Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę

problem z mężem

Polecane posty

Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
I.Matacz mi nic nie radzi, on tylko ocenia i próbuje przekonać że jego wizja jest dobra a moje zła. II. Nie jestem księżniczką i nie chcę pałacu tylk omały dom. III. Nie chcę nic uzgadniać z teściami, tylko z mężem ,bo jemu śłubowałam, a nie jego rodzicom. Oni dowiedzą się ewentualnie w swoim czasie. Podejrzewam, że większosc ludzi któzy to piszą to miastowi. Ja jestem ze wsi, widze że życie na wsi wygląda inaczej Tam gdzie ludzie z miasta potrzebują 500 tyś, ludzie ze wsi potrzebują 250 tys. Upieram się bo widzę, że dookoła ludzie - budują domy - ludzie przeciętnie zarabiający - powiedzmy 3os rodzina z dochodem 4tys. Tak samo bracia męża - każdy dom wybudował, wiadomo że kosztem czegos innego, ale przynajmniej mają satysfakcję. Wiele z pytań jest tu bezzasadne, bo istotne jest tylko ile możemy zaoszczędzić. Nieważne ile ja zarabiam, jakie mam wykształcenie itd. Fakt, że mąż zarabia więcej, ale gdyby nie on, byłabym dziś daleko stąd i zarabiała dużo więcej niz teraz (wiem, bo miałam plany takie jak moje przyjaciółka i wiem ile ona teraz zarabia). Sama sobi emogę policzycile jesteśmy w stanie zaoszczędzić za mieisąc, rok i 10 lat i nie musze was uświadamiać, żebyscie mi i tak obliczyli, ż ezbudowanie domu jest niemożliwe bo np za 5 lat jak będiemy mieć 200 tys, to wy mi wyliczyc że wszystko zdrożeje 300% i bedę potrzebowac 600 tys. Darujcie sobie. Większosc z Was nie odwazyła się pewnie na taki krok. Pobraliście kredyty na mieszkania i teraz twierdzicie, ze to najlepsze co moze człowieka w życiu spotkać. Żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
jak juz coś to 'spójrz na misia'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
a ty matacz zadajesz pytania, które nie mają tu znaczenia a służą tylko temu zeby odpowiedzi obrócic przeciwko mnie jak ci napiszę, że zarabiamy tyle i tyle, a oszczedzamy tyle, to mi odpiszesz, ze zarabiamy marnie, zyjemy jak nędzarze a i tak nazbieramy na czapke jajek jak ci odpowiem, że nie mamy dzieci bo nie chcmy, to mi napiszesz że pewnie ja nie chcę, bo jestem próżna, nie chcę sobie figury psuć itp. albo ze pewnie bezpłodna jestem bo coś tam... Otóż tu zaspokoję Twoją ciekawość Poznaliśmy się jako szczeniaki, chodziliśmy do szkoły, na studia więc to nie był czas na dzieci. Pobraliśmy się rok temu (jak już zarobiliśmy na wesele) i dalej w ciąży nie jestem, bo OBOJE jeszcze nie czujemy potrzeby posiadania dzieci, instynkt rodzicielski sIę w NAS jeszcze nie obudził. I uwierz mi, że nawet mimo twoich wróźb się nie rozstaniemy, bo mimo wszystko się kochamy. Widzę, że mojemu mężowi radość sprawiają jego zabawki, dlatego zgodziłam się żeby kupił sobie ten obiektyw, teraz znowu chce cały nowy zestaw z aparatem i pewnie znowu się zgodzę, bo widzę że jego to cieszy. I w dodatku, mimo że dla mnie zbędne gadżety, moglibyśmy na porządne wczasy za to pojechać, to jakos to przeżyję ciesząc się jego szczęsciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porozmawiaj z nim
Kochana Twoim problemem teraz jest to, że puki co, to Twój mąż zbywa Cie tekstem "zobaczymy jak to będzie" tzn. na razie nie myśli o budowie, kto wie, czy kiedykolwiek pomyśli, skoro ten dom w którym mieszkacie ma być jego. Poza tym zapewne w tym planie odkładania kasy nie obliczyłaś wydatków na dziecko, to że teraz nie macie dziecka, to nie znaczy, że przez 10 lat nie będziecie je mieć. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porozmawiaj z nim
Może matacz zbyt dosadnie pisze o wielu rzeczach, to może razić, ale w gruncie rzeczy ma rację. Nie masz ustalać z teściami kwestię budowy domu, ale mieszkasz z nimi rok i przez rok nic nie wspomnieliście im, że chcecie budować dom, dziwne...po prostu poinformować. Nie wiem jak u Was jest, że konsultujecie droższe zakupy? Bo napisałaś, że pozwolisz mu kupić gadżety...a wcześniej piszesz, że kupił coś drogiego jakiś gadżet, a Ty żałujesz na coś do domu 50 zł, bo oszczędzasz na dom...więc chyba jednak Cię nie pyta o zgodę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
