Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

czerwona sukienka

znajomi

Polecane posty

Od prawie roku mieszkam w nowym mieście. Przeprowadziłam się po ślubie do rodzinnego miasta męża. Mój mąż to samotnik niemający znajomych, jedynie koledzy z pracy ale tutaj gdzie mieszkamy żadnych. Mamy tu jego rodziców i brata z żoną i dziećmi. Ja w swoim rodzinnym mieście mam kilka znajomych dziewczyn , które też już są mężatkami, matkami. Z jedną parą utrzymujemy kontakt choć przyznam, że długo walczyłam, żeby te kontakty utrzymać. I to nie ze znajomymi bo oni zawsze są chetni się spotkać ale z moim mężem. Piszę o tym bo czuje się tu strasznie wyobcowana. Moi rodzice i siostra odwiedzają nas ale fakt bardzo rzadko. To ja częściej jeżdżę do nich. Dzisiaj po wielu miesiącach odezwała się do mnie koleżanka, która też wyprowadziła się z naszego rodzinnego miasta i akurat cały przyszły tydzień będzie razem ze swoim chłopakiem u naszych wspólnych znajomych. Ucieszyłam się, zaproponowałam, żeby nas odwiedzili. Będą może 2 albo 3 pary. Cieszę się bo dawno ich nie widziałam. I tu pojawia się problem, jak powiedziałam mężowi to był niezadowolony. Kręcił nosem o czym to on będzie z nimi gadał. Ja wogóle nie mam takich problemów i dziwi mnie, że ludzie mogą tak bardzo bać sie innych ludzi. Bo jak to inaczej nazwać. Powiedziałam mu, że dla mnie to ważne, że potrzebuje ludzi, że brakuje mi rozmów i obcowania z innymi. Zrozumiał, ale i tak wiem, że najchętniej zmyłby się na czas ich przyjazdu. Spotkałyście się z takimi odludkami??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A CO TO jest mirnik
no sa rtacy i nic nie poradzisz...... a on naparwde MUSI tam byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie musi być, nic na siłe, ale trochę byłoby mi głupio jakby go nie było, część tylko tych znajomych go zna, część nie więc fajnie by było jakby się wszyscy poznali. Podejrzewam, że mąż będzie na tym spotkaniu bo do nas ich zaprosiłam, raczej nie ucieknie ;) ale jak pomyślę, że on ma taką awersje do ludzi to mi się wszystkiego odechciewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bełagam
Ja jestem takim odludkiem i uwielbiam się spotykać tylko ze swoimi znajomymi, boje się obcych, muszę kogoś spotkać kilka razy zanim znajdę temat do rozmowy, takie spotkania mnie męczą. Rozumiem Twojego męża. Nie przejmuj się, jak już dojdzie do spotkania będzie ok, będzie się dobrze bawił i wszyscy będą zadowoleni. Odludki tak mają. Boimy sie przed, w trakcie spotkania już jest ok. Nie stresuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnhfmnx
coz, nie wsyzscy sa goscinni. np moja matka nie cierpi gosci, zawsze m abalagan w domu i najchetniej nikogo by nie przyjmowala, sama tez nigdzie nie chodzi :o a ja lubie jak do mnie ktos przychodzi, zawsze mam przygotowanei ciasteczka, czekolade, pieke ciasta, robie jakies zarelko, nawet specjalnie kubki kupilam zeby goscie pili w jednakowych :D zawsze jak ktos przychodzi w porze obiadowej to kaze czekac na obiadek itd itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuję za słowa otuchy :) Ja bardzo kocham tego mojego odludka, lubię spędzać z nim czas, nawet był czas kiedy wyszukiwałam informacji o takich odludkowych ludziach bo chciałam go jeszcze bardziej poznać, jego lęki, obawy... Naprawdę jestem w stnie sporo zrozumieć, wiem jak go to stresuje, jak to przeżywa. Nigdy jednak nie daje mu odczuć, że dla mnie to jest takie dziwne. Pomyślałam sobie, że jak go postawie przed faktem dokonanym i już Ci zaproszeni będą mieli przyjechać to jakoś się w tym odnajdzie. On nawet nie musi dużo gadać bo ja to nadrobie ;) ale będzie mi miło jak się wśród nich odnajdzie :) dzięki za dobre słowo :) Już mi lepiej :) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój chłopak też nie lubi spotykać się ze znajomymi...;/ strasznie mnie to wkurza bo ja lubie towarzystwo. No , ale skoro zdecydowałaś się związać sie z takim człowiekiem to musisz to zaakceptować... możesz go troszke namawiać, ale nic na siłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mozno
