Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

różowa krowa

co zrobić???

Polecane posty

Czy pomagacie na ulicy żebrającym ludziom, chodzi mi o to czy dajecie im pieniądze? Czesto nie iwem jak się zachować i co powiedzieć, piszcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teneryfaaa1
ja nigdy nie daję, przechodzę nie zwracając na nich uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zeorzero
po prostu olać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spróbowałabyś przejść przez warszawską starówkę ok. 18 (jak ja wracajac z pracy). Po drodze mijam: dwie babcie, Pana bez nogi, chłopaka grającego na keybordzie, pucybuta, dzieczynę grającą na skrzypcach, 3x 5 osób, z których jedna gra na gitarze, 3 siedzi i jara fajki a jeden "zbiera na wakacje", pan grający na akordeonie, metr dalej dwoje: skrzypce i akordeon. No ludzie, wszystkim się nie da :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt ale wiele osób zaczepia tak nieoczekiwanie że nie wiem co powiedzieć ni stąd ni zowąd wyrasta ktoś spod ziemi i prosi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt ale wiele osób zaczepia tak nieoczekiwanie że nie wiem co powiedzieć ni stąd ni zowąd wyrasta ktoś spod ziemi i prosi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W Krakowie do tramwajek wsiadają cyganie i wlekąc za sobą dziecko grają na akordeonie, dziecko brudną łapą podstawia Ci kubek pod sam nos :o Nie daję nigdy kasy, nigdy. Natomiast jak ktoś przed sklepem poprosi o kupienie czegos do jedzenia, to kupuję jakąś bułkę i pasztet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da :O (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teneryfaaa1
ja nic nie odpowiadam, udaję że ich nie widzę... nigdy nie daję pieniędzy, a jeśli ktoś przychodzi do mnie do domu to tylko i wyłącznie jedzenie... chociaż z doświadczenia to większość żebraków z jedzenia się specjalnie nie ucieszy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O jejku z takimi drastycznymi zachowaniami jak ciągnięcie za włosy się nie spotkałam, al zawsze mam wyrzuty jak nie pomogę, chyba muszę się uodpornić... Dzięki za sugestię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka tam jedna111
niestety prawda jest taka ze kobiety i dzieci z innych krajów sa zazwyczaj porywane, przywozone do nas i zmuszane do zebrania. rano wywoza ich np na dworzec gdzie maja żebrać i nie moga wrocic bez okreslonej dumy pieniedzy. wieczorem jest zbiorka i ich zabieraja. niestety taka prawda. ale tez nie daje nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
przepraszam, ale nie pomagam Kiedyś podeszła do mnie babcia, że potrzeba jej na leki i chce złotówkę, mowiła że pracuje w bibliotece i jej nie stać. Dałam jej 2 zł, i się rozpłakała że to majątek... myślę, że ta była szczera. Ale do szału mnie doprowadzają bachory jeżdżące tramwajami, i śpiewające jakieś mongolskie piosenki idzie takich dwóch z matką, matka żebra "Pani, chleba ni ma, piniedzy ni ma, mleka ni ma" a bachory łażą po tramwaju i ciągną za włosy jak ktoś nie da (sama doświadczyłam). Wiem, że łatwo powiedzieć, jak się ma na chleb, no ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
też mam wyrzuty sumienia, ale co zrobić, wszystkim choćbyś chciała to nie pomożesz. A co do ciągnięcia za włosy to owszem. Weszła matka z dwójką dzieci, jedno małe niosła na ręce, a drugi latał z kubkiem po kawie z McSmiecia i zaglądał ludziom w twarz (dosłownie, przysuwał się aż tak blisko do siedzących). Nie dalam, a że siedziałam na ostatnim siedzeniu w tramwaju, to bachor nie dość, że stanął za mną, to jeszcze ciągnął mnie za włosy, a matka i małe dziecko tylko się z tego śmiali. Ni chu chu, nigdy im nic nie dam, a widuję ich codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
czy ty masz jakiś problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak fioletowy widelcu ten ktoś o dziwacznym pseudonimie ma chyba jakiś problem ze sobą ale nic nie poradzisz może właśnie jego dotyczy ten temat:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhbjuokl;p;plkjugftgsdfzxvghjj
czy ty masz jakiś problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×