Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość CVB

Czy ja jestem materialistą?

Polecane posty

Gość CVB

Od ponad 2 lat jesteśmy parą. Moja dziewczyna chce szybkiego scementowania naszego związku. Problem w tym, że ostatnie 2 lata bardzo dużo zmieniły w moim życiu i odwlekam ciągle ten termin, tłumacząc się brakiem stabilizacji finansowej. Na dzień dzisiejszy nie widzę siebie jako ojca i męża. Może nie tyle, że bym nie chciał, ile boję się wziąć odpowiedzialność i czuję, że nie jestem na to gotowy. Mam trochę długów, muszę sobie sam radzić w życiu, a na wielką pomoc rodziców liczyć nie mogę. Niestety moja partnerka ostro naciska na zaręczyny, wesele, dzieci, itd., a to są OGROMNE koszta, których na dzień dzisiejszy nie zaakceptuję. Dodam, że dla niej to bardzo ważne. Określiłbym to wręcz mianem celu życiowego. Czy jestem materialistą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
według mnie nie jestes materialistą tylko rozsądnie i trzeźwo myślisz :) chcesz zacząć nowe życie, wspólnie z kimś z czysta kartką a nie długami to dojrzała postawa.Każdy głupek potrafi nabrac kredytów, narobic długów a potem obciążać nimi inne osoby. pogadaj z nią wytłumacz co i jak, jak Ty to widzisz itp wiesz zaręczynki mogą byc na pierścionek pewnie jakoś nazbierasz a dzięki temu pokażesz jej że Ci zależy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CVB
Dzięki za opinie. Myślałem już nad tym pierścionkiem. Boję się jednak, że ona tak długo nie poczeka, bo zebranie tej kasy dla mnie to ze 4 miechy (tańszy, niż 1000zł w grę nie wchodzi), a nie wiem czy ona tyle poczeka. No i jednak zaręczyny, to dla niej chyba automatycznie rozpoczęcie planowania procesu wesela :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam ten tego ten....
nie ty nie jestes materialista ty jestes TCHORZEM jak kazdy fecet boisz sie obowiazkow!!slubu ,odpowiedzialnosci to cie przeraza i tu jest problem ....bo od czego jest zona ,razem szybciej dlugi splacicie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oboje dziwni jesteście... Kasa a zwiazek to 2 różne rzeczy. Jak sie kocha mozna czekac jesli nie ma warunków. Pierścionek powyżej tysiąca? To ty pijawke chcesz? Moja wybrała ładny sama. Drogi ale nie az tyle znowu. Bylo mnie stac i kupił bym nawet i za 2 tysiące. Wazne ze sie jej podobał. A ślub? Jak beda warunki tylko. Po co pośpiech skoro juz w jakis sposob jesteśmy związani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam ten tego ten....
nie scoiemniaj zareczyc sie mozesz ....nie koniecznie musi byc pierscien uwiez mi....wystarcza na razie twoje slowa ze chcesz z nia wzaic slub,miesc dzieci i kochasz ja i od treaz bedziecie planowac juz swoje zycie razem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam ten tego ten....
wybacz ale po dwoch latach jej sie cos nazlezy od ciebie...mieszkacie razem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam ten tego ten....
wiesz jak nie ty to inny sie zajdzie co zechce miec z nia rodzine:D nie bedzie musiala czekac az dwa lata.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
lepiej ze tak stawiasz sprawe jak dla mnie jesli jeszcze tego nie zorbiles powiedz jej ze nie jestes na to gotowy. jeszcze. jesli dalej bedzie cie naciskac znaczy ze chce cie koniecznie "zlapac" na slub :/ zwiazek to 2 osoby a nie checi i widzimisie jednej a postepujac wbrew sobie unieszczesliwisz was oboje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak .....
w całości zgadzam się z wypowiedziami Jamajka200 :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xmaaanuiol
ja dostałam z rubinem za 400 zł,jest śliczny i wygląda okazale,polecam Ci jubiler węc w internecie,mają tam super wyroby i promocje,4 miesiące to nie długo,pewnie poczeka.Zawsze kobietom zależy na poczuciu stabilizacji,facetom się nie spieszy może to kwestia biologii-my kobiety szybciej się starzejemy,spada nasza płodność... wesele musi być koniecznie? może skromne przyjęcie w domu dla najbliższej rodziny?Lepiej chyba te długi spłacić i mieć spokojny sen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam ten tego ten....
to ja bym sie z nim rozstala w takim wypadku ,skoro nie jest gotwowy po 2 latch nidgy nie bedzie nawet po 10 juz widze czytajac go.....poprostu przeraza go mysl o powaznym zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xmaaanuiol
ja dostałam z rubinem za 400 zł,jest śliczny i wygląda okazale,polecam Ci jubiler węc w internecie,mają tam super wyroby i promocje,4 miesiące to nie długo,pewnie poczeka.Zawsze kobietom zależy na poczuciu stabilizacji,facetom się nie spieszy może to kwestia biologii-my kobiety szybciej się starzejemy,spada nasza płodność... wesele musi być koniecznie? może skromne przyjęcie w domu dla najbliższej rodziny?Lepiej chyba te długi spłacić i mieć spokojny sen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CVB
@bazienka - Mówiłem jej o tym. Temat jest u nas, że tak powiem "na topie" i jest praktycznie przyczyną 80% konfliktów. @oj tam ten tego ten.... - mieszkamy razem. Pierścionek musi być. Z tego co ją znam, to ją kręcą takie rzeczy. Co do długów nie spłacimy ich szybciej, bo są i tak "wspólne", tzn. każdy ma swoje, ale kasa szła na wspólne życie, które ze sobą prowadziliśmy. I to nie jest kwestia braku odpowiedzialności, bo ona akurat w kwestiach finansowych jest mi przysłowiową "kulą u nogi". Sam zarabiam teraz prawie 3 razy tyle co ona, ale kasa zawsze była "wspólna" i nie rościłem sobie większych praw z tego tytułu, że więcej wkładam. @235425 - Też tak sądzę. Mam takie podejście, że wesele/ślub de facto nie zmieniają aż tak wiele (poczucie bezpieczeństwa głównie), a bardziej robią to de jure. Ja nie uważam, że ludzie się kochają mniej/bardziej po ślubie. Albo się kogoś kocha albo nie. Nie można być na pół w ciąży. Niestety problem narasta i nie bardzo wiem jak sobie poradzić. Z jednej strony chcę z nią być , bo ją kocham. Jednak ona podobno "nie czuje, że chcę z nią być na zawsze" i nie wiem jak mam jej to okazać. Uważa, że czas słów się skończył i teraz czas na czyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CVB
@bazienka - Mówiłem jej o tym. Temat jest u nas, że tak powiem "na topie" i jest praktycznie przyczyną 80% konfliktów. @oj tam ten tego ten.... - mieszkamy razem. Pierścionek musi być. Z tego co ją znam, to ją kręcą takie rzeczy. Co do długów nie spłacimy ich szybciej, bo są i tak "wspólne", tzn. każdy ma swoje, ale kasa szła na wspólne życie, które ze sobą prowadziliśmy. I to nie jest kwestia braku odpowiedzialności, bo ona akurat w kwestiach finansowych jest mi przysłowiową "kulą u nogi". Sam zarabiam teraz prawie 3 razy tyle co ona, ale kasa zawsze była "wspólna" i nie rościłem sobie większych praw z tego tytułu, że więcej wkładam. @235425 - Też tak sądzę. Mam takie podejście, że wesele/ślub de facto nie zmieniają aż tak wiele (poczucie bezpieczeństwa głównie), a bardziej robią to de jure. Ja nie uważam, że ludzie się kochają mniej/bardziej po ślubie. Albo się kogoś kocha albo nie. Nie można być na pół w ciąży. Niestety problem narasta i nie bardzo wiem jak sobie poradzić. Z jednej strony chcę z nią być , bo ją kocham. Jednak ona podobno "nie czuje, że chcę z nią być na zawsze" i nie wiem jak mam jej to okazać. Uważa, że czas słów się skończył i teraz czas na czyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CVB
@xmaaanuiol - odpada. Pisałem już, że ślub, wesele, itp. to musi mieć jak z bajki. Wszystko sobie wymarzyła, zaplanowała, itd. Ślub w wypasionej katedrze, wesele na zamku, fajerwerki dla gości, itp., itd. Nie ukrywam, że też chciałbym mieć wesele, zamiast przyjęcia, no bo... w końcu raz w życiu się je ma :) Ale nie chcę się zadłużać z tego tytułu, wolę np. uzbierać, wziąć z 10tys. od rodziców i zorganizować. Niestety w jej scenariuszu (35-50tys.) to oznacza zadłużenie na kolejne kilka lat i zaczynają pryskać moje marzenia o własnym mieszkaniu (po 30 już trudniej o kredyt mieszkaniowy jeśli się nie zarabia kokosów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AD.ak
jak nie czujesz sie gotowy nie powinienes robic tego na siłę. a ona powinna to zrozumiec. powiedz co do niej czujesz, jak widzisz tą syt jakie masz obawy. jezeli ona jest wyrozumiała i mysląca powinna zrozumiec. a nie tak na chłopa naciskać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avatiaria
mam wrazenie ze piszesz o ksieziczce wyjętej z baji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdakaliszko
no i co wam z tego wesela przyjdzie?życie to nie zabawa,chcecie tkwić u rodziców?ja zrobiłam skromne przyjęcie,ale kupiłam własne mieszkanie i nie żałuję,jak mi się nie ułoży,wywalę chłopa na bruk,ooooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jpkuuulo
ale z was dzieciuchy,kto dziś robi takie hocki klocki?znasz przysłowie:"huczne wesele-cichy rozwód?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomaszowaty
NIE PODEJMUJ ŻYCIOWEJ DECYZJI POD PRESJĄ. JAK NIE JESTEŚ PRZEKONANY I CHCESZ INACZEJ TO POSTAW NA SWOIM. JEŚLI TERAZ TEGO NIE ZROBISZ TO POTEM BĘDZIE TYLKO GORZEJ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CVB
@jpkuuulo - Dlatego mówię, że ja chciałbym tylko, gdyby było nas stać. @magdakaliszko - Właśnie to, że u tych rodziców nie mieszkamy jest jedną z przyczyn braku kasy. Po prostu wynajmujemy mieszkanie, a to jest koszt prawie 2000 m-c :/ U mnie nawet by nie było możliwości mieszkać, bo pochodzę z małego miasteczka, a w mojej branży jest praca tylko w dużych miastach (o ile mówimy o dobrze płatnej, rozwijającej i dającej szansę na awans pracy). Ostatnio mam ochotę rzucić to wszystko w diabły i posinglować, tylko kurczę kocham ją. Poza tym żal mi by było jej, bo wiem, że dla mnie zostawiła swojego byłego i przeniosła się do większego miasta. Normalnie o takich rzeczach na forach nie piszę, ale jestem ciekaw wszystkich Waszych opinii :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misiaelllla
z litosci z nią jestes?to słaba motywacja,a oże on cie nociska bo boi sie że ją zostawisz?kobiety czują takie rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×