Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rudawredna

po rozstaniu...

Polecane posty

Gość rudawredna

czy Wam też tak bardzo trudno powrócić do normalności? minęlo już kilka miesięcy, wszyscy myślą, że sobie radzę, na studiach najwyższa średnia, sukcesy artystyczne, nowe możliwości, same plusy, ale... no właśnie zawsze jakieś "ale" wracam po zajęciach do pustego mieszkania i czasami jest ok, zajmuję się prozaicznymi sprawami - coś przeczytać, napisać, zrobić jakieś projekty, ale przychodzą dni kiedy nie potrafię wstać z łóżka, czuje jego dotyk, pamiętam zapach, przychodzą na myśl te wszystkie wspólnie spędzone chwile... i muszę sobie wtedy powtarzać , że to nie wróci,że muszę żyć dalej.... to tak bardzo boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudawredna
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlapokazje
no niestety tak jest,ale jak to zawsze bywa lekarstwem na nieszczesliwa milosc jest nowa milosc. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudawredna
nie na każdą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwudziestka super light
I właśnie to jest jedyny powód przez który mam problem z facetami- strach przed odejściem wyjątkowej osoby :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość selvi
mnie zostawil maz - dwa tygodnie temu, na "obczyznie"...jeszcze nie bylam sama w mieszkaniu, przyjechali rodzice, zaopiekowala sie tesciowa i szwagier...boje sie pierwszej samotnej nocy w naszym wspolnym lozku...juz tam chyba nie zasne, przeniose sie do innego pokoju...eh...nie chce juz nikogo, a z drugiej strony tak ciezko zyc samemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudawredna
własnie ten strach, ja już nawet nie chcę się w nić angażować, jeżeli to co było między nami się skończyło to znaczy tylko jedno - miłość nie istnieje - tylko w takim razie czym jest to co ja ciągle czuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olofikolo
ehh gadanie, wszystkie tak niby przezywacie, ale szybko sie pocieszacie w ramionach innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×