A po co mam teściów informować skoro nie wiem czy mnie będiz estać na ten dom? Jak już będę wiedzieć to poinformuję........ I jakosnie widzę sprzeczności w tym co napisala kupił gadżet, ale wczesniej zapytał co mysle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
Poza tym, wy tutaj wcale nie piszecie, żeby pomóc mi rozwiązać problem. I to smutne ,ze tylko jedna osoba gdzies na początku to zauważyła. Piszecie ,żeby mnie zgnoić i przekonać że mmoje zamiary są niwykonalne. Nikt nie pomógł rozwiązać problemu: jak przekonać męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zona38
ja tez mam ten sam problem, nie wiem jak go pzrekonac do wyprowadzki...rozmowy nic nei daja, szantaze tez nie, oj ale wkopalysmy sie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a w jakiej
Czytam ten temat od początku i jestem w soku.Ta nagonka na autorkę.Czy któraś zwas chciała by mieszkać tyle lat z teściami?Nie!I nie ważne czy czuli byście się z nimi super i ekstra:-PJeżeli już ktoś się godzi na taki układ to tylko dla swjej wygody.To normalne że żona czy mąż( w zależności z którymi teściami się mieszka) dązy do tego by iść na swoje.To,które obstaje by zostać widzi w tym tylko swój interes.Nawet jeżeli mają dom rodziców dostać w spadku to minie jeszcze wiele lat.Wtedy ten dom mogą otrzymać wnuki. A jeżeli chodzi o matacza... to współczuję jego żonie.Ze stylu i tonu w jakim się wypowiada musi być niezłym dyktatoremw swoim własym domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie do matacza..
to jaką ty żonę byś chciał,bo skoro autorka pisze że jej marzeniem jest DOM a ty piszesz,że nie chciałbyś takiej żony ,której marzeniem jest dom,to co, wolałbyś taką która o czym by marzyła??Autorko porozmawiaj z mężem i jak pisałaś krótka piłka, niech powie ci szczerze, czy chce tego domu czy,mówił tak byś byś była cicho,a potem ci powie za 5 lat że jeszcze nie... i tak będzie ,że zawsze znajdzie powód ,by oddalić budowę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
No jesli ja jestem dyktatorem , to tu owym dyktatorem jest Ona - autorka :) Autorko poczynilas pewne zalozenia wzgledem mej osoby w kwesti co ci napisze , a to bład ! Pisze to co pisze bo tak odbieram słowo pisane , byc moze w realu rozmowa miedzy nami przebiegala by inaczej bardziej dla Ciebie korzystnie . Ja ci nie chce napisac nic co by cie uraziło , ale te pytanie ktore zadalem pozwoliły by mi ci pomóc . Bo ...jesli macie w miare dobre zarobiki to ów dom was stać , ale jesli nie ! zyjesz mazeniami .Po drugie , nie ma sensu zbierac na dom i go zaczac budowac ! bo jak pisalem to co nazbierasz okazac sie moze jak to ujełas na czapke jajek .Jak sie ma pieniadze , to sie bierze kredyt i sie działa juz !! a nie za 10 lat ! budowa domu postepuje a i trzeba zacisnac pasa bo jest sie jak by zmuszonym by ów dom powstał . Przedstawilem propozycje domu drewnianego , ale ty nie słuchasz , byc moze Cie taki nie interesuje , ale zachecam do obejrzenia takiego domu , zapewniam , ze mocno sie zdziwisz na plus , wpisz też w google domy z drwna - wyskoczy ci mnustwo na ten temat - poczytaj i szukaj najlepszej oferty ! Nie masz dzieci ... nie pytalem o to by ci dopiec , ale po to ze jesli tak jest to są szanse na teraz by to zaczać brak bowiem zobowiazan finansowych na owe .Dom - jesli dochody macie na tyle duze , ze bank udzieli kredytu pod hipotekę tegoż domu stanie szybko taki kredyt mozna dostać na 40 lat , z racji waszego wieku macie szanse i to duze ! ale nie znam dochodów waszych . jezeli dom ten od tesciów jest zapisany na was mozna to wykozystać by dostac kredyt . Wiec nie rozumiem dlaczego sie boisz , a nie boisz sie tego , ze nigdy nie nazbirasz na ten dom .Matacz nie jest tyranem - jest dosc sprytnym osobnikiem zyjacym w realiach tego swiata , a nie tak jak niektore kobiety zyjace złudzeniami i marzeniami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
