Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Misiek_351

Kontrola w związku - dylemat.

Polecane posty

Sorry, na razie nie mogę. Zresztą nie wiem czy chcę. ZS gdybyś zechciał łaskawie, choć wiem, ze to niezręcznie, to mogę na e-mail.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakoś daję. ZS sporo mi pomógł w wyjaśnieniu genezy problemu, za co bardzo mu dziękuję. Idealnie nie jest, ale choć powolutku i bardzo topornie, chyba wszystko wskakuje na właściwy tor. Cholernie się czasem trzeba namęczyć z Wami dziewczyny, choć to wszystko mogło by być takie proste. Długo by pisać i wymaga to sporo stanowczości, nie mniej jak na razie małymi krokami, ale za to do przodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Śmiej się śmiej Yeez, bo mi nie zawsze jest do śmiechu. Dziś przerobiłem kolejny "zamach na prywatność". Strach o cokolwiek zapytać, nawet pozornie niewinnie. Jak można powiedzieć najbliższej osobie "to moja sprawa, nie masz prawa wiedzieć"... Czasem ręce opadają ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musisz jej pilnować stary
Baby niestety myślą doopą a nie głową, więc jeśli odpuścisz se kontrolę to długo nie potrwa a laska Ci rogi przyprawi. Niestety w każdej kobiecie siedzi kurfa i ujawnia się w najmniej spodziewanym momencie. Bądź czujny!!! I dyskretny... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yezz
czytałeś Uspieńskiego "Fragmenty Nieznanego Nauczania"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiek na pomaranczowo to podszywacz nie bylo mnie jakis czas a potem byly jakies trudnosci z wysylaniem postow usmiechalam sie ze masz do przodu strach to niee pytac :D pytaj pytaj i jeszcze raz pytaj kazdy w zwiazku ma prawo do wlasnej prywatnosci trudno rozmawiac bez konkretow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podejrzewałem, że to jakiś wyczynowiec, pogadaliśmy trochę wczoraj z ZS o takich hobbystach. Pewnie, że każdy ma prawo do prywatności w związku. Grunt to się dopasować miarą własnych kodeksów. Najfajniej jest wtedy, gdy wystarczy nam jeden wspólny kodeks, i nie musi być nigdy rozpatrywany. Tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wspolny kodeks trzeba wspolnie wypracowac i czasami... to zalezy od wartosci osob go tworzacych bywa ze powstaje w bolach :D ale tam gdzie chęć, tolerancja,poszanowanie wlasnych i cudzych granic ...oraz elastycznosc w kompromisach i zrozumienie przynosi w koncu porozumienie. Jak można powiedzieć najbliższej osobie "to moja sprawa, nie masz prawa wiedzieć"...troszke uciete jak brzytwą i zamiast przyblizac oddala napewno inaczej brzmi: wolalabym o tym nie rozmawiac bo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak można powiedzieć najbliższej osobie "to moja sprawa, nie masz prawa wiedzieć"...troszke uciete jak brzytwą i zamiast przyblizac oddala napewno inaczej brzmi: wolalabym o tym nie rozmawiac bo.... ani jedno ani drugie nie brzmi ok, bo "prywatnosc" w zwiazku to nic innego jak deklaracja - mam ochote pewne sprawy przed toba ukrywac i przy okazji yeez - na_pewno, naprawde, na_razie, zreszta :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na pewno inaczej brzmi: wolalabym o tym nie rozmawiac bo.... Słusznie Yeez, ale jak sama zauważyłaś, że wtedy dochodzi "bo..." i w ten sposób się przybliżamy, ponieważ "bo" to już dialog lub krok w jego kierunku. Są różne miary prywatności w związku - według mnie największą jest pokora wobec zaufania do ukochanej osoby. "Wierzę, że mnie nie zranisz, więc masz pełną swobodę, nie ograniczam Cię i nie zamykam w złotej klatce". Jeżeli sam postępuję według kodeksu, stworzonego miłością i moralnością wobec niej, to nie muszę niczego wypracowywać, bo to naturalne i to Ty jesteś najważniejszą częścią mojej prywatności. Podobnie jak ja Twojej. Nie przez wypracowanie i doświadczenia, tylko dlatego, że tego chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki zs- wiem, ze zawsze moge liczyc na ciebie :D kazdy czlowiek nawet ten co jest w zwiazku ma prawo do prywatnosci ... mozecie to nazywac ukrywaniem ale nie sadze zeby totalna i bezgraniczna szczerosc byla najwlasciwsza tworzycie wspolnie z Miskiem wyidealizowany obraz zwiazku, ktory w realu jest teoretycznie mozliwy ale bardzo trudny do osiągnięcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazdy czlowiek nawet ten co jest w zwiazku ma prawo do prywatnosci ... ok, to moze na poczatek powiesz co masz na mysli pod pojeciem "prywatnosci" bo te kropki to mi nic nie mowia mozecie to nazywac ukrywaniem ale nie sadze zeby totalna i bezgraniczna szczerosc byla najwlasciwsza prosze bez skrajnosci i konkretnie - co uwazasz, ze mozna ukrywac a czego nie ukrywac? co wiecej nalezy rozroznic wyskoki przed szereg w stylu "a teraz opowiem ci jakie harce uprawialem z moja poprzednia partnerka" od pytania "czy utrzymujesz kontakty ze swoja byla ?" i na to odpowiedz " to wylacznie moja sprawa" tworzycie wspolnie z Miskiem wyidealizowany obraz zwiazku, ktory w realu jest teoretycznie