Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dennen

jestem zalamana

Polecane posty

Gość dennen

jutro rozpoczecie roku zaczynam 1 kl liceum wiadome nowe towarzystwo..nowa szkola:( ale teraz dopiero zrozumialam ze stracilam kilka bliskich mi przyjaciolek ktore znalam od podszewki od a-z ktore zupelnie gdzies indziej ida do szkoly...a ja sama jak palec oczywiscie mam jedna znajoma ktora bedzie ze mna do klasy uczesczac ale ona ma inne kolezanki ktore ida razem z nia...myslalam ze bedziemy razem siedzialy tak sie umawialysmy a teraz okazalo sie ze na kilku lekcjach bedzie ze mna siedziec jest mi bardzo smutno:( aktualnie placze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no rzeczywiscie masz problem
ja tez bym chciala taki miec :D jakos przezyjesz, dasz radę :) poznasz nowe kolezanki i kolegów, napewno nie bedziesz sama w takiej sytuacji. Głowa do góry, liceum to piękne czasy ajjj chciałoby się wrócić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mar--sia
nie przejmuju się! Początki zawsze są trudne. Ale uśmiech na twarz i do przodu. Pomyśl sobie że poznasz nowe osoby mmoże nawet lepsze od tej co z nią miałaś siedzieć. Nie ma co się załamywać to nowy kolejny etap w twoim życiu i ważne żebyś podeszła do niego optymistycznie i z wiarą że wszystko będzie świetnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
początki w nowej szkole są trudne. Pomyśl sobie, że nie ty jedyna teraz płaczesz i jesteś przerażona - zapewnia, ze to dotyczy aktualnie także kilku twoich nowych kolezanek z klasy ;) Zreszta - po tygodniu sama bedziesz w stanie rozpoznac kto jest "samotny" i możesz do niego uderzyć. Glowa do góry! każdy przez to przechodził, naprawdę! da się przeżyć! buziak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pocieszeniem dla Ciebie powinno być to, że większość osób będzie w podobnej do Twojej sytuacji, też nie będą nikogo znały i miały pełne gacie. Olej koleżankę, siadaj w ławce z kimś kto wygląda sympatycznie i tyle. Najlepiej z jakimś przystojnym kolesiem :P. Na rozpoczęciu roku jak będziesz stała już ze swoją klasą na apelu, zagadaj do samotnie stojącej sieroty i usiądźcie razem :). Proste rozwiązania zawsze są najlepsze ;]. Ehhh, liceum to było życie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w 1 klasie tylko siedzialam z kedna dziewczyna, ale ona razdko byla w szkole i nie zdala, apotem to jzu siedzialam sama. chyba ze kogos nie bylo to z kim siadlam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no rzeczywiscie masz problem
zakłopotana-współczuję Ci! Dla mnie siedzenie samej było karą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja chcialam jak najszybciej skonczyc to liceum... przez to siedziene glownie, jak siedzialam z kims to bylo duzo fajniej ... na szczescie jestem aktualnie juz po maturze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dennen
wlasnie sie tego boje panicznie ze kazdy usiadzie z kazdym a ja nie bo u nas jest nieparzysta liczba osob w klasie:( mysle wciaz o mojej przyjaciolce z ktora nawet dzisiaj sie spotkalam...boze my wszystko o sobie wiedzialysmy...nawet sie rozbieralam przy niej jak sie przebieralam...nawet brudy nieraz moje w pokoju znosila...nawet sprzatala mi w pokoju (chodzi mi o to jak mocno zwiazane ze soba bylysmy...i kilka mam takich kolezanek od dziecka jestem zalamana na tą chwile teraz dopiero do mnie to dotarlo...czuje że moze to sie odbic rowniez na nauce ze nie bede miala z kim siedziec...że strace chęć do chodzenia do szkoly bo u mnie tak jest..bylam taka szczesliwa ze jutro początek bo mialam pewnosc ze bede miala osobe do siedzenia pewną...przeciez sie z moja znajoma spotkalam w wakacje...milo było...a tu prosze..ze mna tylko kilka lekcji a wybrala kolezanki ktore zna od zawsze...i z ktorymi chodzila do gimnazjum...brak mi slow i łez...jestem moze histeryczką ale zawsze mam dobre wyczucie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze tak jest. Poznasz nowe koleżanki i tyle. Potem będą studia i co? Znowu rozpacz :). Tam też poznasz nowych ludzi- gwarantuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no rzeczywiscie masz problem
Słuchaj, ja jestem już sporo lat po liceum, ale miałam podobny problem jak Ty. Miałam bardzo bliską przyjaciółkę, razem się wychowywałyśmy, spędziłyśmy ze sobą pierwsze 15 lat zycia, nawet przedszkole to samo ;) aż tu nagle przyszedł czas na LO i okazało się,że dostałyśmy się do dwóch innych.Byłam załamana. Znałam tylko parę osób,i to tak na "cześć", nikogo bliżej. Ale jakoś się ułożyło, pogadałyśmy przed rozpoczęciem roku szkolnego, przed szkołą i potem poszło z górki. Niektóre problemy kochana rozwiązują się same.. :) Życzę Ci powodzenia, nie łam się!Będzie dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popopola
Nie martw się. Zapoznasz fajniejsze koleżanki:) LO to suuuper sprawa, ja skończyłam w tym roku i przykro mi, bo kochałam ta szkołę;) Buziaaaki:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dennen
witam ponownie..i nie myliłam sie..dzisiejszy dzien nie nalezal do udanych:( byc moze sama bede siedziala w lawce i na to wyglada...znajoma moja z klasy boczy sie jakby na mnie a miala ze mna siedziec:/ oszukala mnie i trzyma sie swojej kolezanki z ktora chodzila do gimnazjum:( nie mowila mi nawet tego! czuje sie źle..za to w innych klasach mam dobre znajome jedna nawet z podstawowki tylko kierunek jej klasy mi zupelnie nie odpowiada wiec przenoszenie byloby najgorsza rzecza...i co ja mam robic:( zobaczcie jakbym czuła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×