Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zaklopotana rozdrazniona mama

Dziecko kolezanki zniszczylo mi sukienke! Jak sie zachowac?

Polecane posty

Gość zaklopotana rozdrazniona mama
No nic, najlepiej niech teraz udaje ze sie nie znamy. Swietne podejscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssssdfss
a może stało się jeszcze coś innego, a ty tak już zakładasz że to napewno to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
nic sie nie stalo, wiem, bo widzialam jej meza dzisiaj jak bylam z mala u lekarza. A ty przestan mnie wyzywac madralo, bo pomijajac strate finansowa to nikt normalny by sie tak nie zachowal i nie milczal. Wypadalo sie chociaz odezwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghe56
Mam pytanie do tych co uważają że to świństwo dopominac się o zwrot kasy czy jakieś zadośćuczynienie - a gdyby czyjś dzieciak podpalił wam samochód albo dom to też byście uważały, ze nic WIELKIEGO sie nie stało? Może zróbcie tak, że napiszcie na kartce jakiś tekst w stylu "za szkody do 50tyś zł wyrzadzone przez moje dziecko nie odpowiadam" i kartkę powieście dzieciakowi na szyi aby nikt do was pretensji nie miał. Kilka lat temu moja koleżanka zaprosiła do siebie inną kolezankę z dzieckiem. Jej dziecko wpadło na pomysł rozpalenia ogniska w jej domu. I prawie się mu to udało. Całe szczescie pożar ugaszono w czas ale straty oszacowano na ponad 20 tyś zł. I jeszcze matka młodocianego podpalacza się obraziła bo ktos jej zwrócił uwagę że powinna pilnowac dzieciaka i go uczyć że zapałkami się nie bawi. Nie ma znaczenie za ile była zniszczona rzecz i w wielu przypadkach nie chodzi o zwracanie kasy bo niekiedy zwykłe "przepraszam" i zaproszenie na kawę i ciastko wystarczy. Ale to że ktos udaję że sprawy nie było albo co więcej - robi z siebie jakąś ofirę to już zwykłe chamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
zadzwoniłam do kolezanki i powiedzialam jej co o tym mysle.skoro jej dzieciak zniszczył mi sukienke ma oddac mi kase albo spotkamy sie w sadzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7bvn
Tak w ogóle to na wesele powinnaś iść w worku na smieci i powinnas się wstydzić że się ładnie ubrałaś. Tu się odzywa zazdrość osób wypowiadajacych się - o! baba sobie kupiła kieckę za tysiaka! głupia baba! A dlaczego głupia? Bo powinna skobie kupić używaną z allegro za 99 zł, tak jak i one.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaklopotana nie pisz ze tu same mamuski ktorych dzieci sa swiete. tak ja napisalam zaproponowalabym zwrot za poniesione straty. a gdyby to mi cos zniszczono to pewnie bym odmowila zwrotu za to (ale tak jak pisze nie wiem jak to by bylo gdyby to byla wieksza kwota). mi mo wszsystko sam gest i chec zwrotu jest dla mnie wazna. jak np. ktos z nami gdzies jedzie dalej i zaproponuje ze sie dolozy do benzyny to odmowie. ale mimo wszystko milo ze zapyta. mialam kolezanke z pol roku wozilam ja do pracy i po pracy do domu i nigdy nawet sie nie zajaknela ze moze ona sie dolozy do benzyny pomo mo ze zaoszczedzala na biletach. i tak bym nie wziela ale sam fakt ze by zapytala odebralabym bardzo pozytywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw mówisz ,że droga sukienka i należy ci się kasa za nią, bo szkoda, a potem mówisz ,że jakby koleżanka ci coś powiedziała to byś nie wzięła od niej pieniędzy. Zaprzeczasz sobie. Skoro napisałaś ,że gdyby koleżanka cię przeprosiła , to byś kasy nie wzięła, to znaczy ,że nie jest ci ona tak potrzebna. Przeżyjesz i bez pieniędzy i bez tej sukienki. Daj sobie spokój nikt nie zrobił tego celowo, koleżance teraz wstyd i głupio, na przyjęciu proponowała ,że ci pomoże pozbyć się plam, pewnie chętnie by to zrobiła, ale po prostu boi się ,że będziesz domagała się sporej sumki , a jej na to nie stać. Skoro wiesz że jej nie stać to czemu uparłaś się tak żeby wyciągnąć od niej kasę, postaraj się być wyrozumiała. Co z ciebie za koleżanka, zamiast z nią pogadać , pójść na jakiś kompromis to ty obrabiasz jej dupę w internecie. A ona po prostu cię na tyle zna ,że woli do ciebie się teraz nie odzywać , nie dziwię się jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