pytanie do matacza.. to jaką ty żonę byś chciał,bo skoro autorka pisze że jej marzeniem jest DOM a ty piszesz,że nie chciałbyś takiej żony ----------------------------------------------------------------------- jaka ? juz pisze Nie taką co nic w zyciu nie robi , albo robi za mało ! a moje zapierdalanie i co za czym idzie chce wykozystac dla wlasnych marzen i to tak inwestycyjnie drogich jak DOM ! TYM BARZIEJ jak ja posiadanie domu mam gdzies , albo delikatniej piszac nie jest on moją bajką !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
a w jakiej w kwesti dyktatury kochana , tam gdzie jest conajmniej dwóch !! tam jeden musi rządzić - nie moze byc inaczej !!! w moim wypadku na pewno nie bedzie to moja zona i nie ze głupia - NIE - ale po prostu sie do tego nie nadaje i sie nie zna . JESLI BYŁO BY INACZJ jakiez moje zycie było by piekne , lezał bym sobie na kanapie i mial wszystko gdzies , bo moja zona by o wszystko zadbała , tak jak ja dbam ! czy to jasne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
matacz, domy z drewna mnie nie interesują po drugie nie interesuje mnie kredyt, nie wiem dlaczego mnie namawiasz, skoro ja wolę inną opcję; to już wolę mieskzanie z teściami niz kredyt o dzieci nie pytałeś z troski i chcei pomocy, nie spytałeś czy mamy dzieci, tylko dlaczego przez tyle lat nie mamy sama jestem w stanie ocenić ile zdołamy odłożyć, a prorokiem nikt nie jest; nie wiadomo jak będzie kształtować się cena materiałów budowlanych za x lat. wnioskuję z twoich wpisów, że jesteś strasznie egoistyczny, bo zakładasz że maż i żona to 2 odrębności i każde zarabia pieniądze dla siebie i może wydawać dla siebie. Otóż po ślubie jest rodzina= wspólnota, także w kwestii kasy i nie ważne ile kto zarobi, bo kasa jest WSPÓLNA. Jeżeli ja urodzę dziecko to to dziecko będzi etylko moje? Albo w 70% moje? Bezsens. Feministki same ukreciły bicz na kobiety-nie feministki. feministki chcą równouprawnienia dla kobiet w każdej kwestii. No to chłopy mówią: idzcie do roboty i róbcie jak tak chcecie równości. To przeciętna kobieta idzie i robi, ale oprócz roboty jeszcze zajmuje się domem, bo tak została wychowana przez matke-niefeministke, rodzi dzieci - no bo chłop nie urodzi. A chłop? Chodzi do pracy i 'zarabia' (najchętniej na swoje wydatki, bo przecież jest równouprawnienie więc niech baba robi na swoje). Oprócz tego 'pomaga' w domu bo przeciez w modnym związku partnerskim dzielić się trzeba obowiązkami (tak naprawdę nie wie w której szafce makaron w kuchni jest schowany). Oprócz tego narzeka, że ma roszczeniową żonę, bo najlepiej jakby mu żona z miłości kazała w fotelu siedzieć i tv oglądać. Niestety nie ma w naturze równouprawnienia, z czegos trzeba zrezygnować, żeby cos innego dostać. Czasem rezygnuje się nie tylko dla siebie i ta druga storna powinna o tym pamiętać. I nie oszukujmy się, kazdy ma jakieś oczekiwania (roszczenia) wobec partnera z którym się spotyka. Tak samo mężczyźni mająoczekiwania wobec kobiet. Może nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
Matacz chciałby żonę, która nie marzy o niczym, bo to najmniej kosztowne. A on jako miłosierny mąż pozwoli jej wykonywać jego polecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
odebralem owe 10 lat o ktorym pisalas jako po slubie - stad tylko to pytanie padło . napisze tak , ja bynajmniej bralem zone , a nie utrzymanke , to co ty tu próbiujesz pzredstawic wyglada mi na utrzymankę ! Moja zona musi stapac tuz obok mnie , jesli nie - nie moze miec tak wysokich wymagan jak wlasny Dom !! na który trzeba tyrac latami a druga strona jak pisalem nie podziela parcia .... co innego jak jest kasy w bród to prosze bardzo ! Tak, ze wszystko zalezy od wielu czynników . Przerysuje specjalnie - nie moze byc tak , ze ja bede sie łapał 3 eatatów by wybudowac dom bo zona ma takie marzenie , a ona bedzie siedziała w biurze 8 godzin i zarabiała 2000 netto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
