Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ghnsghgrfhsryh

Żądania młodych - w głowach się przewraca!

Polecane posty

Ale nie wszystkich, których zaprasza się na ślub zaprasza się też na wesele. Poza tym są jeszcze opcje pod tytułem: wesela nie ma, wesele jest skromne, tylko obiad dla rodziny, itp. Zachowujecie się czasem jak udzielni papieże:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mi problem... ja u siebie na zaproszeniach też napiszę, że nie chce kwiatków. I to nie żadnym wierszykiem, tylko wprost. Dużo bardziej będziemy się cieszyć z kilku ciekawych książek niż sterty gnijacej zieleniny. Co widzicie złego w tym, że młodzi są szczerzy w stosunku do gości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuk czukk---> Widać, że to tobie brakuje szarych komórek, zaproszenie na ślub, a zawiadomienie, to jedno i to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luca Brasi
Uważam, że takie życzenie umieszczone jeszcze w formie pisemnej to duży nietakt, zwłaszcza, że nie wszyscy dysponują dużymi kwotami (dla niektórych 30-40zł to dużo zwłaszcza że oprócz tego jest jeszcze koperta, strój własny itp.), np. bukiet kwiatków całkiem ładny, świeży można kupić za 15-20zł, natomiast książka to wydatek 30-40zł i oczywiście wzwyż, tak samo z winem, losy totolotka są tańsze więc może przejdą ale niektórzy pewnie będą się bali, że młodzi wygrają:D Poza tym niestety ale od razu na wstępie z zaproszeniem goście mogą mieć wrażenie, że jest im coś narzucane, młodym chodzi o prezenty a nie o obecność, i w gruncie rzeczy mają rację. Najlepiej wg mnie mówić o co chodzi jak się ktoś zapyta, lub powiedzieć mamie, babci w formie poczty pantoflowej "ze to taki fajny zwyczaj teraz i chcielibyśmy to i to ale jakoś niezręcznie było napisać" osoby życzliwe na pewno skorzystają z okazji i zakupią to o co młodym chodziło. Ludzi się nie zmieni, zawsze ktoś będzie jęczeć ale niezależnie od tego warto zachować się z klasą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też
IMHO nietaktem jest tu ten wykaz na stronie internetowej. Natomiast niekoniecznie sama prośba o książkę zamiast kwiatów - wszystko zależy od tego, jak młodzi to sformułowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też zapraszaliśmy sporo znajomych na sam ślub, tzn. mąż głównie ustnie (ale nie tylko), ja pisemnie. I nie widzę w tym nic złego, nie stać nas było na wesele na 150 osób, a wszyscy zrozumieli jakoś. Nie zapraszałam na sam ślub dalszej rodziny bo mogłoby to zostać źle odebrane, ale młodzi znajomi nie robili problemów. Okazja żeby to świętować razem i tak się znalazła, wesele mieliśmy malutkie. Fakt, większość przyniosła kwiatki- również ci którzy byli zapraszani tylko na ślub. Ale ja uważam za nietakt jakiekolwiek uwagi odnośnie prezentów- czy to prośby o kopertę, czy o misie do Domu Dziecka zamiast kwiatów. Bez względu na to jak ktoś jest zapraszany. To zakładanie że prezent to obowiązek, a my jeszcze wskażemy jaki chcemy... Co innego lista prezentów jeśli goście się dopytują co kupić, to rozumiem. Ale nie sugerowanie gościom, narzucanie czegokolwiek. Co do książek- ja bym się nie zdecydowała, na pewno ktoś by mnie jakimś "Panem Tadeuszem" uszczęśliwił ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czuk czukk
katis czuk czukk---> Widać, że to tobie brakuje szarych komórek , zaproszenie na ślub, a zawiadomienie, to jedno i to samo. nie no teraz zabłysnęłaś nie ma co :D jak dla ciebie zaproszenie a zawiadomienie to to samo to no comment :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiak1987
Weście się zastanówcie ludzie nie którzy nie lubią tej całej zieleniny nie maja nawet gdzie jej schować i wywalanie w błoto 30zł jest bez sensu więc taki kupon lotto nikomu krzywdy nie zrobi i jeszcze goście powinni sie cieszyć że zaoszczędzili natomiast książki czy wina to już droższy biznes no i nie każdy może być zadowolony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjdhg
Ja miałam małe wesele, niektóre osoby były zaproszone tylko na ślub, same z siebie przyniosły nam kwiaty i drobne upominki, natomiast gości których zaprosiliśmy na wesele poprosiliśmy o książki, byłam do tego tak bezczelna że wrzuciłam do zaproszenia karteczkę z proponowanym tytułem (wszystkie książki były łatwo dostępne i góra do 40zł). Co ciekawe goście w kolejce do życzeń komentowali ten pomysł pozytywnie bo nie musieli rano jeździć po kwiaciarniach, targać zwiędniętych kwiatów w upał a do tego nie mieli problemu z wyborem tytułów. Samo zaproszenie na ślub mnie nie bulwersuje, ale to czy wtedy ktoś przyniesie coś młodej parze zależy już od woli gości. Poza tym nikt nikomu nie każe iść na taki ślub i tyle. Ja w ogóle nie kupuję kwiatów, kupujemy książki albo wino, uważam że kwiaty nie są nikomu do niczego potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jenk