mozliwy ale bardzo trudny do osiągnięcia nie tworze zadnych idealow tylko okreslam jasne zasady, wiec nie wyskakuj mi tu z tekstami w stylu "zycie nie jest czarnobiale" :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazdy czlowiek nawet ten co jest w zwiazku ma prawo do prywatnosci Rozpatrujesz to poza kontekstem naszej rozmowy. Totalna i bezgraniczna szczerość jest moim zdaniem podstawą, a nie tworzenie sobie pancerzyka ochronnego pod pretekstem "prywatności". Bo niby czemu taki pancerz ma służyć? Z natury są pewne sprawy, o które Cię nigdy nie zapytam - i to jest granica prywatności. P.S. Nie tworzymy niczego wspólnie z ZS, ani w teorii, ani w realu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery pozniej teraz juz nie moge zycie ma wiele odcienie szrosci nie jest tylko czarno biale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemożliweeee
''Totalna i bezgraniczna szczerość jest moim zdaniem podstawą'' o wszystkim mówisz swojej partnerce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie radziłabym
o wszystkim mówić partnerom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo niby czemu taki pancerz ma służyć? Sluzy klamstwu, powolnemu oddalaniu sie od siebie. Pozniej juz zwyczajnie nie chce sie pewnych spraw poruszac a przepasc rosnie:) Na poczatku znajomosci kazdy powazny zwiazek powinien skonsultowac sie z psychologiem:) Ile problemow mozna byloby ominac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na poczatku znajomosci kazdy powazny zwiazek powinien skonsultowac sie z psychologiem i kolejny raz przed decyzja o ciazy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i kolejny po ciaży :D kropki oznaczaja,ze kazdy tą prywatnosc czuje inaczej jeden chce sikac przy drzwaich zamkniętych a inny uwaza ze moze pomagac przy podcieraniu i jak ktos protestuje to jest od razu jak ogluszony bo on tak bardzo chce uczestniczyc we wszystkim co dotyczy ukochanej osoby :D.... no wiesz ja cie tak kocham to nie jest zbyt osobiste a ty sie obruszasz totalna i bezgraniczna szczerosc nie poplaca w sprawach ktore mialy np. miejsce przed zwiazkiem, nie wchodzilabym w szczegoly z kim ile razy jakiej wielkosci itd itp jasne zasady dla kazdego zwiazku moga byc inne bo np. ktos toleruje zasypianie w samotnosci a ktos nie dorwales sie do mojej wypowiedzi jak wyglodnialy rottweiler... zwietrzyles mięsko, którym potrzasasz mozemy dyskutowac ale nie licz ze stowrze ci tu jakas gotowa liste co ukrywac a czego nie bo kazde zwiazek jest inny i inne rzeczy nalezy brac w takich sytuacjach pod uwage Misiek kazdy ma inny pancerzyk i na inny temat nie wiem jakie masz na mysli sprawy z natury o ktore nigdy nie spytasz ? totalnie i bezgranicznie wyznasz wszystko i bez znaczenia są dla ciebie odczucia drugiej strony ? to czego druga strona ma a nie moze zmienic wpedza ja w kompleksy tez wyznasz bezgranicznie szczerze ? uwazam ze nalezy zachowac umiar jak we wszystkim i nie szalec przesadnie z wyznaniami bo czasami ciezar szczerosci jest tak przytlaczajacy, ze dla drugiej srtony nie do udzwigniecia i wtedy szerosc zamiast przyblizac oddala szczery a teraz cos osobistego... ale sądze ze nie musisz tworzyc pancerza i ukrywac tak banalnej wiedzy na swoj temat :D jestes w zwiazku ? ile czasu trwal twoj najdluzszy zwiazek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kropki oznaczaja,ze kazdy tą prywatnosc czuje inaczej jeden chce sikac przy drzwaich zamkniętych a inny uwaza ze moze pomagac przy podcieraniu i jak ktos protestuje to jest od razu jak ogluszony bo on tak bardzo chce uczestniczyc we wszystkim co dotyczy ukochanej osoby .... no wiesz ja cie tak kocham to nie jest zbyt osobiste a ty sie obruszasz zgadzam sie w 100% tylko to nie podchodzi pod tajemnice a pod intymnosc, prawda? totalna i bezgraniczna szczerosc nie poplaca w sprawach ktore mialy np. miejsce przed zwiazkiem, nie wchodzilabym w szczegoly z kim ile razy jakiej wielkosci itd itp znow sie zgadzam ale o tym sam pisalem wyzej jasne zasady dla kazdego zwiazku moga byc inne bo np. ktos toleruje zasypianie w samotnosci a ktos nie odnies sie do mojego przykladu z pytaniem o kontakt z bylym/byla - czy szanujesz wtedy odpowiedz - "to moja sprawa" dorwales sie do mojej wypowiedzi jak wyglodnialy rottweiler... zwietrzyles mięsko, którym potrzasasz alez skad, lubie dyskutowac ot co, chyba sie nie boisz? :-) mozemy dyskutowac ale nie licz ze stowrze ci tu jakas gotowa liste co ukrywac a czego nie bo kazde zwiazek jest inny i inne rzeczy nalezy brac w takich sytuacjach pod uwage masz znow calkowita racje, to kwestia na tyle indywidualna na ile wspolna dla danego zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczery nie myl prywatnosci z tajemnicą ale rozumiem ze to wypadek przy pracy :D "to moja sprawa" taka odpowiedz nie zasluguje na moj szacunek w tym przypadku alez skad, lubie dyskutowac ot co, chyba sie nie boisz? ja sie nie boję a ty ? co z moimi pytaniami ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×