Gość NataaaalkaaS Napisano Wrzesień 2, 2010 Kurde , pomóżcie mi . Półtora roku temu zakochał się we mnie taki Kamil . Na początku nic do niego nie czulam ale jednak z nim byłam [ na siłę ] długo nie wytrzymałam i jakoś po miesiącu się rozstaliśmy . Później jakoś we wrześniu znowu zaczął do mnie pisać . i wtedy już zaczełam sie w nim zakochiwać no i wtedy wszystko zaczęło się pier**lić . Cały czas ze sobą zrywalismy , on zupełnie się zmienił nie traktował mnie juz tak jak kiedys . Chodziliśmy - zrywaliśmy ze sobą aż do czerwca .. wtedy ja się wkurzyłam bo on zaczął się w stosunku do mnie zbyt chamsko odzywać i zerwałam [ nie mowiąc już o tym , że poza 1 przerwą w szkole wgl. się nie spotykaliśmy ] w sierpniu spotkaliśmy się przypadkiem na boisku po czym on wieczorem napisal do mnie , że cały czas mnie kocha , że zrobi dla mnie wszystko , że jestem jego 2 połówką itp itd. [ w sumie pisał tak za każdym razem jak chciał mnie odzyskać ] na początu bylam nieugięta ale później .. zgodziłam się na spotkanie i wszystko było jak dawniej .. następnego dnia też się spotkaliśmy pisaliśmy sms'y czyli tak jak w prawdziwym zwązku być powinno , ale później znowu się olewaliśmy .. spotkalismy sie dopiero po 2 tyg. Dzisiaj w szkole przywitałam się z nim , po czym on zapytał tylko ' co tam ?' a kiedy chciałam żeby mnie pocałował to powiedział , że tego nie zrobi . [ a i jeszcze przytula sie z innnymi koleżankami w szkole ;/] Z jednej strony to widać , że mnie nie kocha ale po co za każdym razem kiedy zrywamy pisze do mnie , że mnie kocha itp, chce mnie odzyskać .. jak chodzimy na spacer też jest wszystko OK. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach