Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ela koralwol

Trzeba krótko trzymać

Polecane posty

Gość Ela koralwol

Mój chłopak mi się oświadczył jakiś czas temu. Jest wspaniały inteligentny, opiekuńczy i w ogóle. Ma tylko jedną wadę która mi przeszkadza jest oficerem Wojska Polskiego ma na berecie kreske i cztery gwiazdki(coś takiego |****) nie wiem co za stopień nawet mnie to nie interesuje. On służy w 6 brygadzie desantowo jakieś tam w Krakowie. Ludzie ja nie chce być żoną jakiegoś pożal się Boże oficerzyny. Jak widzę to parady to śmiać mi się chce jak widzę tych maszerujących ćwierć inteligentów w mundurach. Moim zdaniem i zdaniem mojego taty Wojsko to banda darmozjadów i nie róbów z których nie ma żadnego pożytku. Moj tata zawsze mówił że armia to margines społeczny który w razie wojny ginie aby porządni ludzie mogli żyć. Wole żeby poszedł do jakieś uczciwej pracy np. do piekarni swojego ojca. Więc powiedziałam mu albo ja albo armia. Wybrał mnie :). Teraz pracuje u swojego ojca i jest dobrze. Moja mam mówi że dobrze zrobiłam bo faceta trzeba trzymać krótko. Wy jak uważacie dobrze zrobiłam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie chce być żoną jakiegoś pożal się Boże oficerzyny. Jak widzę to parady to śmiać mi się chce jak widzę tych maszerujących ćwierć inteligentów w mundurach. Moim zdaniem i zdaniem mojego taty Wojsko to banda darmozjadów i nie róbów z których nie ma żadnego pożytku. Moj tata zawsze mówił że armia to margines społeczny który w razie wojny ginie aby porządni ludzie mogli żyć." Z tego co piszesz, Twój narzeczony ma wysoki stopień wojskowy. Na który trzeba sobie pracować. Twój ojciec, który widzę, że jest Twoim wyznacznikiem, oraz Ty nie macie w ogóle racji. Bo margines społeczny to ci, którzy od razu do woja idą po liceum czy innej szkole pogimnazjalnej. A Twój facet skończył szkołę oficerską, więc nie jest, jak to ujęłaś, "jakimś pożal się Boże oficerzyą". Żeby się dostać do akademii trzeba mieć zawsze średnią z paskiem, egzamin po liceum napisany w 98% MINIMUM, matura świetnie, wszystkie oceny również. Skoro masz takie podejście do kariery swojego przyszłego męża, to naprawdę musisz być tępa, nie wiedząc takich podstawowych rzeczy. Współczuję Twojemu przyszłemu mężowi. A jesli jego kariera naprawdę Ci się nie podoba, to zerwij zaręczyny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I nie, nie zrobiłaś dobrze. Jesteś egoistką, ograniczającą przyszłego męża. Źle pojmujesz feminizm. To Ciebie powinno się trzymać krótko. A co to, Twój facet to pies? Żałosna jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×