widzisz matacz, masz skłonność do nadinterpretacji ja nie wymagam od męża żeby harował na 3 etaty oboje pracujemy na jeden etap, po 8h, robota biurowa - tylko jego lepiej płatna i swoje kalkulacje dokonuje w oparciu o aktualne, realne zarobki;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
nie słonko ! to nie tak , marzysz o czymś pokaz ze dazysz do tego pracą , a nie oszczedzaniem czyjiś ciezko zarobionych pieniedzy Bo rozumiem , ze sie Wam nie przelewa , inaczej dom nie był w kwesti marzen a był w kwestiach realizacji !! i tylko dlatego pisze to co pisze . Ja jestem 23 lata po slubie wiesz jak na przestrzeni tych lat sie kobieta potrafi zmienic ? facet też , nie powiem , stad takie a nie inne moje pisanie .Jak to moja mama mówi , brata siostre , mame , tate masz tylko jednego , zon - to ty mozesz miec kilka ! brutalne i okropne ?? oczywiscie , ze tak !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
juz odpuszcze - zatem zbieraj ! i trzmaj w skarpecie , banku gdzie chcesz , tylko by sie nie okazało tak , ze jak juz pisalem nastapi zmiana pienadza , wejscie w strefe euro i to co nazbieralas okaze sie - wiesz czym ??powodzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
no wobec Boga możesz mieć tylko jedną żonę - tak z kolei mówi moja teściowa, pozostałe to kochanki wg niej. I zrozum chłopie, że gdybym ze swoim wykształceniem chciała dużą kase zarabiac to albo musiałabym z kraju wyjechac, albo pojać pracę związaną z częstymi wyjazdami, delegacjami itp. Zdecydowanie małżeństwu rozłąka nie służy. Więc dla dobra WSPÓLNEGO zdecydowałam, żeby siedzieć na tylku za niższ pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
i zapamietaj , bos młoda - tylko pieniadz robi pieniadz - jak lezy - tylko tracisz o czym sie sama z swoim podejsciem przekonasz .... przykład juz podalem - ten o gruncie ktory kupiłem 5 lat temu .... gdyby te pieniadze lezały w banku ile by mi procentow urosło ?? ile bym mial 27500zł 30,000 zł ???? a tak mam prawie 200,000 zł w nieruchomosci - ale to tez pieniadze !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
mętlik w głowie, w życiu, wszę no wobec Boga możesz mieć tylko jedną żonę --------------------- bzdury ! nawet według Boga mozesz miec wiele zon , jedna umiera masz drugą ! itd. wiec tesciowa sie myli !:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
no jeżeli w grę wchodzi śmierć to owszem, można mieć wiele ale gdyby tak do tego podejsć, to matek też można mieć wiele - adopcyjną, zastępczą, biologiczną - osoby adoptowane często twierdzą, że dla nich matką jest nie ta biologiczna ale ta, która wychowała. a oszczedzać można nie tylko w złotówkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
mętlik w głowie, w życiu, wszę I zrozum chłopie, że gdybym ze swoim wykształceniem chciała dużą kase zarabiac to albo musiałabym z kraju wyjechac, albo pojać pracę związaną z częstymi wyjazdami -------------------------------------------------------------- To ty zrozum - ze by osiagnac to co chcesz , moze miec dwie prace , trzy prace , zlecone , itd. mozesz miec wlasna firmę , małą ... a nie tylko jedna praca zarobki jakie są i dom chce miec ! Poza praca mozesz handlowac , usługiwać ! produkowac ! ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka - dzieci nie masz , mozesz tyrać .... ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
ale o co ci chodzi, po co mam tyrać, albo po co mąż ma tyrać? wystarczy mi żeby za 10 lat zaoszczedzic tyle, żeby zbudować mały domek bez większych wyrzeczen i tyrania; gdyby zacisnąc pasa - może udałoby sieza 7 lat; a gdyby dodatkowo harowac i kombinować to jeszcze szybciej; tyle ze ja nie chcę aż takich wyrzeczeń, bo chcę przez te 10 lat w miarę normalnieżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...
na koniec jesli mozesz - bo mnie to ciekawi - dlaczego nie chcesz domu z drewna ? bylas w takim domu ? w zyciu bys nie poznała ze jestes w domu ktory jest z drewna !! ale na siłe cie pzrekonywac nie bede !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mętlik w głowie, w życiu, wszę
bo mi go korniki zjedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×