Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Monica2121

Jemu już chyba na mnie nie zalezy

Polecane posty

Gość Monica2121
ale dalej sie zadręczam czy dobrze zrobilam.. jesli mu chociaz trochę na mnie zalezy i cos jeszcze z tego ma być to bedzie o mnie walczyl ,a jeśli nie to widocznie nie da się tego uratować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
PRZESTAŃ NATYCHMIAST!!!!!!!!!!!!!!!!!! Posprzataj w domu, ugotuj obiad, wez sobie dluga kapiel, umow sie ze znajomymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednadruga
Dojrzalego emocjonalnie faceta spotka sie wtedy, gdy same bedziemy dojrzale emocjonalnie. Wytlumaczyla mi to kedys pani psycholog. Takich popaprancow przyciagaja slabe kobiety, "niedokochane" w dziecinstwie przez rodzicow. Aby wyjsc z tego blednego kola, trzeba wzmocnic poczucie wlasnej wartosci, uwierzyc, ze jestesmy wspaniale i zaslugujemy na wszystko, co najlepsze (afirmacje!). Gdy juz tak sie stanie, przestaniemy byc uzaleznione od milosci, wyzej ustawimy poprzeczke i przestaniemy zgadzac sie na "ochlapy"... Aha, psycholog powiedziala, ze w tym odwyku bardzo istotne jest, by "podarowac" sobie czas bez mezczyzny - ok. 2 lat:) Ja tak teraz robie i mam nadzieje, ze w przyszlosci nie wybiore juz popapranca, a jezeli tak, to szybko przegonie go, a nie bede zebrala o milosc. Glowa do gory, dasz rade!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co słychać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
no własnie, mam nadzieje, ze wyszla z domu i dobrze sie bawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddddddddddddds

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddddddddddddddddddddddddddd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jak dalej?
nie pisalam ale śledzę temat i zastanawiam się jak się sprawy potoczyły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
ja tez - mogłaby sie odezwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jak dalej?
moze przyjechal z kwiatami przeprosil, powiedzial że się stesknil.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
jakos jego opis na to nie wskazywal ale kto wie ...:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
Dzień dobry. I jak sie rozwinęła sytuacja Autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednadruga
Myslę, ze Autorka jednak pojechala i teraz nie chce się przyznac w obawie przed wrzszczacymi: "ja bym nigdy sobie na to nie pozwoliła". Głowa do gory, niezaleznie, co sie dzieje - nie od razu Krakow zbudowano:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :):)):)::):):):):
hehe, mnie tez ciekawi czy autorka pojechała:D moze jej napisal esa ze jak nie przyjedzie to z nia zerwie i poleciała w te pedy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
Autorko- przyznaj sie co zrobilas, nie bedziemy krzyczec :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrherhreer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monica2121
Nie pojechałam. napisal mi potem ,, a czemu nie możesz przyjechać ,pewnie zdradzasz mnie ,że sie nie odzywasz i tel wyłączyłaś? " nic nie odpisałam to po godzinie napisał,, heh tak myślałem. w czwartek wpadnę po rzeczy". nie wiem czy on faktycznie tak myśli ,że go zdradzałam czy robi to po to żeby zerwać i ma do tego dobry pretekst?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monica2121
tak się zastanawiam czy jakbym pojechała to byloby lepiej czy gorzej..Już sama nie wiem jak do niego trafić. Chociaż o tym ,że chce zerwać ,albo ,,wpadnie po rzeczy do mnie pisał już pare razy i nic to nie znaczyło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
po pierwsze jakbys pojechala to byloby tak jak dotychczas. Po drugie, to że nie przyjechałaś jest powodem do zerwania? Z nim naprawde jest cos nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
Jak naprawde bardzo Ci na nim zalezy, to jak przyjedzie w czwartek powiedz mu na spokojnie (TYLKO SIE NIE TLUMACZ), ze cos Ci wypadlo - jakies rodzinne sprawy, i ze nie moze byc tak jak do tej pory. Ze albo zmieni swoj stosunek do Ciebie albo droga wolna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prostak, przepraszam ale tak
to wygląda, moze stracic dziewczynę ktora kocha(?) i tak latwo mu to przychodzi? napisz mu najlepei zdawkowego smsa, do czwartku to jeszcze pare dni minie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrherhreer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrherhreer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stoneczka biedroneczka sialala
Kochana autorko ja przechodze przez to samo ...i mam zamiar od dziaij dac sobie na luz...pewnie tez napisze mi (jak sie dluzej odzywała nie bede) , ze go zdradzam etc;) znam go na tyle i wiem , ze jest do tego zdolny...coz jakos przetrwam ...a jezeli naprawde mnie kocha to przyjedzie do mnie i przeprosi za te głupie gadki...za dlugo walczyłam , pokazałam , ze chocby nie wiem co zrobił i tak z nim bede ...no i on to swietnie wykorzystuje...pokazałam mu , ze mi cholernie a nim zalezy , ze kocham go nad zycie i on robi co chce...ale miarka sie przebrała ,a on jest zbyt pewny siebie...co mu niebawem bokiem wyjdzie...przestał sie starac , to niech wie teraz co traci...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stoneczka biedroneczka sialala
widzisz kochanie...faceci zabiegaja o kobiete do tego momentu , az wiedza , ze maja ja garsci...potem daja sobie spokoj , bo wiedza , ze owa kobieta i tak z nimi bedzie...wiec roznicy im nie robi czy staraja sie o nia , czy tez nie...to prawda stara jak swiat...ja dopiero teraz dotrwałam do tej hmm "mądrosci" , wczesniej milosc przesłaniała mi oczy...a teraz?!teraz tez go kocham , nie mniej niz wczesniej , jednak musze byc bardziej niedostepna, zajeta...wtedy w jego głowie właczy sie czerwona lampka ..no i role sie odwrócą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
no właśnie- dlatego nie należy nigdy nikomu dawać odczuc, że ma nas w garści:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrherhreer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeefffaaaaa
Witajcie Ja przechodzę podobnie to co chłopak autorki. To on cały czas mi pisze czy go kocham... czy tęsknie... Kocham Go ale od jakiś 4 dni ni wiem co we mnie wstąpiło mam ochotę z nim wgl nie rozmawiać nie spotykać. Zaczęło mnie mniej interesować co on robi... Wczoraj postanowiłam z nim nie pisać i wyłączyłam tel. ale niestety wieczorem musiałam włączyć bo nie mogłam wytrzymać już tęskniłam za nim :( o wszystko o byle co się kłócimy prawie codziennie. Ja już nie wiem co mam robić. Poradźcie coś błagam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MiskaMala
jakies to takie mało dojrzałe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wam powiem z doświadczenia, że jak się facetowi za bardzo pokaże że zależy to już myśli że ma w garści. Moja zasada, która się sprawdza: Trzeba delikatnie zmienić reguły gry, żeby znów rozdawac karty. Mianowićie, to co już wypisały poprzedniczki. Dać im odczuć że nie są dla nas całym światem, że poza nim mamy życie. Ja to robię, gdy tylko odczuję, że jest coś nie tak. Wtedy on traci troche grunt pod nogami i znów się stara. I to nie są gierki, bo ja jestem cały czas sobą, taką jaką byłam na początku, tylko czasami się zatracam i za bardzo mu pozawalam wejść sobie na głowę, ale wtedy szybko się ogarniam. Jeśli jesteście w związku, gdzie nie mieszkacie ze sobą na stałe, to dobrym rozwiązaniem jest przez kilka dni nie widzieć się i bardziej się stęsknić. Jesli mieszkacie, to zawsze jest masa spraw, które trzeba załatwić po pracy, albo spotkanie z przyjaciółką a nie 24/h z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×