Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mb1988

kocha się raz

Polecane posty

Historia jest długa ale nie będę się rozpisywać. Ten problem ciągnie się za mną już parę lat i każdego dnia nie wiem co zrobić. Siedzę w domu i myślę co zrobić...Mówią, że pierwsza miłość jest na całe życie i tak też chyba jest w moim przypadku. Byłam młoda, klasa maturalna - miłość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Kochałam na zabój czułam to co ponoć zdarza się tylko raz. Wszystko było prawie idealne . Tylko ja zakochana nie widziałam jak on mnie traktuje, jak nie potrafi mnie szanować.Wszystko było jak on chce, nie mogłam wychodzić z przyjaciółmi z nikim się spotykać bo zaraz była awantura .Za namową rodziców wyjechałam na studia do innego miasta niż chciał tego On ale zawsze kochałam , siedziałam tam zakuwałam i odliczałam do weekendu. Nie wytrzymał rozłąki. Jeden źle zaadresowany sms zmienił wszystko- zdradził mnie z swoją przyjaciółką. Świat wtedy legł mi w gruzach, popadłam w depresje z której udało mi się wyjść tylko przez rodziców. Byli na niego wściekli, nigdy mu nie wybaczą tego co mi robił. Byłam parę lat wolontariuszem i nauczyłam się , że moje problemy są niczym w porównaniu do tego co czują dzieci , których problemem jest czy będzie jutro co zjeść. Jednak czas poukładać swoje życie związałam się z facetem idealnym. Nikt mnie tak nie szanował, nikt tak jeszcze o mnie nie dbał jak On. Czułam się jak księżniczka , przez 2 lata nie usłyszałam złego słowa - zero awantur. Coś co wydawało mi się niesamowite. Jednak problem leżał w tym , że nigdy przez te lata nie zapomniałam o swojej pierwszej miłości. Mieliśmy kontakt, on namawiał mnie do powrotu a ja nie potrafiłam wybaczyć. Mówił, że się zmieni. Byłam po zaręczynach ale mój związek zaczął się sypać bo wracałam myślami, budziłam się rano i czułam , że ten facet z boku to nie jest ktoś z kim chce spędzić resztę życia.Pewnego dnia spakowałam się, zostawiłam całe swoje życie i wróciłam do rodziców. Kolejne załamanie tylko, że teraz to ja czułam się winna , że nie potrafiłam kochać tego faceta tak jak na to zasługiwał. Nie chciałam nikogo dłużej oszukiwać. Zabrałam się do roboty, mam teraz swój dobrze prosperujący biznes tylko , że za nic na świecie nie jestem szczęśliwa. Nic nie daje mi radości, siedzę w pustym domu przed komputerem i oddałabym wszystko , żeby się przytulić i powiedzieć kocha...Z moją pierwszą miłością mam kontakt , może i bym mu wybaczyła ale moi rodzicie nigdy . I jak mam żyć,pomiędzy jednym i drugi... Boje się, że jak dam mu szanse on to wykorzysta a ja chyba drugi raz bym tego nie wytrzymała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kattka11111
wiem niestety o co chodzi... mimo licznych zdrad nadal go kocham i chciałabym żeby do mnie wrócił... jestem w związku bo trudno mi sobie poradzić z samotnością ale to nie to samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta historia ciągnie się 8 lat. Nie wiem co dalej, z czego czerpać radość. Nic już nie cieszy. Pracuję od rana do nocy , żeby nie myśleć. Drugi raz bez miłości się nie zwiąże bo nie chce już nikogo skrzywdzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kattka11111
dokładnie to samo... zdarza mi się nawet że płaczę po seksie... nieraz chce mi się nawet w trakcie ale się powstrzymuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zamykałam oczy i marzyła o tym , żeby się skończyło. Kiedy on mnie przytulał ja się odsuwałam z moim pierwszym spaliśmy otuleni jedno w drugie. Ciągle czekam na smsa żeby się dowiedzieć co u niego. Tyle krzywdy mi zrobił, tyle złych słów padło.. Tylko czy do końca życia am być cierpieć.. a ile od twojego rozstania minęło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kattka11111
4 lata i nie zanosi się na poprawę chociaż bardzo się starałam i staram nadal , nie ogarniam już tego, tyle mi nakłamał ,tak bardzo mnie skrzywdził , na koniec mnie zostawił bo chociaż już nie miał żadnych boków to nie potrafił się pogodzić z myślą że mi to zrobił ( podobno ), zaraz po tym się rozpił ale jakoś go rodzice wyciągnęli na prostą , co robi dzisiaj ? pracuje u swojego ojca jak dawniej, mieszka sam , pewnie się z kimś spotyka ale nie wiem bo ja jestem daleko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kattka11111
nie był nawet moim pierwszym chłopakiem.. miałam 2 przed nim ,ale do żadnego nie czułam czegoś takiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×