Z poradnika savoir -vivre-Przyjęte są następujące formy-zaproszenie na ślub i wesele ,zaproszenie na ślub ,zawiadomienie o mającym odb yć się ślubie lub z informacją ,że takowy odbył się.Zaproszenie na ślub nie zobowiązuje do wręczania prezentu (kwiaty).Otrzymując zawiadomienie wypada złożyć życzenia (najczęściej wysyłając telegram lub kartkę).Lista prezentow jest powszechnie praktykowana i wygodna dla gości .Prośba o podarunki zamiast kwiatow jest dopuszczalna wśrod najbliższej rodziny .Nie jest to jednak elegancki zwyczaj.Tyle znawca etykiety pan Pietkiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konnnnnnnn
sranie do kibla i nie nie umycie dupy w bidecie też nie jest zbyt eleganckie. Ludzie ogarnijcie się trochę zamiast życzyć młodym szczęścia i dostosować się do nich to wy robicie jakieś fochy nie podoba ci sie coś nie idź ale nie masz prawa oceniać młodych każdy robi jak chce i jak uważa za stosowne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cx
beznadzieja, naoglądały się mody z zachodu o książkach winach i innych chujach mujach i teraz chcą być takie nowoczesne hamerykańskie :D teraz każdy ma to na weselu i szczerze powiedziawszy gościom dupami już wychodzą te wierszyki allegrowskie o książkach i innych pierdołach, nudny pomysł na jeden sezon za rok przestanie być modne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgryzotka
No, w dupach się trochę przewraca. Ja dostałam zaproszenie z wierszykiem o kasę + przybory szkolne dla dzieci z domu dziecka. Kasę i tak miałam dać, ale żadnych przyborów kupowała nie będę, jak chcą być sponsorami to niech z kopert wyciągną i kupią sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiak1987
niektóre pomysły są nie trafione ale jeśli ci coś nie odpowiada zawsze masz opcje i po prostu nie idź. Teraz to niestety ale w dupach to się gościom przewraca a nie młodym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dóoóo
młodym się przewraca. Patrzcie jak było na weselach z kilka lat temu alo w latach 90. To były wesela z prawdziwą zabawą a teraz tylko pierdolenie że zupa nie taka że obiad nie takie że to sala wieśniacka zaproszenia takie srakie i owakie i te nieszczęsne niechciane kwiaty i inne. Ja pierdole rzygać się chce. Kiedyś nie to miało znaczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuk czukk---> tak, dla mnie zaproszenie na sam ślub bez wesela i zawiadomienie, to jedno i to samo. Z tym, że tutaj gdzie mieszkam nie mówi się zaproszenie na sam ślub, a właśnie zawiadomienie. To taka informacja dla takich tuków, jak ty, którzy nie rozumieją treści pisanych:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka z zachodu
gowno prawda ze na zachodzie mlodzi wpisuja na zaproszeniu zyczenia co do prezentow jesli goscie chca cos podarowac to pyta sie wprost o liste prezentow. Sporo gosci, zwlaszcza tych, kotrzy jechali z daleka prezentow w ogole nie dalo, lub dalo symboliczne. *Tylko w POlsce mlodzi czekaja na nie wiadomo jakie prezenty od gosci i niekt nie zraca uwage na to czy kogos stac czy nie. Tylko wymagania, wymagania i jeszcze raz wymagania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tu się kłania to promowane na kafie talerzowe a potem pretensje bo ciocia jadzia z bronkiem dlai tylko 200 a 1 tależyk kosztował 250zł a gdzie orkiestra i akohol. Ale nikogo nie obchodz, że oni za te 200 maja jedzenia na 2 tygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaproszeni czy raczej
zawiadomoienie o slubie - ok. Dopraszanie sie o COOKOLWIEK, tym bardziej na pismie jest nieeleganckie. Ale spokojnie mozna rozeslac poczta pantoflową ( w koncy to rodzina i bliscy znajomi),zeby przyniesli ksiazki zamiast kwiatów, a lista wsrod znajomych moglaby krazyc ( np przez swiadków zrobiona)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dalam za malo
I tu wychodzi delikatnosc zaproszonych - ja tem jestem nowoczesna i jak dostaje zaproszenie z wierszykiem, ze chca kisazke czy wino to sie bardzo ciesze a jeszcze bardziej jak lista siedzi w zaproszeniu i jest jakis telefon do osoby, ktora odznacza co kupione a co nie. Sama tez prosilam o ksiazki i wino bo wesele bylo u moich rodzicow gdzie mieszka jeszcze mlodsza siostra z astma i alergia na pylki wiec wiekszosc gosci od razu wiedziala, ze kwiatow ma nie znosic a reszta dowiedziala sie z zaproszenia. Mieszkam 1500 km od rodzinnego domu i co niby mialabym zrobic z ta zielenina? Zasuszyc i wiezc przez pol europy? A tak mam sporo fajnych ksiazek ze swojej listy, ktore chetnie czytuje i milo wspominam. kwiaty to forsa wyrzucona w bloto. A nie ma nic lepszego niz lampka wina i dobra ksiazka w zimowy wieczor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WG MNIE . . .
