Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klasa111

mąż zaprasza byłą żonę na kolację

Polecane posty

Gość fwrg
"Jego rodzina była oburzona, ze nie jestem zaproszona i większość pomimo zaproszeń tez nie poszła na te wesela." No to ładną rodzinkę ma twój mąż, nie idąc na ten ślub, zrobili krzywdę tylko tej dziewczynie a nie ex. Kupa prymitywów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luizjana taka sobie
Większość jego rodziny nie poszła na te śluby, ponieważ nie mają zbyt dobrego zdania o pierwszej synowej, a poza tym uważali, że skoro my jesteśmy małżeństwem to powinniśmy być razem, a jeśli decydujący głos miała ex męża to niech się bawi bez nich. Może chcieli pokazać swoją solidarność ze mną, nie wiem. Nie poszli i tyle. prezenty ślubne dali dziewczynom po weselu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prymityw ona cz TY
wszystko jedno myślę, że eks wcale nie płakała, dla niej lepiej :D że nie oglądała wrogich buziulek, nie przyszli - olali swoje wnuczki czy bratanice, nie nielubianą synową prymitywy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luizjana taka sobie
Prymityw to zgadzać się na wszystko, nie mieć swojego zdania, a oni pokazali, ze postapią tak jak uwazaja, a nie jak im ex synowa nakaże. Gdyby byli prymitywami to by tam poszli i bawili się z ta prymitywką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ja nie rozumiem
Była mowa o wspólnej kolacji z eks. Ja nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Obecna niech siedzi cicho i ciesz się, że misio raczy wracać na noc. Ale oczywiście obecna doskonale wie że musi pilnować faceta, sama przecież spotykała się z nim jeszcze przed jego rozwodem. Jakaś idiotka pisze że kilka postów wyżej że nie spotyka się z byłymi narzeczonymi. To zrozum pustaku, mąż to mąż, "narzeczony" to narzeczony, inne relacje, inne zobowiązania, inne wspomnienia. A mówiąc o zapraszaniu obecnej na slub czy inne uroczystości: niech mi ktoś wyjaśni, z jakiej racji dzieci mają zapraszać obcą osobę? No, z jakiego powodu? Oceni powinni być RODZICE, nie jakieś następne tzw. żony czy partnerki. delicjo. A ty to już lepiej nic nie pisz. Szkoda ciebie tutaj, dla takich lepsze jest forum Kochanki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manelka
Do No ja nie rozumiem- Dzieci powinny zapraszać na uroczystości druga żonę ojca, bo to w końcu ona zajmuje się ich tatusiem i tworzy z nim wspólne życie w którym udział biorą tez dzieci tatusia. Lekceważeniem jest nie zapraszanie drugiej zony. Mąż nie powinien się na to zgadzać, żeby ex żona decydowała, czy ma on iść sam, czy z kimś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja wypowiem się jako facet.
Bardzo śmieszą mnie wywody typu: druga żona jest nikim, pierwsza to ta właściwa, druga żona/ partnerka nie ma żadnych praw, to zwykła zdzira i kochanica.. a co już jest obrzydliwe: dzieci z pierwszą żoną to dzieci, a z drugą- bachory. Ogarnijcie się głupie baby! Żal ściska dupę, że mąż odszedł i potem całe życie będzie taka miała postawę roszczeniową. A w imię czego? Że co? Pierwsza żona to urodziła męża, czy jak? Wcale się nie dziwię, że faceci z Wami nie mogą wytrzymać. Opuszczone, zdesperowane, niedowartościowane- latami zatruwacie życie ex mężowi i jego rodzinie, gadacie do ludzi obrzydliwe rzeczy, poniżacie się nieudolnie próbując go uwodzić i gracie dziećmi. W tym czasie można sobie poukładać wszystko od nowa, ale widocznie taki z was typ, że jak się już ktoś pozna, to ucieka, gdzie pieprz rośnie. Taka larwa próbowała zniszczyć życie mojemu bratu. Często z żoną aż pukaliśmy się w głowę, jak daleko można się posunąć, jak poniżyć, żeby nie wiadomo co sobie udowodnić. Na szczęście poszła po rozum do głowy i odpuściła. Ucierpiało na tym tylko ich dziecko- bynajmniej nie przez ojca, ale przez kipiącą nienawiścią i chęcią zemsty matką. I jeszcze jedno- nie traktujcie proszę każdej drugiej żony jako tej, co wlazła do szczęśliwego domku i "zabrała ojcu dzieci". Facet to nie zabawka bez rozumu. Jeśli byłby szczęśliwy- nie rozwodziłby się. O dziwo dla niektórych- nie wystarczy złapać kogoś na obrączkę i dziecko, żeby kupić sobie prawo do własności faceta do końca życia. pozdrawiam autorkę i wszystkie normalne kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achh
Wreszcie normalny głos :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manelka
Do faceta- masz rację!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gian Carlo
Wiesz co autorko- najlepiej powiedz mężowi, że też pójdziesz z nimi i z waszym dzieckiem na tę kolacyjkę. jak wszyscy to wszyscy, nie tylko on. Tamte dzieci są dorosłe, więc mogą isć tylko z tatą na kolację, po co tam potrzebna ta mama, a jego eks żona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdecydujcie się co poniektóre, bo w jednym miejscu czytam, że po co żona ojca na ślub to obca baba. A w innym miejscu, że to jest żona ojca i musi akceptować dzieci, opiekować się nimi, płacić na nie, bo wzieła sobie faceta z dzieckiem... Śmiech na sali na tych forach naprawdę. Pozdrawiam Pana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
Niech zaprasza kogo chce, matki, żony i kochanki, co nam do tego? Jego sprawa, facet towarzyski, miły, kulturalny i pragnący być w dobrych relacjach ze wszystkimi sobie bliskimi osobami. ta eks zona kiedyś była jego jedyną, a teraz nic ich nie łączy oprócz wspólnych dzieci i tematów z nimi związanych. Nie dramatyzujcie. Żadna pierwsza zona nie pragnie już swojego pierwszego męża, ani on jej. Lepiej skupcie się na innych relacjach Waszych mężów z paniami, to może być groźniejsze niż kolacja z eks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też facet 34