o widze ze ktos uzyl mojego nicka. Nie dzwonilam do niej. A bo jestem wsciekla i myslalam o zwrocie pewnej sumy za sukienke skoro kolezanka teraz udaje ze sie nie znamy. Drazni mnie to strasznie i uwazam ze mam prawo byc zla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
dobrze, powiem wam jak było.tak popłynelismy z panem Antonim-to dziedek pana młodego, ze wyladowalismy w pokoju zabaw dla dzieci na figlach.dziadek mimo wieku byl taki napalony i nawalony ze wpadl w stolik i wylał na mnie cała zawartosc wody z kubka po malowaniu przez dzieci.ale co ja mam powiedziec staremu?ze sie z antonim gziłam?wiec zwaliłam na małego Jaska:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie za sto punktów
masz paragon na tą sukienkę? bo jak nie, to owszem mozecie sie spotlac w sądzie ale jak ona zalozy sprawe o wyłudzenie i szkalowanie:O proponuje zebys przy okazji robienia afery zalozyla rowniez sprawe pralni ze nie chcieli ci sukienki wyczyscic :O i organizatorowi tej zabawy dla dzieci ze bawiły sie choojowymi farbkami:O i kafeterii przy okazji ze ci racji nie przyznalismy:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
a czy ja gdzies napisalam ze bede zadac zwrotu kasy? Co ty za glupoty wypisujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
wszystkich was podam do sadu!i kurva tego dziadka antoniego tez na figle sie staremu capowi zebrało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
widze ze nie ma co tu juz pisac skoro jakies glupie baby (i pomyslec ze to matki) uzywaja mojego nicka i pisza pod nikim takie bzdury. Dziekuje tym normalnym za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówisz ,że sukienka była prezentem i dlatego dla ciebie wiele znaczyła, ale nawet jak ci koleżanka odda cześć kwoty to ci nie zwróci sukienki! Będziesz miała tylko parę groszy , które cie nie zbawią. Mi by było wstyd się tak upominać, to tylko rzecz. Jak by mi przypadkowo czyjeś dziecko poplamiło sukienkę, to próbowałabym sprać plamę, jeśli by nie zeszła to trudno. Na pewno bym się nie dopominała pieniędzy od osoby która jej nie ma. Powiedziałabym "dobrze kiedyś mi to wynagrodzisz, nie przejmuj się to nie twoja wina"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość callendariooooooop
tak na dobrą sprawę sukienkę powinnaś zdjąc zaraz po zaplamieniu i wtedy może plamaby zeszla. A tak po ptokach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
do meza kolezanki tez juz dzwoniłam powiedzialam ze skoro ona sie nie poczuwa to on ma mi oddac kase, w koncu bachor wspolny jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście ,że napisałaś że będziesz chciała kasy: zaklopotana rozdrazniona mama bo skoro sie nie odzywa to myslalam zeby sie upomniec zeby chociaz jakies koszty poniosla. Co w tym dziwnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szuruburuss
Ja nie rozumiem , jak mozna sie nieupomniec o pieniadze?przeciez to dodatkowy koszt dla niej . Ja sie upomnilam , co mnie to obchodzi jak dziecko zniszczylo to niech zaplaci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybym sie znalazla w twojej sytuacji, byloby mi glupio za kolezanke, ze nie ma odwagi sie odezwac i przynajmniej zapytac, jak z ta sukienka. Nie dzwonilabym do niej z prosba o zwrot pieniedzy, honor by mi na to nie pozwolil. Uwazam, ze kazda dorosla kobieta sama powinna wiedziec, jak sie powinna zachowac. A skoro kolezanka chowa glowe w piasek, to jest to dla mnie zenujace. Mysle, ze gdyby ona nie probowala sama uregulowac tej calej sprawy, to nasze stosunki troche by sie ochlodzily, bo nie wiedzialabym, jak sie w jej towarzystwie zachowac- udac, ze zapomnialam? ze nic sie nie stalo? ze to po mnie splynelo? Ja na jej miejscu zadzwonilabym do ciebie i zapytalabym, czy dalo sie sukienke wyczyscic (jesli tak, przejelabym koszty czyszczenia), jesli nie, zapytalabym, jak ci moge ta szkode wynagrodzic- oczekiwalabym jakiejs rozsadnej propozycji. Jesli bys powiedziala, ze nie chcesz pieniedzy, zaprosilabym cie do kawiarni, zaproponowala opieke nad twoim dzieckiem czy cos w tym stylu. No, ale jesli ona sie nie kontaktuje, bo jej glupio, to nie wiem, jak ona sobie wyobraza wasze nastepne (przypadkowe?) spotkanie. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnxfnryn
wielu rodzicom to sie nie podoba ale zanim dziecko skończy 18 lat to za wszystkie przewinienia i koszty zniszczonych/ukradzionych przedmiotów ponosza rodzice. nie chcecie brać odpowiedzialności za swoje dzieci to pytanie po co je macie skoro wstydzicie sie ich czynów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No niestety
Idac na wesele w drogiej sukience,tzreba brac poprawke na straty ewentualne...Tym bardziej ze dziecko nie zrobilo tego specjalnie.Rozumiem ze jestes wsciekla,ale na miejscu tej Twojej kolezanki tyez bym byla wsciekla gdybys sie o kase upomniala.Przefarbuj sukienke :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość svsycgtr
Angellss22 jaka ty jednak jestes glupia....żal....poza tym fajna z ciebie koleżanka. Mi byłoby wstyd się upomnieć obcej osobie a co dopiero koleżance. Autorko zrób jak uważasz, z jdnej strony trzeba upominac się o swoje a z drugiej czasami nie wypada. Przemyśl to jeśli zależy Ci na koleżance. Na pewno źle sie czuje z tego powodu i ma cichą nadzieję, że jej wybaczysz. pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To juz wszedzie trzeba brac pod uwage ewentualne straty??? To w czym przyjsc na wesele, zeby strat nie bylo? Przeciez to jedna z niewielu okazji, gdzie ludzie przychodza odpicowani i wydaja na te stroje duze pieniadze. No, chyba ze kazda mamuska nawet na wesele ubiera byle co, zeby nie bylo ew. strat :o Tak szczerze mowiac, to jako mama tego chlopca zadzwonilabym do tej calej firmy, ktora opiekowala sie dziecmi i pociagnela ja do odpowiedzialnosci. To oni dali dzieciom farby (niezmywalne!), wiec to oni powinni zadbac, zeby dzieci po zabawie umyly raczki. Male dziecko same nie pomysli, zeby sie umyc. Ten chlopczyk mogl podbiec do zupelnie obcej kobiety i ja wysmarowac tymi farbkami. Jak widac panie opiekunki punkt 18:00 zakonczyly prace i mialy to gdzies, ze dzieci siedzialy umorusane z ich inicjytywy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No niestety
Dobre wychowanie powonno w tym moemencie przemowic przez zalozycielke topiku,no sory!!! Ta kolezanka moze nie ma kasy zeby placic Ci za suknie? nie pomyslalas o tym?Moze ma powazniejsze wydatki i sprawy niz zawracanie sobie glowy twoja sukienka?Ja rozumiem gdyby to bylo u Ciebie w domu i jej dziecko by zniszczylo Ci jakas rzecz,mozna wtedy dac delikatnie do zrozumienia ze ta rzecz byla dla Ciebie wazna itp.... ze powinna kolezanka odkupic.Ale sukienka pobrudzona i to na weselu??? heh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmklm
ja stracilam "przyjaciolke" po tym jak zazadalam pieniedzy za zniszczony plaszcz, oczywiscie przez jej dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To tak trudno zadzwonic, przeprosic za straty i zaproponowac przejecie kosztow czyszczenia? Czy czyszczenie to az tak duze pieniadze? A jak nie, to mozna powiedziec, ze sie nie ma pieniedzy, ale mozna zaproponowac zadoscuczynienie w innej formie... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkmklm
oczywiscie nie zaluje, przynajmniej dowiedzialam sie z kim sie zadaje:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaklopotana rozdrazniona mama
ja sie nie upomnialam o pieniadze od kolezanki. Napisalam do niej smsa czy jutro na kawe skoczylam to mi odpisala tylko "niestety nie". Wiem ze unika mnie na pewno bo znam ja i nigdy tak nie odpisywala. Przykro mi z tego powodu ale nie mam juz zamiaru do niej sie odzywac a tym bardziej nie bede rzadac zwrotu jakiejkolwiek kasy. Aczkolwiek zawiodlam sie na niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oletynika
Po pierwsze NIE WIERZE w ta historyjke :P Na zadnym weselu nie ma chyba tak glupich opiekunek aby dzieciom dawac NIESPIERALNE :D farby. A na te wesele to rodzice w dresach dzieciaki zabrali? Tez pewnie jakos ladnie poubierane ;-) To raz. Dwa to pytanie KTO sprawowal opieke nad dzieckiem. Odpowiedz prosta - OPIEKUNKA. Jezeli ta osoba byla wzieta "z ulicy" to niech ona albo organizatorzy oddaja ta kase (autorki juz pewnie nikt nigdzie nie zaprosi i sprawa zalatwiona ;-) ). Jezeli z jakiejs agencji opiekunek to takie agencje powinny miec oplacone ubezpieczenie na roznego rodzaju wypadki, miedzy innymi zniszczenia jakis cenniejszych rzeczy. Ktos was niezle wrabia a wy juz 6 strone walkujecie temat :D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×