Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasia181296

znalazłam pisklaka

Polecane posty

nie wiem, co to za pisklak jest już ładnie opierzony, 2 tygodnie i poleci, może uda ci sie go wychować :) spróbowałabym karmić go papką z drobno siekanego mięsa i może chleba plus woda pisklęta nie piją oddzielnie, wodę mają z takiej właśnie papki od rodziców a, no i technika spróbuj z pipetą albo ew, malutką łyżeczką, tak z góry jakby nalatywac nad niego, to powinien zacząć drzeć dzioba i trzepotać skrzydełkami bo inaczej to jest mordęga, trzeba na siłe dziób otwierać i to nie jest dobre dla ptaka najlepiej jak najbardziej imitowac jego rodziców może odezwie się jakiś ornitolog z zamiłowania chociaż i powie, co to jest na pewno nie gołąb, kawka ani sroka (te miałam i wiem, jak wyglądają)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamiast pipety można też strzykawką , tylko trzeba mieć malutką i odciąć końcówkę, żeby żarełko przeszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fjhdfggdhshjh
nie mam pojęcia co to za pisklak i jak go karmić może złap ,mu jakiegoś robaka? lub sera ziemniaki gotowane mleko niewiem postaraj sie może coś zje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kubeczek z
nie jestem specjalistka od ptakow ale wydaje mi sie ze ustalenie gatunku ptaka jest wazne chociazby dlatego zeby wiedziec czym ten ptak sie zywi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, ale jak sie nie ustali, to mozna dać chleb (jako substytut ziarna) i mięso ( jako substytut robaków), żeby z głodu nie zdechło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfhfhef
fajny ten pisklak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhgfhgfhgjgjghjhkfh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czubata może, bo ma zarys czubka jakby tylko jakaś za duża na mój gust, na sikorkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pancake sweet
ale slodziaszek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia181296
dzięki wam wszystkim. Potrzeba mi wiedzieć jaki to ptak żeby muc go karmić. Nie zaszkodi mu jak dałam muchę? Bo ją zjadł, a poza tym nic, nawet ziarna nie chce. Chleba nie chce jeść. A poza tym wyjęłam go psu z gęby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia181296
skrzydełkami trzepocze i wrzeszczy rano jak szalony, ale jedno skrzydło ma chyba uszkodzone bo ciągle łapką zahacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia181296
a np. dzikuny mu nie zaszkodzą(takie robaki wędkarskie )?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klawiatura qwerty
piskalki są zbyt małe, aby jeść ziarna!!! Muchy możesz z powodzeniem dawać, malutkie dżdżownice (ale na prawdę malutkie) i tak jak wyżej kobiety pisały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klawiatura qwerty
żywe dzikuny jedzą tylko dorosłe ptaki, które umieją je rozdrabniać, pisklęta nie powinny jeść żywych, gdyż ich żołądek słabo trawi i jest ryzyko, że dzikuny najnomalniej w świecie będą jeść ptaszka od środka. Jeśli larwy będą martwe owszem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia181296
uciekł mi ten ptak chyba odleciał :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klawiatura qwerty
a weterynarz nie ma innych zajęć tylko pisklakiem się zajmować, na prawdę. Może ewentualnie poradzić się weterynarza, ale zostawianie mu pisklaka to bezsens, prędzej w zoo zaopiekują się takim pisklakiem. Poza tym wcale nikt nie powiedział, że nie będzie umiała, gdy miałam 12 lat znalazłam pisklę gołębia i odchowałam go, a nawet uczyłam latać, fruwał po domu jak durny i co najlepsze, bo musiałam mieć oczy dookoła głowy, bo jak latał, to srał gdzie popadnie :D ale na codzień był w dużej klatce. Potem jak już nauczył się dobrze latać, wypuściłam go, a najlepsze, że on jeszcze przez około 6 miesięcy po wypuszczeniu, przylatywał spowrotem, wlatywał do mieszkania i trzeba było go wypędzać, a jak okno było zamknięte to siadał na parapecie. Potem przylatywał coraz żadziej, aż w końcu przestał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choleranoooo
dlaczego wykasowalas zdjecia pisklaka chcialam je pokazac znajomym 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×