moja kobietka zaakceptowała moje dziecko z pierwszego związku, nie wiązałbym się gdyby było inaczej a kobiety nie są "jędzamy, zdzirami, larwami itp... kto tak o nich pisze sam sobie wystawia notkę, musi być złamanym chujem skoro takie kobiet wybiera i z takimi się żeni lub przy nim takie się stają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nikola w.
A co było przyczyną ich rozwodu? On wniósł o rozwód czy ona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ładnie kłamczuchoooooooo
OO fuck: mąż jest 4 lata po rozwodzie, dziecko ma 3 lata + 9 miesięcy ciąży i ty zdziro mówisz że nie byłaś powodem rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
Do TEZ FACET34- bardzo dobrze napisałeś! Tak powinno być! Albo akceptuje sie partnera i jego dzieci, albo wypad. Cała Twoja wypowiedź barzo mi przypadła do gustu. myslę tak jak Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twój mąż ma dorosłe dzieci a z tobą kilkuletnie. czyli jest po 40stce i związek z tobą mógł być tylko kryzysem wieku średniego :P. znudził się żonką, poleciał do nowego, ale stare znów ciągnie do siebie. Różnie może być, ale na kafe zawsze dzieją się rzeczy najbardziej efektowne :P. Więc skoro tu piszesz to na pewno już mają romans a new papiery rozwodowe w toku :P. kryzys wieku średniego przeszedł :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dajcie spokój z tymi postami że to exżona jest winna. gdyby facetowi nie podobało się to co robi dawno wyznaczyłby granice. Ma swój rozumek i wie czego chce. A mu najwyraźniej się bardzo podoba skoro te sweet sms już trwają jakiś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
Nie denerwujcie dziewczyny, jest jego żoną, ma z nim dziecko i nie powinna obawiac się jakiegoś zagrożenia ze strony EKS RURY. Niech ukrci ich kontakty, albo niech taz bierze udzial w tych spotkaniach ityle. jak się będzie burzył, to niech spada do eks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
ja mam męża i kochanka i mam w dupie wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość easyyy
zgadzam się z postem bogny 47. ex rodzina- to są dzieci, a nie ex żona. to jest stare jak świat- wycieranie sobie japy dziećmi. przyjedź, bo dzieci, przytul, bo dzieci itd. to z dziećmi mężczyzna ma utrzymywać kontakty, o dzieci dbać i być dla nich ojcem. była żona to zamknięty rozdział i jeżeli nie potrafi sobie poradzić emocjonalnie z tematem to jest JEJ problem, a na pewno nie jego partnerki albo drugiej żony. prawda jest taka, że jeśli facet ma faktycznie zamknięty rozdział- to kontakty z ex mają charakter formalny, albo koleżeński, ale bez żadnych dwuznaczności. jeśli z jakiegoś powodu facet przystaje na kawki, na spotkanka, na smski- nie wierz proszę, że to wyłącznie jej wina. albo potrzebuje się dowartościować i jej adoracja łechce jego ego, albo rzeczywiście ciągnie go na "stare śmieci" (bez urazy) autorko, powinnaś przede wszystkim porozmawiać z mężem i bardzo jasno określić co Ci się nie podoba i czego nie zatolerujesz. jeśli będzie się upierał, będziesz miała prawo myśleć, że coś jest niestety na rzeczy. a dzieci- 3o letni dorośli ludzie- to już z całą pewnością nie jest argument. do lekarza z nimi jechać nie trzeba, bajek na dobranoc tatuś też im raczej nie czyta. co najwyżej opowiada je komuś innemu. pozdrawiam i życzę powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie jesteś autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
Co za kretyn/ kretynka się podszywa i pisze w moim imieniu, ze mam męża i kochanka i wszystkich w d... To nie moje. Jakiś brak kultury podszywac się pod kogos i pisac byle co. Ludzie nie właście komuś z buciorami!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość od dawna mam propozycje
od faceta by zaczac zwiazek ale jak mysle o tym ze mieszka z ex i ma 3 dzieci od razu mi sie odechciewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty... bogna.47
o kulturze piszesz? A określenie "rura" na żonę jet kulturalne? Wiadomo, każda kochanica ktora sypia z żonatym facetem wrzeszczy o tym jak złe są żony tych facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty... bogna.47
co to znaczy: " Ludzie nie właście komuś z buciorami! " ???? nie właście????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Klasa111
rozmawiałaś z mężem o tym co Cię boli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aautorko wydaje mi sie
ze po tylu latach w małżeństwie liczy sie tylko ta pierwsza żona, ich łączy dużo - wspólna historia, wspomnienia, dzieci... to naprawde łaczy. Potrzeba naprawde bardzo duzo dobrej woli i zaangażowania w nowy zwiazek żeby mógł przetrwać. Ciezko jest zyc w cienu pierwszej żony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to się zakończyło?
ze po tylu latach w małżeństwie liczy sie tylko ta pierwsza żona co za głupota. skoro tak się liczyła to czemu jest ex? tylko była żona mogła takie coś napisać. do autorki. jak się sprawy mają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klasa1111
Żle się zakończyło. On kopnął mnie w dupę i odszedl. Nie warto wiazać się z facetem, który ma rodzinę. Spotkała mnie kara i teraz będę płacić do konca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×