jakbym otrzymała samo "zawiadomienie" i to np tylko pocztą, a nie wprost od narzeczonych to bym to odebrała jako "zawiadamiamy że się pobieramy ale w gruncie rzeczy to spie...dalaj", a "zaproszenie" to dla mnie wyraźnie, osobowo do mnie skierowanie właśnie zaproszenie na ślub "właśnie ciebie zapraszamy i chcemy żebyś zobaczył nas na ślubnym kobiercu".... ale ja jestem z kresów wschodnich 200 lat za murzynami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WG MNIE . . .
a wierszyki są w porządku przynajmniej od razu wiadomo co kupić, a nie takie wymyślanie na siłę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hdtghdzhd
Jak nie chcecie kwiatów albo macie alergie to poproście gości żeby ich nie przynosili i tyle! A nie narzucajcie im co mają wam kupić, bo to jest oznaka braku kultury. Takie zachowanie jest skrajnie nieeleganckie i nie ma znaczenia jakie sa jego przyczyny. Ale oczywiście rozwiązanie zeby po prostu poprosić gości o nieprzynoszenie kwiatów nie przyjdzie wam do głowy bo prawda jest taka że jesteście pazerni, chcecie się obłowić w książki, na które szkoda by wam było wydać kasę. Jak ktoś ma klasę, to wie że się takich rzeczy po prostu nie robi. Ale to trzeba pewien poziom trzymać, a niewielu na to stać. Ale to też wyjaśnia, skąd taka masa rozwodów szczególnie wśród młodych par.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alvia
Dziwi mnie to oburzenie. każdy z nas ma znajomych na tyle bliskich, żeby iść na ślub, ale na wesele już nie. Właśnie znajomych a nie przyjaciół. Wiadomo, że do kościoła nikt nie przyjdzie z pustymi rękami, więc czy kupię kwiaty czy książkę to wsio rawno. A lista książek się przyda, bo przynajmniej wiedziałabym co kupić. kiedy widzę te tony kwiatów, których młodzi nawet nie oglądają, to żal mi tej kasy. A taki pomysł pozwala skompletować domową biblioteczkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grrrrr
a ja tam nie widzę problemu. Jak młodzi piszą, że nie chcą kwiatów a wolą cokolwiek innego to kupuję owo cokolwiek. A jak jest lista z opcją odhaczania to jeszcze lepiej. Odpada mi problem wymyślania. Akurat dobre wina stołowe to są takie za 10-20 zeta te trochę droższe udają że są lepsze i tu można różnie trafić albo na bardzo dobre albo na bardzo nie smaczne. Co za różnica czy kupię kwiaty, które wręczę młodej, ona od razu poda je któremuś ze świadków a świadek zaniesie do bagażnika, czy zamiast tego wręczę książkę/wino/karmę etc. A książka z dedykacją nawet jak zostanie potraktowana w ten sam sposób to sobie młodzi wezmą po roku i będą wiedzieli od kogo i z jakiej okazji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaka***
Na sam ślub to można iść bez zaproszenia,kościół jest dla wszystkich,a mówienie o prezencie jest po prostu bezczelne.Ja bym nie poszła wogóle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja zapytam z czystej
my tylko ustnie powiedzielismy co poniektórym (tym, o których wiem, że sie nie pogniewają), że kwiatów nie chcemy, nie mówilismy że chcemy cokolwiek w zamian tylko dodawaliśmy, iz jeśli komus będzie niezrecznie przychodzić z pustymi rekami to najwyzej kupic symbolicznie jedna różę czy innego kwiatka BEZ przyozdobienia ani nic, tak tylko, by coś w ręce było :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepsza bezczelność kupienia książeczki niż bilecik z słowami "chcemy kasę" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to ogolnie uważam że zapraszanie na SAm ślub to już jest przegięcie, albo sie zaprasza "od początku do końca" albo wcale. Dopuszczalne ewentualnie jest pozostawienia wolnego zawiadomienia w pracy(wtedy jesli ktoś ma ochotę przyjśc do kościoła to proszę bardzo). Czepianie się jednego słowa zaproszenie zawiadomienie jest z mojego punktu widzenia durnoctwem. Spójrzmy na to z technicznego punktu widzenia jeśli zamawiasz w drukarni 50 zaproszeń i 50 zawiadomień to zapłacisz paradoksalnie dwa razy więcej niż za 100 zaproszeń. Bo mimo że to tylko jedno słowo dla drukarni są to 2 różne składy. Im więcej jednego rodzaju tym cena niższa. Może młodzi też wyszli z założenia, że po co przepłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też
Najczęściej spotykam się z takim rozwiązaniem, że drukuje się zaproszenia (z tekstem zaproszenia na ślub) i oddzielnie wkładki (z zaproszeniem na wesele). Goście zaproszeni na całość imprezy dostają zaproszenia z "wkładkami". Nigdy nie spotkałam się z "obrazą majestatu" za to, że ktoś otrzymał zaproszenie na sam ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×