Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 0102345699

Nie wiem juz co mam myśleć?!?!?!

Polecane posty

Gość 0102345699
Mowiła, że wcale nie można się z nim dogadać taki nawalony jest. Jeju miałam taką cheć teraz pojechać do niego i go tak natłuc że odechciałoby mu się wszystkiego. Pierdzielę.. Nie odzywam się do niego.. Zobaczymy co on będzie w takiej sytuacji robił dupek jeden!! Z jednej strony cieszę się , że nic mu nie jest że jest cały i zdrowy ale z drugiej strony jestem tak na niego wkurwiona ze nie chce go widzieć przez kilka najbliższych dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytałam naprędce ten wątek i powiem szczerze, że tak myślałam, że zabalował z kolegą. Z doświadczenia wiem, że wykład nic nie zdziała. To co powiesz wpuści jednym uchem, a drugim wypuści. Oczywiście należy go opier..., ale to nie wszystko. Po prostu za jakiś czas zrób mu tak samo. Nie odbieraj ze 2 dni telefonu, a rodzinie powiedz, że w razie gdyby dzwonił, mają mówić, że Cię nie ma. Tak, wiem. Brzmi okrutnie, a może i dziecinnie. Ale z doświadczenia wiem, że na facetów tylko takie metody działają. Niech poczuje to co Ty. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojojojka
ja nie rozumiem tych facetów, nie mozna popuścić! toż to jak dzieciak się zachował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stazniestaz
taka jedna, robiąc sobie na złość nic nie da... wręcz pogarsza, chwilowa oschłość, wpierdol i bedzie jak aniołeczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam, ale robienie "tak samo" jest bez sensu ponieważ autorka musiałaby zrobić tak, jak sama uznaje, że się nie powinno - czyli postąpić wbrew sobie. Takie rozwiązanie jest ostatecznością, jeśli gałgan nie potrafi zrozumieć bardziej cywilizowanymi metodami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stazniestaz - rękoczyny coś Twoim zdanie dadzą? Nie, to nie jest robienie sobie na złość. Bo on nawet się nie zorientuje, że to jest odwet. To jest po prostu metoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Od dzis się nie odzywam. Zaro niź ani jednego smsa. Na kolanach do Częstochowy niech zapierdziela pomodlić się żebym mu wybaczyła. Nie wiem co będzie musiał zrobić żeby mnie przeprosić. No co za dupek no!! Boże co ja przeżyłam przez te godziny... Nie życzę tego nawet największym wrogom.. No normalnie jakbym tam u niego była to bym go chyba udusiła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stazniestaz
dokładnie zgadzam się, ja kiedyś żeby odegrać się na facecie robiłam to samo co on, teraz mam inne metody, bardziej skuteczne:) choć jest super teraz, ale nie radze w związku robić sobie nazłość jest to prosta droga do odejścia... ale co my gdybamy, zamykamy topic, happy end:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stazniestaz
taka jeda, to była metafora, chyba chłopa bić nie będzie;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krokodylka1 - no jak widać nie potrafi zrozumieć. Powiem Wam tyle, że faceci w ogóle nie rozumieją kobiet, taka jest smutna prawda. Dla nich pewne rzeczy są po prostu dziwne, a dla nas ważne. Jeśli facet nie ma zdolności empatii, to nie zrozumie. Głowę daje, że będzie się tłumaczył, że spotkał kumpla, którego dawno nie widział/opijał problem kolego. albo 100 innych wymówek. Potem powie, że przecież nic się nie stało i postara się poprawić. Ale nie zrozumie. Żeby zrozumiał,musi poczuć to co Autorka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie, oschłość to kara (zbyt ostra) dla tych, którzy oschłość zauważą, czyli dla tych kochanych, wrażliwych chłopaków, którzy szybciej niż inni pojmą słowa i argumenty ukochanej dziewczyny. Dziewczyny, zastanówcie się czego chcecie i, na Boga, POWIEDZCIE MU O TYM. Facet się nie domyśli! A jeśli zrobicie "tak samo", to przeciez facet nie jest wami, więc może inaczej reagować - może jemu by takie coś nie przeszkadzało. Trzeba facetowi wytłumaczyć, że WAM TO PRZESZKADZA I WAS rani. Dlaczego tej najbardziej ludzkiej metody się wystrzegacie? Aaaa, wiem, że kobieta chce, żeby facet SAM, domyślił się i kochał ją bezgranicznie. Ale faceci to nie kobiety - oni się nie domyślają. Facecci są inaczej zbudowani i potrzebują KONKRETÓW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Dobra dziewczyny a teraz powiedzcie mi jaka kara będzie dla niego najlepsza?? Mówicie żeby się nie odzywać kilka dni?? Myślałam o tym... Tylko nie wiem czy to coś pomoże.. Nie wiem co zrobić w takiej sytuacji.. Nigdy mi się nie przydarzyło takie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stazniestaz