ja tez jestem taka niesmiala osoba ale to glownie dlatego ze sie czerwienie za kazdym razem jak jest niezreczny dla mnie temat albo poznaje kogos nowego i wszyscy sie na mnie patrza strasznie mnie to stresuje takie czerwienienie sie i dlatego wole spedzac czas z ludzmi przy ktorych czuje sie swobodnie rowniez potrzebuje czasu aby przywiazac sie do ludzi i miec temat do rozmowy... potrafie w 100% zrozumiec meza uwierz mi dla niego to tez nie jest latwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzicie jacy jesteśmy różni :) jedni czują się jak ryby w wodzie wśród nowopoznawanych ludzi a inni najchętniej by nikogo nie poznawali. Co nie znaczy, że jedni są lepsi od drugich. Ważne żeby jakoś to wypośrodkować. Ja nie będę zbyt często zapraszała znajomych a mąż mam nadzieje, że będzie akceptował, te od czasu do czasu spotkania :) Bo właściwie przyznam się Wam, że mi pasuje to nasze życie we dwoje, aczkolwiek od czasu do czasu, nie powiem, że często ale mam ochotę się z kimś spotkać. Mam nadzieje, że mąż się w tym odnajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bełagam
Ja mam dobrze bo ja i On jesteśmy odludkami i dobrze nam razem. Spotykamy się czasem ze znajomymi, ale przeżywamy to wcześniej jak mrówka okres, niepotrzebnie bo te spotkania są miłe, jest fajnie, wszyscy się dobrze bawią, tylko my wiemy ile nas kosztował żeby się na takie wybrać. Może gdybyśmy częściej to praktykowali? Ale po co? Dobrze nam razem sam na sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce oczywiście nikogo oceniać, ale niesmiałość musi być strasznie uciążliwa, a przecież są jakieś sposoby na jej przezwyciężenie:) To już bardzo dziwne, jak człowiek sie czerwieni wsród nowych ludzi... wkoncu wszyscy jesteśm ludzmi, wszyscy jesteśmy podobni i nie powiiniśmy sie siebie bać. Jeżeli będziemy z góry podchodzic do drugiego człowieka jak do przyjaciela, z uśmiechem i śmiałością to on odpowie nam tym samym:) Tylko trzeba sie otworzyć... myśle, że sa jakieś sposoby lub ćwiczenia na pewność siebie bo to bardzo pomaga w życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mozno
a moj znowu uwielbia poznawac nowych ludzi i wychodzic z domu ja najchetniej bym spedzala czas tylko z nim bo to jedyna osoba przy ktorej nie czuje sie skrepowana... znamy sie jak lyse konie mysle ze znajdziesz kompromis z mezem ja znalazlam ze swoim ukochanym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bełagam
u nas to nie jest nieśmiałość na czerwienienie jest jeden sposób: głośno powiedzieć coś w stylu " oj bo się zaczerwieniłam przez Ciebie" albo "no i teraz się wstydzę" i obrócic to w żart ci co się sami czerwienią, będą udawać, że nie zauważyli twojego buraka, znają ten ból, a ci co za każdym razem jak widzą czyjegoś buraczka głośno to komentują (chamy) nie będą mieli okazji tego zrobić bo ich uprzedzisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mozno
staram sie obracac to w zart nie zawsze jednak mozna:) no coz taka moja natura tylko cholercia nie wiem od czego to zalezy bo nie zawsze sie czerwienie sa sytuacje kiedy sobie mysle o kurcze chyba pierwszy raz w zyciu sie nie zaczerwienilam... nie lubie 2 razy chodzic do tego samego fryzjera, nie lubie byc pamietana zle mi z tym a jak juz staram sie z tym walczyc z ta moja buraczana buzia i czuje ze jest lepiej to zawsze znajdzie jakis idiota ktory mi zwroci uwage i klapa zamykam sie w sobie jeszcze bardziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja myslę, że to bardzo ładna przypadłość oblać się rumieńcem, taka romantyczna :) fajnie by było jakby ktoś to docenił i zauroczył się w takim naocznym zawstydzeniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mozno
sa i tacy ktorzy to lubia;) mieszkam i pracuje za granica to tutaj zaczelam sie czerwienic bo zaczeto mi zwracac na to uwage wczesniej nikt mi tego nie mowil i bylo ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnhfmnx
to jak juz jestesmy przy wizytach znajoych to dajcie mi jakies przepisy na dania pasujace do kielbaski i karkowki z grilla :( bo niestety ale nie moge zalozyc nowego tematu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×