...ja to wogoleza mocno sie do wszystkiego przywiazuje :(... ale teraz mam Songusia i mam przynajmniej przelac na kogos swoje jakies tam uczucia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ooo to kącik gryzoniów się tu zebrał :D pozdrów Edzika ode mnie ;) mi mój mały śmierdziel zasikał dziś książkę :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D... ja jakos nidy nie moglam przekonac sie do swinek morskich..ale kolezanka ma chyba z 20 i wogole osobny pokoj im zrobila...takie smieszne rzeczy do chodzenia i wogole :P... masz jakies inne zainteresowania?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thiara
Cześć dziewczyny. Ja też mam dziś mega doła. Olgetta, życzę ci żeby to były stresowe wahania hormonalne bo samotne macierzyństwo tudzież wspólne wychowywanie z nieodpowiednim ojcem dziecka jest ogromnym wyrzeczeniem okupionym niewyobrażalnym bólem. Dzieci są cudowne ale zasługują na spokojnych, kochających się rodziców - to jest najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też nigdy za prosiakami nie przepadałam,ale odkąd mam Maję to oczywiście wszystko się pozmieniało....❤️ mam ogólnie świra na punkcie zwierząt,miałam nawet być weterynarzem....ale zostałam prawnikiem....;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lexieeeee2 - jestes prawnikiem? o ja :) ja tez jestem psia mama, czasami az glupio wsrod znajomych, wszyscy sie smieja jak traktuje Songa :P... a procz tego to fotografia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja pasją w sumie jest praca,piszę pracę dr,bardzo chciałabym zostać na uczelni,ale nie wiem co z tego wyjdzie.... poza tym dobre kino,książki, uwielbiam pływać i w ogóle sport uprawiać,a ostatnio myślałam o tym,żeby zabrać się za robienie biżuterii ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
super, ze masz tyle zainteresowan...ja szkole ktora robie to nie wiem,wydawalo mi sie ze wybralam to co chce i lubie ale z biegiem czasu zaczynam watpic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olgetta
Dzieku za zyczenia nadejscia okresu :) Facet nie jest zly, jest bardzo dobrym i cieplym czlowiekiem tylko potrzebuje wiecej ekscytacji w zwiazku niz ja mu moge dac :> A poza tym to on byl Holendrem, fajni goscie ci Holendrzy, sprzataja, piara, prasuja, gotuja i jedynie guzika nie umial przyszyc, reszta obcykana :) I wcale sie nie buntowal, tylko tak u niego bylo i juz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naboobek ja też miałam wątpliwości co do szkoły,którą wybrałam,chyba każdy musi przejść taki kryzys ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesć Dziewczynki:) Dawno się nie odzywałam, ale ostatnio trochę się zyciowo "zawiesiłam" i byłam mało komunikatywna. Widze, że nowe osoby przybyły, które serdecznie witam:0 naboobek, ciesze sie, że się pojawiłas, bo ostatnio zamilkłas nieco. Pisałas o etapie złości, taki etap podobno przychodzi, ale nie jest to zasada, ja miałam cos takiego, ale baaaardzo krótko, potem znowu nastały chwile rozpaczy i bólu, no ale, jest to indywidualna podejście do problemu. fajnie, że zaczęłas obojętnieć na życie D., widze, że Twoja obsesja powoli mija, to suuuuper:) Lexie, czytałam o Twoich problemach z facetem z netu/z sympatii jak sie domyslam. ja nie wiem jak długo tam jesteś i czy wczesniej korzystałas z tego typu portali, ale moje doświadczenia w tej mierze niestety nie sa pozytywne. Wszyscy faceci maja jakis porblem z sobą lub problem życiowy i przez to inni mają problem z nim. Z kazdym jets coś nie tak. mam spore doświadczenie w temacie - niestety, ale dałam sobie z tym spokój jakiś czas temu. Niemal kazdy, którego poznałam w ten sposób był albo życiowa ciapą, albo zwykłym oszustem, albo cos innego... Po pewnym czasie niepowodzenia związane z facetami poznanymi na necie tłumaczyłam sobie :"no w końcu to tylko facet z netu" i kolejni potwierdzali regułę swoim kretyńskim zachowaniem. Nie moge powiedziec, ze absolutnie kazdy taki jest, bo znam tez może dwa pozytywne przykłady, ale to sa absolutne wyjątki, takie kwiatki na pustyni:) Tak więc zalecam dystans do nowo poznanych uroczych urzekających mężczyzn. No niestety większośc, która tam trafia ma jakis problem:) Olgetta - ja tez jestem w zbliżonym ieku do Twojego (32 lata) i czuje, że swoje życie spędze sama, takie rzeczy sie czuje. Odkąd jestem sama wszystko jest takie cholerne trudne, wakacje, weekendy, wyjazdy, wolny czas:( minął juz rok, zdążyłam sobie zreorganizowac swoje życie, ale bycie singlem w naszym wieku jest szalenie niefajne:( Juz sama - napisz koniecznie jak poszła randka:) nawet jesli znajomośc nie rozwinie sie, to będziesz miała pierwsza próbe kontaktu z innymi facetami, sprawdzisz siebie, jak na nich reagujesz, jak oni odbierają Ciebie. Nie musisz wypaśc super, nie przejmuj się tym. Zrób to dla siebie, to taki test Ciebie jako kobiety po długim związku i bolesnym rozstaniu. Powodzenia Kochana:) Ściskam Was dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Lexxie, witam koleżanke po fachu:) W naszej grupie zawodowej jest naprawde dużo samotnych kobiet, skąd ta prawidłowość:(?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój internetowy "facet" nawet tłumaczył się,że to była dziewczyna tak się o niego martwiła,ze kazała mu założyć konto na sympatii.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lexxie, ci faceci z netu sa naprawde pojebani. Mogłabym o nich ksiązke napisac, mistrzowie kłamstwa, potrafią wymyślac całkiem prymitywnymi historyjkami, ale tez sa w stanie snuć bardzo rozbudowane i logiczne kłamstwa, które składają sie w jedną całośc. Ile ja nerwów straciłam na tych swirów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najnieszczęsliwsza wsród nich
cześć, że się tak przyłącze , pozwolicie ? :) tak czytam o facetach z netu - też poznałam tam wielu mitomanów, erotomanów, zboków, przegrańców, ale poznałam też cudownego chłopaka, nie był może święty ale nikt nie jest... inny, porzadny, do tego przystojny z autem (pisze o tym żeby nie było że nudziarz) , romantyk, czuły... prawie 2 lata razem i ... to ja go zostawilam :( co jest gorsze? gdy facet Was zostawia? czy gdy Wy rzucicie? pewnie nie ma juz powrotu 8 mieiscy od roztsania...czy on moglby wrócic? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×