Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Miloprotina

Odzyskana Milosć

Polecane posty

Gość Miloprotina

Zastanawiam sie - czy istnieje takie pojecie. CZy ktoras z was przeżyła cos takiego. Chodzi mi o to czy miałyście np. tak,ze po jakimś czasie,może nawet latach odzyskałyście swoja miłość? zanim ktoś glupio napisze - nie szukam pocieszenia, nie jest mi potrzebne. zastanawiam sie tylko czy wśród wielu topików tutaj o tym jacy sa wszyscy nieszczęśliwi , osamotnieni etc. czy sa tez tacy ludzie którym dane bylo odzyskać dawna milosc?? i jeszcze jedno - czy taka milość jest trwalsza.. skoro jednak podniosła się po pewnej burzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karierowiczka12
Jest możliwa, ale trudna.. i co ciekawe przychodzi czesto wtedy kiedy juz sie na nia nie czeka.. ale gdy sie rzeczywiscie ja odzyska - cóż - ma sie poczucie szczescia, nawet jesli poszla w zapomnienie - serce zawsze sie przypomni :) pozdro dla zakochańców :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to chyba zależy od powodów dla których się ja straciło.. i ewentualnego bólu.. jeśli jest przebaczenie z obydwu stron - to wtedy nawet góry możecie razem przenosić. najgorsza wersja - gdy urazy ktore zostają u jednej ze stron, są na tyle silne ze ranią - w formie odwetu -strone pierwszą... Osobiscie - uważam ze zjawisko"odzyskanej milosci" istanieje, choć czasami rzeczywisćie moze trwać lata, wymaga też wytrwałości i dojrzałości - nie tyle tej fizycznej co psychicznej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miloprotina
Ale czy takie związki sa poźniej sczesliwe? bo pomyslalam ze skoro cos tam już przeszły , to może sa uodpornione na zawirowania wszelkie.. nie wiem.. może się mylę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwudziestka super light
Taaaa.....i nigdy nie powinno się wchodzić dwa razy do tej samej rzeki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość johnsonsbaby
Ja mam właśnie taka sytuacje... znajduje sie teraz w takim czymś ale niewiem czy dalej w to brnąc bo czuje raz wielka niechęc do niego przez to co zrobił przy rozstaniu...a raz wielkie pożadanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miloprotina
hmm... ja raczej miała na myśli takie rozstania które kończa sie powiedzmy... zapomnienien.. i nagel po jakimś czasie ta milość znou sie pojawia.. chociaz oczywiście - rozwazam tutaj kazda odzyskana milosc... faktycznie nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki - ale przecież gdyby tak bylo- pewnie jakaś 1/4 z nas by sie nigdy nie narodzila;P Podbijam temat i czekam na wasze zdania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, ale slogan "dwa razy nie wchodzi sie do tej samej rzeki" praktycznie u większości powoduje jakby psychiczne odrzucenie od obiektu ewentualnych westchnień. Tu trzeba sobie jasno powiedzieć: co w takim momencie jest dla nas waznijesza - chora duma i uległość tej zasadzie, czy prawdziwe uczucia... który należy dawac szanse Ja zawszed bede stala na strazy tych przekonan ze nawet najwieksze błędy należy wybaczać a szansa tez nalezy sie kazdemu. jednakże - to co wazne - podstawa to szczere uczucie i szczera chęć zzaczynania od nowa - i - wybaczenie doznanych urazów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miloprotina
up up up??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×