jakby w każdym przypadku postępowano według tego toku myślenia to na czym opierałby się związek.. nie pomyje szklanki to ja też nie, może jest to sposób w wyjątkowych sytuacjach, ale ja jednak wole inaczej podejmować decyzje. Faceci to takie proste stworzenia, czasami nie pomyślą, ale każdemu się zdarza. 4 lata związku i dopiero wpadka, autorka z tego co czytam zrobi tak że będzie do niej na kolanach z tej Częstochowy wracał;p mój ma blisko do częstochowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stazniestaz
autorko nie czytaj tego dalej, poprostu porozmawiaj z nim. Każdy ma swój sposób, ja uważam że powinnaś zrobić jak uważasz... a wiesz zemsta to nie jest dobry pomysł, bo poczułabyś sięz tym lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zrozumie, bo nie był kobietą. Za to wy, kobiety, zrozumcie: dla faceta, na prawdę nic się nie stało - poszedł se z kolegami, on nie wie, że to autorkę boli, bo jego by to prawdopodobnie nie bolało. Autorka musi podkreślić, że ją, akurat ją to zabolało i że nie chce więcej tak się czuć. Kobieta MUSI podac facetowi ROZWIĄZANIE do takiej sytuacji, rozwiązania, na ktore obie str się zgodzą. Kobieta musi powiedzieć: było mi przykro, bo nie dawałeś znaku życia i myślałam sobie same złe rzeczy, nie chce się tak więcej czuć dlatego jęsli będziesz miał taki wyjście z kolegami, to zadzwoń do mnie i powiedz mi o tym albo przynajmniej dbieraj tel ode nie - i wtedy będzę szczęśliwa i wszystko będzie ok. Konkretnie, dziewczyny! Inaczej oni nie będą wiedzieli, o co nam chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że potrzebują konkretów. Ale nie idealizuj ich tak bardzo. Oprócz porządnych argumentów, które owszem, może weźmie do serca, potrzeba go czegoś nauczyć. Gdyby szczere rozmowy z facetami były tak bardzo skuteczne, to nie było by dziś rozstań ani nieszczęśliwych ludzi. Po rozmowie będzie dobrze przez jakiś czas, ale przy kolejnej okazji to się powtórzy. Trzeba tłumaczyć, wbijać do głowy pewne rzeczy, ale jak to nie skutkuje, to potrzeba bardziej radykalnych metod. Znam dziewczyny, które karzą facetów brakiem sexu. Ale co to za metoda? Facet zapamięta tylko tyle, że źle zrobił i nie było sexu, bo dziewczyna się obraziła. Ale nie zrozumie dlaczego. Są różne metody, ale pamiętajcie, że to dorosły facet i się go nie wychowa jak dziecko. Czasem trzeba działać mocno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Dzięki Dziewczynki, że byłyście ze mną w tych trudnych dla mnie chwilach. Bardzo mi pomogła rozmowa z Wami. Kochane jesteście. Na prawdę. Jutro jeszcze napiszę czy odezwał się do mnie i jak się tłumaczył. Zobaczymy co powie. I co ma na swoje usprawiedliwienie.. Ale mówię, że chyba bez Częstochowy się chyba nie obejdzie:) Jejuu spłynęły ze mnie te emocje, nerwy.. Od razu lepiej się czuję. No nic Kochane, ja zmykam spać bo jutro czeka mnie ciężki egzamin z Prawa handlowego. Trzymajcie kciuki. :) I jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie :* Jutro napiszę. Dobranoc Wszystkim. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> taka_jedna_23 nie idealizuję. Mówiłam o typie wrażliwca. Istnieją tacy. Nie tyczy się to ogółu. Ale ogółu tyczą się konkrety. I z moich licznych obserwacji wynika, że kobiety nie potrafią rozmawiać z facetami, więc oni nie wiedzą o co im chodzi. Jest to wina kobiet, bo to kobiety z natury są odpowiedzialne za ognisko domowe i psychologię związku. A co do podejścia. Owszem, do faceta trzeba jak do dziecka. Cierpliwość, miłość i tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć. A surowszy krok, to po prostu zerwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceci.....
no dobra rozmowa rozmową ale nie powiecie mi że facet zachlał sobie olał dziewczyne(sa 4 lata razem!!!) ona biedna wychodziła z siebie a teraz jedyne co ma mu powiedzieć to 'było mi przykro nie rob tak wiecej" no halllo! on bedzie szczesliwy ze nie dostal ochrzanu a przy okazji dobrze sie bawil z kumplem a nastepnym razem sobie pomysli ze tez warto zrobic cos takiego skoro pozniej uslyszy tylko nie rob tak wiecej, a faceci akurat w obiecuje ze to sie wiecej nie stanie sa mistrzami swiata. ja bym mu napisala smsa dosyc obojetnego zeby uswiadomic mu ze wiesz o tym ze zachlał a Ty sie martwilas a potem nie odbieralabym telefonu przynajmniej przez caly jeden dzien i powiedziala mu jakby doszlo do spotkania bo zakladam ze gdybys nie odbierala telefonu to by przyjechal do Ciebie ze skoro on nie szanuje twojego czasu to Ty zaplanowalas sobie dzien bez niego czy cos w tym stylu cos kurde zeby zapamietal chujek jeden ze tak sie nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zgadzam się z 'taka jedna'. Mój jak nie odczuje na własnej skórze, to nic sobie nie robi z rozmów, próśb, dyskusji, tłumaczenia. Metoda empiryczna najlepsza - wtedy doskonale widzi, jak ja się czuję w pewnych momentach :) Tak oduczyłam go bycia miłym dla eks i mijania się z prawdą :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj znać...
