Gość paauluskaaa Napisano Wrzesień 25, 2010 Witam , nie wiem czy temat juz byl zalozony kiedys czy nie , ale mam strasznie klopoty z moim chlopakiem . Mam 17 lat , jestem z moim chlopakiem od poltora roku a od roku juz mieszkam w Anglii , on jest w Polsce ... jeszcze przed wyjazdem tutaj , tlumaczylam mu ze odleglosc moze wszystko zmienic i ze jeszcze jest czas zebysmy sie rozstali niz pozniej , bo to naprawde bedzie ciezkie ( i jest ) , ale on twierdzil , ze mimo naszego mlodego wieku damy rade , bo zalezy nam na sobie bo duzo razem przezylismy itd ( znamy sie od 7lat ) , dlatego zostalismy razem . Pierwsze miesiace po moim wyjezdzie byly ok , ale pozniej bylo coraz ciezej , zaczelismy sie klocic , zazdrosc zamienila sie w chorobe , a na dodatek obydwoje jestesmy cholernie uparci . On nie potrafi mnie juz przeprosic , jak cos zrobie nie odpowiedniego , wbrew niemu , zaraz musi sie czyms odegrac , to jest naprawde bolesne . Przykladowo wczoraj wrocil do domu , napisal mi sms i po tym jednym sms juz nie odp , napisal dopiero dzis rano , szukajac jakiejsc glupiej wymowki , dzis poszedl na jakis koncert u nas w miejscowosci , ja wczoraj chcialam mu powiedziec , ze cos ze mna nie tak bylam dzis w szpitalu na badaniach i wgl , napisalam mu o tym a on na to odpowiedzial sms jestem pijany nie zapytal co mi jest , nie zainteresowal sie, ze moge byc chora na cos powaznego , na dodatek jak mu to wypomialam dzwoniac do niego , to zaczal na mnie krzyczec , zloscic sie powiedzial tak bo Ty jestes swieta , jak go cos zapytalam odpowiadal teksatmi typu to samo wyzawal mnie od swietej krowy , on chyba nie jest odpowiedzialny , zbyt zlosliwy i nie wiem jak do niego dotrzec . Wiem , ze go kocham ,a on kocha mnie , ale psychicznie juz sobie nie daje rady , byly sytuacje , ze zeby normalnie spac musialam wziac mnostwo tabletek uspokajacych , to tez mnie przytlumilo i wgl , prosze was doradzcie mi , jak moge do niego dotrzec , jak moge w nim wzbudzic uczucia jakies .... czekam na komentarze i jakies sensowne odpowiedzi , a nie tylko krytyke , z gory dziekuje i pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach