Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tak mi ciężko

mój mąż jest chamem

Polecane posty

Gość tak mi ciężko

Jak w temacie. Mamy 2 dzieci, dom na kredyt, a on ostatnio stwierdził, że nie będzie dawał swojej wypłaty, bo ten dom jest "NA MNIE". Dostaliśmy rachunek za energię, prawie 2000zł, a on powiedział, że na fakturze sa moje dane, więc mój problem. Rozmowa z nim niewiele pomaga, odwraca się plecami do mnie i patrzy w telewizor. Zaproponowałam mu terapię, oczywiście jest na nie. Ja przez niego jestem na dużym minusie finansowym, co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteee
to wywal go z domu mieszka to niech płaci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tro dobre hahah powiedz mu ze skoro jest na ciebie i nie placi to niech sie pakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteee
musi płacić, jesli nie chcesz go wywalic to podlicz mu wynajem za te miesiące w których nie płaci. Za gotowanie obiadów i sprzątanie tez mu wystaw rachunek no i oczywiście alimenty na dzieci:P swoja drogą cham rzeczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteee
a żeby wiedział, że nie żartujesz to odetnij mu telewizor W końcu.... Ty płacisz za prąd.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie nie daj się , skoro on jest dla Ciebie cham i prostak masz prawo być dla niego taka sama a jak nie to wynocha! Nie utrzymuj pasozyta :) Podlicz mi wszystko i niech zobaczy jaki palant z niego. Jesli nie zrozumie wywal go a znajdź sobie godnego Ciebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szprytna i zwinna
ilu facetow mialas przed nim ? to wazne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to tym bardziej...co to za zachowanie!? To nawet nie jest kwestia chamstwa, to braku szacunku i cwaniactwo. A z jakiej racji mąż ma się nie dokładać i to z takich beznadziejnych powodów, a właściwie jego braków.. Rozmawiałaś z nim o tym poważnie? Robiłaś mu awanturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mi ciężko
Tak, rozmawiałam z nim. Powiedział, że dom jest na mnie, rachunki są na mnie, więc to ja mam obowiązek płacić. Co za skurwysyn!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mi ciężko
sorry, że tak piszę z doskoku, ale robię to przed i po pracy; właśnie przed chwilą mój mąż szarpnął mną i chciał ode mnie z portfela wyciągnąć kasę na chleb, na co mu nie pozwoliłam, a on na to, czy ma żreć w pracy chleb. Totalna degeneracja. Ktoś wcześniej pytał, czy miałam przed nim facetów, jasne, że tak, ale co to ma do rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
nie płać, a jak odetną prąd i gaz to nie będzie miał tv a w ogóle to albo niech ci płaci za wynajem albo wywal go z domu i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spokojnie, polska prokuratura ostatnio orzekła że słowo cham, nie jest obraźliwe. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy na ciebie, czy na niego = wspólnota, więc , chyba przynudzasz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydziel mu pokój w którym moze bywać. Nie gotuj, nie pierz, nie rób nic, za wszystko kaz płacić. Powiadom opiekę społeczną o swoim problemie - moze doradzą jakąś rodzielnośc majątkową - lub go zmuszą do wpłat na dzieci jakoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vjbhkml,
dokladnie tak zrob, kobieta oczywiscie musi w tych czasach byc niezalezna, ale to tez ciezkie, gdy sie ma rodizne z takim, niestey nie wyrobi sie na wszysko, malzenstwo to wspolpraca, wspolnota, jakby nie bylo, a nie ze kazdy pracuje tylko i wylacznie na swoje Twoj mezczyna nie ma honoru , a no i wcale nie ejst mezczyzna . A potem dziwic sie, ze kobiety zdradzaja , odchodza , malzenstwa sie wala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fvfvseee
załóż sprawę o rozwód , obiadów mu nie gotuj itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mi ciężko
Bardzo poważnie myślę o rozwodzie, ale obawiam się, ze i tak będzie tu ze mną mieszkał. Niedługo wróci z pracy, ciekawe, co się będzie działo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Męski Szowinistaaaa
Twój mąż od dziś jest dla mnie autorytetem i wzorem do naśladowania. Jeśli ciebie pobije to wrzuć fotki z obdukcji ::classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyskretne pismo
Napisałaś że kredyt i mieszkanie jest na Ciebie co przez to miałaś na myśli??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
męskim zdaniem. Albo to prowokacja... albo w głowie mi się nie mieści. Jeżeli jednak nie prowokacja to facet do odstrzelenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyskretne pismo
Tee prawiczek....po tym wpisie widać że nim jesteś buehehe :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DOBRZE NAPISANE
wystaw jemu fakrture za wynajem pokoju.... malo tego polowe rachunku za prad polowe za gaz wode... do tego dolicz mu koszty sprzataczki, kucharki, praczki.... malo tego ja bym na twoim miejscu mu wystawila jeszcze fakture po sexie...w koncu nie ma nic za darmo... i nie zapomnij od swojej polowy rachunkow odliczyc czesci za dzieci za ktorą on ma zaplacic (plus oczywiscie alimenty na dzieci) bo w koncu dom jest Twoj a skoro on taki golodupiec to zaden sad mu dzieci pod opieke nie ma bo przeciez pod most ich nie zabierze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyskretne pismo
Niech autorka napisze jak to się stało że mieszkanie jest na nią??? Coś mi tu nie gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mi ciężko
Wyjaśniam: dom jest na mnie, bo działka, na której stoi została na mnie przepisana po śmierci Mamy. N atej działce wybudowaliśmy dom za wspólny kredyt, więc nie wiem formalnie, jak to jest. Sądzę, że jest on po równo na mnie i na niego, choć on twierdzi, że mi ten dom wybudował. Sprawa skomplikowana, w każdym razie jest, jak napisałam powyżej. Dziś mu powiedziałam, że będzie łożył na wszystko po równo, a on na to, że po równo, czyli to, co wpływa z jego wypłaty na nasze wspólne konto (2000zł), a reszta jest dla niego (czyli to, co dostaje w pracy "do kieszeni"). Bo te pieniądze poza kontem dostaje jakby do ręki z firmy, w której pracuje i nie jest to nigdzie udokumentowane, więc oficjalnie ich nie ma. Niestety, nie jest to prowokacja, ale cholernie prawdziwa historia, która mnie dotyczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mi ciężko
I jeszcze jedno: nie wiem, jak to jest z punktu prawa, ale w istocie działka została przepisana na mnie (jak wspomniałam: spadek po Mamy śmierci) i na tej działce postawiliśmy dom, gdzie wszędzie w papierach inwestorem jestem ja. Nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie, ale obawiam się, że ma on prawo do połowy domy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do połowy domu
prawo ma, ale do działki nie... wcale mu się nie dziwię, w razie rozwodu może być wystrychnięty na dudka...Daje Ci 2 tys, resztę odkłada. I chyba słusznie czyni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×