Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Misiek_351

Kontrola w związku - dylemat.

Polecane posty

szczery nie myl prywatnosci z tajemnicą ale rozumiem ze to wypadek przy pracy w ktorym miejscu pomylilem? i czy to aby ty nie pomylilas we wczesniejszym czarnobialym wystapieniu? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kropki oznaczaja,ze kazdy tą prywatnosc czuje inaczej jeden chce sikac przy drzwaich zamkniętych a inny uwaza ze moze pomagac przy podcieraniu i jak ktos protestuje to jest od razu jak ogluszony bo on tak bardzo chce uczestniczyc we wszystkim co dotyczy ukochanej osoby .... no wiesz ja cie tak kocham to nie jest zbyt osobiste a ty sie obruszasz zgadzam sie w 100% tylko to nie podchodzi pod tajemnice a pod intymnosc, prawda? no coz mam zadawanie pytan we krwi a ty chcesz :D sworzyc " zwiazek" na czuja .... nie pytaj bo ja i tak nie odpowiem. nie odpowiesz to nie odpowiesz to tez wiele mowi. a co do mojego czarnobialego wystapienia to je podtrzymuje, bo pewne rzeczy są jasne jak slonce ale nie wszystko mozesz zaszufladkowac bo nie wszystk sie da dlatego uzaje rożne odcienie bieli i szarosci licze na korekte :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yeez'u drogi ;-) Totalnie bezgranicznie, ale z zasadami " z natury" o których napisałaś w akapicie do ZS. Znowu uogólniłaś wychodząc poza kontekst dyskusji :-) Sprawa kompleksów jest dla mnie niezrozumiała, ale to może dlatego że wychodzę z założenia, że podstawą udanego związku jest podziw dla drugiej osoby i wraz z jego zanikiem on sam umiera w sposób naturalny. Na dzień dzisiejszy idea "szczerego" wpędzania w kompleksy dla mnie nie istnieje ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yeez to moze od poczatku czym dla ciebie jest prywatnosc czyli czego tak naprawde dotyczyl twoj pierwszy wpis, od ktorego zaczela sie ta dyskusja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i sugeruje by nie korzystac z ogolnikow tylko podawac konkretne przyklady, bez nich dyskusja moze i byc ciekawa ale nie do konca wiadomo czy mowimy o tym samym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiek twoj podziw dla drugiej osoby ...a czyjes kompleksy to dwie rozne sprawy, bo twoj podziw moze ale nie musi uleczyc czyjes kompleksy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery dyskusja zaczela sie od mojego stwierdzenia ze : kazdy w zwiazku ma prawo do wlasnej prywatnosci to moze ty pierwszy :D ... czym dla Ciebie jest prywatnosc w zwiazku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery dyskusja zaczela sie od mojego stwierdzenia ze : kazdy w zwiazku ma prawo do wlasnej prywatnosci to moze ty pierwszy ... czym dla Ciebie jest prywatnosc w zwiazku ? hola hola, rzucilas teza to sie tlumacz co masz na mysli :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma szczerosci i wzajemnosci nie ma dyskusji :D tak tu jak i w zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma szczerosci i wzajemnosci nie ma dyskusji w porzadku yeez, as you wish, ja do dyskusji o pogladach nie potrzebuje miec wiedzy o twoim zyciu, ty widocznie potrzebujesz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma szczerosci i wzajemnosci nie ma dyskusji Ale jest "prywatność". Sama sobie odpowiedziałaś :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery skoro dyskusja ma dotyczyc ogolnych pogladow to dlaczego pytasz mnie czym dla mnie jest prywatnosc a sam unikasz odpowiedzi ? jak chcesz ogolnie rozmawiac o prywatnosci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery skoro dyskusja ma dotyczyc ogolnych pogladow to dlaczego pytasz mnie czym dla mnie jest prywatnosc a sam unikasz odpowiedzi ? jak chcesz ogolnie rozmawiac o prywatnosci ? o masz, droczylem sie przeciez, gdyz to ty rzucilas haslo o prywatnosci niezbednej w zwiazku, nie ja i to nie ja pisze ogolnikowo yeez tylko ty nie unikam odpowiedzi - prywatnosc w zwiazku moim zdaniem wyznaczona jest nastepujaca granica: - nie robie nic co szkodzi drugiej osobie ale uwaga - w ocenie tej drugiej osoby przykladowo, mam prawo do rozmowy o czym tylko chce z jakims kolega i nie musze sie z tego spowiadac mojej partnerce kwestie bylych zwiazkow nie sa dla mnie "prywatnoscia", sa raczej tematem, o ktorym dyskutowac nie ma sensu czyli HISTORIA ale juz zupelnie co innego, gdy ktos UKRYWA (pod szyldem prywatnosci), ze kiedys dla przykladu juz byl zonaty prawa oczywiscie sa rowne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koronnym przykladem rzucanym tutaj na forum w zakresie prywatnosci jest telefon czy email moim zdaniem ukrywanie smsow czy maili oznacza tajemnice a nie prywatnosc jakie jest twoje zdanie w tym temacie yeez?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZS- a co z tajemnicą korespondencji ? otwierasz list, ktory jest zaadresowany do twojej polowki ? moim zdaniem ukrywanie smsow czy maili oznacza tajemnice a nie prywatnosc hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm ukrywanie a grzebanie w komorce. napisze tak. nie zagladam do komorki meza nie sprawdzam i on tez tego nie robi. ale kiedys poprosilam go o telefon bo chcialam zobaczyc jego raekcje. pokazal mi telefon od razu. gdyby odmowil byc moze lub raczej napewno wzbudzilo by to we mnie watpliwosci i zaczelabym pytac. - nie robie nic co szkodzi drugiej osobie ale uwaga - w ocenie tej drugiej osoby przykladowo, mam prawo do rozmowy o czym tylko chce z jakims kolega i nie musze sie z tego spowiadac mojej partnerce a co z rozmowami o czym chce z koleżanką ? kwestie bylych zwiazkow nie sa dla mnie "prywatnoscia", sa raczej tematem, o ktorym dyskutowac nie ma sensu czyli HISTORIA dla mnie to tez historia ale o historii mozna a czasami sie chce dyskutowac o ile nie uznam, ze to moja prywatnosc, z ktora nie chce sie dzielic z roznych względow ale juz zupelnie co innego, gdy ktos UKRYWA (pod szyldem prywatnosci), ze kiedys dla przykladu juz byl zonaty zgadzam sie , to samo dotyczy tez pewnych chorob generalnie wszystkie sprawy ktore budza watpliwosci, wzbudzaja niepewnosc, zazdrosc nalezą do tych, ktore nalezy uzganiac wspolnie i wypracowywac wspolnie rozwiazania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZS- a co z tajemnicą korespondencji ? otwierasz list, ktory jest zaadresowany do twojej polowki ? moim zdaniem ukrywanie smsow czy maili oznacza tajemnice a nie prywatnosc hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm ukrywanie a grzebanie w komorce. napisze tak. nie zagladam do komorki meza nie sprawdzam i on tez tego nie robi. ale kiedys poprosilam go o telefon bo chcialam zobaczyc jego raekcje. pokazal mi telefon od razu. gdyby odmowil byc moze lub raczej napewno wzbudzilo by to we mnie watpliwosci i zaczelabym pytac. yeez,znow odbieglas od tematu, ja mowie o UKRYWANIu powolujac sie na "Prawo do prywatnosci", ty mowisz o inwigilacji czyli braku ZAUFANIA to dwie rozne kwestie, jasne,ze nie uwazam, iz nalezy "grzebac" w czyims telefonie czy otwierac listy partnera, ale wysoce podejrzane jest to, ze partner nie chce pokazac telefonu lub listu atakujac "nie ufasz mi??!! mam prawo do prywatnosci!!" mysle,ze doskonale wiesz o czym pisze - nie robie nic co szkodzi drugiej osobie ale uwaga - w ocenie tej drugiej osoby przykladowo, mam prawo do rozmowy o czym tylko chce z jakims kolega i nie musze sie z tego spowiadac mojej partnerce a co z rozmowami o czym chce z koleżanką ? prosta odpowiedz - zadajesz sobie samemu pytanie-czy nie przeszkadzaloby mi,gdyby moj partner tak sobie rozmawial z kolega i juz wiesz kwestie bylych zwiazkow nie sa dla mnie "prywatnoscia", sa raczej tematem, o ktorym dyskutowac nie ma sensu czyli HISTORIA dla mnie to tez historia ale o historii mozna a czasami sie chce dyskutowac o ile nie uznam, ze to moja prywatnosc, z ktora nie chce sie dzielic z roznych względow nie,dla mnie to nie prywatnosc - po prostu temat zamkniety i tyle, przeciez nie bedziesz ukrywac, ze nie jestes dziewica ale juz zupelnie co innego, gdy ktos UKRYWA (pod szyldem prywatnosci), ze kiedys dla przykladu juz byl zonaty zgadzam sie , to samo dotyczy tez pewnych chorob generalnie wszystkie sprawy ktore budza watpliwosci, wzbudzaja niepewnosc, zazdrosc nalezą do tych, ktore nalezy uzganiac wspolnie i wypracowywac wspolnie rozwiazania. z ostatnim nie polemizuje, bo mam identyczne zdanie - jak najwiecej ustalac, omawiac, obgadywac i szukac wspolnej plaszczyzny -na tympolega zwiazek, na tymtez polega budowanie zaufania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
'zadajesz sobie samemu pytanie-czy nie przeszkadzaloby mi,gdyby moj partner tak sobie rozmawial z kolega i juz wiesz' Tak postawione pytanie, skonstruowane odpowiednio do danej sytuacji, rozwiązuje większość tego typu dylematów. Oczywiście były, są i będą osoby, które mimo odpowiedzi twierdzącej nadal nie widzą w swoim postępowaniu nic złego, bo przecież "ja mogę więcej" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajny wątek
każda głupia baba powinna go przeczytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×