No i jak autorko dzisiaj się sytuacja przedstawia? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Witam Was dziewczynki:) Dopiero co wstałam, musiałam odespać ten wczorajszy stres.. Budzę się, patrzę na telefon (na noc zawsze go wyciszam) a tu chyba z 50 nieodebranych połączeń i około 30 smsów od mojej zguby... Że przeprasza, że wczoraj tak postąpił ale kolegę zostawiła narzeczona i chciał go jakoś pocieszyć no i poszli na piwko i takie tam pierdoły... Ale ja postanowiłam na razie się nie odzywać. Mam dzis ważniejsze sprawy.. Po południu może coś do niego napiszę, ale zastanawiam się jeszcze nad tym. Złość na niego mi nie przeszła jak na razie i nie wiem czy tak szybko przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskieoczyyyyy
telefonu nie ma? Żeby poświęcić 30 sekund, zadzwonić do Ciebie i powiedzieć jaka jest sytuacja? Pff... dla mnie to żadne wytłumaczenie. Na Twoim miejscu wyłączyłabym telefon, niech wie, że jesteś na niego mega zła!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj znać...
W sumie to żadne wytłumaczenie, mógł napisać tego smsa no ale najważniejsze że sie wszystko wyajśniło. Niech się teraz on pomartwi. Porozmawiaj z nim spokojnie chociaż z własnego doświadczenia wiem że w takiej sytuacji spokojnym sie nie jest ;) ehhh faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
No właśnie, dla mnie to co napisał nie jest żadnym wytłumaczeniem.Gdyby chociaż napisał smsa albo zadzwonił i powiedział jaka jest sytuacja.. To wtedy inaczej by to wyglądało. Nie odzywam się do niego, niech teraz on się pomartwi i zobaczy jakie to nieprzyjemne uczucie. Dzwonił nawet na nr domowy, ale powiedziałam mamie żeby powiedziała że mnie nie ma.. Pytał jak to możliwe że tak wcześnie jeszcze jest a mnie już w domu nie ma. Powiedziała mu, że wyszłam i tyle.. I dzwoni bez przerwy na komórkę ale pierdzielę nie odbieram.. Niech się martwi i denerwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskieoczyyyyy
wyłącz ten telefon! Masz egzamin prawda? Skup się teraz na tym, a podejrzewam, że nie łatwo jest, jak coś brzęczy co chwilę w kieszeni. POWODZENIA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj znać...
Ja bym pewnie nie wytrzymała i bym odebrała i wysłuchała co ma do powiedzenia... No ale może Ty masz więcej determinacji :) No ale widzisz też już szaleje tak jak Ty wczoraj jak się martwiłaś o niego skoro już na domowy dzwonił i z 50 połączeń na komórkę miałaś.. Ale masz prawo być zła!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Na czas egzaminu na pewno wyłączę telefon. Teraz wyłączyłam dźwięki, niech sobie dzwoni ile chce. Ja dziewczynki będę uciekać bo o 14 mam egzamin. Poźnym wieczorem wam napisze co i jak, czy z nim rozmawiałam, czyi jak się tłumaczył. Życzę Wam miłego dzionka:) Wieczorem napiszę, pa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla bla styl
no i coooooooooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0102345699
Hej dziewczyny. Wczoraj już nie pisałam bo byłam strasznie padnięta.. No więc tak, wczoraj za nim dotarłam na ten egzamin to On dzwonił chyba z milion razy, smsów też było multum ale szerze powiedziawszy nawet nie chciało mi się ich czytać.. Dotarłam na egzamin, wyłączyłam telefon mimo że i tak mi się już prawie rozładował od tego jego dzwonienia. Egzamin był ciężki, ale jakoś dałam radę:) Po egzaminie poszliśmy ze znajomymi na jakieś piwko żeby się odprężyć.. Wiadomo..:) No i zapomniałam włączyć telefon. Wróciłam do domu dość późno, a mama mi mówi, że ta moja zguba była u mnie już chyba z 15 razy ciągle pytając czy jestem już w domu.. Dzwonił chyba co 20 minut na domowy. Żalił się wczoraj mojej mamie, że wypadła mu taka sytuacja że musiał pocieszać kolegę bo go narzeczona zostawiła i takie tam a ja sie tu denerwuje i obrażam na niego.. No kur*wa co za dupek.. Ale już nie powiedział, że umówił się ze mną, nie przyjechał i nie dawał znaku życia przez tyle godzin. I się żali jeszcze że zła na niego jestem. Nie odzywałam się do niego od tamtego wieczoru, kiedy dowiedziałam się co wyprawiał. Niech się teraz On pomartwi i podenerwuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×